Oglądasz wypowiedzi znalezione dla hasła: ZDJĘCIA Z DRUGIEJ WOJNY
·
| Po przeanalizowaniu Waszych uwag i spostrzezen na temat nowych kamer, | zdecydowalem sie na zkup Sony TRV 740E. U mnie moge ja dostac za 3500 | z gwarancja. Podobno do zgrywania zdjec wystarczy, ze jest podpieta z | kompem przez USB, natomiast jesli chodzi o zapis filmu na twardym | dysku to jakiej uzyc do tego karty by nie kupic jakiejs kichy, a z | drugiej strony by niepotrzebnie nie przeplacac ?
dowolna karta byle niedroga dobrze jakby na pocżatek była np z ulead video studio(całaść około 200 zł).ulead video studio na początek jest poroste a jak ci sie spodoba zrobisz upgrade do ulead media studia.porogramy uleadu maja to do siebie zę sa dośc stabilne i w odróżnieniu np od pinacle stuydią pracuja bez problemu z kodekami zainstalowanymi w windows co jest dużym problemem przy pinacle.po za tym export do innych formatów z pinacle jest dośc ograniczony dp kodekóe pinacle których później nie czytaja poprawnie inne programy np virtual dub.przerabiałem to jeszcze na wersji pinacle studio 4 i puściłem to za 50 zl bo nie dało sie ani divx zrobic ani porzędnego mpeg2 a analog capturowało tylko w pół palu.z wyższej półki od 200 zl w góę poszukaj w internecie karty cameo . za niewiele ponad 400 zł masz profesjonalny pakiet ulead media studio 6 VE + adorage magic 1.zrobisz na tym więcej niz ci potrzeba przez długi caas(do momentu aż będziesz chciał sam gwiezdne wojny zrobic) za cenę wrecz symboliczną.
|
Ja niestety coraz czesciej mysle, ze przy tym sztywnym narzucaniu znaczen, zastosowan itp. komus mozg wypadl i nie wrocil na swoje miejsce (bo np. wywalenie target jest jak dla mnie co najmniej chore). Owszem - mozna... tylko tak po prawdzie... po co? (klasyczna odpowiedz w stylu "bo ja nie lubie dodatkowych okien" tu nie wystarcza). Sztywne zapatrzenie sie na "ulatwienia dostepu" spowodowalo (wg mnie oczywiscie) zapomnienie o tym, ze komputery naprawde trafily "pod strzechy" i wiekszosc userow jak np. kliknie w zdjecie w galerii czy link zewnetrzny to nie chcialaby tracic otwartej strony "z widoku" - a klikania drugim klawiszem myszy (nie wspominam o klasycznej jednoprzyciskowej myszy Mac'a - bo o tym mam wrazenie nikt nie pomyslal) i wybieranie otwarcia w nowym oknie po prostu nie potrafia (ew. nie chce im sie - ale to porownywalne do "bo ja nie lubie" ;-) ). OK - to tak na marginesie - nie chce zadnej swietej wojny o standardy ;-D. To byly pytania retoryczne.
Belin
|
Ludzie, czy wy wszyscy mówicie o prof. Witoszu? U nas na uczelni ten prof. podobne rzeczy robił, hehe. Kiedyś słyszałem, że motyw był taki (może na innej uczelni a może nawet inny prof. ;)): Wchodzi panienka na egzamin, po jakiś 5min. wychodzi z trzaskiem drzwi i mówi: - ale z tego Witosza to jest alfons, dał mi pałę! W tym momencie drzwi się otwierają, wychodzi prof. bierze jej indeks, wpisuje 3 i mówi: - ale dbam o swoje ku*wy!
Tak był taki prof. ale nie na AE w Katowicach a w Krakowie i nazywał sie Boniecki (sorry imienia nie wspomnę). Były prezydent m. Krakowa który ponadto znany był ze swoich iście extrawaganckich sposobów uciszania Rady Miasta gdy ta w wolnych wnioskach zaczynała się przekrzykiwać. Z reguły wtedy ściągał but z nogi (tak jak zrobił to tow. Chruszczow na sesji ONZ kiedyś) i uderzajać w stół krzyknął: - Cicho chuje ! Z reguły zapadała grobowa cisza :-)) Inny motyw z Bonieckiego (miałem przyjemność tego osobiście wysłuchać). Wykład dotyczył gospodarki japońskiej. Boniecki wszedł na salę w swoim skórzanym plaszczu a'la SS, w kapeluszu i z aktówką pod pachą. I zaczął: - Cesarze japońscy, po drugiej wojnie światowej, aby nie ocipieć skupili swoją uwagę na nauce. .... Dzień dobry Państwu. Po czym zdjął płaszcz i zaczął się wykład
pozdr. Willy
|
A w niedziele bedzie jeszcze kilka punktow do przodu .....
I z czego sie cieszysz baranie? W takim przypadku cokolwiek ten nieudaczny skłócony sejm wymyśli to Kaczor podpisze. Aż sie boje rządów Pisuarów. Przecież to ta sama ekipa co były AWS, Unia Wolności, SKL, KongresLibralno Demokratyczny itp. Tuskto niestety mniejsze zło, ale przynajmniej byłaby jakaś kontra dla Kaczorów Apropos, dawaj taksy Po powrocie z wojny w Zatoce Perskiej dziennikarz pyta na lotnisku spadochroniarza: - Co będzie pierwszą rzeczą jaką uczyni pan po powrocie do domu? - No wie pan... Nie widziałem żony 6 m-cy... No rozumie pan... - No dobrze. Co będzie drugą rzeczą po powrocie do domu - Zdejmę spadachron...
|
| | Heh... Fajne... Przeszedlem 5 :)
| http://www.plastelina.net/games/bagsnsigns.html | Dodatek po 5 :) | -- | pzdr | Pedroz [BB]
Ta lampe tez? JAK???? Gosia
bardzo prosto :) za pierwszym podejsciem ja zrobilem :))
sosen
tax: Ostatni spadochroniarz wraca do Stanów z wojny w zatoce. Na lotnisku reporter pyta go o to, jaka będzie pierwsza rzecz, która zrobi, gdy znajdzie się już w domu.
- Jest to bardzo osobiste pytanie - mówi żołnierz - Mam piękną, młodą żonę, której nie widziałem od ośmiu miesięcy.
No tak rozumiem - odpowiada reporter - W takim razie jaka będzie druga rzecz, która zrobisz?
- Cóż, myślę że zdejmę spadochron
|
| Matematycy dzielą się na trzy grupy: tych co potrafią liczyć i tych co | nie potrafią. Ludzie dzielą się na 10 grup.
^^^^ grupy Na tych co rozumieją kodowanie binarne i na tych co nie rozumieją.
^^^^^^^^^^^^^^^^^ system binarny (raczej) suchar (^C^V):
Starszy Francuz poszedł do spowiedzi: - Ojcze, na początku drugiej wojny światowej zapukała do moich drzwi piękna dziewczyna i poprosiła, żebym ją ukrył przed Niemcami. Ukryłem ją na strychu i nigdy jej nie znaleźli. - To był wspaniały uczynek, nie powinieneś się z tego spowiadać. - Niestety ojcze, ja byłem taki słaby, a ona taka piękna i powiedziałem jej, że za schronienie na strychu musi spędzać ze mną każdą noc. - No cóż, to były ciężkie czasy, gdyby Niemcy odkryli, że ją ukrywasz z pewnością by cię zabili i miałeś prawo się obawiać. Jestem pewien, że Bóg weźmie to pod uwagę i osądzi twoje uczynki sprawiedliwie. - Dziękuję ojcze. To mi zdjęło kamień z serca. Czy mogę jeszcze o coś zapytać? - Oczywiście, pytaj. - Czy muszę jej powiedzieć, że wojna już się skończyła?
|
słuchajcie jak to właściwie jest z tym parowozem, bo już zgłupiałem - to Pt31 czy 47? niby ma zamkniętą budkę, ale ma 2 kołpaki na dachu. co ciekawe ma napis: "CYLINDER PAR.SERII PT-31 NR.CYLINDRA 55 PRÓBA WODNA 22.5.71" tabliczka pochodzi z zntk wroclaw
Spokojnie, Doktorze. To jest z całą pewnością Pt47-137. Jednak Austriacy upodobnili ją sobie do Pt31, które w czasie wojny tam jeździły i chyba zapadły głęboko w pamięć. Na pierwszy rzut oka upodobnienie polegało na: ścięciu przednich krawędzi wiatrownic, zainstalowaniu oddzielnych kołpaków dla zbieralnika pary i piasecznicy oraz zdjęciu kołpaka zaworów bezpieczeństwa. Tyle tylko, że w Pt31 zbieralnik pary umiejscowiony był na samym początku drugiego dzwona walczaka, a dalej za nim (w kierunku komina) była piasecznica. W Pt47 jest akurat odwrotnie - zbieralnik jest w połowie drugiego dzwona. Pt47 ma więcej wyczystek kotłowych nad stojakiem no i inną wentylację budki maszynisty. Co do tabliczki na cylindrze, to mogła zostać pozyskana z jakiegoś wraka Pt31 na złomowisku (w 1991 roku w Zębcu był np. Pt31, co widać na fotce P. Mierosławskiego zamieszczonej na mojej stronie, http://www.holdys.pl/tomi/index.php?id=galerie/psmk/index), poza tym ZNTK Wrocław zakładały chyba różne tabliczki, bo np. w Pt47-104 z Muzeum Kolejnictwa jest tabliczka od Ty45 (http://www.holdys.pl/tomi/galerie/muzeum_kolejnictwa/pt47-104-5.jpg). Pozdrawiam, Tomi
|
Przy okazji sie zapytam czy istaniala druga szopa w Klodzku ? Bedąc tam w zeszlym roku czy dwa lata temu stwierdzilem istnienie budynku przypominajacego mala 3 stanowiskowa szope. Tu go widac. http://kolej.one.pl/foto/53/1129634391.jpg
Cześć! A wiesz, że nigdy nie zwróciłem uwagi na ten budynek... Wizualnie go kojarzę, ale nic poza tym. Na zdjęciu faktycznie wygląda na taką mini-szopę... szopkę :-) Brak torów wskazuje, że jeżeli nawet nią był, to stracił jej funkcję jeszcze przed 1945r bo po wojnie raczej nie dokonywano tu poważnych zmian. No, może poza faktem, że w 1974 r wyburzono budynek dworca Kłodzko Miasto... Szkoda, bo fajny był. Jak będę w okolicy, to się przyjrzę tej "szopce". Zdrówka!
|
Witam! No wiec dzis zrobilem dwa zdjecia - jedno parowozowni: http://www.royal.prv.pl/parowozownia.JPG Niestety, aby uzyskac perspektywe taka jak przez I wojna, Carrefoura musialoby nie byc...
Drugie zdjecie zrobilem temu palacykowi - nie wiadomo skad http://www.royal.prv.pl/dziwnybudynek.JPG
Czekam na ew.sugestie,
Pozdrawiam, Piotr Aleksander Rozalski
|
[ciach]
Po wojnie dworce prowizorycznie odbudowano. W miejscu Petersburskiego stanęły budynki dyrekcji PKP, a perony z prowizorycznymi zabudowaniami dworca teraz przemianowanego na Wileński przeniesiono bliżej Białostockiej. Po Dworcu Kaliskim nie pozostał ślad. Dopiero w 1932 r. podjęto budowę nowoczesnego Dworca Głównego - miał zastąpić burzony Dworzec Warszawsko-Wiedeński, na którym w latach międzywojennych wysiadały ówczesne VIP-y i goszczone w Warszawie głowy państw. Z Dworcem Brzeskim (dzisiejszym Wschodnim) Główny połączyła linia średnicowa, przecinająca Wisłę nowym mostem kolejowym, a pod centrum miasta biegnąca tunelem. Główny, zaprojektowany przez znakomitego architekta Czesława Przybylskiego, wypełniony dziełami rzeźby i malarstwa, miał być jednym z symboli miasta. Niestety, wybuch wojny uniemożliwił jego ukończenie. W 1944 r. został wysadzony w powietrze.
[ciach] Jestem szczęśliwym posiadaczem dwóch książek opisujących Warszawę lat międzywojnia. "Portret Warszawy lat międzywojennych" Emilii Boreckiej i "Warszawa międzywojenna" Dobrosława Kobielskiego. W jednej i w drugiej jest kilka ciekawych zdjęć o tematyce kolejowej. Zainteresowanych proszę o maila na priv, to wyślę skany.
pozdr
sluzbowo
|
Czesc! Ile wyprodukowano BR52 z tendrem kondensacyjnym? Czy jezdzily po terenie Polski? Czy po wojnie ostal sie jakis?A ile BR 52 mialo kociol wodnorurkowy? Pozdraw Storch
Czesc Nie wiem ile wyprodukowano BR52 z tendrem kondensacyjnym ale wiem ile BR53 ( mallet ) były to dwie sztuki. Tendry w tych maszynach nie różnią się zbytnio ( przynajmniej wizualnie ), z tego co widziałem na zdjęciach to w BR52 stosowano tendry kondensacyjne w układzie osi Bo' Bo' oraz Co' Bo' natomiast w BR 53 były to tylko Co' Bo' . Moim zdaniem to lokomotywy z tymi tendrami nie wyszły po za fazę prototypu, a ich ewentualny rozwój przerwał koniec drugiej wojny. Choć firma PIKO robi model BR52 w barwach SNCF ale kiedy się do Francji dostał tego to nie wiem. Pozdrawiam Piotrek Kozłowski
|
... Teraz moje pytanie: Jadac do Pily zauwazylem, ze szlak jest czasem jedno czasem dwu torowy. Miejscami widac jeszcze slady po drugim torze. Miejscami natmist nic nie widac. Czy ta linia do Pily byla Kiedys w calosci dwutorowa, Jesli nie to na jakich odcinkach jest, byla dwutorowa. Z jakiego powodu zdjeto drugi Tor?
za germancow 2 tory byly miedzy poznaniem a pila miedzy wojnami juz tylko do rogozna i chyba od granicy do pily(Koenigsblick- Schneidemuehl) a po '45 tylko do mostu na Warcie przed Obornikami-Miasto i Oborniki miasto- Oborniki ale tam uzywany jest tylko tor 1 oraz odcinek Dziembowko pila
|
Myslalem ze po wojnie juz tego promu nie uzywano, nie przypuszczalem ze chcialo im sie to naprawiac. Nie przyszlo mi tez do glowy ze pociag wyprawiano w 2 ratach, na ogol promy kolejowe maja np. dwa tory, i pociag dzieli sie na dwa kawalki rownolegle do siebie, a tu byl tylko jeden tor. Najwyrazniej te dwa zdjecia roznia sie w czasie, jedno wskazuje uzywana przeprawe, drugie zarosniete tory i resztki cumowni.
Dziwie sie ze w ogole im sie chcialo w takie cos bawic, ale byc moze wiazalo sie to z inna struktura przejazdow (kiedys taki chlop jak jechal to wor ziemniakow na targ wiozl wiec takie bezposrednie polaczenie bylo wygodniejsze :)
Pozdrawiam, MC
|
Np. ciekawy jestem kiedy bylo robione zdjecie przeprawy promowej http://www.artfoto.pl/zkd/images2/archiwum/arch5.jpg widoczny jest tam koziol oporowy - czy ta przeprawa byla kiedykolwiek czynna w sensie wjezdzania pociagu na prom? Moi znajomi z Zulaw twierdza ze kolejka byla tylko skomunikowana z promem - pociagi czekaly na obu brzegach na pasazerow plynacych promem.
Tak było w późniejszym okresie. Wydaje mi sie to logiczne - operacja wtaczania pociagu na prom jest dosyc skomplikowana, szczegolnie na rzece o zmiennym poziomie i pradzie.
Jednak prom "Świbno" przeprawiał pociągi do czasu kiedy został zabrany do ruskich, potem wszelki słuch o nim zagniął. Jak twierdzą starsi, po wojnie przeprawiany był tylko jeden wagon (a w nim poczta) z lokomotywą, następnie po przybyciu na drugi brzeg zabierał wagony po pociągu w przeciwnego kierunku, a tamten pociąg jego wagony po drugiej stronie.
Ponadto aby parówz jechał zawsze "kominem do przodu" prom trójkątował na Przekopie Wisły. Wynikało to z układu torowego podjazdów na wał.
Ma ktos zdjecia pociagu na promie?
Nie posiadam ale widziałem takie zdjęcia. Pozdr, WL
|
Witam ! Mam do was drodzy grupowicze takie małe pytanie. Gdzieś kiedyś czytałem że prawa autorskie tracą ważność po 50 latach. Wiadomo że z seri EL.100 drugą wojne światową przetrwała jedynie EL.106 czyli późniejsza EP01-01. Czy w takim razie mogę zgodnie z prawem umieścić na mojej stronie zdjęcia pozostałych lokomotyw EL.100 znalezione w sieci ?? Pytanie jest oczywiście retoryczne ponieważ tych zdjęć poza dwoma bardzo niskiej jakości po prostu nie znalazłem. A może ja słabo szukam i takie zdjęcia jednak gdzieś są, lub może ktoś z was ma takie zdjęcia w domu ???
PS. Przy okazji szukania tych zdjęć natknąłem się na ciekawe zdjęcie : http://www.pkp.pl/historia/1923-1930.html. Jest ono umieszczone przy roku 1927 i jest przy nim dopisek o EKD i OKl27. Parowóz to na pewno nie jest, więc może chodzi o EKD. Jednak pantografu też tam nie widze. Więc czy nie jest to jakaś pomyłka, czy EKD używało pojazdów spalinowych ?? Bo bardziej mi to przypomina SN51 który stoi w Skierniewicach.
|
Witam ! Mam do was drodzy grupowicze takie małe pytanie. Gdzieś kiedyś czytałem że prawa autorskie tracą ważność po 50 latach. Wiadomo że z seri EL.100 drugą wojne światową przetrwała jedynie EL.106 czyli późniejsza EP01-01. Czy w takim razie mogę zgodnie z prawem umieścić na mojej stronie zdjęcia pozostałych lokomotyw EL.100 znalezione w sieci ??
Jezeli znany jest autor zdjęć, wówczas autorskie prawa majątkowe wygasają po 50 latach od jego śmierci, zaś jeżeli twórca nie jest znany - od pierwszej publikacji, a gdy utwór nie został opublikowany - od jego ustalenia, chyba że przed upływem tego terminu nazwisko twórcy zostało za jego zgodą ujawnione. Pedro
|
| Witam. | Patrzę wlasnie na zdjecie tego kibelka. Podpis pod zdjeciem brzmi: | Wjazd pierwszego pociagu elektrycznego do Grybowa 20 grudnia 1985 r. Gdzie takie zdjecie mozna zobaczec ? Jest gdzies w necie ? [...] A czy to nie byl 57-866 ? No chyba, ze mi sie cos...
W necie chyba tego zdjecia nie ma. Posiadam drugi tom ksiazki: Grybów. Studia z dziejów miasta i regionu. Oprocz w/w fotografii sa jeszcze inne: most kolejowy na rzece Białej sprzed wojny, ruiny tegoż mostu z 1945 roku, drewniany most kolejowy wybudowany tam przez Rosjan oraz fotografia "nowego" mostu na Bialej z dwoma parowozami :) Nie mam skanera, niestety, ale moglbym sprobowac zrobic zdjecie cyfrakiem, za jakosc jednak nie odpowiadam z wiadomych wzgledow ;) "Tykacz" to jednak 864. Pozdrawiam
|
Użytkownicy, których czytniki grupują posty po ich tytułach właśnie dostają przez nas szału. No tak... To to jest przystanek osobowy... Ale trochę głupio, żeby Kłodzko miasto miało rangę taką, jak Stary Wielisław na ten przykład :-) Hmm. Rzeczywiście nie ma tu mozliwości zmiany kolejności pociągów... Wiesz, że nigdy mi to do głowy nie przyszło. I tutaj udzieliła mi się rutyna, bo dla każdego mieszkańca nomenklatura wygląda tak "na głównym / na mieście" i dla każdego jest to "stacja PKP"...
Jest jeszcze jeden trop. Otóż właśnie w latach 70-tych były plany, by zrobić z Miasta stację, czyli poszerzyć teren pod nią ...
Czy ten pomysł pojawił się w latach 70-tych, czy może wcześniej? Jest już przecież przygotowany drugi peron a nawet schody prowadzące na tenże. Wszystko wygląda tak, jakby już na ukończeniu była rozbudowa - tylko wstawić torowisko i wiatę. To przygotowali Polacy? Ja kiedyś zasłyszałem, że plany rozbudowy stacji Glatz Stadt Bahnhof pojawiły się jeszcze przed wojną i zamysłem było wypuszczanie właśnie z Miasta pociągów do Kudowy i Stronia. A swoją drogą, Kłodzku wciąż się marzy węzeł kolejowy w centrum. http://bip.um.klodzko.pl/ zdjecia/strat-zal1.doc [tabelka, pkt 8] Zdrówka!
|
Tzn kiedy było robione to zdjęcie ? Wie ktoś ?
Zaczne od tego,że przed II wojną światową,co do dokładnej daty to na pewno przed 1935 rokiem kiedy tą halę zdemontowano[była to druga z kolei hala wtym miejscu].Można próbować oczywiście snuć wnioski co do daty wzgledem szczegółów,ale np.austriackie zwrotniki były stosowane do II wojny światowej i dopiero przez Niemców zunifikowane.
|
Cześć :-) Cześć :)
Najpierw pomyślałam, że ten 'wibrator' to tradycyjna wibra, ale...
Wibrator premią przy zakupie komórki [...] Co wy na to? Zastanawiam się, czy te wibratory są jakieś unisex, czy odrębne dla panów i dla pań, szkoda, że nie zamieścili zdjęć ;))
A po co panom wibrator? Chciaż kiedyś pamiętam, jak w środku wojny w mieście default w stoisku z drobnymi urządzeniami elektrycznymi w Juniorze zobaczyłem taki... hmmm... to się nazywało ,,aparat do masażu twarzy'' ;-))) Ja nie wiem, może panowie do tego mają tego używać, ale ja się nie znam, no i pamiętam też, jak Drozda z takim drugim sobie jaja z tego robił w Sexcesach ;-))))) Wazelina czy piętno dla pomysłodawcy tej promocji? Może jednak wazelina - w razie gdyby chciał z niej sam skorzystać... ;)
Piętno - zerżnęli z naszych ;-))) Pozdrawiam, Carrie
Również pozdrawiam :-)
|
... za to co zrobili. Zawsze mi było żal tej republiki, gnębionej przez ruskiego żołdaka, ale dzieci to już przesada! Siedzę bezsilny i wkurwiony, jak mozna?? Jestem w stanie zrozumieć podrzynane gardła Ruskom w mundurach puszczane w formie pamiątkowych filmików w net, oni idąc na wojnę się tego spodziewali, a czego się ma spodziewc dziecko idące do szkoły? Każdy kto ma dzieci mnie zrozumie, facet jestem twardy, ale widząc zdjęcia z tej jatki trudno powstrzymać łzy i wściekłość. Piętno po wsze czasy terrorystom mordującym dzieci. Drugie piętno Ruskim, nigdyn nie będą w stanie uratować 99% zakładników.
|
... za to co zrobili. Zawsze mi było żal tej republiki, gnębionej przez ruskiego żołdaka, ale dzieci to już przesada! Siedzę bezsilny i wkurwiony, jak mozna?? Jestem w stanie zrozumieć podrzynane gardła Ruskom w mundurach puszczane w formie pamiątkowych filmików w net, oni idąc na wojnę się tego spodziewali, a czego się ma spodziewc dziecko idące do szkoły? Każdy kto ma dzieci mnie zrozumie, facet jestem twardy, ale widząc zdjęcia z tej jatki trudno powstrzymać łzy i wściekłość. Piętno po wsze czasy terrorystom mordującym dzieci. Drugie piętno Ruskim, nigdyn nie będą w stanie uratować 99% zakładników.
Nie poperam takich akcji ale to co w Czeczeni się dzieje uwierz mi jest gorsze. Był kiedyś reportaż jak głową dziecka rosyjscy rzołnieże grają w piłkę jak na oczach rodziców gwałcą ich 13 letnią córkę jak wykonują egzekucje na oczach rodziców jak traktują dieci w Czeczeni. To też mnie kurwica bierze to co było w trakcie tej akcji to nic w porównaniu do tego co rosjanie na terytorium Czeczeni wyprawiają. Czisza? Nikt o tym nie powie. Jak reporter nakręci taki film to niszczone są mu dowody ewentualnie nie zaginie. NIE POPIERAM TAKICH AKCJI TERRORYSTYCZNYCH ALE RÓWNIEŻ NIE POPIERAM MOLESTOWANIA PSYCHICZNEGO JAKIM OBDAROWUJĄ RZOŁNIEŻE ROSYJSCY CZECZENÓW.
--MS
|
A czy w związku z tym całym nieszczęsnym Szengen, DB Region nie może zatrzymywać się w Stobnie Szczecińskim w kierunku na Grambow,
Chyba wystarczyłaby kwestia dogadania. Ale do tego są potrzebne chęci. czy Warzymicach, Przecławiu
Warzymice i Przecław są na tej samej wysokości tylko po obu stronach toru, chyba ze mówisz o wąskotorowych Warzymicach? Jeżeli to drugie to mija się z celem, gdyż stacyjka była/jest w środku pola a ponadto odległość między tym byłym przystankiem a jakąś sensowną lokalizacją koło Przecławia wyniosłaby nie całe 1000 metrów. i Kołbaskowie w kierunku na Tantow? Trzy ostatnie przystanki są wprawdzie nieczynne od wojny ale pewnie znaleźliby się pasażerowie do Niemiec czy do Szczecina nawet?
Trzebaby budować wszystko od nowa. Z Kołbaskowa zostały tyle: http://mpaw.joomlaserwer.com/ zdjecia/kolej/duze/db/vt628-639[1].jpg + pare płyt upamiętniających rampę.
|
Czy na Śląsku kręcą obecnie jakiś film dokumentalny ? Może następne odcinki serialu telewizyjnego "Dom 2", "Daleko od szosy", itp.
http://gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/462753.html Bogusław Wołoszański, autor cyklu "Sensacje XX wieku" demaskującego kulisy drugiej wojny światowej, ponownie gości z ekipą filmową w Gliwicach. Tym razem realizowane są zdjęcia do nowego odcinka traktującego o nieznanych dotąd planach brytyjskiego Zarządu Operacji Specjalnych SOE, dotyczących zamachu na Hitlera.
Plany te powstały podobno na podstawie obserwacji działań polskich partyzantów na Pomorzu, którzy w jednej z akcji wysadzania pociągów o mały włos nie uśmiercili przywódcy III Rzeszy.- Śląskie lokacje nadają się do naszych celów doskonale. Okolice Wisły, tamte ukształtowanie terenu posłużyły nam za plan do scen pokazujących Hitlera w jego willi w Obersalzbergu. W czwartek, od 9.30, zaczynamy kręcić pod Pyskowicami, gdzie wspaniały skansen parowozów pomógł nam przygotować zdjęcia z wysadzania pociągu. W piątek przenosimy się do Gliwic, gdzie doskonałe, bogate wnętrza Willi Caro, po drobnych adaptacjach, zagrają pokoje brytyjskiego Zarządu Operacji Specjalnych - mówi Wołoszański.
|
http://i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/34853088.jpg
Pruska seria T11, oznaczenie na PKP - OKi1. Na zdjęciu widać numer (chyba) 7559 i jeżeli na budce jest prowizorycznie przyczepiona tabliczka z orzełkiem, to zapewne jest to maszyna z dyrekcji berlińskiej (7559 Berlin, wcześniej nr 2161), wyprodukowana przez zakłady Borsiga w 1904 r. z numerem fabrycznym 5423. Parowóz ten przed wojną nosił oznaczenie OKi1-13, od 1941 r. oznaczenie Deutsche Reichsbahn 74 102 (w tzw. drugim obsadzeniu po skasowanym w 1935 r. parowozie tej samej serii), po 1945 r. został w Polsce i jeździł jako OKi1-10. Skreślony w 1957 r. zarządzeniem CZT2a/90/89/57. Pzdr, Tomisław Czarnecki www.holdys.pl/tomi
|
| http://i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/34853088.jpg Pruska seria T11, oznaczenie na PKP - OKi1. Na zdjęciu widać numer (chyba) 7559 i jeżeli na budce jest prowizorycznie przyczepiona tabliczka z orzełkiem, to zapewne jest to maszyna z dyrekcji berlińskiej (7559 Berlin, wcześniej nr 2161), wyprodukowana przez zakłady Borsiga w 1904 r. z numerem fabrycznym 5423. Parowóz ten przed wojną nosił oznaczenie OKi1-13, od 1941 r. oznaczenie Deutsche Reichsbahn 74 102 (w tzw. drugim obsadzeniu po skasowanym w 1935 r. parowozie tej samej serii), po 1945 r. został w Polsce i jeździł jako OKi1-10. Skreślony w 1957 r. zarządzeniem CZT2a/90/89/57.
Super! Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. :-) Zdjęcie podobno zrobione po wojnie na stacji Żary.
|
Witam. W książce Stanisława M. Koziarskiego wyczytałem taką informację: "Linia skrótowa Legionowo- Nasielsk (o długości ok. 25 km) z łącznicą w kierunku Świerczy i tymczasowym mostem na Bugo- Narwi była budowana przed wojna, ale nie została uruchomiona". No właśnie, nie została uruchomiona, a w cegle "Lato 1939" widnieją na tej linii dwie pary pociągów. To jak było na prawdę? Drugi cytat z tej książki: " Po zakończeniu działań wojennych, ze względu na prowizoryczny charakter budowy, została zdemontowana. Pozostały po niej most kolejowy przez Narew został wykorzystany dla przeprowadzenia rurociągu Przyjaźń<". Czy ktoś posiada zdjęcie tego mostu? Czy w terenie pozostały jakieś ślady po tej linii?
Pozdrawiam Mariusz Senderowski Bytom- Miechowice
|
Witam! Miałem dziś fajny przypadek na Fabrycznym. Korzystając z pięknej pogody, postanowiłem wykonać pare fotek na dworcu. Ledwo zacząłem cykać, a za plecami wyrósł mi sokista i mówi, że jest zakaz fotografowania. Ja mu na to, że nie ma. On, że jest. I tak przez dłuższą chwile. Mówie mu, że nawet w rozporządzeniu nie ma takiego zakazu, a ten, że jest i ma je nawet w kanciapie, możemy zobaczyć. No to ok. Dali mi to rozporządzenie (w kanciapie siedział drugi) i im czytam, że nie ma zakazu, chyba, że zarząd kolei wprowadzi czasowo taki. Więc sie pytam, czy taki wprowadzono ostatnio, bo nic nie słyszałem. Troche zamilkli, ale gościu wpadł na genialny pomysł: "Jest wojna i jest zakaz! A skąd mam wiedzieć, czy pan zdjęć do Iraku nie wyśle?" ??? I weź tu z takimi gadaj... Poszedłem do naczelnika stacji, szefa nie było, więc mnie wysłali do administratora nieruchomści, który to zadzwonił do sokistów i powiedział im, żeby se jaj nie robili, na wszelki wypadek dodając, że udziela mi pełnego prawa do focenia. Poszedłem jeszcze do sokistów z uśmiechem na twarzy, no i skwitowali: 'No teraz to ok!'. Pozdrawiam!
|
Witam! Miałem dziś fajny przypadek na Fabrycznym. Korzystając z pięknej pogody, postanowiłem wykonać pare fotek na dworcu. Ledwo zacząłem cykać, a za plecami wyrósł mi sokista i mówi, że jest zakaz fotografowania. Ja mu na to, że nie ma. On, że jest. I tak przez dłuższą chwile. Mówie mu, że nawet w rozporządzeniu nie ma takiego zakazu, a ten, że jest i ma je nawet w kanciapie, możemy zobaczyć. No to ok. Dali mi to rozporządzenie (w kanciapie siedział drugi) i im czytam, że nie ma zakazu, chyba, że zarząd kolei wprowadzi czasowo taki. Więc sie pytam, czy taki wprowadzono ostatnio, bo nic nie słyszałem. Troche zamilkli, ale gościu wpadł na genialny pomysł: "Jest wojna i jest zakaz! A skąd mam wiedzieć, czy pan zdjęć do Iraku nie wyśle?"
Niech Ci udowowodni, ze jest wojna. Wedlug zapisow ustawy zasadniczej napewno nie w .pl Pozdrowienia, T. Ciemnoczułowski
|
Witam! Miałem dziś fajny przypadek na Fabrycznym. Korzystając z pięknej pogody, postanowiłem wykonać pare fotek na dworcu. Ledwo zacząłem cykać, a za plecami wyrósł mi sokista i mówi, że jest zakaz fotografowania. Ja mu na to, że nie ma. On, że jest. I tak przez dłuższą chwile. Mówie mu, że nawet w rozporządzeniu nie ma takiego zakazu, a ten, że jest i ma je nawet w kanciapie, możemy zobaczyć. No to ok. Dali mi to rozporządzenie (w kanciapie siedział drugi) i im czytam, że nie ma zakazu, chyba, że zarząd kolei wprowadzi czasowo taki. Więc sie pytam, czy taki wprowadzono ostatnio, bo nic nie słyszałem. Troche zamilkli, ale gościu wpadł na genialny pomysł: "Jest wojna i jest zakaz! A skąd mam wiedzieć, czy pan zdjęć do Iraku nie wyśle?" ??? I weź tu z takimi gadaj... Poszedłem do naczelnika stacji, szefa nie było, więc mnie wysłali do administratora nieruchomści, który to zadzwonił do sokistów i powiedział im, żeby se jaj nie robili, na wszelki wypadek dodając, że udziela mi pełnego prawa do focenia. Poszedłem jeszcze do sokistów z uśmiechem na twarzy, no i skwitowali: 'No teraz to ok!'.
Skąd ja to znam :))) . Identyczną szopkę miałem w Rzeszowie (o czym zreszt niżej pisałem) , tyle że wtedy miałem pecha bo była sobota i naczelnika nie było . Musieliśmy się użerać z sokami i dopiero po 15 min. nas wypuścili z pouczeniem , że "nie wolno bo jesteśmy w stanie wojny" . Idioci do kwadratu !
|
Co do wagonu pierwszego na Twoim zdjęciu to nie mam żadnego pomysłu. Te drzwi na końcu wagonu do niczego mi nie pasują, zwykle drzwi były w środku.
A o które zdjęcie Ci chodzi? Umówmy się, że chodzi o zdjęcie z działu Cennik. Tam drugi wagon, to typowy brankard osobowy, a pierwszy (w dolnym rogu), to prawdopodobny pocztowy. Opanceorzone jest 2/3 wagonu, część dla strażnika nie jest opancerzona. Przesuwne drzwi są metalowe a deski z drugiej strony i od czoła wzmocnione blachą. Co do podłogi, to nie miałem okazji zaglądać pod wagon. BTW który wagon jest "pancerny"
Odpowiadam wyżej. BTW2 może to jest wagon towarzyszący z pociągu pancernego "Kabycz" :-)))
:-)))) | Z drugiej strony - więzienie w Raciborzu mogło być dobrym klientem dla | takiej więźniarki. To byloby nieopłacalne - 2 przesiadki samochód/furgon - pociąg w Plani poźniej w Markowicach ) i w Gliwicach?
Przed I wojną? Pociąg docierał wtedy do samego Raciborza, a przewożenie więźniów koleją było szybsze i bezpieczniejsze niż konnym wozem.
|
| Witam
| Jeden z tuneli na linii Kłodzko - Wałbrzych, między Jedliną Górną, a | Wałbrzychem ma dlugosc 1560 m, a drugi 1601 m. Jako pierwszy powstał ten | krótszy, w latach 1876-1889, dłuższy drążono w latach 1907-1912. Po | wojnie jeden z torów zlikwidowano. | Interesuje mnie więc, którym tunelem dziś kursują pociągi- dłuższym, czy | krótszym. Proszę o pomoc kto wie:)
| pzdr
| Marcin Bg
Ma ktoś zdjęcia krótszego i dłuższego? Czy w tym nieużywanym są jeszcze tory?
Pozdrawiam Piotrek
Nie ma torów, przez pewien czas prowadził tamtędy dziki skrót pieszo-rowerowy. Jak szedłem przez ten tunel ostatnim razem to zauważyłem że w środkowej części tunelu (gdrie jest połączenie obu tuneli z komorą boczną i szybem biegnącym z powierzchni ziemi kilkadziesiąĹ§ metrów wyżej) oberwał się strop i na środku tunelu leży kopiec kamieni i ziemi. Wtedy było tam jeszcze sporo miejsca żeby swobodnie przejść. Ogólnie przejście wydawało mi się zawsze bezpieczne, chociaż błotne, mokre i ciemne (koniecznie latarka), ale jak jest teraz nie wiem. Pozdrawiam Ksawery Drużycki
|
Czy ktoś wie, jakie były standardy oferowane ówcześnie w każdej z tych klas - szczególnie mi chodzi o pociągi dalekobieżne* (pospieszne etc.) - i jakie były ceny (ewentualnie namiar na źródła).
Pierwsza klasa w pociągach dalekobieżnych to był megaluksus: hebanowe boazerie, pluszowe kanapy, kryształowe klosze, itd. Ceny - generalnie horrendalne, podróż koleją w ogóle przed wojną była nieprzyzwoicie droga, a na pierwszą klasę to już mogli sobie pozwolić tylko najbogatsi - dosłownie. Druga klasa to był mniej-więcej standard dzisiejszej pierwszej, a trzecia - mniej więcej dzisiejszej drugiej. "Mniej-więcej", bowiem w 3 były raczej drewniane ławki, choć niekoniecznie. Sporo zależało od typu wagonu i wyposażenia. W każdym razie przy zdeklasowaniu wagony 2 klasy zostały zaliczone do 1, wagony 3 do 2. Stare wagony 1 klasy zdemolowano i przystosowano do nowych standardów, o ile coś jeszcze zostało z dawnego luksusu. Żeby sobie uświadomić czym była 1 klasa przed zdeklasowaniem wystarczy zobaczyć zdjęcia dawnych wagonów mieszanych i różnicę rozmiarów okien (przedziałów) w klasach. Warto zresztą zwrócić uwagę, że 1 klasa najczęściej występowała w zestawieniu 1/2/3, czasem 1/2 - praktycznie nie było całych wagonów 1 klasy, chyba że jakieś wyjątki do luksusowych pociągów lub pospieszne wagony motorowe. To ze względu na cenę i dostępność "jedynki". Mało kto nią jeździł - głównie oficjele (darmocha) i bogaci biznesmeni. Oczywiście po zdeklasowaniu wagon 1/2/3 stawał się 1/2, a 1/2 - całą 1.
Pac
|
Cholera wie, to juz wtedy byly elektryczne?
No ba! I to jakie! Np. E94 - ponad 3MW mocy! W sumie wszystko jedno najwyzej porobie zdjecia kilku rodzajow, chodzi ogolnie rzecz biorac o taka ktora mogla byc przez NIemcy uzywana podczas drugiej wojny swiatowej.
To bardzo szerokie pojęcie! Czy chodzi o koleje DR? To polskie konstrukcje też by pasowały. Czy były jakieś liczne serie polskich lokomotyw, które nie zostały przynajmniej częściowo przeniesione do Reichu? Skoro nawet OKz32 były w Bawarii... Maciek
|
To bardzo szerokie pojęcie! Czy chodzi o koleje DR? To polskie konstrukcje też by pasowały. Czy były jakieś liczne serie polskich lokomotyw, które nie zostały przynajmniej częściowo przeniesione do Reichu? Skoro nawet OKz32 były w Bawarii...
Mysle ze moze byc, ja tu tylko sprzatam, zrobie zdjecia i niech moj pracodawca juz sobie wybiera co mu jest potrzebne. Tak wiec ponawiam prosbe o podanie polozenia lokomotyw ktore mogly byc uzywane przez Niemcow podczas drugiej wojny swiatowej. Z gory wielkie dzieki!
Wayne
|
Mysle ze moze byc, ja tu tylko sprzatam, zrobie zdjecia i niech moj pracodawca juz sobie wybiera co mu jest potrzebne. Tak wiec ponawiam prosbe o podanie polozenia lokomotyw ktore mogly byc uzywane przez Niemcow podczas drugiej wojny swiatowej.
Jakby ktos jeszcze mogl mi udestepnic dane (albo wskazac gdzie szukac) jakie lokomotywy byly gdzie w Niemczech podczas wojny wykorzystywane to juz wogole bylbym w niebo wziety. Dzieki Wayne
|
Ty2 ładnie utrzymany stoi w okolicach katowickiej lokomotywowni (hale wachlarzowe ok. 500 metrów od dworca PKP w kierunku Załęża. To najbliżej. Ty2 to niemiecka lokomotywa WOJENNA, produkowana od 1942 roku we wszystkich wytwórniach taboru kolejowego w okupowanej Europie, w Polsce po wojnie ok. 1500 tych maszyn stanowilo podstawę trakcji towarowej PKP. Z przedwojennych pruskich najbliżej masz do Pyskowic (Tp4), Tarnowskich Gór (Tp1), Krzeszowic, gdzie stoi TKw2. Ale generalnie najlepiej do Chabówki, gdzie jest w czym wybierać, tylko się spytaj cobyś nie porobił zdjęć austriackim.
JH
| To bardzo szerokie pojęcie! Czy chodzi o koleje DR? To polskie | konstrukcje też by pasowały. Czy były jakieś liczne serie polskich | lokomotyw, które nie zostały przynajmniej częściowo przeniesione do | Reichu? Skoro nawet OKz32 były w Bawarii...
Mysle ze moze byc, ja tu tylko sprzatam, zrobie zdjecia i niech moj pracodawca juz sobie wybiera co mu jest potrzebne. Tak wiec ponawiam prosbe o podanie polozenia lokomotyw ktore mogly byc uzywane przez Niemcow podczas drugiej wojny swiatowej.
Z gory wielkie dzieki!
Wayne
|
witam.. w dniu wczorajszym (poniedzialek) odwiedziel Unislaw by wykonac troche zdjec pociagu 12.02 z Miezimesti do Walbrzycha. Troche pozwiedzlem okolice i nawet zaliczylem przejscie nad tunelem I zauwazylem nad skrajem urwiska nad tunelem resztki konstrukcji slupa kratowego..idac na tunelem do wylotu znalazlem jeszce jedna 'resztke' po trasie i podobna trzecia na urwiskiem z drugiej strony. Zastanawiam sie po co te slupy byly ?? czy to sa resztki po dawnej elektrifikacji..Jakies obejscie trakcji ??
Linia przed wojną była zelektryfikowana, bodaj nawet jako pierwsza w regionie.
|
W Bydgoszczy były 2 takie parowozownie. Jeszcze w czasie I wojny światowej były obie, nie wiem kiedy tą drugą zburzono. Budynek administracyjny z czerwonej cegły widoczny tutaj po prawej stronie zdjęcia: http://stud.pam.szczecin.pl/~wizard/details.php?image_id=7212 a tu po lewej: http://stud.pam.szczecin.pl/~wizard/details.php?image_id=6973 znajdował się pomiędzy dwiema identycznymi halami. Pozdrawiam! FB
|
| A teraz co? Komuna dobudowala zakretow? Czy tak po prostu szyny sie | pokrzywily? | Ten argument chybiony jakis chyba... | Najpierw zlikwidowano przejscie dla pasazerow, potem linia miala | znaczenie tylko lokalne, potem nie remontowano, w miedzyczasie zdjeto | jeden tor, teraz zaroslo...
Nie przesadzajmy! Chyba nie byles na imprezie 01.07. Gubinek - Zagan - Jankowa? Szlak utrzymany w bdb stanie!
Zwłaszcza nastawnie w Jasieniu !!! A tak na poważnie to tor szlakowy jest rzeczywiście w niezłym stanie natomiast drugiego toru nie odbudowano od czasu zakończenia wojny. Pozdrawiam,Robert Krzysik MK z Malczyc.
|
Sputnik ćwoku jeden ! To teren wojskowy ! Wejdź tam, a napewno będziesz miał nie lada atrakcje !
Rozumiem, że na "wojskowej kolejce wąskotorowej" nie wolno robić żadnych zdjęć. Jest to bowiem obiekt strategiczny. A po drugie parowozy ztcw tam chyba nigdy nie służyły, tylko od zawsze spalinówki - parowozy w magazynie amunicji i mat. wybuchowych ??? Weź się zastanów i nie pisz głupot.
Musiały na początku służyć. Nie słyszałeś nigdy o parowozach bezogniowych ? W Gazowni Tarnogaj we Wrocławiu stoi pomnik takiego właśnie wąskotorowego pasożyta. Jakoś nie słyszałem, aby od zawsze przez wosjko używane były spalinówki . No chyba, że po wojnie. Nie znam żadnych wąskotorowych spalinówek polskiej przedwojennej produkcji.
|
Mam takie pytanko odnosnie tego wielkiego mostu kolejowego w Tczewie ( zdjecia za kilka dni wrzuce na siec). Kiedy go zbudowano ? Na jednym jest tor, a drugi wyglada tez, jakby kiedys byl kolejowy, ale teraz jest na nim asfalt...
Najpierw wybudowano waski most drogowo kolejowy (po prawej stronie patrzac od strony Tczewa). budowe mostu ukonczonow w 1857 roku, a pierwszy pociag na trasie Tczew - Malbork przejechal po moscie 12 pazdziernika 1857 roku. Po tym moscie odbywal sie ruch pojazdow drogowych wstrzymywany na czas przejazdu pociagu. Coraz wiekszy ruch pociagow wymusil budowe drugiego mosty tym razem tylko kolejowego dwutorowego. Budowe nowego mostu ukonczono w 1901 roku, stary most przeznaczono wylacznie do ruchu pojazdow drogowych. W czasie II wojny swiatowej mosty byly wysadzane dwukrotnie. Najpierw we Wrzesniu 1939 roku przez Polakow, a potem przez wycofujace sie wojska niemieckie. Niestety, przez te zabiegi mosty stracily niepowtarzalny klimat z neogotyckimi bramami wjazdowymi na mosty oraz wiezyczkami na podporach przesel starszego mostu. Z tych wiezyczek pozostaly tylko cztery. Bedac w poctawowce organizowalismy wypady na "Mosty lisewskie", wchodzilismy na wiezyczke i po ceglanym pomoscie przechodzilismy nad przeslem mostu na druga strone do drugiej wiezyczki.
|
Witam wszystkich MK ! Czy ktos wie moze czy miedzy Smetowem a Opaleniem Tczewskim znajduje sie jakis most kolejowy
Zostały tylko filary, most jest w Toruniu, a z tego co pamiętam kiedyś ze Świata Kolei to przez kilka miesięcy po wojnie był tam most zastępczy (drewniany?), ale szybko został rozebrany. Niedługo w Świecie Kolei ukaże się artykuł o tym moście. Na stronie Macieja Olędzkiego są zdjęcia zeszłorocznej imprezy "Autobusem po Borach Tucholskich" i jest tam jeden widok na filary tego mostu od strony Opalenia. Adres http://kolmatej.republika.pl/
A właśnie dziś na "Imprezie Hansela" dojedziemy rano do Wisły z drugiej strony - od Kwidzyna do Grabówka. Pewnie będą zdjęcia. Jak wrócę to dam też na swoją stronę skan mapy topo 1:25000 tych okolic.
Pozdrowienia z Sopotu, śpiący już Witek Rybiński http://strony.wp.pl/wp/witek602/pkp.html "Robocza stronka PKP"
|
Zostały tylko filary, most jest w Toruniu, a z tego co pamiętam kiedyś ze Świata Kolei to przez kilka miesięcy po wojnie był tam most zastępczy (drewniany?), ale szybko został rozebrany.
To nie sa filary I-go mostu opalenskiego. Te obecnie sterczace z nurtu Wisly jak rowniez przyczolki pochodza z okresu II-ej WS. Niedługo w Świecie Kolei ukaże się artykuł o tym moście.
Sam czekam niecierpliwie Na stronie Macieja Olędzkiego ...
Alez oficjalnie :) są zdjęcia zeszłorocznej imprezy "Autobusem po Borach Tucholskich" i jest tam jeden widok na filary tego mostu od strony Opalenia. Adres http://kolmatej.republika.pl/
A bedzie wiecej. A to dlatego, ze .... A właśnie dziś na "Imprezie Hansela" dojedziemy rano do Wisły z drugiej strony - od Kwidzyna do Grabówka. Pewnie będą zdjęcia.
Bylim, zdjec porobilim, jak odbitki zrobim, to wrzucim gdzies w siec i rozglosim. PoZdrowia
Maciej
|
e, wersja cywilna. Każdy bogaty burak (sam widziałem kilka identycznych podczas pobytu w Moskwie) coś takiego może mieć
To drugie zdjęcie jest reklamowe, Hummer jest cywilny, nie ma nic wspólnego z wojną w Czeczenii. Co do pierwszego - nie wiem, ale jest na nim inny pojazd. REMOV
|
Miałem tylko pretensję o obśmiewanie przy jego "pomocy" eksperymentów z alternatywnym źródłem kauczuku.
rozdziale o Łysence było zdjęcie z PGRowców zbierających mniszek gumodajny. Nie pisałem przecież że to z jego powodu to robiono czy coś w tym stylu. W poprzednich postach było że eksperymentowali z tym Niemcy, potem Rosjanie a ja dopisałem że także po wojnie w Polsce to trwało. A że było to w rozdziale o Łysence... nie ja tak tę książkę ułożyłem. lokalizacji, tez można by odczytać to jako obśmiewanie eksperymentu (od czego jestem baaardzo daleki bo sam jestem chemikiem i trochę lat pracuję w różnych laboratoriach więc eksperymentuję niejako na co dzień :) ) Niezaprzeczalne jest że bez eksperymentowania (i zwiedzenia wielu ślepych zaułków) nauka nie poszłaby do przodu. A z drugiej strony jeśli do nauki zaczynają się mieszać różne "idee" (mam na myśli np. politykę czy też religię) nie wychodzi jej na zdrowie naginanie do ich założeń. Pozdrowionka Arkady
|
| Ale rzeczywiście część 76 z 1943 roku ma już koła żebrowane. | Koła były zresztą zamienne. Są nawet znane zdjęcia wozów z częścią | kół | jednego i resztą drugiego rodzaju oraz 85 z kołami nieżebrowanymi. | Bo te ostanie byłu partie produkowane z kołami pełnymi. Ostatnie partie czyli mniej więcej od kiedy? Już po wojnie czy
wcześniej? ;)))))))))) Ostatnie wymienione przez Ciebie ))))))))))))))
Generalnie "85" można spotkać na 3 rodzajach kół: - pełne z gumą - całkiem możliwe ze była to jakaś partia przejściowa z 76 na 85, może w jakimś zawodzie ostały się takie to montowali takie; - żebrowane z gumą - te są najpopularniejsze - żebrowane (falowane) z gumą, takie jak w T-54/55/62 - ale to już dzieje powojenne. pozdr
|
Mam 2 rodzaje wyjasnien :) Pierwsze, bardziej prawdopodobne to to ze zdjecie jest z 1991r. Pod sam koniec wojny czy juz po wojnie Motorpool w jednym ze szwadronow z 11th ACR wylecial w powietrze. Jezeli sie nie myle wybuchla amunicja, w kazdym badz razie nie mial ten wybuch nic do czynienie z Irakiem. Do tej pory kraza zarty na ten temat. Drugie to moze byc zdjecie rupieciarni do ktorej zwozone sa zniszczone pojazdy ale to jest watpliwe. Robert
|
W nowym Time'ie sa zdjecia z Palestyny. Jest takie z 2 strzelajacych Palestynczykow: jeden trzyma jakas krotka wersje M-16, drugi... chyba Mausera, albo Lee-Enfielda, cos z II wojny w kazdym razie. To mogl byc nawet ten sam koles ;)
Agca i Oswald? Nie mogl byc, bo oswalda wkrotce po zamachu zamordowal Ruby. A zamach na papieza byl "nieco" pozniej. I z tego zo wiem, ani Oswald, ani Agca, ani Kennedy, ani Papiez nie sa palestynczykami, wiec PO CO TEN POST W TYM WATKU??? Tez piszesz na bance, jak Babcia? :))))) MS
|
| W nowym Time'ie sa zdjecia z Palestyny. Jest takie z 2 strzelajacych | Palestynczykow: jeden trzyma jakas krotka wersje M-16, drugi... chyba | Mausera, albo Lee-Enfielda, cos z II wojny w kazdym razie. | To mogl byc nawet ten sam koles ;)
Agca i Oswald?
Nie. Ten na zdjeciu w gazecie i wyczynowiec sprzed paru tygodni (zart). Naucz sie czytac.
|
| Jakby amerykanie czy brytyjczycy nie mieli nic ciekawszego do | roboty, niz bardziej wkurzac narod iracki. Wierza w te klamstwa ciemne masy | i buslikopodobni. Jedni z niedoinformowani, drudzy z zacietrzewienia. Jako w pewnym sensie (wyrazam krytyczny stosunek wobec obecnej polityki USA i Izraela oraz sprzeciwiam sie wojnie w Iraku.) "buslikowpodobny" chcialby stanowczo zapewnic cie, ze ja w to nie wierze. Oczywiscie kazda generalizacja jest nie dobra, bo moze sie tak zdarzyc (chyba nie zaprzeczysz), ze Amerykanie beda chcieli zwalic jakas swoja porazke na partyzantow irackich. Ale generalnie uwazam, ze jest to bzdura.
p.s.1 ciezko strzelac celnie rakietami z budki na hotdogi :) Duzo latwiej z Apache'a, a tez nie zawsze sie trafia w to co sie celowalo, przynajmniej wg oficjalnych tlumaczen :)
p.s.2 ciemne masy wierza w to, bo nienawidza Amerykanow, a nie dlatego, ze nie czytaja amerykanskich gazet, bo to jak rozumiem uznajesz za niedoinformowanie. A czy ty jestes doinformowany? Znasz obie wersje zanim wyciagniesz wnioski czy poprzestajesz na doniesieniach Onetu i TVP1?
Ech. Sorki. Tak wlasciwie, jedyny przeciwnik wojny w Iraku ktory mnie drazni niemozebnie co jednym swoim postem (pastwienie sie nad zdjeciami trupow poleglych cywili /zolnierzy, czy wyliczanie kolejnych zabitych co dzien zeby daleko nie szukac i zbyt wiele oczywistosci nie wymieniac), to sam Buslik. I wlasciwie takie zachowanie chcialem okreslic jako B.-podobne. Kazdego kto poczul sie urazony (Buslik excluded :/ ) przepraszam.
|
| Pamietasz Wehrwolf (Werwolf ?) ? | Chodzi Ci o to co probowalo byc partyzantka w wykonaniu Niemcow po 2 wojnie | swiatowej ? Dokladnie o to. Troche jednak tego dzialalo i nie rzucilo broni bo Adolf "kipnal".
Na zachodzie to sie sami rozwiazali zaraz, na wschodzie o chyba jednak brali przyklad nie z polskiej, a francuskiej partyzantki ;) Ogolnie Niemcy sie zalamali i byli bardzo bierni (proces zbrodniarzy w Norymberdze byl chroniony raczej przed grozba zlinczownaia ich przez tlum, niz odbicia). | Wojsko partii BAAS przestanie byc IMO sluchane jak Saddama nie bedzie. Wojsko partii BAAS ? A co to za wojsko bo ztcw to jest armia i gwardia republikanska (no i specjalna) i do tej pory jakos zadna nie kwapi sie do masowego kapitulowania jak w '91, a slyszac wypowiedzi Irakijczykow z Bagdadu i obserwujac to co przekazuja koresponedenci to mam wrazenie ze w Bagdadzie bedzie drugi Stalingrad.
Jak zobaczylem zdjecie satelitarne Bagdadu, to mnie zatkalo. Jak ktos gada o "desantach na dachy", to chyba zartuje...
|
co to jest SDI i czy wiadomo cos o systemach nowszych ?
Gwiezdne wojny Reagana. Wiadomo. Przecież właściwie większość amerykańskich systemów "antybalistycznych" powinna być w stanie zdjąć satelity na niskich orbitach. Więc masz NMD, THAADa i system USNavy. Rosjanie - nie wiadomo. Teoretycznie, to oni mają zarówno plany bojowej stacji kosmicznej, jak i system jej wynoszenia. Energia w 1986 (88?) wynosiła 90 tonowy moduł Poljus, będący prototypem bojowej stacji kosmicznej. Jakiś bład w oprogramowaniu spuścił wszystko w klopie - ładunek nie został wyniesiony poprawnie. Potem już za brakło im czasu/pieniędzy, a i Gorbi nie bardzo miał wolę do prowadzenia takich prac.
a wiadomo cos o systemach (naj)nowszych? i co to jest ABM ??
System przeciw pociskom balistycznym. nie jestem specjalista, ale wnoiskujac z tego, Rosjanie moga w dosyc latwy sposob oslepic wrogie systemy szpiegujace - czy dotyczy to tez systemu "tarczy antyrakietowej" ?? skad wiec u nich taki sprzeciw, system jak widac dotyczy malych panstw bez ww. mozliwosci
Nie wiem, czy łatwy. Robili to 20 lat temu, natomiast robili to np. w oparciu o infrastrukturę w Szary-szagan, a to przecież teraz Kazachstan. Z drugiejstrony, przez te 20 lat mogli cuda wykombinować. Mikrofale, plazma... ALAMO
|
[...] I tak się zastanawiam, jako że w rejonie Itum-Kale wzmocniono jednostki i wprowadzono spadochroniarzy, czy Rosjanie nie rozwalą czegoś w Gruzji...
To zależy co mają według Ciebie mają rozwalić. Obozy, nazwijmy je tak umownie, czeczeńskie, to i możliwe. Ale nie wierzę, aby zdobyli się na jakikolwiek akt wrogi wobec Gruzji. Po pierwsze, to cholernie trudno udowodnić Gruzinom, że wspierają te obozy. To wielkie góry, ludzi nie jest tam dużo, plemienno-kastowe społeczeństwo. Diabli wiedzą, kto swój, a kto wróg i co robi w górach. Po drugie Gruzini zawsze mogą udowodnić, że nie posiadają sprzętu umożliwiającego taką akcję jaką podejmują Rosjanie (chodzi mi głównie o zdjęcia satelitarne, jak również lotnictwo). Po trzecie toczą swoją własną wojnę z "terrorystami" z Abchazji. I tu zaczynają się schody. Bowiem skoro w wojnie Abchazko-Gruzińskiej głównie brali udział Czeczeni, raźno wspierani przez Rosjan, to dlaczego Gruzja ma wspierać Czeczenów? Przecież równie dobrze mogą ze swoich obozów przejść do walki z Rosją, jak i Gruzją! Ot i kaukaski kocioł...
No a po czwarte, Gruzja pcha się jak może w kierunku NATO. A przed wszystkim BB. I ma sukcesy. A więc w tej chwili naruszenie suwerenności Gruzji przez Rosjan raczej nie ma sensu.
|
Szanowny Maćku Natomiast co do gwiazdki: mógł to być stopień wojenny ale formalnie uznany nawet pod koniec lat dwudziestych tylko z wcześniejszym starszeństwem. Jak patrzyłem na różne spisy oficerów np. jakiegoś pułku to było to bardzo powszechen że uznawano komuś stopień (często już w rezerwie) nawet w 8-10 lat po wojnie. No i okazja do okolicznościowej fotki była.
Właśnie taką okolicznościową fotkę dziadka mam w swoich zbiorach rodzinnych. Odpwiedzią o "porucznikostwie" byłem zaskoczony, bo dziadkowi z nauką było raczej nie po drodze (takie czasy). Z drugiej strony nie podejrzewam dziadka o mistyfikację z pożyczeniem munduru. Była to pamiątkowa fotka przywieziona z czynnej służby. Niestety nie wiem gdzie służył, a CAW odpowiedział, że gdybym znał datę powołania itd. Dlatego moje pytania. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Jeśli nie znajdę dokumentów w jakimś archiwum, zdjęcie będzie dla mnie nadal zagadką. Pozdrawiam Waldemar Fronczak
|
http://info.onet.pl/679125,12,item.html Reporter Reutersa Desmond Boylan wykonał dwa zdjęcia.
Na jednym z nich polski komandos przekazuje Amerykanom irackiego jeńca.
Na drugim, polscy i amerykańscy komandosi pozują z amerykańską flagą pod portretem Saddama Husajna w Umm Kasr. Widoczny na nim jest dowódca jednostki płk Roman Polko.
A oprócz tego:
Fotografię polskich żołnierzy z jednostki Grom, przekazujących Amerykanom wziętych do niewoli w porcie Um Kasr irackich żołnierzy, zamieściły niemal wszystkie czeskie dzienniki, relacjonując przebieg wojny w Iraku.
Ta fotografia wywołała znów falę dyskusji o stanowisku Czech wobec irackiego konfliktu.
|
No no, Spielberg i Hanks wczuli sie w II wojne na dobre. Po Ryanie, Band Of Brothers zrobili teraz film dokumentalny o operatorach (kamerzystach) wojennych. Swietne (!!!) zdjecia z pierwszej linii frontu, takie ktorych jeszcze nikt nie widzial - goraco polecam, pierwszorzedna rzecz. Jedna sytuacja mi sie najbardziej "podobala", niemiecki czolg zajal swietna pozycje i szachowal cala okolice. Mial sie nim zajac ciezki T26. Operator posuwal sie za tym czolgiem i sfilmowal moment zniszczenia niemieckiego czolgu (slabo bylo widac ale to chyba byla Pantera albo Tygrys Krolewski). Pierwszy pocisk walnal w ten czolg z ktorego zaczela uciekac zaloga, drugi pocisk ucial nogi dowodcy ktory zostal na wiezy, czolg stanal w plomieniach, facet spalil sie, reszta uciekla. Niesamowite zdjecia !
Dokument bedzie lecial co hakis czas na Canal +. Np: dzis o 18 .
RED BARON
*********************************************** Ziemia jest pieklem innej planety
|
No no, Spielberg i Hanks wczuli sie w II wojne na dobre. Po Ryanie, Band Of Brothers zrobili teraz film dokumentalny o operatorach (kamerzystach) wojennych. Swietne (!!!) zdjecia z pierwszej linii frontu, takie ktorych jeszcze nikt nie widzial - goraco polecam, pierwszorzedna rzecz. Jedna sytuacja mi sie najbardziej "podobala", niemiecki czolg zajal swietna pozycje i szachowal cala okolice. Mial sie nim zajac ciezki T26. Operator posuwal sie za tym czolgiem i sfilmowal moment zniszczenia niemieckiego czolgu (slabo bylo widac ale to chyba byla Pantera albo Tygrys Krolewski). Pierwszy pocisk walnal w ten czolg z ktorego zaczela uciekac zaloga, drugi pocisk ucial nogi dowodcy ktory zostal na wiezy, czolg stanal w plomieniach, facet spalil sie, reszta uciekla. Niesamowite zdjecia !
Dokument bedzie lecial co hakis czas na Canal +. Np: dzis o 18 .
RED BARON
*********************************************** Ziemia jest pieklem innej planety
|
szukam takiej strony gdzie było by pokazane jak naprawdę wygląda walka czy to w Iraku czy gdzie indziej, zwłaszcza gdzie indziej... chcę to zobaczyć naprawdę a nie te 3 minuty które jak jest okazja to są pokazywane w kółko przez stacje informacyjne, co to znaczy naprawdę ? a no tak jak się strzela do ludzi i jak oni umierają, bo przecież o to w wojnie chodzi i jest jej istotą aby zabijać, (( śmieszy mnie ten jezyk taktyczno-wojskowy, który stara się ukryć o co tak naprawdę idzie, i schować tę całą krew, flaki i śmierdzące gówno z rozerwanego brzucha pod dywan, po którym chodzą panowie oficerowie :))
więc interesuje mnie np. jak wyglądało koszenie ludzi przy pomocy ckm-ów w I wojnie światowej ? może jakieś walki z II i Wietnamu, poprostu wszystko
Wejdz na militaryphotos.net. Jest ta mosobne forum poswiecone na zdjecia i filmy. Powpisuj pare fraz typu "blackwater" "video" "movie" itd. Druga opcja : http://www.militaryvideos.net/ (bedziesz potrzebowal programu dzialajacego w sieci torrent, tak samo zreszta jak na mp.net) Trzeci sposob : przeszukaj archiwum grupy, z frazami typu "film", "video", "Irak" itd.
|
Hm, przeczytalem wlasnie ksiazke. Riezun, jak to Riezun, troche zmysla, koloryzuje, rzuca wyrwanymi cytatami i czasem belkocze prawie jak, nie przymierzajac, Alamo.
Ale sie zastanawiam nad paroma rzeczami: - byl on wysokim dowodca przez cala wojne. Jezeli jego nieudolnosc byla az tak widoczna, nawet dla Stalina, to czemu go nie zdjeli? To, ze Stalin chcial rzek krwi, niewiele wyjasnia, bo rownie masowo mogl wlasnych obywateli mordowac w systemie Gulag, nie musial ubierac w mundury, uzbrajac, wiezc na front. Jezeli jeden z dowodcow KAZDA swoja bitwe konczyl masakra i przegrana, to mozna bylo postawic kogos, kto za cene masakry bedzie wygrywal... Magia Chalchyn-gol dzialala?
- i druga sprawa, cwiczenia z dzialania wojsk w obszarze razenia broni nuklearnej. Nikt nie wyciagnal wnioskow? Po Crossroads powstaly tomy dokumentacji, zmieniono konstrukcje okretow (m.in. cytadele szczelne na ABC, likwidacja zewnetrznych stanowisk bojowych), poprawiono taktyke, zmieniono koncepcje desantu. Rosjanie tak po prostu olali? Czy na podstawie, ze Riezunowi wszystkiego pod nos nie podstawiono Riezun twierdzi, ze nic takiego nie istnialo?
No i te stopione czolgi jakos malo pasuja, zwlaszcza w zestawieniu z danymi i zdjeciami po Crossroads. Spalone czy wywrocone - tak, ale stopione?
|
Mnie osobiscie bardziej niz rozmiar skladziku interesuje jakie sa proporcje miedzy rodzajami sprzetu ktory znaleziono, a wiec bronia strzelecka, mozdzierzami i wyrzutniami rakiet. I oczywiscie co to za wyrzutnie i ile do nich rakiet. Daloby to jakies orientacyjne informacje na temat nasycenia bronia ppanc i plot w Bagdzadzie i Basrze; bo z informacji ze tocza sie walki trudno to wywnioskowac.
mam nadzieje ze dadza w jakims foxie czy innym cnnie zdjecia tego co tam znalezli. swoja droga ciekawie to wyglada. ktos tu chyba malpuje kogos. irakijczycy niedawno pokazali sklad hamerykanskiej broni zdobycznej /zniszczonej. no to trza dla rownowagi pokazac jaka to deadly weapon maja zbiry saddama :P [ironia off] jezeli jest to duzy sklad to pokazuje z jednej strony iracki pomysl na prowadzenie obrony - taktyke, ktora obserwujemy od poczatku wojny... zasadzki, male mobilne lekkie oddzialy, wojna podjazdowa / szarpana. z drugiej zas kompletna indolencje cia, wywiadu wojskowego i calej wywiadowczej techniki amerykanow, ktorzy dali sie zaskoczyc w koncu, bardzo prawdopodobnej z ptk widzenia potencjalu jakim irak dysponuje, taktyki prowadzenia dzialan. no zawiedli rumsfelda na calej linii ..zamiast czekac grzecznie w t-72/55 na pustyni zaczeli wojowac jak drzewiej bywalo w libanie i wietnamie. ein
|
Co do książki o akcji w Slavonii to fajnie, że wreszcie ujawniono trochę konretnych szczegółów na ten temat, ale też bez rewelacji, bo IMO za dużo miejsca zajmuje chociażby wstęp o całej tej wojnie w b.Jugosławi. Cena - 33zł (ja to se ją raczej poprzeglądam/poczytam w EMPIK-u)
juz mam ta ksiazke i musze powiedziec ze jestem mocno rozczarowany ksiazka ma 208 stron (lacznie z kolorowymi zdjeciami), z tego okolo polowy to wstep i dodatki (wywiady z VIPami i jeden wywiad z zolnierzami GROM). reszta ksiazki opisuje histroie wojen na Balknach od czasow baaardzo dawnych, opis utworzenia i historii dzialania sil miedzynarodowych w tamtym rejonie. Samej akcji Little Flower poswiecono 26 stron. Lecz w tych 26 stronach sa rowniez wzmianki o operacjach innych jednostek, i jakies inne pierdoly... takze faktycznie o calej operacji jest ok 3-4 stron o planowaniu i drugietyle o samej akcji (chociaz o samym przeprowadzeniu muze z jeden akapit, pozostale to opis akcji z punktu widzenia roznych osob). poza tym - operacja (samo zatrzymanie) jest opisane przez kilka osob i u kazdego brmi on zupelnie inaczej. a juz pomijam fakt ze wszedzie pisze o zatrzymani "za mostkiem" itp (w roznych wersjach) a zdjecia z zatrzymania i plan sytuacyjny pokazuje jakas mala baze kontenerowa... gdzie tam kurde jest most? Navy
|
Witaj
Jak chcesz się żenić to i w Tunezji musisz mieć kilka wielbłądów na wymianę, a za ładną Tunezyjkę to może i stado. Na poważnie - problemów mniej niż z Egipcie, choć i tu trzeba płacić w muzeach i ruinach. Uważaj w Kartaginie, bo tereny zabytkowe graniczą z siedzibą prezydenta. Wojsko bacznie pilnuje aby nic nie filmować, co znajduje się w kierunku rezydencji. Jak ostentacyjnie odwrócisz kamerę w drugą stronę to dadzą Ci spokój. Tunezja to państwo policyjne. Na ulicach możesz śmiało filmować, no chyba że interesują cię wysypiska śmieci i syf tarzający się pomiędzy domostwami i właściwie wszędzie poza terenami hoteli. wtedy nawet policjant przyjdzie i sie wkurzy, bo sie boi, że twoje zdjecia zniechęcą innych turystów. A tak wogóle to poza zabytkami, kilkoma miejscami na Jerbie, Tunisie, Sacharze oraz miasteczku CITI BUSIDE (nie pamietam pisowni - białe miasteczko-dzielnica TUNISU) i np. miejscu, gdzie kręcili Gwiezdne Wojny - to niewiele do filmowania. Fajne twarze i zachowania - ale do tego potrzeba np statywu i niezłego maskowania się, bo starsi Tunezyjczycy nie przepadają za pozowaniem.
Udanej wycieczki
Ryszard twój krajan
cennych informacji. Z pewnością wiele z nich przyda mi się i w Tunezji ale mogą tam być jakieś specyficzne warunki które warto by było znać. Stąd mój apel do wszystkich którzy tam byli. Piszcie na grupę lub na priv - na co zwracać uwagę, gdzie nie można filmować, kogo nie należy filmować, piszcie też o obyczajach, zagrożeniach tamtejszej kuchni, przyrody i o wszystkim co może się przydać dla filmowca a zarazem turysty w Tunezji, miasto Monastir ale z wycieczką na Sacharę, jezioro słone itd. Lecę we wrześniu .Oczywiście potem relacja na grupie i warsztatach w Wiśle. -- Pozdrawiam ciepło Dziadek
|
Ja niestety coraz czesciej mysle, ze przy tym sztywnym narzucaniu znaczen, zastosowan itp. komus mozg wypadl i nie wrocil na swoje miejsce (bo np. wywalenie target jest jak dla mnie co najmniej chore).
A dla mnie to jedno z najlepszych posunięć. To _ja_ decyduję co ma mi się otworzyć w innym oknie/tabie. Ewentualnie można było target zostawić, a blokować to na poziomie przeglądarki, ale nie wiem czy to taki dobry pomysł. Zauważ, że już nawet ("już", haha), IE7 będzie miał taby, więc przeciętny użytkownik też zacznie z nich korzystać i dostrzegać zalety tego rozwiązania. Owszem - mozna... tylko tak po prawdzie... po co? (klasyczna odpowiedz w stylu "bo ja nie lubie dodatkowych okien" tu nie wystarcza). Sztywne zapatrzenie sie na "ulatwienia dostepu" spowodowalo (wg mnie oczywiscie) zapomnienie o tym, ze komputery naprawde trafily "pod strzechy" i wiekszosc userow jak np. kliknie w zdjecie w galerii czy link zewnetrzny to nie chcialaby tracic otwartej strony "z widoku" - a klikania drugim klawiszem
Drugim? Chyba trzecim, ew. jeśli chodzi o zacofanIE pewnej przeglądarki zawsze można użyć Shift+LPM. myszy (nie wspominam o klasycznej jednoprzyciskowej myszy Mac'a - bo o tym mam wrazenie nikt nie pomyslal)
Moim zdaniem ktoś nie pomyślał projektując tę mysz... Dla mnie to taki funkcjonalny odpowiednik IE, ale oczywiście są fanatycy, którzy twierdzą, że to wspaniałe rozwiązanie. Jedyny plus jaki widzę w przypadku takiej myszki to to, że można z niej bez problemu korzystać w dwu palczastej rękawiczce. OK - to tak na marginesie - nie chce zadnej swietej wojny o standardy ;-D. To byly pytania retoryczne.
Mimo wszystko wyślę odpowiedź, trzeba było zaznaczyć na początku ;p
|
Użytkownik "Me(L)Isa"
Użytkownik "Les Pe" : | Użytkownik "Me(L)Isa" | A z drugiej strony, któż to wie, co jest po drugiej stronie...ale | przecież | zdążymy się dowiedzieć?
| No nie wiem, zdaje się, że jestem w pewnym sensie "nieśmiertelny".
Jestem, albo mi się wydaje, że nie wiem;-)
Ale przecież zdążymy? Ale z drugiej strony - któż to wie... A poważnie: a jeśli nie ma żadnej drugiej (ani ciemnej księżyca) strony? Kto nam o tym powie? Tylko nie mów, ze poeci... | Zagadka: jeśli z wysiadywanych jaj wykluwają się pisklęta, to co się | wykluwa z wysiadywanych piskląt?:) Takie "nieloty"/ kulomioty...
A może waćpanno z nielotów (F16) i kulomiotów wykluwać... pfu... wykuwać lemiesze? A tak na poważnie: letnie [...] lenistwo mocium panie
Stereotyp rodem ze szkoły powszechnej: całe wakacje błogiego lenistwa, czyli od rana do wieczora: granie w piłkę, bieganie po łące, pluskanie w rzece, włażenie na drzewa w lesie, granie w piłkę, w palanta, kulki, kapsle, a potem znowu w piłkę, wiszenie głową w dół na trzepaku, jazda na rowerze, desce, wrotkach, tramwajowym cycu, gra w piłkę, zabawa w wojnę, w policjantów i złodziei, w piłkę - a nawet w wolnym czasie latanie za dziewczynami (oraz granie w piłkę). Wiśniową, lubisz?
Z wiśniowych najlubie wiśniówkę. Szybciej wychodzą mi fotki. Zapraszam (?) http://picasaweb.google.pl/aleksandra.mairron
Niektóre ciekawe i fajne, ale pozwól, że tradycyjnie pomarudzę: aż prosi się o selekcję Niezłe mieszają się z mniej niezłymi, a 123 ujęcia tej samej góry czy chałupy (a choćby i na końcu świata) nieco nuży (z albumem foto jest jak z haiku - czym krótsze, tym lepiej). Z drugiej strony (a więc może jednak druga strona istnieje?) środkowa część "wschodów/zachodów" woła o pomstę (do nieba?). Nie mam nic na przeciw zdjęciom poruszonym, przyznam się, że sam kiedyś próbowałem tej techniki http://picasaweb.google.pl/lespe.picasa/Poruszone?authkey=YVLv-1bX2v0 i przekonałem się, że to diabelnie trudna sztuka. Ale jak Cię to bawi, to czemu nie? z lotu ptaka piąta rano wynurza się słońce z oceanu
z (o)pozycji wzlatującego (spod wody) słońca Piąta rano larus wznoszą płaczliwe larum
(oczywiście larus ridibundus:)
Pozdrawiam
|
Jarek Łukaszewicz: oddałbym wszystkie obietnice by na zdjęciu choć zobaczyć wenus z milo w żółtej sukience bez ramiączek osypaną fasadowym pudrem
(Parę godzin później [po pojawieniu się powyższego na serwerach] zajęliśmy się zostawieniem śladu dla autora, który się tego głośno i niepotrzebnie domagał. Po 11 września pojawiło się kilka wierszy, inne, już istniejące, nabrały jakichś nowych znaczeń; z nich wszystkich najwięcej wyrazu miały te, co próbowały oddać złożoność reakcji świadka, kogoś, kto widział, ale nie wie, co w istocie widział, kto niby wie, ale ta wiedza jakaś postrzępiona. Te akurat, które uchylały rąbka milczenia.) 'Kokpit...' zajmuje się dotąd niewyzyskanym motywem. Bada hipotezę generalnie pomijana w naszym odbiorze 11.9. (Jarek w ogóle wydaje się badaczem zainteresowanym tymi okruchami człowieka zamkniętego w jakimś [por. też 'na peryskopowej...'] stalowym pudle.) Udało się: skłonni jesteśmy przyznać, że hipoteza (pierwszy wers) jest fałszywa. Ale, skoro na tajemnicy ostatniej minuty (sekundy) teologowie chrześcijańscy fundują choćby (między innymi) argumentację przeciw karze śmierci, to i Jarkowa zasługuje na przystanek, zamyślony. No, chyba że duszy nie ma, a rachunki przeprowadzamy wewnątrz naszego wielkiego stada: ewolucyjnie.
Ale wiersz ma i drugą wersję znaczeń. Okrutną do niemożliwości. (W echach zaś pobrzmiewa publicystyczna teza o nieludzkości wojen prowadzonych przez technologie, wyzutych z tego spotkania oko w oko. Podszytą przeświadczeniem o nieuchronności agresjii tezę, nasz areburek pokazuje -- w tym kontekście -- jako probierz bycia człowiekiem [ssakiem naczelnym?].)
No tak, jest się na czym zastanowić. Za sprawą 7 linijek (tytuł doliczamy: bardzo on ważki). Gratulujemy autorowi, ponuro, i oddalamy się w niejakim milczeniu.
a_r
|
-- wiek
matka prosi -- dzieci bądźcie cicho jego pierwsza wojna światowa przechodzą przez front matka siostra i on
kiedyś na wschodzie wiercił w miedzi siedem dni w tygodniu od zmierzchu do nocy puchł z głodu cztery dni w szpitalu i znowu pod ziemię
po wojnie jego drugiej światowej każdy tydzień zżerał serce i zostawiał znak kolejny wrzód na dwunastnicy
a w niedzielę człowiek spacerował po warszawie cieszył się rosnącymi domami spał po południu
kilka operacji emerytura emigracja codzienne odkładanie na półkę książek w bibliotece w weekendy długie spacery po okolicy cyfrowa kamera zdjęcia sąsiadom w prezencie
młoda matka wpatrzona w córkę w tyle samochodu ręce na kierownicy nie drgnęły więc ma złamany kark stalowy pręt w nodze śruby w biodrze ładną będę miał starość mówi zrezygnowany ma osiemdziesiąt sześć lat
mijają lata spacery coraz krótsze każda kobieta nawet babcia to young lady-dziewczynka na basenie murzyn hindus chińczyk biały filipinczyk jedna rasa cieszy go że trener uczy dziecko utopi je mówi ze śmiechem a w drodze powrotnej ptaki dorodne kalifornijskie drzewa walker napotyka na opór opadłych na chodnik kwiatów
wh, 2003-08-19
|
-- Opuscilem fragment. Podaje jezcze raz, tym razem calosc. Wlodek
***********************************
wiek
matka prosi -- dzieci bądźcie cicho jego pierwsza wojna światowa przechodzą przez front matka siostra i on
kiedyś na wschodzie wiercił w miedzi siedem dni w tygodniu od zmierzchu do nocy puchł z głodu cztery dni w szpitalu i znowu pod ziemię
po wojnie jego drugiej światowej każdy tydzień zżerał serce i zostawiał znak kolejny wrzód na dwunastnicy
a w niedzielę człowiek spacerował po warszawie cieszył się rosnącymi domami spał po południu
kilka operacji emerytura emigracja codzienne odkładanie na półkę książek w bibliotece w weekendy długie spacery po okolicy cyfrowa kamera zdjęcia sąsiadom w prezencie
młoda matka wpatrzona w córkę w tyle samochodu ręce na kierownicy nie drgnęły więc odwieźli go na pogotowie nożycami uwolnili z ubrania zostawili zegarek na ręku
ma złamany kark stalowy pręt w nodze śruby w biodrze ładną będę miał starość mówi zrezygnowany ma osiemdziesiąt sześć lat
mijają lata spacery coraz krótsze każda kobieta nawet babcia to young lady-dziewczynka na basenie murzyn hindus chińczyk biały filipinczyk jedna rasa cieszy go że trener uczy dziecko utopi je mówi ze śmiechem a w drodze powrotnej ptaki dorodne kalifornijskie drzewa walker napotyka na opór opadłych na chodnik kwiatów
wh, 2003-08-19
|
witam, poszukuje wszelkihc mozliwych dowcipow, smiesznych zdjec o brytyjczykach i wielkiej brytani. ktos mi dopiekl. musze sie zemscic. tu chodzi o polske i polakow :)
Jak juz taki z Ciebie patriota to moglbys pisac nazwe kraju wielka litera. Skoro czegos chcesz na tej grupie to moglbys choc jakis dowcip zalaczyc. Loki
tax(a znaj moje dobre serce)
Anglik jest zawsze chudy, co wynika z tego, że zamiast jeść, korzystając z nieuwagi żony/gospodarza/kelnera wyrzuca jedzenie do śmieci. Każdy kto odwiedził kiedyś Wielką Brytanię, wie dlaczego. Dzień Anglika jest zawsze taki sam - rano wyrzuca typowe brytyjskie śniadanie, na które składa się sok z nieświeżej pomarańczy, tłusta zielonkawa kiełbaska i zgniłe jajka na kawałku tłuszczu zwanym bekonem. W południe wyrzuca kanapkę z gąbki zwanej chlebem, wieczorem zaś stek z wściekłej krowy.
Anglik pracuje wyłącznie w City. Konkretnie jest tam księgowym. Chodzi tam w czarnym garniturze z kamizelką i w meloniku, pod jedną pachą trzymając kapelusz, a pod drugą teczkę. Punktualnie o piątej, niezależnie od tego co się dzieje, Anglik wypija herbatę. Podobno dywizjon 303 osiągnął w czasie wojny tak dobre wyniki, ponieważ jego piloci nie puszczali dokładnie o piątej sterów, by łyknąć cejlońskiej lury z mlekiem.
Po pracy Anglik wpada do pubu, gdzie wypija ciepłe piwo i dyskutuje z innymi księgowymi w garniturach i melonikach o futbolu i polityce. W głębi duszy każdy Anglik jest nacjonalistą, izolacjonistą i faszystą, kocha swoją królową, księcia Karola i Michaela Owena. Przed snem Anglik tradycyjnie odmawia litanię do królowej Wiktorii i pomstuje kilka minut na generała Pinocheta i Unię Europejską.
Anglik jak wiadomo żyje w imperium niewielkim obecnie terytorialnie, za to olbrzymim duchowo. To Anglia wydała autorytety moralne w rodzaju Spice Girls, Benny Hilla, Noela Cowarda oraz producentów filmów z cyklu "Carry on!" (u nas znanych jako "Do dzieła...."). Stąd też wynika niezwykła kondycja intelektualna narodu. Każdy dziennik na Wyspach na trzeciej stronie zamieszcza zdjęcie gołej pani z wielkim cycem, te zaś, które tego nie czynią, swój niewielki nakład podnoszą, publikując nagłowki typu: "Szympans i kosmici z Tralfamadorii - cała prawda o seksualnym skandalu w centrum East Endu". Anglik mówi niewyraźnie, co wynika z nadmiaru tradycyjnej brytyjskiej flegmy.
Podsumowując, Anglik jest nudny, tępy, ksenofobiczny, uprzedzony, nadęty i wyjątkowo głupi.
|
No to może ktoś poda URL do jakiegoś porządnego słownika EmotIcon - sam znam tylko te najbardziej oklepane... :-?
no to masz tu [:-{) - brodatego i wasatego Chasyda z pejsami. A tu C[:-{) jw tylko jeszcze w kapeluszu ; Ach gdziez moje maniery ;) Bylbym zapomnial o podatku.
Clo:
Przychodzi eskimos do swojego iglo i mysli: - Co ja mialem zrobic, hmmmmmmm - dlugo mysli - aaa! mialem posprzatac iglo! Posprzatal i mysli dalej: - Nie to nie to, co ja mialem zrobic? - mysli - aaa! mialem nakarmic renifery. Nakarmil i mysli dalej: - Nie o to chodzilo, co ja mialem zrobic? - zastanawia się - aaaa! mialem zaspokoic moja kobiete! Zrobil co trzeba i mysli: - Nie, to nie to! - znowu mysli, i w koncu - Aaa! juz wiem, mialem zdjac narty!!!
- Dzien dobry panie Wacku. Oo, co się stalo, ze ma pan takiego siniaka na karku? - Bylem u lekarza, bo mam lupiez. Kazal mi nacierac wlosy woda toaletowa. Nacieralem, nacieralem, az mi deska sedesowa spadla na kark.
Zebranie lokalnego oddzialu KPSS na Czukotce. Atrakcja jest towarzysz, ktory Wlasnie powrocil z Moskwy. Inni Czukcze pytaja go: - I czego się dowiedziales w Moskwie, Mekce naszej? - Bardzo duzo, ale przede wszystkim trzech najwazniejszych rzeczy: Po pierwsze: że Marks i Engels to byli dwaj rozni ludzie Po drugie: że socjalizm sluzy czlowiekowi Po trzecie: sam tego czlowieka widzialem.
Brezniew laduje w W-wie. Wita go salut honorowy. Huk przewala się nad miastem. Jakas babcia pyta przechodnia: - Co to wojna? - Nie, tylko Brezniew przylecial. - To co? Nie moga go trafic od pierwszego razu?
|
W artykule tym rozpisują się na temat cudów techniki a bardzo ciekawej rzeczy nie podali. A to ciekawostka dla nas elektronikówm a i bliższa rzeczywistości niż SF typu myślący kombinezon.. W fazie przedprodukcyjnej (oficjalnie) jest system strzelecki OICW f-my Heckler i Koch w kooperacji z kilkoma innymi. (Gracze zaznajomieni z tytułami Raibow Six i SOF2 mieli okazje zobaczyć to cudo w akcji - lepiej jest oddane w SOF2, wg mojego najlepszego rozeznania) Składa się toto z karabinka - zmodyfikowany HK G43, granatnika automatycznego kal. 20mm oraz zintegrowanego systemu celowniczego będącego połączeniem kamery, małego wyświetlacza (prawdopod. podobnego do tych używanych w kamekach video ) działającego również jako noktowizor i !!!DALMIERZA laserowego!!! - o tym za chwile. W-w karabin strzela standardową amerykańską amunicją 223. W-w granatnik strzela mniej standardowymi pociskami HE (High Explosive) a ma tę ciekawą właściwość, że w-w granaty potrafi wstrzelić, powiedzmy, przez okno i spowodować ich wybuch , powiedzmy, pół metra dalej - za framugą - wewnątrz pomieszczenia - w czasie kiedy pocisk jest jeszcze w powietrzu. Ot prosty, rzekłoby się, układ - dalmierz namierza - przesyła, chyba bezprzewodowo, odległość do granatu spoczywającego w kom. nabojowej, żołnierz naciska spust i po odpowiednim delta T mamy BUM. Granacik wybucha w powietrzu metr za barykadą rażąc cele schowane za nią. Mała rzecz a jaka zmyślna ;-)) Całość ma ważyć 11 funtów docelowo ;-)) I tu temacik do dyskusji... Jak to elektronika wpływa na wojnę a wojna na elektronikę ;-)) I drugi temat - skonstruować elektronikę do granatu zdolną przeżyć wystrzelenie z granatnika ;-))
Jak cholerniki rozwiązali kwestię zasilania - widziałem na zdjęciu jedno takie maleństwo rozebrane - trzy małe płyteczki w każdym granacie...i proszę mi nie pisać RFID - karabinu nie odkłada się do ładowarki po wystrzeleniu 10 granatów ;-))
itp....
A swoją drogą jak ja bym konstruował karabin maszynowy to napęd bym zrobił na silniku krokowym ;-))
Paweł Goś
|
do Trzebiatowa. W temacie wąskotorowym jestem kiepski. Pamiętam, że były to stare, zielone, wagony osobowe, że lokomotywa była na pewno spalinowa (może to był jakiś Rumun, nie znam się na oznaczeniach, czyżby Lxd2 ???). Wtedy
Tak, byl to Lxd2, a te wagony to byly takie fajne poniemieckie wuosiowe (!) wagony, z suwanymi drzwiami - standard na kolejach zachodnio-pomorskich az do polowy lat 80tych, kiedy to zaczeto je wymieniac na rumunskie czerwono-kremowe. W 1985 na linii trzebiatowskiej kursowaly juz nowe wagony, witane przez okoliczna ludnosc tekstami typu "ale luxtorpeda" :) natomiast na linia koszalinska zdazylem sie jeszcze przejechac skladem ze statymi wagonami. Rok pozniej tez juz ich nie bylo. Na szczescie w Gryficach zachowalo sie co nieco. wlokła. :-) Z okolic można polecić Trzęsacz, słynący z ruin kościoła stojących na klifie (sławny ze zdjęć w podręcznikach geografii :-).
Przereklamowane kilka cegiel - z pocztowek mozna by zbudowac wiekszy domek ;) O SN61 bylo fajne, ale potem smutne wiec wycialem.
O Mielnie to śmiało mogę powiedzieć, że znam tam każdą uliczkę (lub każdą betonową płytę, z jakich zbudowano główną drogę Mielno - Unieście - Łazy :-). OWW (Ośrodek Wczasów Wagonowych) mieścił się w lesie, nieco na uboczu Mielna.
Nawet telefon kolejowy dzialal :) przejeździe widziałem taki skład: stonka + 5 lub 6 bonanz (albo ryflaków) + SN61 (czyżby na popychu dla stonki???).
Moze jakis kolonijny? Normalnie do Mielna jezdzil singlowy SN61. mianowicie, że taki wagon motorowy posiada 2 (dwa) silniki (!) i każdy silnik napędza jeden wózek (!).
E tam, pomieszalo mu sie z jakimis przedwojennymi typami. wózek napędowy, a drugi toczny, itd. No ale „dziadek” był z Krakowa, więc był uparty i twierdził swoje.
Zgadza sie - byly takie przed wojna (wagony motorowe a nie dziadki :) cdn.
To dobrze, bo fajnie sie czytalo. MC
|
| Od lipca 1943 na poludnie Ukrainy i | Krym trafilo ponad 80 parowozow. | Oczywiscie dlugo tam miejsca nie zagrzaly. A nie pojawily sie potem przypadkiem w barwach CCCP?
Na pewno. Choc nie wiem ile maszyn trafilo w rece Rosjan. Niemcy stracili w czasie pospiesznego odwrotu w 1944 roku przynajmniej kilkanascie kondensow. Z ich punktu widzenia byly to bardzo cenne maszyny. Realny zasieg BR52 w wersji kondensacyjnej wynosil 1000 - 1200 km. Dystans taki mozna bylo pokonac znacznie szybciej niz zwyklym parowozem, ze wzgledu na brak potrzeby nabierania wody. To ulatwialo ewakuacje przy szybko cofajacym sie froncie. Czytalem niemiecka relacje z ewakuacji parowozowni w miejscowosci Czaplino(kilkadziesiat km na poludnie od Charkowa na Ukrainie) we wrzesniu 1943. Stacje zaczeto ewakuaowac, gdy rosyjskie czolgi pojawily sie w odleglosci 40km. W ciagu nastepnych 3 godzin zanim padly pierwsze serie z karabinow maszynowych Niemcy zdolali odprawic na zachod 15 wypelnionych ludzmi i sprzetem skladow w czesci prowadzonych kondensami. Pociagi te jechaly powoli jeden za drugim w zasiegu wzroku. Nie bylo czasu na postoje na nabranie wody i gdyby nie kondensacyjne parowozy prawdobnie sporo Niemcow, szczegolnie rannych duzo wczesniej trafiloby do niewoli. W 1944 roku bywalo tez tak, ze jedyna stacja wodna na odcinku 175 km wpadala w rece Rosjan, podczas gdy sama linia byla dalej przejezdna. Wowczas parowoz kondensacyjny byl jedynym sposobem na pokonanie takiego odcinka. Czy BR52 to jedyna seria kondensow w Europie?
W Europie Zach. i Srodkowej raczej tak. W zachodniej czesci owczesnego ZSRR - nie. Rosjanie mieli przynajmniej jedna serie maszyn kondensacyjnych juz przed wojna. Byly to maszyny serii SO(+k w indeksie gornym) z ukladem osi jak w teigreku i 4-osiowym tendrem. Niemcy zdobyli pare takich maszyn na tor szeroki i byla to podobno cenna zdobycz. Mam w ksiazcze zdjecie tych maszyn. Wygladaly bardzo "radziecko", ale tender byl bardzo podobny do 4-osiowego tendra BR52. Nie sadze by przebudowano je na tor normalny. Zbyt pracochlonne, a czasem wrecz niemozliwe. Tak wogle to zeskanowalem rysunki tendrow BR52 w wersji 5-cio i 4-ro osiowej. Patrz tu: http://republika.pl/pioterr/kondensy/BR52_kondens_tender-4osie.gif
http://republika.pl/pioterr/kondensy/BR52_kondens_tender-5osi.gif
To kolejne pytanie: ile przetwalo wojne? Kiedy zlomowano ostatni egzemplarz?
|
Wlasnie mialem wlaczyc filtr na pewnien obrzydliwy watek w ktorym kopano lezacego (ktory sie masochistycznie podkladal) gdy w tym blocie znalazlem diamencik: http://www.artfoto.pl/zkd/index2.html Bardzo ladna strona, w dodatku zrobiona przez bardzo slabo reprezentowana na tej grupie slabą plec ;-) Pod wzgledem wizualnym jest to wzorzec - jak zrobic strone ktora sie przyjemnie i nieuciazliwie oglada. Bardzo cenne sa zdjecia dokumentalne, ciesze sie ze zostaly opublikowane. Niestety pewien niedosyt sprawiaja skąpe podpisy, np. brak jest dat, chocby przyblizonych. ale nie zawsze jest to widoczne. Gdyby sie udalo do tych danych dotrzec to byloby wskazane je uwzglednic. Np. ciekawy jestem kiedy bylo robione zdjecie przeprawy promowej http://www.artfoto.pl/zkd/images2/archiwum/arch5.jpg widoczny jest tam koziol oporowy - czy ta przeprawa byla kiedykolwiek czynna w sensie wjezdzania pociagu na prom? Moi znajomi z Zulaw twierdza ze kolejka byla tylko skomunikowana z promem - pociagi czekaly na obu brzegach na pasazerow plynacych promem. Wydaje mi sie to logiczne - operacja wtaczania pociagu na prom jest dosyc skomplikowana, szczegolnie na rzece o zmiennym poziomie i pradzie. A pasazerowie i tak musza chyba wysiasc z wagonow ze wzgledow bezpieczenstwa. Z drugiej storny zdjeciehttp://www.artfoto.pl/zkd/images2/archiwum/arch8.jpg wskazuje ze jednak na prom pociagi mogly wjezdzac. Ale znowu nie wiadomo, kiedy zdjecie bylo robione, moze przed wojna? Jak to bylo naprawde? Ma ktos zdjecia pociagu na promie? Moze tylko przewozy towarowe i podsyly taboru odbywaly sie promem, a potem zrezygnowano i z tego? Pozdrawiam, MC
Ps. Z uwag technicznych - przydalby sie jakis opis w tagu "alt=" aby po najechaniu myszka na obrazek widac bylo o czym jest zdjecie.
|
Wlasnie mialem wlaczyc filtr na pewnien obrzydliwy watek w ktorym kopano lezacego (ktory sie masochistycznie podkladal) gdy w tym blocie znalazlem diamencik: http://www.artfoto.pl/zkd/index2.html Bardzo ladna strona, w dodatku zrobiona przez bardzo slabo reprezentowana na tej grupie slabą plec ;-) Pod wzgledem wizualnym jest to wzorzec - jak zrobic strone ktora sie przyjemnie i nieuciazliwie oglada. Bardzo cenne sa zdjecia dokumentalne, ciesze sie ze zostaly opublikowane. Niestety pewien niedosyt sprawiaja skąpe podpisy, np. brak jest dat, chocby przyblizonych. ale nie zawsze jest to widoczne. Gdyby sie udalo do tych danych dotrzec to byloby wskazane je uwzglednic. Np. ciekawy jestem kiedy bylo robione zdjecie przeprawy promowej http://www.artfoto.pl/zkd/images2/archiwum/arch5.jpg widoczny jest tam koziol oporowy - czy ta przeprawa byla kiedykolwiek czynna w sensie wjezdzania pociagu na prom? Moi znajomi z Zulaw twierdza ze kolejka byla tylko skomunikowana z promem - pociagi czekaly na obu brzegach na pasazerow plynacych promem. Wydaje mi sie to logiczne - operacja wtaczania pociagu na prom jest dosyc skomplikowana, szczegolnie na rzece o zmiennym poziomie i pradzie. A pasazerowie i tak musza chyba wysiasc z wagonow ze wzgledow bezpieczenstwa. Z drugiej storny zdjeciehttp://www.artfoto.pl/zkd/images2/archiwum/arch8.jpg wskazuje ze jednak na prom pociagi mogly wjezdzac. Ale znowu nie wiadomo, kiedy zdjecie bylo robione, moze przed wojna? Jak to bylo naprawde? Ma ktos zdjecia pociagu na promie? Moze tylko przewozy towarowe i podsyly taboru odbywaly sie promem, a potem zrezygnowano i z tego? Pozdrawiam, MC
Ps. Z uwag technicznych - przydalby sie jakis opis w tagu "alt=" aby po najechaniu myszka na obrazek widac bylo o czym jest zdjecie.
Wracam ci ja do domu, po calym dniu ciezkiej pracy. Wlaczam kompa. Sprawdzam stat na swej jakze niedoskonalej stronie... 150 wejsc... (srednia dzienna ok. nastu) O co chodzi??? A tu na pl.misc.kolej taki watek! Co ja mam powiedzieC? Nie mam slów!!! Chcialabym z calego serducha podziekowac wszystkim, którzy wchodzili i beda wchodzic na moja strone. Za mile slowa, za uwagi krytyczne, po prostu - za obecnosc. Dla takich chwil, jak ta dzisiaj, warto zyc :))) pozdrawiam seeerdecznie iza www.artfoto.pl/zkd/index2.html ps. Drogi McZapkie - dla Ciebie podziekowania osobne :)
|
Witam. Pisalem kiedys o niemieckich planach przebudowy i rozbudowy wezla lubelskiego na okolicznosc budowy linii Radom-Lublin. Ponizej mozna obejrzec oryginalny plan dolaczenia do wezla Lublin linii z Radomia. http://img501.imageshack.us/img501/1903/niemcy5et.jpg Mozna zatem uznac za prawdopodobne, ze obecny przebieg ww linii na odcinku Lublin - Zemborzyce "zawdzieczamy" Niemcom. Mozna rowniez domniemywac, ze prace na tym odcinku byly w duzym stopniu zaawansowane skoro zostaly wykorzystane przez PKP do pozniejszego wyprostowania tego odcinka. Dalszy przebieg linii (linia kreskowana) jest tylko moim domniemaniem. Ponizej mozna zobaczyc jak przypuszalnie mialo wygladac odejscie linii do Radomia zlokalizowane w Niedrzwicy. http://img176.imageshack.us/img176/4571/niedrzwica4wi.jpg Korzystajac z zdjec lotniczych na ktorych uwidocznione sa slady po pracach ziemnych w okolicy Niedrzwicy, pokusilem sie o narysowanie przebiegu ww odejscia. Przy okazji uskutecznie spam i zachwale stone http://212.244.179.188/website/Orto/viewer.htm skad pochodza wykorzystane przeze mnie zdjecia. Na koniec chcialem "ocalic od zapomnienia" nieistniejaca bocznice do magazynow benzyny lotniczej w Szastarce. http://img293.imageshack.us/img293/280/szastarka8yx.jpg Magazyny te powstaly w latach 30-tych ubieglego wieku i byly rezerwa strategiczna na okolicznosc wojny. Ogolnie mialy pojemnosc 30 mln litrow. W czasie wojny ich zawartosc nie zostala w duzym stopniu wykorzystana przez lotnictwo. W zwiazku z powyzszym oraz faktem ze wojska niemieckie szybko zblizaly sie do Szastarki 14 wrzesnia na rozkaz generala Tadeusza Piskora (dowodcy Armii Lublin) magazyny zostaly wysadzone w powietrze. Nie udalo sie tego wykonac w calosci i po zajeciu tych terenow przez wojska niemieckie magazyny (przynajmniej czesciowo) dalej pelnily swoja funkcje. Po raz drugimagazyny zostaly wysadzone przez partyzantow AL (o ile AL mozna nazwac partyzantka) na wiosne w roku 1944. Jak widac na rysunku ostaly sie slady po bocznicy oraz troche sladow po zbiornikach i bunkrach ochraniajacych magazyny. Do powyzszego wykorzystalem ksiazke pana Marka Nasiadki "Roztocze Zachodnie", ktora polecam nie tylko ze wzgledu na motywy kolejowe. Pozdrawiam serdecznie i spamowato.
|
Od kilku dni mam ta ksiazke i moge podzielic sie kilkoma wlasnymi spostrzezeniami, po lekturze i ogladzie. Pierwsza rzecz, ktora zaznaczam na poczatku, to moim zdaniem niewlasciwy tytul, ktory powinien brzmiec: "Rozwoj kolei normalnotorowych w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej przed II-ga wojna swiatowa". Poniewaz w zasadzie rok 1939 jest data graniczna. Druga sprawa dosc irytujaca, to ilosc mapek. Na wklejce pierwszej jak i ostatniej strony jest to samo , tj. mapa sieci kolejowej Rzeszy Niemieckiej z 1904 roku. Ponadto w tresci znajduje sie jeszcze tylko jedna mapka, a w zasadzie schemat ewolucji polaczenia pomiedzy Poznaniem a Warszawa. I to wszystko. Rozumiem, ze zamieszczanie reprintow w takich wydawnictwach jest ograniczone - primo dostepnoscia takowych, secundo pozwoleniem od wlasciciela na zamieszczenie. Wybitnie jednak brakuje w tym wypadku mapy przedstawiajacej stan sieci kolejowej w objetym tematem ksiazki rejonie okolo 1914 roku, a wiec, gdy siec ta byla juz w zasadzie uksztaltowana. Do tego brakuje jednej podstawowej mapki - historycznego przebiegu linii kolejowych w Poznaniu oraz polozenia dworcow od poczatku do rzeczonego 1914 roku. Rozumiem, ze autor zna Poznan, tak jak ja znam Bydgoszcz, nie mniej jednak poslugiwanie sie samymi nazwami ulic i obecnych dzielnic w opisie przebiegu linii kolejowej dla osoby nie obeznanej w terenie, przypomina mi kadr z filmu "Czterej pancerni i pies" , w ktorym miejscowy tlumaczy zalodze czolgu jak maja jechac, cos w stylu: "pojedziecie wedle trzech buczkow, a potem bedzie jedna polanka, druga polanka, trzecia polanka ...". Bardzo powazny blad znajduje sie w przedmowie, cutuje: "23 kwietnia 1253 roku minela 750 rocznica lokacji na prawie magdeburskim miasta Poznania na lewym brzegu Warty, 10 sierpnia 1848 roku minela 155 rocznica uruchomienia pierwszej linii kolejowej w Wielkopolsce." Mimo tych minusow za 50 zlotych mozna zyskac dobrze wydana ksiazke w twardej oprawie, na dobrym papierze, zawierajaca wiele archiwalnych zdjec i pocztowek oraz podstawowe dane historyczne.
|
wazelinuję za to, że rozbawili mnie w ten piękny dzionek :)) otóż poszedłem sobie wczoraj ze znajomymi w okolice wyspy słodowej we wrocku.
wieloletnią tradycją jest już, że w pierwszy dzień wiosny koncertuje tam kazik, czemu towarzyszy masowa impreza alkoholowa z udziałem nieletnich... wziąłem ze sobą aparat, licząc na ciekawe zdjęcia. no i nie przeliczyłem się.
jak tylko się trochę zaludniło, w tłumie zrobiło sie żółto od charakterystycznych kamizelek. policja bezczelnie zaczepiała spokojnie spacerujących młodych ludzi (o dziwo, najmniej czepiali się tych pijących w miejscach publicznych), spisywała, zaglądała do plecaków. oczywiście zaraz zacząłem uwieczniać ten proceder na taśmie światłoczułej :) pierwszy patrol mnie zignorował, drugi już nie. pstryknąłem im fotkę, jak grzebią jakiemuś kolesiowi w plecaku. odszedłem kawałek, zacząłem z kumplami grać w zośkę, a funkcjonarusze jak tylko skończyli z tamtym człowiekiem, podeszli do nas i zażądali dokumentów. oczywiście nie obeszło się bez standardowej gadki:
- na jakiej podstawie panowie żądają mojego dowodu? - na mocy ustawy o policji [...] i rozporządzenia [...]
panowie podać powód wylegitymowania. - fotografował pan obiekty strategiczne, a my jesteśmy w stanie wojny.
tu mnie zamurowało :)
- jakie?! - ten, ten i tamten - mówi gość pokazując palcem na hotel i dwie kamienice w pobliżu. - to są obiekty strategiczne?! - tak, są. jeśli pan ma wątpliwości co do podejmowanych przez nas czynności, możemy wspólnie pojechać na komistariat... - dobrze, dobrze. dziękuję. mam inne plany.
no i spisali mnie, kazali wyjąć wszystko z kieszeni (oczywiście zastrzegając, że w razie wątpliwości zapraszają na komisariat, gdzie przeprowadzą rewizję zgodną z procedurą, potwierdzoną protokołem). jak wyjąłem ulotki z charakterystycznym listkiem, porozmawialiśmy trochę o statusie prawnym miękkich narkotyków (niestety, nie udało mi się nawiązać merytorycznego dialogu ;)) potem obejrzeliśmy zawartość mojego plecaka...
...a na koniec dowiedziałem się, że "gdyby pan fotografował nas, musielibyśmy skonfiskować panu aparat". już nie miałem siły się sprzeczać na temat przepisów o ochronie wizerunku, które to znam całkiem nieźle ;
|
Witam Ostatnio przyszło mi na myśl ile jest takich bardzo podobnych miejsc w Polsce gdzie dworce i infrastruktura wokół nich nich bardzo podobna. Przykład: Dworzec w Kędzierzynie-Kożlu i w Stargardzie Szczecińskim uliczki wokół nich, wiadukt... Czy ktoś może to potwierdzić i podać inne przykłady??? Pzdr Jacek Szczecin
Ja wiem, czy te oba dworce są podobne? Kędzieżyn znam tylko z tego, że kiedyś byłem tam przejazdem, mogę powiedzieć cos niecoś o dworcu w Stargardzie. W maju 2006 roku Stargardzki węzeł będzie obchodził 150 lecie. Wtedy to uruchomiono połączenie ze Szczecinem, a później i Poznaniem. Budynek dworca pochodzi z 19 wieku. Trzy perony w tym drugi posiada z dwóch stron żeberka odstawcze, gdzie to od strony wjazdu z Poznania zostało przerobione na peron 2A, teraz już nieużywany. Na drugim żeberku stoi lokomotywa- pomnik Pt 47-14. Układ stacji jest taki, że bud. dworca stoi od strony ówczesnego miasta, prowadzi do niego szeroka droga dojazdowa, z jednym wylotem na skrzyżowanie przy wiadukcje, natomist z peronów dostrzec można w kierunku na Szczecin magazyn przeładunkowy, do którego jeswt poprowadzona droga. Cała Stacja towarowa zlokalizowana jest w Kierunku na Szczecin licząc od osi stacji. tam też znajduje się lokomotywownia, wachlarzowa z obrotnicą. Po wojnie dobudowano drugi wachlarz i druga obrotnicę.Za lokomotywownią były tory postojowe dla wag. towarowych oraz wjazd na teren ZNTK, gdzie naprawiano aż do końca wojnyparowozy. Podobno znaleziono tu wiele cześci do BR 01,03 i do 52. Wiadukty: przy stacji stalowy, nitowany, jazda górą( chodzi o blachownicę),każdy tor stacyjny i każdy peron to osobne przęsła. W razie "w" łatwo takie cos naprawić, zmodrnizować, itp.Przęsła wewnętrzne dodatkowo podparte kolumnami.Pod spodem jezdnia dwupasowa, po jednym w każdym kierunku + z każdej strony chodnik. Wiadukt dość szeroki (7tk +3 perony) jednak krótki i stanowi wąskie gardło dla komunikacji kołowej,odbywającej się pod nim. Ale cóż chcieć, przecież pochodzi z początku 20w, a moze i końca 19w. Przy Wiadukcie, od strony magazynu, stoi wieża Cisnień. Z kolejowych jest jeszcze jedna, przy lokomotywowni.Z zabytkowych jest jeszcze miejska, niedaleko od dworca, w parku przy cerkwi. Pozostałe 3 wiadukty są żelbetowe, łukowe, także nie spełniaja warunków skrajni ( jeden doprowadzony do przepuszczania ciągników siodłowych z naczepami, po obniżeniu jezdni).ulica Bogusława IV/Spokojna. Równolegle do torów ciągną sie po obu stronach ulice miejskie. Jakieś jeszcze pytania, prosze pisać. Niestety, nie dysponuje fotkami, ale na google są fajne zdjecia satelitarne i to bardzo szczegółowe.
|
Niech zgadne...w latach panowania Wielkiego Brata trzeba bylo wykazac wyzszosc np "piesci Brezniewa" nad imperialistyczna "glowka"? I troche w tym pomagano nie smarujac np zapadek?:-)
Dużo niższa kultura eksploatacyjna w czasach PRL-u była faktem niezaprzeczalnym. Do tego należy dodać zjawisko formowania składów z wagonów zaopatrzonych w hamulec systemu Hildebranda- Knorra (Hikp - umożliwiał częściowe luzowanie) z wagonami na Westinghousach (WestLu V1- luzują tylko całkowicie). Skutek był taki, że na liniach o bardzo urozmaiconym profilu podłużnym (a takimi są w większości linie piaskowe) skład zamiast jak każą podręczniki być albo rozciągnięty, albo ściśniety- był ciągle rozedrgany, gdyż Hikp jeszcze częściowo hamował, a West luzował do końca. Występowały tedy ciągłe szarpania, które przy braku należytej konserwacji sprzęgów kończyły się czasem rozerwaniem składu. Rekordzistom zdarzało się rozerwanie składu w trzech miejscach :-) Problem narodził się oczywiście po wojnie(Niemcy mieli same Hildebrandy), gdy w podróbkach poniemieckiej konstrukcji znanej później jako 15W nasi geniusze zastosowali prostszy i tańszy hamulec WestLuV Wlasnie. Na zabytkowych zdjeciach byly 2E z glowkami Janneya. Czy byly tez sputniki z takowymi, czy od razu 3E mialy srubowce?
3E miały wyłącznie sprzęgi śrubowe. I jeszcze jedna sprawa:
salonka Lilpopa co sie teraz po piaskowkach wloczy. Czy byla juz na KP w czasach kiedy obowiazywaly sprzegi Janneya?A jesli tak, to jakie miala wtedy
sprzegi?:-) Oczywiście śrubowe. Nie da się zamontować Janney'a do skrzyni sprzęgowej sprzęgu śrubowego, a choćby z powodu różnicy osi sprzęgania (ponad 100 mm). Uprzedzając następne pytanie dodam, że w składach piaskowych jako wagony przełączne służyły 22W (z budkami) mające od strony lokomotywy normalny aparat cięgłowo- zderzny a la PKP, zaś na drugim końcu sprzęg samoczynny.
Pozdr. Mariusz
|
Cześć, W książce Stanisława M. Koziarskiego wyczytałem taką informację: "Linia skrótowa Legionowo- Nasielsk (o długości ok. 25 km) z łącznicą w kierunku Świerczy i tymczasowym mostem na Bugo- Narwi była budowana przed wojna, ale nie została uruchomiona". No właśnie, nie została uruchomiona, a w cegle "Lato 1939" widnieją na tej linii dwie pary pociągów. To jak było na prawdę? Drugi cytat z tej książki: " Po zakończeniu działań wojennych, ze względu na prowizoryczny charakter budowy, została zdemontowana. Pozostały po niej most kolejowy przez Narew został wykorzystany dla przeprowadzenia rurociągu Przyjaźń<". Czy ktoś posiada zdjęcie tego mostu? Czy w terenie pozostały jakieś ślady po tej linii?
O tej linii jest wzmianka w nr. 73 Kuriera, który sobie wczoraj zakosiłem w "Ślęży", w artykule o linii Warszawa-Gdańsk: "Na dwutorowym odcinku Warszawa-Działdowo prowadzenie ruchu komplikowały jednotorowe połączenia przez mosty na Narwi w Modlinie i Wkrze pod Pomiechówkiem. Dlatego w latach trzydziestych postanowiono zbudować nowe, znacznie krótsze połączenie Legionowo-Nasielsk z mostem przez Narew. Nowością przy wznoszeniu obiektu zaprojektowanego przez profesora F. Szelągowskiego było zastosowanie przy dźwigarach połączeń spawanych. Oszczędność na ciężarze konstrukcji wyniosła 15%. W czasie II wojny światowej linia Warszawa-Gdańsk miała duże znaczenie wojskowe dla okupanta. Została znacznie zmodernizowana. Niestety, Niemcy wywieźli w głąb Rzeszy przęsła nowego mostu na Narwi. I tak przestał istnieć odcinek, który z czasem miał przejąć główny potok pociągów." Dopisek od redakcji głosi, że tekst jest oparty na obszernych fragmentach artykułu Andrzeja Massela: Historia linii Warszawa-Gdańsk ze ŚK 3/2000.
Pozdrawiam, Tomi
|
...jak wygląda stacja Malczyce Port? Stacja to może nie bo myślę,że ten krótki odcinek zawsze miał status bocznicy.Tor jak zapewne zauważyłeś wychodzi ze stacji Malczyce odbijając w lewo jadąc w stronę Wrocławia.Potem po przecięciu lokalnej drogi Malczyce-Chomiąża-Środa Śląska biegnie łukiem po wysokim nasypie aby jeszcze przed bramą portu rozgałezić się na kilka bocznic.Aktualnie sporadycznie używane są najwyżej dwa tory. Już na terenie portu za bramą po obu stronach nabrzeża znajdują się specjalne wywrotnice do wagonów (2szt.).Umożliwiały one szybki przeładunek materiałów sypkich z wagonu bezpośrednio na barki. Wjazd z bocznic na wywrotnice odbywał się przez małe obrotnice z napędem ręcznym.Długość obu urządzeń pozwalała tylko na wjazd dwuosiowej węglarki ale w czasach gdy je budowano tego typu wagony były standardem.Sam rozładunek na wywrotnicy odbywał się w ten sposób,że wagon był przechylany wzdłuż osi podłużnej i po otwarciu się uchylnej ściany szczytowej ładunek zsypywał się wprost do specjalnie ukształtowanego leja prosto na barkę.Oczywiście istniała możliwość regulacji szybkości zsypu jak też całkowite zamknięcie leja.Urządzenia od lat nie są używane tak samo jak port który obecnie pełni rolę składnicy opału.Żegluga na Odrze jak wiesz zapewne stoi (przed drugą wojną światową spławiano ok. 30-tu mln ton ładunków rocznie obecnie 2 mln ton-bez komentarza) choć jest to najtańsza forma transportu.Lokalizacja wywrotnic a szczególnie jednej jest taka,że umożliwia swobodny dostęp i wykonanie zdjęć.Niestety z jednej z nich znajdującej się poza ogrodzeniem w przeciągu roku ktoś odciął kawałek szyny. Pozdrawiam,Robert Krzysik MK z Malczyc.
|
|