swoją drogą chętnie wymienię się jakimiś zdjęciami z grupowiczami
ktoś w to wchodzi?
kontakt na priv najlepiej via gg. [po numer mailuj z dopisanym nickiem z
newsów żeby wiedzieć ktojestkto]


ale obiecaj ze bedziesz sie wmienial tylko ze mna..
hint: aniele tak wiele dla ciebie bym zrobil

:D:D

mp.


· 

Niewierzący to nie znaczy niewierzący tylko w Boga.
Shot coś mówił/a o ks. Twardowskim. Świetne wiersze pisze (może trochę za
dużo o Bogu). A to znasz?

"Miłość i rozpacz - miej mnie w opiece
dwa razy tonę w tej samej rzece
ból i milczenie tak jak dwie drogi
lub z krzyża zdjęte ręce i nogi
na ławce w parku nie trzeba więcej
dwie cięte rany - czas nasz i serce"

"Kochamy od razu dwie osoby niemożliwe do kochania
bo tę co za blisko i tę za daleko"

"Mój ty w gorącej święconej wodzie kąpany
proszę cię nade wszystko
nie sądź przedwcześnie nikogo
ani
ascety który prowadzi do nieba sam siebie na smyczy
ani (...)
pesymizmu tak głębokiego że każe szukać
ani
tych dla których śmierć jest tylko ostatnią urzędową formalnością (...)"

"Za szybko chcesz wiedzieć wszystko
już masz pretensje
do samego Boga że odłożył słuchawkę."

"Przepraszam że jestem tak niedelikatny(a)
że nieobecny(a)
że gram Ci na nerwach
powtarzając ja, o mnie, ze mną
nie umiem jak minister przestać błyszczeć i mrugać
spaść na zbitą głowę
w noc ciemną."

"Lecz nagle list przerywam. Ktoś puka. Otwieram.
To tylko anioł przyszedł. Przesyłam go w liście."

Do usłyszenia.


| Natomiast o Sony TRV33 słyszałem same dobre opinie
| Zależy czy z Ciebie duzy, czy mały człowiek. Duży, z tak małą kamerą
========
Sony 33 wyglada głupio. Trzeba mieć cos pokaznego w ręku, budzacego


szacunek.
=========
A co to ma do rzeczy. Należy to traktować jako turystyczny gadżet - jak
fotoaparat
Nikt nie wygląda głupio jak ma w ręgu np małpią cyfrówkę i robi zdjęcie.
No chyba że myślisz o wykonywaniu na tym zleceń ale o to cię nie posądzam
=========
Ponadto z dotykowego ekranu trudno korzystac w słoneczne dni. Trzeba mieć
dotyk Anioła aby nie uszkodzić wyswietlacza. Kup lepiej coś innej firmy!!


===========
Te dotykowe wyświetlacze to wogóle marketingowa kicha.
Cena powinna być obniżona o połowe z tego powodu.
Nie chce im się robić panelu z przyciskami.
Żaden operator co trochę "poważniej" kręci nie chciałby chyba na tym
pracować.
Należy to traktować raczej w kategorii gażetu.
AdamCCS
========


No, nie powiem, zawiodłem się trochę na Was ;-/
Nikt nie zna żadnych godnych polecenia wege knajp w Warszawie?
Czy nikomu nie chciało się pisać?


ja tylko w vedzie jak narazie sie stolowalam wiec niewiele moglam ci
poradzic :)
a zreszta od dluzszego czasu nie bylo mnie na grupie i dopiero teraz
czytam....

a twoj opis, jak bedzie juz mozliwosc dodawania komentarzy, trafi do
vege.pl :)
a ja dzieki tobie wiem jedno - nigdy sie tam nie wybiore. co za kiszka! a
swoja droga, jak bede miala po swietach chwilke (bo wyjezdzamy do tesciow,
bedziemy hasac w sloncu po parku! :) to opisze moje wrazenia z
grudziadzkiego green way'a. no i 2 zloty mialam opisac, choc ten jeden zlot
to wlasciwie spotkanie w 4 oczy ;P ale ciagle albo siec nie dziala albo
czasu nie mam.... w razie czego przypomnijcie mi i upomnijcie sie o te
opisy jak dlugo nic nie bede pisac :)

a jesli Caverna Pod Aniołami to jest sadhu cafe to w w-wie sporo reklam
tego przybytku wisi. ze zdjeciem apetycznej zupki - duzo warzyw :)

pozdr.
pat


· 

a ja dzieki tobie wiem jedno - nigdy sie tam nie wybiore. co za kiszka!


ale za to ładne wnętrze ;-)

a jesli Caverna Pod Aniołami to jest sadhu cafe to w w-wie sporo reklam
tego przybytku wisi. ze zdjeciem apetycznej zupki - duzo warzyw :)


jest, jest, bo nawet na ich stronie www (tej z vege.pl) też jest sadhu cafe.
Zmień nazwę na vege.

sanvean



| a jesli Caverna Pod Aniołami to jest sadhu cafe to w w-wie sporo reklam
| tego przybytku wisi. ze zdjeciem apetycznej zupki - duzo warzyw :)

jest, jest, bo nawet na ich stronie www (tej z vege.pl) też jest sadhu cafe.
Zmień nazwę na vege.


ev, to raczej do ciebie uwaga :)

pat


Na początek pronouję, abyście ustalili o jaim znaku wodnym mowicie:

1. znak wodny w sensie obrazka polprzezroczystego na zdjeciu: no to moze
byc te php
2. znak wodny digimarc (zaszyte w kodzie pliku graficznego informacje o
wlascicielu, niwidoczne wizualnie): no to wpisac w google 'digimarc',
ale afaik nie jest to za free :)


Chodzi o to drugie, ale tanio albo za darmo ( mentalność ubustwa ;))) )

ANIOŁ


Zapomiałeś dodać czy to są dziewice. Bo nas tylko takie
ruszają.

Poza tym koleś błony, błony !!! To dziś jest na topie. ;)
              


Seksowna niewinna rudowłosa piękność niczym anioł
pokazuje niemal błone (zobacz fragment podciągniętej
do góry nogi) jednak na potrzeby strony zdjęcie
zostało brutalnie przycięte, to stąd to tajemnicze,
zachęcające spojrzenie.

Są pewne granice przyzwoitości, których na stronie
nie mogę przekroczyć. Najlepsze niecenzurowane
zdjęcia są tylko w majlowym obiegu. Jeszcze nie
zwariowałem, żeby robić wyżerke za friko. Masz do
wyboru: albo przysyłasz podobnej jakości zdjęcie
albo instalujesz gdzieindziej dialer za 4.35 + VAT
płacąc za szmire albo - zostajesz ginekologiem :)

Każda z tych dziewczyn ze strony jest niezłą suką
pakującą bez odrobiny wstydu z uśmiechem na twarzy
wszystko i gdzie popadnie. Niestety na zachodzie
co innego sprzedawać się nie będzie. Strach pomyśleć,
co zobaczymy za 10 lat w internecie, poprzeczka indzie
cały czas w góre. Wątpie żeby coś jeszcze mogło mnie
zaskoczyć.

W przyszłym miesiącu znajdzie się na stronie m.i. zdjęcie
kruczowłosej zadbanej bizneswoman o słowiańskiej urodzie,

kolejny raz dziewczyna będzie autentyczna.

Zdjęcia to moja działka wolałbym żebyś wyraził opinie na
temat designu, strony, jej funkcjonalności itd.


zebra

duchy odchodzą płonąc
jałowcem
spojrzeniem zza wczoraj
odprowadzają konwersacje
za zatrzymanie akcji serca
wrzuć monetę siostro
za trudne dzieciństwo
każdej kusej spódniczki

duchy przemykają pomiędzy
frędzelkami firanek
rozkrwawiając banalnie usta
aniołom latarnianym
tli się zebra
na rogu 9. i 41.
pijane zwierzę
oddycha monochromatycznie
gdy
klinicznie milczy
gość w garniturze
bo zdejmę okulary
straszy

oko w oko
staje
nie mam drobnych
więc
ku niebu/piekłu wycofuję się
w podróży do końca zamieci

chcesz wejść
odchodzę od
jałowcem chwiejnie/płonnie





:
:
: mam w Zurychu takiego swojego zaprzyjaznionego Aniola. wisi, olbrzymi
: (rzezba Nicki de Saint-Phalle, jesli Ci to cos mowi) na zuryskim dworcu,
: chodze tam z moim psem czasami i "prowadze

: wyszlo, ze gadam w miejscach publicznych ze soba... ;-)). to Aniol z Kart
: Tarota, XIV (Umiarkowanie, Harmonia), "Moj Aniol", ale moze sie tym nie
: zamujesz, to Ci to nic nie mowi. w kazdym razie wiersz niezwykly. a znasz
: wiersz Henia o aniolach (ale to zupelnie inne anioly)?
:
szkoda się wyminęłyśmy... odwiedzałam tego Twojego anioła -- czy raczej
anielicę -- parę razy wiosną. jest zabójcza. mam nawet jej oprawione
zdjęcie. -- wisi w łazience -- bo to taki przyjazny anioł *-))

A propos Nicki de S-P -- podobno gdzieś jest cały ogród z jej rzeźbami --
wiesz może gdzie?

-Ela


dwa półświaty
chodźmy tam dziewczyno utworzymy całość
dwa półciała
wyśpiewajmy świat dziewczyno utworzymy całość
dwie półmyśli
chodź dziewczyno

zabierzrozbierz!

twoje usta lekko rozchylone... świat zakręca, myśl zakręca...
zapach... oddech... zaprowadź mnie tam... tak, w to miejsce...
a ja opowiem ci sen...
o pięknie...
melodyjny o aniołach...
one śpiewają cicho do ucha... przerywając głośnym oddechem...
te oczy są twoje... ten oddech jest tobą... spijam wszystkie...
  - zabierz... opanuj... wtargnij szaleńswem...

EksplOzjA

mało... mało...
w niedosycie się pławię
mało... mało...
w pragnieniu się pławię
mało... mało...
pamiętasz postać ognistą na tafli morza?

bawisz się kroplami zaplecenia powoli spływającymi po moich plecach
  - wyjdź po cichu bo kogoś obudzisz...
    spójrz, już jasno...
    buty założysz na schodach...

pierwsza noc wiosny jest nasza
świt nam przepadł bezpowrotnie

***

jestem myślę idę
to chodnik ucieka pod nogami
jeszcze ciebie pamiętam
idę idę idę
nie zapomnę jeszcze przez chwilę

bo ukradłem twoje zdjęcie

muad'23.03.99
________________________________________________________________________
proszę o komentarz...


mylisz litery, słowa, twór rozpycha czaszkę. rzucasz łyżką.
pytasz, czy już się zaczęło odważanie ciała, wstecz odliczanie
do dwudziestu jeden i spłukiwanie zdarzeń do ostatniej nitki
zdjętej dwoma palcami z zaprasowanego kantu.

mówisz: nie pozwolę bezwolnemu ciału butwieć skrzyni,
w betonowym bunkrze odchodzić płatami od kości.
wolę dać się spopielić, rozdmuchać, zamienić w krajobraz.

nie licz gramatury. nie użyźnisz sobą nawet spłachetka ziemi
na podpłomyk. wsypią cię we włosy na pokutnej drodze.

makan styczeń 2006


Dla mnie smutne podwójnie, bo znam z otoczenia ten objaw mylenia liter i
słów - z takim później rozpoznaniem i - ostatecznie - wyrokiem.
A poza tym nie dość, że wiersz ponury, to jeszcze puenta przerażająca; nie
dość, że 21 gramów pod znakiem zapytania, to nawet popiół na nic?
A może jednak:

"Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna,
co mnie żywemu na nic - tylko czoło zdobi -
lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,
aż was, zjadacze chleba - w aniołów przerobi."

Przynajmniej po niektórych?

P.S. Podzielam zdanie Marka P. co do odliczania wstecz; nie widzę
uzasadnienia dla inwersji, która mi przeszkadza.


zdjęła  sukienkę
jakby  anioł  oddychał
pieści  zakonczenia  zdan
trzymając  dziecko  i  mnie
na  tej  samej  osi
spojrzenia  
ocean  
zlizuje  naszą  tajemnicę
jacht  
rozmachane  wachadło
dyndają  się  mysli
otwierane  nozem
sączą  rzeczywistosc
nagie  słone  ciała
z  wody  i  powietrza
w  rozdziawionym  błękicie
kiedys  niepodzielnym  
juz  nie  ukrywa  bogow
przed  nami
:o)

Użytkownik "niutoN"

Użytkownik "j ( an )"
| zdjęła  sukienkę
| jakby  anioł  oddychał

Co za porównanie! Przecież aniołowie mają nieświeży, miriadletni oddech?


Co za porównanie! Przecież aniołowie nie noszą staników, bo nie mają piersi.

pozdrawiam,
Grzegorz


Użytkownik "niutoN"
| Użytkownik "j ( an )"
| zdjęła  sukienkę
| jakby  anioł  oddychał

| Co za porównanie! Przecież aniołowie mają nieświeży, miriadletni oddech?

Co za porównanie! Przecież aniołowie nie noszą staników, bo nie mają piersi.


Ależ mają!

            Anioł
            -----
            Spotkałem dzisiaj Anioła.
            Miał skrzydełka i piersi
            i obgryzał je w KFC.

pozdrawiam,
Grzegorz


Pooooozdrawiam (w całej tego słowa rozciągłości)
nN


Użytkownik "niutoN"

| | zdjęła  sukienkę
| | jakby  anioł  oddychał

| | Co za porównanie! Przecież aniołowie mają nieświeży, miriadletni oddech?

| Co za porównanie! Przecież aniołowie nie noszą staników, bo nie mają
piersi.

| Ależ mają!

|             Anioł
|             -----
|             Spotkałem dzisiaj Anioła.
|             Miał skrzydełka i piersi
|             i obgryzał je w KFC.

Takim to dobrze, a nam ludziom, tj. aniołom bez skrzydełek i piersi, ciągle
wmawiają, że nie można zjeść ciastko i mieć ciastko.

Pozdrawiam,
Grzegorz


anioł  oddycha  zorzą  polarną   itp.
naga  dziewczyna  -  jest  dla  mnie  
namacalnym  tego  rezultatem  :o)
czesc  Wam

za  nami  Wyspy  Trzech  Króli
wczoraj  sie  powspinalem
na  górze  -  zdziwiony  albatros  
splunął  mi  w  twarz
to  nie  było  . . .  
ciastko  
:o)



czy to moje pisanie wogóle nie wynika z doła...


...a takie luźne skojarzenie:

POETA

łobyrtajo sie kołysa
łobyrtajo sie po bocy
przepasany paskiem w pół
wpadł poeta z kartką w muł

  zdejmij mnie ze ściany
  aniele nieznany
  zdejmij mnie ze ściany
  portrecie nieznany

wiadro wpadło
w pustą studnie
porykują
krowy smutnie

zza firanki matka woła
przyszła pora do kościoła
szukasz tego co niewinne
moje ciało leży przy mnie

  zdejmij mnie ze ściany
  aniele nieznany
  zdejmij mnie ze ściany
  portrecie nieznany

                aniele

(Andrzej Dziubek, tekst piosenki zespołu De Press, z płyty ,,Potargano chałpa'')

                --maciek

P.S.  Jeżeli miała rację -- oby Ci się odechciało pisać.  Piszesz
świetnie, ale chyba jednak wolę żeby ktoś był szczęśliwy niż
przeczytać ileś pięknych wierszy więcej.  Piękna wszędzie pełno,
wystarczy się rozejrzeć; ze szczęściem gorzej...




| Jakim tekstem /tekstami?/ Herberta inspirowany /czy moze raczej "inspirowany"/?
| Pytam, bo nie czulam sie wcale inspirowana piszac, ale moze zupelnie
| zapomniany, dawno czytany tekst Herberta jednak zadzialal.
| Tym bardziej ciekawe - jaki, ktory?!

| KB

i "satanistycznych" , oczywiscie piszac o aniolach
pewne motywy muszą sie powtarzac , to naturalne.
Jednak w twoim przypadku (nie mowie ze swiadomie)
ale czesc pomyslow wydaje mi sie ewidentnie rżnięta
(lub eufemistycznie mowiac trawestowana) z np .
"Siodmego aniola"  "Przesluchania aniola"
"Diabla rodzimego"  "Raju " ... oraz z jego prozy.

W.


Pytalas konkretnie : wiec chociazby -
"reangelizacja" Szemkela , Inkwizycja , raporty , bunt
inwigilacja aniolow - sa niemal zywcem zdjete z tych wierszy.

Z drugiej strony jest prawdopodobne ze sa to oryginalnie
twoj pomysly , w takim wypadku pogratulowalbym wyobrazni.

Wojtek


W.:

Pytalas konkretnie : wiec chociazby -
"reangelizacja" Szemkela , Inkwizycja , raporty , bunt
inwigilacja aniolow - sa niemal zywcem zdjete z tych wierszy.

Z drugiej strony jest prawdopodobne ze sa to oryginalnie
twoj pomysly , w takim wypadku pogratulowalbym wyobrazni.

Wojtek


Tego na pewno nie znam.
Ale jak juz sie zacznie o inwigilacji, to raporty, inkwizycja itd. pojawiaja
sie automatycznie i logicznie.
A "bunt aniolow" to fakt z ich historii po prostu!:)
Wiec reszta to juz didaskalia nieuniknione.
W moim teksciku najwazniejsze dla mnie jest to, ze do inwigilacji mozna uzywac
jedynie lotrow /diably/. Bo diably _juz_ nie moga sie zbuntowac!:)
I zlo wypiera dobro.

Dobro jest zawsze podejrzane.
Zlo niczego nie musi ukrywac.

KB


Przepraszam na wstępie za tę auto-reklamę, ale nie mogę się powstrzymać
przed chęcią podzielenia się własną radością.

Chciałbym się z Wami podzielić nowinkami z mojej strony
www.tomaszjakubiak.com, poświęconej wierszowi "Uwierz w Anioły". W sekcji z
przekładami wiersza na języki obce, znalazły się takie języki jak: chiński,
duński, holenderski oraz języki Afryki: w tym 2 przekłady na j. afrykański,
na j. silozi, j. subiya oraz 2 przekłady na j. ochindonga (tym językiem
włada ok. 250 tys. osób w Namibii i Angoli).

Z ciekawostek: w sekcji z "neoskryptami" znajduje się pierwszy na świecie
zapis translacyjny wiersza w polskim języku migowym autorstwa głównej
twórczyni słownika PJM, Lucyny Długołędzkiej. Zachęcam do obejrzenia tej
unikalnej rzeczy.

W sekcji "Impresje" znajdziecie m.in. 2 ilustracje(anioł i diabeł), których
autorem jest atma a w dziale "extras" zapis dźwiękowy wiersza w wykonaniu
Krys a w Galerii Anioła 2, nowe zdjęcia pewnego cmentarnego anioła stróża
(tutaj: bezpośrednia linka:
http://www.tomaszjakubiak.com/galeria2/index.html)

Gdyby ktokolwiek z zaglądających tutaj chciał w jakiś sposób urozmaicić moją
stronę wuwu, to proszę o propozycje. Wszelkie (no, może prawie wszelkie)
propozycje są mile widziane.

Pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby z grupy, których wkład jest widoczny w
powstawaniu strony (m.in. Ciebie, ellu-bis) i przepraszam, jeśli kogoś
drażni ten (jak by to nie było) spam.

Ambiento
(Tomasz Jakubiak)



Anioł stróż w takiej konfiguracji (opiewającej jego znakomite zalety i
blogość podmiotu lirycznego stąd płynącą) jest typowym przykładem
posłużenia się banałem. Jeśli się uczciwie zastanowisz, to z pewnością
przypomni Ci się co najmniej kilka takich utworów (literackich, a może
muzycznych) w których Anioł, w tym również Stróż, brał czynny udział i
dzięki temu wrywał się w pamięć na tyle skutecznie, by kusić Cię swoim
wizerunkiem, kiedy tylko zasiadłaś do pisania wiersza.
Wiersz nie posiada wartości artystycznych ani poznawczych.
Ani w formie ani w treści.
Zero klimatu, zero szkicu osobowości podmiotu lirycznego.
Słowa jak balony.

Szpilkę przyłożyła

KasiaKam


KasiuKam

Przeczytalam Twoja strone poetycka z wielkim rozczarowaniem. Spodziewalam
sie znalesc slowa geste jak materia czarnej dziury, a tu tez tylko balony.
Tematy i klimaty to banal za banalem wyeksploatowany w literaturze, tekstach
piosenek, nie mowiac o poezji. Czulam, ze Ty rzeczywiscie "zasiadasz do
pisania wiersza", ze nie uczucia powoduja jego powstanie a "chec szczera".
No coz taki sam dobry sposob na spedzanie czasu jak kazdy inny.

Pozdrawiam Joanna

PS. Pies na zdjeciu jest OK :)


Pewnego pięknego dnia, *Dariusz Jaworski* podniósłszy swoje szanowne
4 litery z wygniecionego i wytartego oglądaniem dziennika
telewizyjnego fotela tako rzecze:

| "W maju ruszą zdjęcia do kontynuacji kultowego serialu Stanisława
| Barei "Alternatywy 4". Na szczegóły trzeba jeszcze poczekać, ale już
| wiadomo, że "Dylematu 5" zacznie się od wielkiego bum! - zapowiada
| "Metro".

Mam nadzieję, że gospodarza Anioła nie zagra Pazura :)


Jak czytałem pierwszą wzmiankę o kontynuacji

grać Gajos.
Winnicki Aniołem ;)

I.


Dzisiaj w okolicy przystanku "Bugaj Piotrkowski" widziana ekipa rozbiórkowa,
część torów jest już zdjęta! Rozbiórka pewno będzie się posuwać w kierunku
centrum i za kilka dni nic nie zostaje z kolejki. Winę za to ponosi TPKWP-S. Wg.
moich obserwacji szef tego stowarzyszenia za pieniądze z kolejki otworzył motel
"pod aniołem" w okolicach stacji benzynowej "blue-box".

Dzisiaj w okolicy przystanku "Bugaj Piotrkowski" widziana ekipa rozbiórkowa,
część torów jest już zdjęta! Rozbiórka pewno będzie się posuwać w kierunku
centrum i za kilka dni nic nie zostaje z kolejki. Winę za to ponosi TPKWP-S.
Wg. moich obserwacji szef tego stowarzyszenia za pieniądze z kolejki otworzył
motel "pod aniołem" w okolicach stacji benzynowej "Blue-Box".


http://www.kalito.martel.pl/forum/viewtopic.php?t=578

http://www.kalito.martel.pl/forum/viewtopic.php?
t=245&postdays=0&postorder=asc&start=45
http://www.kalito.martel.pl/forum/viewtopic.php?
t=245&postdays=0&postorder=asc&start=60
http://www.kalito.martel.pl/forum/viewtopic.php?
t=245&postdays=0&postorder=asc&start=75
http://www.kalito.martel.pl/forum/viewtopic.php?t=245&start=90


Dzisiaj w okolicy przystanku "Bugaj Piotrkowski" widziana ekipa rozbiórkowa,
część torów jest już zdjęta! Rozbiórka pewno będzie się posuwać w kierunku
centrum i za kilka dni nic nie zostaje z kolejki. Winę za to ponosi TPKWP-S.
Wg.
moich obserwacji szef tego stowarzyszenia za pieniądze z kolejki otworzył
motel
"pod aniołem" w okolicach stacji benzynowej "blue-box".

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Witam,czy naprawde nie ma w okolicy ludzi krórzy mogli by cos zrobic w tej
sprawie przeciez mozna wstrzymac rozbiórke przy pomocy Konserwatora Zabytków
zarejestrowac jakies stowarzyszenie z prawdziwego zdazenia i zajac sie ta
kolejka,prosze popatrzec na Pionki i Starachowice,mysle ze i w Piotrkowie było
by mozliwe,tym bardziej ze jest tabor i troche torów . Pozdrawiam Krzysiek


Jak szybko stworzyć VW Cabrio? :o)
http://www.strategypage.com/gallery/default.asp?target=lowflying.htm

Zderzenie dwóch F-16... na ziemi.
http://www.strategypage.com/gallery/default.asp?target=wreck.htm

Atak bronią biologiczną? :o)
http://www.strategypage.com/gallery/default.asp?target=friendlyfire.htm

Zapętlony Trident
http://www.strategypage.com/gallery/default.asp?target=tridentmissile...

Staranował anioła?
http://www.strategypage.com/gallery/default.asp?target=20030212.htm

Kolizja...
http://www.strategypage.com/gallery/default.asp?target=midair1.htm

    REMOV


ELa:

| ,,Na Anioł Pański biją dzwony...'' a nie na Anioła Pańskiego.

W tym kontekście tak, ale  chyba nie ma powodu aby nie powiedzieć "podczas
odmawiania Anioła Pańskiego". :-)


Ja też nie widzę w tym nic niewłaściwego. Tak samo, jak w przypadku innych
odmiennych tytułów (czytałem "Pana Tadeusza").
A że "na Anioł Pański"? To ma mocne uzasadnienie. Końcówka biernika zależy
przecież od tego, czy mamy na myśli osobę (anioła), czy modlitwę, która osobą
przecież nie jest. Teraz to się trochę pozacierało - mówią "zdejm tego buta ze
stołu" ;-), ale dawniej różnica mogła być bardziej oczywista.

AdamS


| http://republika.pl/printo/warszawa/70te1/bl06%5B1%5D.jpeg
| :-D jak znalazl na obecna aure... ;-)))
| w stylu, zeby sie pocieszyc - zawsze moze byc jeszcze gorzej.
w Galicji tradycja jest zywa, jak widac na zalaczonym obrazku
http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=592970
;)


nie dalej jak we wtorek wracalem z Krakowa i jakos tak bardzo zmeczony bylem
(%) jakbym conajmniej z Kazimierza pchal tramwaj do dworca.... ;-) i teraz
sie zastanawiam, czy nie ma mnie na tym zdjeciu, bo tlumaczylo by to moje
nagle wylaczenie sie w pociagu.

ale dla sprawiedliwosci i zeby nie wyszlo ze z krakusow
sie naigrywam musze powiedziec ze sam raz czy dwa pchalem
rzucajacy palenie autobus w stolicy ;). "raaazem", "raaazem" :)


- ...szybciej... bo nie zalapie...

Aniol, mnie sie przypomnial....



Witam,

| Dlatego anioły fruwające w niebie mają
| piękne skrzydła, natomiast anioły chodzące po ziemi mają piękne nogi.

I piersi -:))


To aluzja tylko do siga, czy może moje zdjęcia już gdzies dorwałes ;-)))))


Witam,



| Jakbyś tu zawitał,
| to byś wiedział,
| a nei zadawał pytania retoryczne........... ;-)))))

Bylem pare razy (targi, przejazdy) i rzeczywiscie jest nie
najgorzej w tym wzgledzie.
Jednak daleko tym aniolom do Warszawianek -:)

|
http://pyrypy.poznan4u.com.pl/pyrypy.php?state=showuser&userid=33
38656
Sympatyczne zdjecie.
A oprawki nie najgorsze. -:)
Praca naukowa zakonczona? -:))

Pozdrawiam
Szuwaks



Bylem pare razy (targi, przejazdy) i rzeczywiscie jest nie
najgorzej w tym wzgledzie.


no własnie:)

Jednak daleko tym aniolom do Warszawianek -:)


tez tak zaczne mówic za miesiąc pewnei  ;-)

Sympatyczne zdjecie.


sęk ju :)

A oprawki nie najgorsze. -:)


tez tak uważam, ale nie mowie o tym głośno, bo jestem skromna, hihi

Praca naukowa zakonczona? -:))


prawie:))
teraz mam silną motywację, wiec idzie szybciutko
w czwartek oddaje prace w dziekanacie
i hulaj dusza :)))



Ciekawe do jakich laboratoriów rozesłano,i ile zgromadzili tego "deszczu " do
badań?


to jakiś nawiedzony gość. Generalnie takie coś nie jest fenomenem. Nawet
w polskich tatrach masz czerwony śnieg.
A komórki to wiesz bzdury toralne. Sam widziałem te zdjęcia najstarszej
komórki. Nierozróżnialne od innych drobinek. Jak to coś nie ma śladu DNA
to do jasnej anieli czemu wygląda jak komórki? Albo jedno, albo drugie :)


| Ciekawe do jakich laboratoriów rozesłano,i ile zgromadzili tego "deszczu "
do
| badań?

to jakiś nawiedzony gość. Generalnie takie coś nie jest fenomenem. Nawet
w polskich tatrach masz czerwony śnieg.
A komórki to wiesz bzdury toralne. Sam widziałem te zdjęcia najstarszej
komórki. Nierozróżnialne od innych drobinek. Jak to coś nie ma śladu DNA
to do jasnej anieli czemu wygląda jak komórki? Albo jedno, albo drugie :)


Dlatego własnie pytam ,czy te próbki były rozesłane do jakiś znanych
uczelni,no i jakie jest zdanie tamtejszych uczonych na ten temat.

(czasopisma)?



| Jaka ankieta?
| Tu jest zdjęcie tego samolocika z linku wyżej:
| http://i20.ebayimg.com/01/i/01/42/a8/76_1.JPG

| Czy on czasem na pewno z tego wyszedł? Bo jest ciutkę niskawo...
imo
widać udany fotomontaż, nawet cien zrobił...


raczej fotka przed nieplanowanym przyziemieniem... widzialem podobny
wypadek z tym ze nie Aniolow...
moze oni tez taki mieli?
PS pilot przezyl, choc sie nie katapultowal

                                        Navy


wies, bodajze stara krasnica, jest tam cmentarz przy starym kosciolku, gdzie
posrod grobow sa stare niemieckie, nawet o ile dobrze pamietam, bo bylam tam
pare lat temu z 1526 roku. niekoniecznie zapomnieny cmentarz zydowski w
legnicy, jak i cmentarz komunalnu gdzie nagrobki radzieckie sa wykonane ze
starszych niemieckich, sa jeszcze slady napisow, podobnie z wielkimi
rodzinnymi grobowcami... tylko na nielicznych zachowaly sie tablice, chociaz
nie tak dawno byly remontowane.
pozdrawiam i zycze wytrwalosci
Dudu
takze w oklicach wiem ze sa cmentarze jakich szukasz ale sama musialabym
poszperac w materialach zeby sobie cos przypomniec :)

witajcie.

obecnie przygotowuje material o starych cmentarzach na Dolnym Slasku.
Niestety nie ma zbyt duzo literatury na ten temat. Praktycznie w kazdej
mniejszej lub wiekszej wsi, miejscowosci taki cmenatrz istnieje, stary,

figurami aniolow, placzek itp ....

Jezeli ktokolwiek wie o takich cmentarzach prosze o info. fajnie byloby aby
znalazl sie tez opis, mapka  jak trafic do tego miejsca. mile widziane
bylyby tez zdjecia.
efektem tej pracy bedzie wystawa, kto wie, moze nawet reportaz w TV
(niekoniecznie polskiej). odpowiem na kazdego powaznego maila. wszelkie info
prosze kierowac na priva...

pozdrawiam

pjotrek



OGLASZAM konkurs, kto pokaze wiecej anten na m^2 od mojej propozycji ten
wygrywa moja stara miske do prania, zrobic z niej mozna antene o super
zysku. Zdjecia wylaczenie z Wroclawia! Termin nadsylania prac
nieograniczony jak polska glupota.


No proszę. Przed oczami mi stanęła scena ze znanego i lubianego filmu
"Alternatywy 4" jak Anioł tłumaczy lokatorce, że ma zasłonki innego
koloru i to burzy estetykę.

Gówno Ci do tego Panie Kolego kto sobie jakie anteny wiesza na swojej
elewacji. To jest umowa wspólnoty mieszkańców i o ile nie wykracza poza
granice prawa, możesz sobie swoje zapędy unifikacyjne wsadzić w... tę
starą miskę do prania.

Jeśli to będzie przeszkadzało mieszkańcom, to sobie omówią sprawę na
walnym zgromadzeniu. Ty swojej wspólnocie możesz zaproponować nawet
wspólny kibel, żeby pojedyncze mieszkania były bardziej estetyczne...
ale tylko swojej.

pozdrawiam


[...]

Mnie nie interesuje o czym myślał ktoś/coś pisząc jakiś tekst

Mnie nie interesuje co chciał wyrazić ale widzę co wyraził.


Ciebie nie interesuje co czuł Michał Anioł kiedy ciosał (odłupywał niepotrzebne
fragmenty) Dawida. Ciebie interesuje rzeźba, kiedy na nią patrzysz, jej
ewentualna perfekcja, waga, miara, temperatura, faktura powierzchni, proporcje
ciała, budulec, informacje w wikipedii + zdjęcia itd. itp. Ciebie nie interesuje
co czuł Bethoven, kiedy komponował V symfonię tylko nuty, jakie zapisał i które
to nuty można np. zapisać w formacie MIDI do kompa i zrobić z nimi dowolną rzecz
lub utworzyć dowolną z nich statystykę. Czy tego rodzaju wczuwanie się nazwałbyś
jak uprzednio automasturbacją ?

[...]

Edward Robak*


T.M.


W sprawie kwestii widzenia czasoprzestrzeni obaj
niepotrzebnie się zacietrzewiliśmy. A przecież istnieje
prosty, praktyczny i uznany przez metodologię naukową
sposób na rozstrzygnęcie problemu.
Widzisz czasoprzestrzeń codziennie przez okno?
To nie powinieneś mieć problemu ze sfotografowaniem
jej. Dostarczysz mi zdjęcie, na którym czasoprzestrzeń
będzie widać, a ładnie Cię przeproszę za mój sceptycyzm
i na przyszłość będę grzecznie słuchał.
A nie dostarczysz? No cóż - ci faceci, co widzieli UFO
albo potwora z Loch Ness mają zdjęcia - jakości
wątpliwej, ale coś jednak na nich widać. Jeśli nie
dostarczysz zdjęcia, sam chyba rozumiesz - naukowa
metodologia zmusi mnie do wrzucenia Cię gdzieś
pomiędzy takich, co widzieli anioła i takich, co widzieli
krasnoludki. Co na to powiesz?

Aha, byłbym zapomniał. Dysponuję zdjęciami, na których
widać las.


Jeśli mogę coś radzić, to pożycz atlas anatomii i bardzo dokładnie przeanalizuj
geometrię modelu - przede wszystkim proporcje czaszki, ale i sposób w jaki na
kształt głowy wpływają mięśnie i tłuszcz podskórny. Bez tego nigdy nie zrobisz
realistycznego modelu. Teraz to masz po prostu miły wyraz twarzy i w miarę dobre
proporcje podstawowe. Aha, i zdecyduj się od razu jaka to ma być płeć - wtedy
musisz uwzględnić nieco inne kształty kości i grubości mięśni. Ale jak na
początek to nieźle jest. Musisz jednak być cierpliwy i systematyczny - anatomię
głowy zaczyna się trochę kumać po kilku tygodniach intensywnego badania tematu
:)
T.
PS. Jeszcze coś - sporo można się dowiedzieć o anatomii przyglądając się
zdjęciom rzeźb sławnych artystów, choćby takiego Michała-Anioła :)

ten "<" jest tutaj bardzo ważny... tak to wyszedł Nam mały *bibelek.


nic się nie stało,ważne że widać zdjęcia

* właśnie wymyśliłem sobie nowe słówko :))


gratulacje :))

jeszcze raz thx i ...do poniedzałku.

___________________________________
Soltys
...garbaty anioł przyśnił mi sie nieostrożnie...
___________________________________


Powiedz, która z Piet Michała Anioła mówi Ci więcej o matce i synu;
pierwsza:
 http://www.abcgallery.com/M/michelangelo/michelangelo6.html ,
czy ostatnia :
 http://www.abcgallery.com/M/michelangelo/michelangelo31.html ?
I dlaczego?


Obie mówią mi równie dużo ale co innego. Pierwsza to niedowierzanie, ale i
rezygnacja. Jeszcze nie rozpacz ale jej początek. Pokora wobec tego co
nieuniknione. Druga to ból, miłość i to co czuję wobec swoich dzieci ale nie
umiem tego nazwać.
To jest w geście, pozie, poruszeniu. Niestety nie umiem cieszyć się na
zdjęciu fakturą kamienia, bo pewnie o to Ci chodziło. Zbyt mało widziałam.
Jedyny rzeźbiarz, którym umiałam się zachwycić (i zachwycam się do tej pory)
patrząc tylko na zdjęcia to Bernini.

Chyba wiem o czym mówisz, ale z innej troszkę strony - ja zachwycam się w
ten sposób dźwiękami (nie melodią, ale pojedynczymi dźwiękami). Jednak nie
potrafię odczuć tego dreszczu przy rzeźbie i malarstwie - moja mama nigdy
nie rozumiała dlaczego. Żeby było śmieszniej nie jestem muzykiem, tylko
grafikiem chociaz nie uważam, żeby było to moje powołanie. Może dlatego
rzeczywiście i Goyę i Picassa odbieram czysto literacko. DeLacroix i Van
Gogh'a nie odbieram tak, ale oni po prostu mieli szalone pędzle :-) - nie
potrafię tu oddzielić treści obrazu od warsztatu :-).


Witam!
Przed chwilką coś takiego na 3 nogach minąłem przed Łomiankami w stronę
Warszawy. Stało na środku tam gdzie jest przejście dla pieszych. Obok w
krzakach stał wojskowy terenowy samochód, a sami wojskowi przy sprzęcie.
Robili też zdjęcia sobie z tym sprzętem. Ktoś się orientuje o co chodzi?
Wyglądało to jak talerz na 3 nogach co wskazywało by na fotoradar. Nic nie
błysneło jak jechałem, a jechałem pewnie z 25 ponad dozwoloną prędkość
(110-115 km). Możliwe, że był na podczerwień...
W każdym razie ostrzegam.
Pozdrawiam


Pit.
Ty nie ostrzegaj, tylko zwolnij...
Twój Anioł Stróż


Uwazajcie na: Biale Vento(Byd i Torun): Kamera i video, nagraja i
zatrzymaja, lub zdjecie przesla poczta. Bydgoszcz: Grafitowy i Bialy Golf
III, niebieski Polonez(aparat foto) i Polonez Caro. Biale Vento(aparat).
Poza tym czekaja 2 motocykle KAWASAKI, ale nie wiaomo czy beda cywilne czy
oznakowane.


Oj diable zwany aniołem bzdury piszesz, ..........poczekamy, może innych
rozgoryczonych postów poczytamy.....heyah orędowniku ślepy,
przetrzyj oczy a nie bluzgaj głupotami....
SLY


To ile kosztuje zdjecie simlocka z Nokii 3310 u ciebie, bo nie
raczyles odpowiedziec, wiec spytam przy okazji.
:


2500$ z kablami i nie wiem czy wliczona jest przesylka
pozdro Aniol

Jak cenią sobie takie urządzenie ?
pozdrawiam

| Moze programu nie, ale urzadzenie NOKEY na 100% tak.
| Swoja droga trafila mi n5110 z softem 5.30. 100 PLN za zdjecie simlocka
| raczej nie dam :-)

| Pozdrawiam



Albo widać "spadaj, za dużo Was" albo... apache ustawiony na


No właśnie, to ich kretyńskie "oops..." wygląda mi tak, jakby chcieli
powiedzieć "pocałuj mnie w dupę". I na dodatek to zdjęcie rozwalonego loda.
Może to iście subiektywne odczucie ale nie mogę oprzeć się wrażeniu że
operator, któremu co miesiąc oddaję część moich zarobków pluje mi w twarz.
;

Stanisław Anioł


Użytkownik "Stanisław Anioł"

| Przed chwilą też rozmawiałem z BOKiem i również usłyszałem, że to usterka
i
| może potrwać do końca dnia. Ale dzwońcie i zgłaszajcie bo mnie to wygląda
na
| chęć wprowadzenia po cichu takiej "nowej funkcjonalności". Dzwońcie i
| składajcie monity w tej sprawie!
Nie ma sensu...
Skoro pani tak powiedziała bez sprwawdzania co jest nie tak znacyz ze
dostali juz info otym ze taki problem istnieje i napewno sie tym zajmą. A
tak to tylko wpływa na plynność działlnosci BOK-u i zityrtownaie ludzi
ktorzy tez chca sie tam dodzwonić w innej sprawie... potem mamy wylew
postów
ze takie to a takie kolejki sa zeby z bok sie poalczyc ...


moja teoria jest taka ze g.. wiedziala i wkleila gadke o padzie
systemu ot tyle, w koncu to czesciej sie zdarza niz zdjecie
ow funkcjonalnosci z systemu


----- Original Message -----

Sent: Wednesday, February 06, 2002 10:53 PM
Subject: Odp: Kilka ciekawych cytatStatus: Status: O

Bo Szamil nie jest zainteresowany propagandą, lecz prawdą. :-)


O własnie ;-). w dodatku Świętą Prawdą.

Ale szczerze powiedziawszy nie można wykluczyć strat wśród ludności
pochodzenia rosyjskiego. Mimo wszystko w ZSRR migracja byłą zjawiskiem
powszechnym. Tylko, że IMO dotarcie do jakichkolwiek liczb nie noszących
znamiona 'wzięcia z kosmosu' może być awykonalne.


Jutro podeslę dane jaki procent stanowili Rosjanie w centrum Groznego.

PS. Ciekawa rzecz się dzieje z Szamilem. Najpierw panicznie bronił się
przed
zarzutami o homoseksualizm, a teraz pisze enigmatycznie o 'Czarnowłosym
Aniele'... Nie żebym się wtrącał do jego życia prywatnego, ale my tu na
grupie jak rodzina. :-P


Czarnowłosy Aniol to moja panna ;-)) (tylko ze nie ma jeszcze takiego
zdjęcia jak jest u Krzyśka Szymańskiego na stronie;-) ).
A poza tym  nie dam się wrobić w geja ;-))



| A mi sie wydawalo ze CD juz zaobserwowano... w ukladzie podwojnym z normalna
| gwiazda...


A mnie sie wydawalo, ze juz zaobserwowano anioly, diably, czarownice,
elfy, skrzaty, krasnoludki, duchy, gnomy, trolle, zmory i inne...
W roznych ukladach, nie tylko podwojnych.
Tylu ludzi o tym trabi, nie?

Ale McKey chce dostac zdjecie _czarnej_dziury_.


Pewnie, ze chce. Ale sie nie doczekam, ech...

Pozdrowienia dla fanatykow, sceptykow i calej reszty.
Nifhelm.


Szanowanko
McKey
Forum Nowej Cywilizacji


Użytkownik Gwidon Naskrent

Bo jesli uwazasz ze przeszlosc moze wplywac na terazniejszosc, ja po


Ja nic takiego nie mowilem. Zaburzenie z przeszlosci nie jest w stanie
dogonic terazniejszosci, gdyz ona ucieka do przodu z ta sama szybkoscia. A
zatem przeszlosc nie wplywa na terazniejszosc.

powrocie do swojego czasu dysponowalbym takze pamiecia tego drugiego


Nie mozesz dysponowac czyjas pamiecia!

z przeszlosci, a konkretnie - jego rozmowa ze mna. To wlasnie nazwalem
'zlaniem'.


Zlanie ze soba? Daj spokoj! To SF.

| Osobnik A dysponuje wlasna pamiecia, a jego kopia B (nie tyle kopia co
| kontynuacja) ma pamiec poszerzona o zdarzenia kolejne. Czyli sa to dwie
| rozne osoby.

A jednoczesnie ta sama.


Niezupelnie ta sama. Kiedy ogladasz swoje zdjecie sprzed 20 lat, wowczas
widzisz siebie, ale jakby nie siebie. Roznicie sie znacznie.

Jak widzisz, popadamy w paradoks. To dlatego
wysunalem hipoteze o nieinteraktywnosci podrozy w czasie. Tzn. mozna
siebie obserwowac w innym czasie, ale nie mozna nan oddzialywac.


I to juz by wystarczylo. Moglbys byc swoim wlasnym Aniolem Strozem.....

GSN


Ardzuna PETRIC



Przepraszam na wstępie za tę auto-reklamę, ale nie mogę się powstrzymać
przed chęcią podzielenia się własną radością.


Cieszę się razem z Tobą :)

Chciałbym się z Wami podzielić nowinkami z mojej strony
www.tomaszjakubiak.com, poświęconej wierszowi "Uwierz w Anioły". W sekcji z
przekładami wiersza na języki obce, znalazły się takie języki jak: chiński,
duński, holenderski oraz języki Afryki: w tym 2 przekłady na j. afrykański,
na j. silozi, j. subiya oraz 2 przekłady na j. ochindonga (tym językiem
włada ok. 250 tys. osób w Namibii i Angoli).


Chcesz to mogą przełożyć na marcundu - uwaga:
język którym jak na razie włada tylko jedna osoba na świecie!
(nie wkurz się czasem, wiesz jaki jestem ;))

Z ciekawostek: w sekcji z "neoskryptami" znajduje się pierwszy na świecie
zapis translacyjny wiersza w polskim języku migowym autorstwa głównej
twórczyni słownika PJM, Lucyny Długołędzkiej. Zachęcam do obejrzenia tej
unikalnej rzeczy.

W sekcji "Impresje" znajdziecie m.in. 2 ilustracje(anioł i diabeł), których
autorem jest atma a w dziale "extras" zapis dźwiękowy wiersza w wykonaniu
Krys a w Galerii Anioła 2, nowe zdjęcia pewnego cmentarnego anioła stróża
(tutaj: bezpośrednia linka:
http://www.tomaszjakubiak.com/galeria2/index.html)

Gdyby ktokolwiek z zaglądających tutaj chciał w jakiś sposób urozmaicić moją
stronę wuwu, to proszę o propozycje. Wszelkie (no, może prawie wszelkie)
propozycje są mile widziane.

Pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby z grupy, których wkład jest widoczny w
powstawaniu strony (m.in. Ciebie, ellu-bis) i przepraszam, jeśli kogoś
drażni ten (jak by to nie było) spam.


Wszystko co związane z literaturą nie jest spamem. A tam jeszcze tyle
Szacownych Znajomych :) Dziękuję za namiary.
Ambiento
(Tomasz Jakubiak)



Też mi się wydaje, że wpadłam w sam środek jakiejś walki na miecze i
przypadkiem obcięto mi uszy. Nie zrażona jednak zaitniałym faktem posłucham
twoich sugestii i będę przysyłać wszystkie swoje wypociny.

Tak, cos mialas pecha do Grazyny i w ogole
nie zrazaj sie, pisz bez zastanowienia, przysylaj
wiersze na liste, nie sluchaj calego bezplciowego
nudziARza i snoba, do którego zwracaj sie w liczbie
połówkowej, jak na to zasluguje, baw sie dobrze --
po to jest to tutaj php (i niech zyją aliteracje :-).

Pozdrawiam,

    Wlodek

******************************

             Gabriel

    A gdy mnie dotykasz
    archanioł macha nade mną skrzydłami
    i oczy przymykasz
    a my nie jesteśmy sami

    o, tu spadło piórko
    kiedy ust twych tajemnica
    rzuciła mnie na biórko
    anioł cicho jak kocica

    mruczy modlitwy szeptem
    na twoich paluszków dotyk
    ja odpowiadam jękiem
    a on niby gotyk

    spogląda w dal przed nami
    i biedne moje sumienie
    choć przed kilkoma minutami
    byłam na twoje skinienie

    teraz on mej duszy jest panem
    to on tu ma swoje królestwo
    czy teraz czy tez nad ranem
    zatraciłam swoje jestestwo

    w jego anielskich piórach
    w jego czystości i  blasku
    czy stanę kiedyś w chórach
    godną się stanę poklasku....?

                   Sheyla

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


--

Zamów odbitki ze zdjęć cyfrowych lub archiwum zdjęć na CD!
[ http://lab.foto.onet.pl/laboratorium.html ]


Też mi się wydaje, że wpadłam w sam środek jakiejś walki na miecze i
przypadkiem obcięto mi uszy. Nie zrażona jednak zaitniałym faktem posłucham
twoich sugestii i będę przysyłać wszystkie swoje wypociny.

| Tak, cos mialas pecha do Grazyny i w ogole
| nie zrazaj sie, pisz bez zastanowienia, przysylaj
| wiersze na liste, nie sluchaj calego bezplciowego
| nudziARza i snoba, do którego zwracaj sie w liczbie
| połówkowej, jak na to zasluguje, baw sie dobrze --
| po to jest to tutaj php (i niech zyją aliteracje :-).

| Pozdrawiam,

|     Wlodek

| ******************************

|              Gabriel

|     A gdy mnie dotykasz
|     archanioł macha nade mną skrzydłami
|     i oczy przymykasz
|     a my nie jesteśmy sami

|     o, tu spadło piórko
|     kiedy ust twych tajemnica
|     rzuciła mnie na biórko


                chyba raczej biurko???
A.

|     anioł cicho jak kocica

|     mruczy modlitwy szeptem
|     na twoich paluszków dotyk
|     ja odpowiadam jękiem
|     a on niby gotyk

|     spogląda w dal przed nami
|     i biedne moje sumienie
|     choć przed kilkoma minutami
|     byłam na twoje skinienie

|     teraz on mej duszy jest panem
|     to on tu ma swoje królestwo
|     czy teraz czy tez nad ranem
|     zatraciłam swoje jestestwo

|     w jego anielskich piórach
|     w jego czystości i  blasku
|     czy stanę kiedyś w chórach
|     godną się stanę poklasku....?

|                    Sheyla

| --
| Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

--

Zamów odbitki ze zdjęć cyfrowych lub archiwum zdjęć na CD!
[ http://lab.foto.onet.pl/laboratorium.html ]

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.poezja


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Ukazal sie pierwszy numer kwartalnika pt. Swiat filmu, do ktorego
dolaczony jest DVD z Cube. Calkiem niebanalna okazja. Z pisma
dowiedzialem sie ciekawej rzeczy - otoz niejaki Mamoru Oshii
nakrecil w Polsce film Avalon z Foremniakowa i Wladyslawem
Kowalskim w rolach glownych... Rzecz jest koprodukcja polsko-
japonska nawiazuje podobno do legend arturianskich i oparta
jest na jakiejs popularnej w Japonii grze komputerowej. Zdjecia
krecono m.in. w Warszawie i Krakowie. Ale jajo... Ktos o tym
wczesniej slyszal?



tutaj o relacji w TV Cannes takiego posta:

----------
Natomiast dzis byla bardzo ciekawa konferencja dotyczaca filmu 'Avalon'.
To ten film, ktory Mamoru Oshii (tworca m.in. "Ghost in the Shell") krecil
w ubieglym roku w Polsce - cyberpunkowa historia (fabularna, nie
animowana) przeskakujaca miedzy swiatem wirtualnym i prawdziwym. Zdaje
sie, ze pierwszy raz publicznie nadano fragmenty tego filmu w TV (podobno
nawet polska ekipa nie widziala jeszcze koncowych wynikow). Dla mnie te
fragmenty wygladaly bardzo dziwnie - z jednej strony bardzo wystylizowane
zdjecia, dosc niesamowite efekty specjalne, chwilami bardzo poetyckie
sceny (piekna muzyka), chwilami brutalne, a z drugiej strony, wszyscy
mowia po polsku i na ekranie widac sceny z polskich ulic, krecone tak,
jakby to byl inny swiat (np. wnetrze zwyklego tramwaju). Dla Japonczyka to
pewnie wyglada nadzwyczaj apokaliptycznie :) Na konferencji prasowej z
polskiej ekipy byla tylko Malgorzata Foremniak (glowna rola), ktorej
polska tlumaczka niestety nie potrafila tlumaczyc (i wygladala na
morfinistke - moze to ktos z ekipy tlumaczy kinowych? Przebrany Marcin
Lesniewski?) i w rezultacie nie zadawano jej prawie zadnych pytan
(zreszta, szczerze mowiac, wypowiedzi miala dosc...hmm... skromne w
tresci). Natomiast ciekawe byly pytania do Mamoru Oshii, zadawane zreszta
glownie przez Polakow. Ktos go zapytal, czy zna cykl postapokaliptycznych
filmow Szulkina, bo faktycznie 'Avalon' nawet z tych fragmentow wyraznie
przypominal Szulkina. Oshii stwierdzil, ze nie zna, ale ze dobrze zna 'Na
srebrnym globie' i m.in. dlatego chcial nakrecic 'Avalon' w Polsce
(zatrudnil nawet tego samego kostiumologa). Stwierdzil tez, ze wiele razy
widzial pierwsze filmy Wajdy (w ogole, ze jego pokolenie japonskich
rezyserow zna je znakomicie) i ze jeszcze wyzej ceni Kawalerowicza, przede
wszystkim 'Matke Joanne od aniolow'. Totalne zaskoczenie. Jesli ktos ma
Cyfre+, to pewnie beda dzis w nocy powtarzac te konferencje. Warto
zobaczyc.
---------------


Zanim przeczytacie resztę - bardzo długą - zajrzyjcie tu (uwaga,
bardzo drastyczne):
 http://www.paw-europe.com/index.htm


Zasmuca mnie los biednych zwierzaczków, jednak coś mówi mi, że pachnie tu
lipą. Podejrzenia budzą zdjęcia pod w/w linkiem oznaczone odpowiednio
KALA-AZAR od 1 do 3. Mimo skojarzenia z Azorem nie jest to bynajmniej nazwa
pieska, lecz potoczna nazwa niezwykle powszechnej choroby tropikalnej
spowodowanej przez pierwotniaka "leishmania donovani" roznoszonego przez
moskity. Choroba tą dotknięte jest wiele milionów ludzi w wielu krajach
strefy tropikalnej. Nie omija ona także zwierząt, w tym PSÓW. Więcej na ten
temat można przeczytać tu:

http://www.resmedica.pl/zdart2005.html

Post ten pojawił się za sprawą Anieli na grupie pl.rec.zwierzaki
(ciąglę mam nadzieję, że to hoax...)

Piętno po tysiąckroć:(

----------------------------

List: Protest przeciwko masowemu truciu bezdomnych zwierzat w Grecji w
ramach przygotowan do olimpiady w roku 2004.


Powstaje zatem pytanie dlaczego pod zdjęciem niby to trutego psa pojawia się
taki właśnie podpis? Czyżby rząd grecki wybrał sobie taką dziwną, kosztowną
i pracochłonną metodę eksterminacji psów? Przecież Grecję trudno zaliczyć do
tropików, a moskity zdaje się tam nie występują. Obawiam się, że są to
raczej przypadkowo dobrane (w celu uzyskania odpowiedniego efektu) zdjęcia
skopiowane z jakiegoś czasopisma medycznego lub weterynaryjnego, obrazujące
zewnętrzne objawy leiszmaniozy u psa, bo wypisz wymaluj to właśnie tak
wygląda. Szkoda tylko że autorzy strony nie zapoznali się wcześniej ze
znaczeniem nazwy Kala-Azar (pozostałe zdjęcia noszą podpisy sprawiające
wrażenie imion własnych) i nie zmienili jej na Fafik na przykład, bo tak, to
jednak wrażenie wielkiej lipy pozostaje. Zanim się zatem zacznie zawracać
głowe władzom greckim przy pomocy protestów warto byłoby się zastanowić, co
ma wspólnego naturalnie występująca choroba Kala-Azar, leiszmanioza, zwana
też niekiedy białym trądem z masowym truciem bezdomnych zwierząt.

pozdrawiam

PawelKaz (Paweł bez Daru)


Dzisiaj tj 14.01 wracalem z Warszawy "Opolaninem" ok 19 pociag zaczal ostro
hamowac i zatrzymal sie przy poczatku peronu stacji Czestochowa Aniolow.
Z EP08-13 wysiadl maszynista i koles ktory z nim jechal, wysiedli takze
konduktorzy. Idac wzdluz skladu latarkami oswietlali dol wagonow.
Po chwili dowiedzielem sie ze ktos rzucil sie przed nadjezdzajacy pociag i
dlatego mechanik ostro hamowal i teraz szukaja ofiary. Po pewnym czasie
przyjechala karetka, policja i technicy kryminalistyczni ktorzy zrobili
zdjecie czola lokomotywy na ktorej na sprzegu zostala czapka i krew gostka
ktory w ten sposob postanowil rozstac sie z zyciem. Potem pojechali ok.
kilometra w kierunku konca skladu, gdzie prawdopodobnie lezalo to co zostalo
z desperata (mechanik mowil ze po uderzeni widzial jak koles rozpada sie na
kawalki). Siedzielismy w pociagu do 20:30 w tedy przez glosniki w wagonach
powiedzieli ze mozemy wysiasc i podjechac do Czestochowy osobowym ktory za
chwile nadjedzie. W Czestochowie (ok 20:45) wsiedlismy do rozkladowego kibla
jadacego do Opola . Dojechalismy jednak tylko do Kochanowic (kolo Lublinca)
gdzie powiedziano nam ze za chwile przyjedzie "nasz" Opolanin i mozemy nim
jechac do Opola. Rzeczywiscie o 21:50 przyjechal lecz prowadzony byl przez
ET22 - 601, pozniej dowiedzialem sie ze maszynista odmowil dalszej jazdy,
byc moze tez prokurator chcial sie przyjzec blizej lokomotywie. Do Opola
przyjechalismy o 22:50 (planowo 20:4x).

Ciekawe czy EP 08-13 miala wiecej takich zdarzen, czy 13 naprawde przynosi
pecha ?

PS
zdarzenie mialo miejsce na luku gdzie tory z obydwu stron otoczone sa
nasypem , takze mechanik prawdopodobnie do ostatniej chwili nic nie widzial.
Hamowanie bylo ostre ale chyba nie bylo to wszystko co mogly dac z siebie
hamulce, "jemu" nic to juz nie pomoglo a mechanik oszczedzil glowy
podroznych ktorzy mogli by odczuc na swoich glowach spadajace bagaze.
Kierownk pociagu mowila ze znalezli dokumenty delikwenata- mial 21 lat.

Pozdrawiam Krzysiek


Wg prawa fanty znajdujące się w ziemi a przedstawiające wartość materialną
(monety, kosztowności, dzieła sztuki) należą do państwa. Jeśli znalezisko
posiada wysoką wartość materialną - możesz otrzymać (ale często okazuje się
że konserwatorzy mówią iż znali położenie fantów ale nie mieli czasu ich
wyciągnąć- i wtedy klops)  3-krotną średnią krajową (na wniosek głównego
konserwatora), 30-krotną średnią krajową (gdy znajdziesz coś w rodzaju -
skrzynia złota i drugą z nieznanymi pracami Michała Anioła lub dyplom i
niekoniecznie uścisk ręki :((
Broń palną sprzed 1850 roku możesz posiadać jeśli nie jest sprawna i nie
przedstawia wartości materialnej (np jest wysadzana drogimi kamieniami).
Po 1850 roku posiadanie broni uznawane jest za nielegalne - chyba że została
trwale uszkodzona (np zaspawana komora ładowania) - wtedy zmienia nazwę na
urządzenie - i jest możliwość posiadania jej. !!!! ALE - jeśli nie znasz się
na przepisach to taki jeden z drugim "policjant" może próbować wciskać ci
kit i rekwirować! - warto poczytać ustawy na ten temat!
Jeśli natomiast odkryjesz stanowisko archeologiczne to już inna sprawa -
powinieneś poinformować najbliższego konserwatora - a gdyby przyłapali cię
na exploracji takowego stanowiska (ponieważ zdjęcie wierzchniej warstwy
ziemi ze znajdujązymi się w niej fantami historycznymi automatycznie
nazywane jest "stanowiskiem archeologicznym") - możesz dostać do 5 lat :((

Sorry za długi tekst (pewnie mało komu czytać się to będzie chciało)
Pozdrowienia Sławek

----- Original Message -----

Sent: Tuesday, July 24, 2001 1:35 PM
Subject: znaleziska

Witajcie!
Mam powazne pytanie. Mianowicie jak z naszym prawem na temat znalezisk i
ich
wlasnoscia.?
Jesli ktos cos znajdzie (sprzet z II wojny św) jakie ma prawa? Czy moze
zatrzymac znalezisko ?Czy musi gdzies je zglosic? -i czy ono mu
przepadnie.Czy jest mozliwosc bez przeszkod wydobyc (jest to duza rzecz).
Bardzo prosze o rychlą odpowiedz -jest to dla mnie bardzo istotne.
Pozdrawiam Grupę!
Marcin Zalewski


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.militaria



Co wg was znajduje się na zdjęciu, powiem tylko że z mojego punktu widzenia
jako obserwatora punkty na niebie się NIE poruszały
http://www.onephoto.net/info.php3?id=200127


aniolowie nad inowroclawiem?



Zjawiska paranormalne sa unikalne i nieprzewidywalne i dlatego nie
widze szansy 100 % udowodnienia ich istnienia


Nie chodzi o proces udowadniania istnienia :)
W końcu można założyć, że każde zdarzenie może zajść z określonym
prawdopodobieństwem.

- po prostu wymykaja
sie procedurom naukowym.


Lub też zastosowane procedury nie nadają się do analizowania tych
przypadków.

zmierzyc i zanalizowac wielokrotnie - np. w celu wykluczenia
bledów aparatury.


Najczęściej nie ma na to czasu, lub też zjawisko, które "zaczyna" się
badać statystycznie - po prostu znika. Pozostaje kilka zdjęć, relacji,
własnych doświadczeń...

Wiec niestety paranaukowiec moze dowodzic czegos tylko w sensie
negatywnym - tzn. moze dowiesc, ze jakies zgloszone mu przypadki
sa albo celowym oszustwem albo da sie je wytlumaczyc w racjonalny
sposób.


No, nie do końca. Paranaukowcy poszukują rozwiązań różnych problemów w
obszarach do których wiedza naukowa jeszcze nie dotarła, lub też dotarła
w bardzo... założeniowym zakresie.
Dlatego w gestii paranauk leży np. sterowana grawitacja.

Nie moze dokonac rzeczy przeciwnej - czyli udowodnic, ze
dane zjawisko bylo na pewno "paranormalne".


Bo tak dokładnie nie ma zjawisk "paranormalnych". Są tylko zjawiska,
których nie można do końca opisać i wyjaśnić na podstawie jakichś
obowiązujących teorii.

Np. telewizor w epoce kamienia łupanego był jak najbardziej paranaukowym
bytem/zjawiskiem: na gruncie ówczesnej wiedzy takie urządzenie w ogóle
nie mogło istnieć, nie mówiąc już o zasadzie działania...

Wiec ostatecznie dochodzimy do tego, ze zjawiska paranormalne sa


bardzo trudno definiowalne.
Ja przychylam się do zdania, że jako takich zjawisk paranormalnych nie ma.
Są sa to paranauki, które badają takie zjawiska, które wymykają się z
paradygmatu i można tu szukać wielu rozwiązań...

albo kwestia indywidualnego doswiadczenia albo kwestia wiary (kazdy
moze wierzyc w ich istnienie badz w ich nieistnienie).


Jeśli chodzi o "paranormalność" w sensie istnienia, bądź nie, to tak.
Ale podobnie jest z innymi bytami :) np. aniołami: można w nie wierzyć,
lub nie, ale w żaden sposób nie wpływa to na to, czy owe anioły
istnieją, czy też nie istnieją.


Fragment z dzisiejszego "Zycie" :

http://www.zycie.com.pl/zagranica.php?id_tekst=16532

Zwykła woda może nie tylko przenosić informacje, ale reaguje również na
emocje ludzi - twierdzi japoński uczony Masaru Emoto

Japoński badacz od 12 lat prowadził nad wodą badania, których wyniki mogą
wprawić w osłupienie. W książce zatytułowanej "The Message from the Water"
(Wiadomość z wody) badacz udowadnia, że jeden z najpowszechniej
występujących na Ziemi związków chemicznych jest czymś w rodzaju nośnika, na
którym odciska swoje piętno to wszystko, co dzieje się w otoczeniu.
Okazało się, że w zależności od tego, co dzieje się z testowaną próbką wody,
tworzy ona po zamrożeniu bądź piękne regularne formy, bądź też struktury
rozmyte - bez wyraźnego uporządkowania.
Uczony umieścił naczynia z wodą między głośnikami, z których płynęła muzyka
klasyczna. Następnie rejestrował "reakcję" zamarzającej cieczy na różne
utwory. Okazało się, że "słuchająca" muzyki woda tworzy pełne harmonii formy
krystaliczne.
Jeszcze ciekawsze były efekty przemawiania do butelek z cieczą. Na słowa o
znaczeniu pozytywnym, np. "anioł", "miłość", próbki reagowały tworzeniem się
regularnych kryształów podobnych do płatków śniegu. Pod wpływem słów o
pejoratywnym znaczeniu lub wypowiadanych tonem rozkazującym, np. "diabeł",
"Hitler" czy "zrób to!" woda tworzyła rozmyte owalne formy.
Emoto wykonywał też inne próby, m.in. przyklejał kartki z różnymi
komunikatami (np. "ty głupku" albo "dziękuję") do identycznych butelek z
taką samą wodą. Do pozostawionych przez noc naczyń "przenikała" informacja,
a rano badano zamrożone próbki. Odnotowano wyraźne różnice ich kształtów.
Jakie wnioski mogą płynąć z tych doświadczeń? Zważywszy, że woda jest jednym
z głównych związków chemicznych na Ziemi, w praktyce odpowiedzialnym za
powstanie na niej życia, być może powinniśmy w jeszcze większym stopniu
zwrócić uwagę na jej jakość. Samo przemawianie miłym tonem do rur
wodociągowych z pewnością nie sprawi, aby płynąca w nich ciecz miała mniej
chloru. Jednak ponieważ my sami jesteśmy istotami, które mają sporo wody w
organizmach, to przynajmniej powinniśmy myśleć i mówić "pozytywnie". Tylko
jak przekonać szefa, żeby zamiast "zrób to natychmiast", mówił: "czy nie
mógłbyś mi pomóc".

(wczesniej na ten temat pisano bardzo obszernie w Nieznanym Swiecie
zamieszczajac przy okazji wiele zdjec form krystalicznych utworzonych w
zamarznietej wodzie)


Pozdrawiam
Szczerze powiem, ze zgodze sie z Toba, ze w mitologii jest wiecej prawdy niz
wspolczesni ludzie zwykli przypuszczac. Wydaje mi sie iz jest to przede
wszystkim wplyw ograniczonych umyslow naukowcow, ktorzy podobne rzeczy
wkladaja miedzy bajki, mimo iz sa dowody podwazajace ich spojrzenie, a
potwierdzajace historie starozytne. Polecam chocby slynna "Zakazana
archeologia".
Osobiscie mam okreslone spojrzenie na historie czlowieka, a takze na prawde
zawarta w mitologiach kultur starozytnych. Aby nie zabierac tu miejsca i nie
pisac dlugich i nudnych wywodow, ktore i tak niewielu czyta do konca polecam
przeczytac np. apokryficzna ksiege Henocha i porownac chocby z grecka
mitologia. Pozwole sobie zasugerowac ze owi mitologiczni bogowie (Zeus,
Posejdon itd) i bomniejsze bosteka (fauny, satyrowie itd) moga byc owczesna
interpretacja aniolow o ktorych pisze Henoch (u Henocha ich glowna siedziba
byla niedostepna gora, ktora w innych zrodlach byla umiejscowiona na miejscu
Morza Czarnego). Z kolei mitologiczni polbogowie i inni nie bogowie (np
Herkules, sturecy, cyklopi) u Henocha moga byc utozsamieni jako potomstwo
owych aniolow i kobiet ludzkich, ktorzy mieli wlasnie nadludzkie
"wlasciwosci" (wyglad, sila itp)
Dla "uwiarygodnienia" tego pozwole sobie zwrocic na jeszcze jeden cytat
dotyczacy owych zwiazkow kobiet i aniolow upadlych czy w ujeciu
mitologicznym kobiet i bogow - cytat z Biblii, Stary Testament: Rdz 6,1-6
(Ksiega Rodzaju, Rodzial 6, wersy od 1 do 6)
Polecam to do rozwazenia.
Co do owych mitologicznych stworow o ktorych zaczales pisac: ogladalem jakis
czas temu film, na ktorym pokazywano zdjecie z chyba1945 albo 49 roku, na
ktorym byl japonski kuter rybacki, a w wyciagnietej sieci byly rozkladajace
sie zwloki ichtiozaura - co moze sugerowac istnienie wprawdzie nielicznych,
ale zyjacych okazow dinozaurow.

Zolty z fioletem wyglada w miare fajnie ale nie do tego tematu (galerie)
takze kolorystyka chybiona. Ten mrygajacy top to juz zenada. Prawie
zabil moje oczy. Rollower tez nie z tej epoki (wszystkie barwy teczy).
Uklad nie przemyslany. Wizualnie jak dla mnie to lipa.

Wchodze dalej
A.Burda.

Kolorystyka beznadziejna. Widac brak umiejetnosci. Znowu dziwna
konstrukcja stylu rollover "no comment". Brak pojecia o typografii
(tysiace czcionek i ich kolorystyka). Zdjecia kiepskiej jakosci,
gdzieniegdzie brak grafiki (puste pole), kiepska nawigacja. Lepiej
zrobic wszystko od nowa bo strona troche NTE*.

B.Jezierski.
A tutaj jest jeszcze gorzej.
Jedyne co mi sie tutaj podoba to rzezby autora, nic wiecej.
Jak dla mnie do wymiany.

 prosze o opinie.

prosze i pozdro

pkruk

(1) NTE - nie z tej epoki.


uu stary, tos sie naralil,
tylko czekac na posta z cieta ri-posta
(oczywiscie zdania beda w szyku przestawnym - wiadomo ... Artysta)

no ale coz, na wyrazna PROSBE o OPINIE wyraziles OPINIE a nie zachwyt ...
to zaraz dostaniesz co Twoje
(bo jak inni tutaj nie rozumiesz Artyzmu)

a swoja droga to iluz to ja spotkalem "Artystow" ktorzy mieli zamkniete uszy
na slowa krytyki
i chcieli przekonac wszystkich wokol do "Ich Estetyki"
bedac z jednej strony bardzo ambitnymi (przez wiele nocy robilem te strone a
Tobie sie nie podoba?)
i przy okazji aroganckimi, zadufanymi...
a z drugiej brak im podstaw ku temu,
wiedzy, o kolorach, kompozycji, budowaniu stron, typografii.

taki np. Michal Aniol byl wiecznie niezadowolony ze swoich prac
wiecznie je poprawial, szukal, dazyl do dostkonalosci, probowal wielu
technik by wyrazic siebie
ale nie wywracal do gory nogami "kanonow piekna" podowczas obowiazujacych
(no moze nie do konca)

ale byl to czlowiek na poziomie

pozdrawiam
jak zwykle Puchcio


| Mozliwe ze gdzies sa inne istoty z innymi cechami ciala np
| um. lewitacji lecz nie widza kolorow albo lepiej sie rozmnazaja i
| umieraja
| 10x szybciej.

A czy znane sa Wam jakies przypadki ludzi, ktorzy posiedli zdolnosc
lewitacji ?
(oprocz Jezusa ofkoz ;)


Oj... gugiel przyjacielem twym....

http://niewyjasnione.blog.onet.pl/2,ID25591547,index.html

Najbardziej znanym mi hmm osobnikim ktory lewitowal jest David Coperfield.
(ufol przez niektóryh uznawany za ufola)

Jeżeli niektórzy ludzie potrafią przesówać przedmioty siłą "woli" to ciekaw
jestem jaka część mózgu wtedy najbardziej jest aktywna ;).... w kazdym badz
razie jest to mozliwe...
Niektórzy potrafią przyciągać różne przedmioty nie tylko metalowe... być
może to jest właśnie spowodowane nadaktywnością pewnej części mózgu... to
dlaczego niby ludzie nie mogliby latać wykorzystując siłę woli...
Skoro potrafią coniektórzy OOBE wywołać to "ta"energia która powoduje OOBE
ta zdolność być może również mogłaby unosić nasze ciało ... tylko jak to
wytrenować? :)

dla nieklikających coś cikawego :]
--------------------------------
W prasie ukazywały się zdjęcia "tygrysa" unoszącego się w powietrzu ze
skrzyżowanymi nogami. Podejrzewano go o mistyfikację, bo nie chciał
publicznie demonstrować swych zdolności. Twierdzi on, że w czasie lewitacji
wyzwalają się energie, które nie każdy potrafi przyswoić bez szwanku dla
psychiki. Obserwowanie lewitacji może się skończyć ciężką depresją, a nawet
chorobą umysłową widzów. Przy spontanicznym unoszeniu się w powietrzu, które
przydarzało się świętym, Aniołowie Stróże chronią widzów. Ale on lewituje
świadomie i w sposób kontrolowany, bez pozaziemskiej opieki. Możliwości
człowieka będącego w transie, ekstazie, a nawet w silnym stresie wydają się
nieograniczone. Ale jak to się dzieje, że niektórzy ludzie zamieniają się w
ptaki? Zdaniem rosyjskiego fizyka Aleksandra Dubrowa, skoro żywe organizmy
wytwarzają pole bioelektryczne i biomagnetyczne, mogą również tworzyć pole
biograwitacyjne. Na poziomie molekularnym komórki doszłoby wówczas do
zbliżenia się atomów, co osłabiłoby otaczające ciało pole grawitacyjne. Czy
dowiemy się, jak to jest z lewitacją naprawdę? Czy i my będziemy kiedyś
latać jak ptaki?

greets



Dnia 10.02.2009, o godzinie 19.56.06, na pl.misc.paranauki, Ryniak

| W czasie jednej z moich wycieczek do przeszłśći poznałem pewnego dżentelmena,
| który był rzymskim legionistą pod koniec 2 w.n.e. Spotkałem go później w
| czasach Karola Wielkiego (był dworzaninem). A w epoce renesansu średniowiecza
| widziałem go gdy pomagał stawiać rusztowania Michałowi Aniołowi w kaplicy
| sykstyńskiej. Potem bywał na dworze Katarzyny Wielkiej. Był jej kochankiem
| jako Nikołaj Piotrowicz Rżewski. W czasie pierwszej wojny i drugiej był
| angielskim oficerem. A ostatnio spotkałem go na ulicy w naszych czasach. Jest
| bezrobotnym byłym pracownikiem PGRu.
|  Zdobyłem się na odwagę i zapytałem się jego o to kim jest. W odpowiedzi
| powiedział mi "Jestem Szymon ben Abram, synem Szewacha ucznia Jana
| Chrzciciela". Powiedział mi, że Jan Chrzciciel był wielkim nauczycielem i
| przekazał swoim uczniom wiedze o życiu wiecznym w jednym ciele. Jest wielu,
| którzy posiedli tą umiejętność. Zyją teraz na świecie. On wybrał sobie teraz
| Polske i żyje sobie w naszym kraju od maja 1935 roku. Mówi, że nmazywa się
| teraz Łasiuk.
|  Zgodził się na rozmowę ze mną w innym termninie. O czym poinformuje wkrótce.

Tyle lat żyje i się w życiu nie ustawił... pierdoła saska.


E, tam. Za krótko żyjesz żeby tak jak on docenić spokój bycia
bezrobotnym. Może ten Łasiuk odpoczywa teraz, wziął sobie 20 lat urlopu
i tylko telewizje ogląda? ;) Środki do życia ma bo zgromadził wcześniej.
Jak mu sie znudzi to sie jeszcze zdąży 100x ustawić w ciągu tych lat
życia jakie mu zostały.
A tak w ogóle to pewnie jakiś agent rezydent ufolski na Ziemi jest. ;)

Proponuję, żeby Ryniak zdjęcia mu porobił, a Ruch Oporu go namierzy.


| Powiedz, która z Piet Michała Anioła mówi Ci więcej o matce i synu;
| pierwsza:
|  http://www.abcgallery.com/M/michelangelo/michelangelo6.html ,
| czy ostatnia :
|  http://www.abcgallery.com/M/michelangelo/michelangelo31.html ?
| I dlaczego?

Obie mówią mi równie dużo ale co innego. Pierwsza to niedowierzanie, ale i
rezygnacja. Jeszcze nie rozpacz ale jej początek. Pokora wobec tego co
nieuniknione. Druga to ból, miłość i to co czuję wobec swoich dzieci ale
nie
umiem tego nazwać.


Otóż to. Czyli druga mocniejsza! Bo wygląda na to, że w pierwzsej chciał
pokazać, że jest mistrzunio.
Ostatnia, to stary Michał Anioł- nie musiał już niczego udowadniać. To
odblask wieczności.

To jest w geście, pozie, poruszeniu.


Właśnie tak!- forma. Ona w języku rzeźby odgrywa najważniejszą
rolę.kierunki, wielkosci, ruch, rytm( czyli- gest, poza, poruszenie). I
wbrew temu co mówią historycy sztuki, ja uważam ją za skończoną.

Niestety nie umiem cieszyć się na zdjęciu fakturą kamienia, bo pewnie o to


Ci chodziło.

No, to musiałabyś jechać do Mediolanu :)

Chyba wiem o czym mówisz, ale z innej troszkę strony - ja zachwycam się w
ten sposób dźwiękami (nie melodią, ale pojedynczymi dźwiękami). Jednak nie
potrafię odczuć tego dreszczu przy rzeźbie i malarstwie - moja mama nigdy
nie rozumiała dlaczego. Żeby było śmieszniej nie jestem muzykiem, tylko
grafikiem chociaz nie uważam, żeby było to moje powołanie. Może dlatego
rzeczywiście i Goyę i Picassa odbieram czysto literacko. DeLacroix i Van
Gogh'a nie odbieram tak, ale oni po prostu mieli szalone pędzle :-)


Ale to kwestia ilości wizyt w muzeum. Ta wiedza. Tak jak z muzyką- im więcej
słuchasz tym więcej "rozumiesz".

 - nie potrafię tu oddzielić treści obrazu od warsztatu :-).


NIE, nie, nie!!!  Kolor, światło, forma......... to w Malarstwie  ( przez
duże M) jest treść. A dodatkowo treścią tego obrazu jest treść- (temat). Bo
tak naprawdę ten obraz nie jest o panach strzelających do innych panów. On
jest o...................no właśnie, co do Ciebie Mówi Goya, jaka jest
treść-(treść). A mówi poprzez kolor, formę, światło, treść-(temat).

O jejku- zakręciłem :)

pozdr,
pawel



no tak, zgadza sie, raz to widzialam na zdjeciu .... podobno jezdzi
sobie i umie tez plywac.


    W sam raz na rodzinne wycieczki ;oP

a po co ten karabin ? :(


    No wiesz, po to, aby można było weń wtykać kwiaty! :o)

on ma byc tylko kierowca zwiadowca :(


    CavScout bis? :o)

jakas mina czy cos ... i bum :'-( a jest to mozliwe ... tak ?


    Ej, nie rób takiej miny, szanse na to, że wpadnie tam na minę są
stosunkowo niewielkie - prędzej trafisz czwórkę w LOTTO :o)

|     Ale będzie fajnie, jak wróci na przepustkę, nie? :o))
niom :) juz sie nie moge doczekac :)


    :oDD

|     Raczej nie. No, może co najwyżej koledzy z oddziału ;oP
no wiesz, tego akurat sie najmniej boje. poradzil sobie pol roku
tutaj, poradzi sobie i tam.


    To była taka ogólna, lekko ironiczna uwaga. Jedyna chyba śmierć w
czasie misji pokojowej zdarzyła się podczas nieumiejętnego otwierania
puszki bagnetem...

no bo chcialam sie czegos wiecej dowiedziec, bo zawsze jak kogos
pytam znajmoego to kazdy mi mowi zebym sie niczym nie martwila.


    No i dobrze mówią, nie? :o)

Ale tak wszyscy mowia ...bo sa znajomymi ...a tu przynajmniej
uzyskam obiektywna odpowiedz.


    Mniej więcej :o)))

            pozdrawiam,
                            REMOV

      "Kto szczescia nie znalazl tu w dole
       ten nie znajdzie go i w niebie samym.
       Dom sasiedni wynajmuja Anioly
       dokadkolwiek sie przeprowadzamy."
                                 [Emily Dickinson]



do dzis jednak nikt nie wyjasnil jak doszlo do tego, ze pozar w
Pentagonie trwal kilkadziesiat minut, a w WTC kilka dni


    Mam wrażenie, że poświęcając kilka minut, jestem w stanie wymyślić taki
komplet pytań dotyczący zwykłej stłuczki drogowej, że jego roztrząsanie
zajmie miłośnikom teorii spiskowych następnych kilka lat. A, i koniecznie
muszą się zaczynać frazą: "Do dzisiaj nikt nie wyjaśnił...", "Nadal
pozostaje tajemnicą..." lub "Po dziś dzień nie znamy odpowiedzi na...",
"Czy kiedyś dowiemy się czy...". Odpowienie sformułowanie w tej branży
kluczem do sukcesu!

    Co więcej, pytania zadają najczęściej osoby (czy też w zasadzie nawet
nie zadają, a powtarzają po innych), których wiedza na temat danego
zagadnienia jest mniej niż powierzchowna, opierając się na fragmentarycznej
wiedzy ("skoro na dwóch widocznych w prasie zdjęciach nie było części X, to
w ogóle jej nie było, czyli...") oraz nie mając dostępu do żadnych
fachowych analiz technicznych danej sprawy - bo i proszę mi pokazać
miejsce, w którym szczegółowe raporty z danych katastrof są publicznie
dostępne, a nie występują jedynie w postaci prasowych skrótów. A,
naturalnie milczącym założeniem jest, że rząd oszukuje obywateli, a spiski
są czymś na porządku dziennym. No przecież tyle filmów na ten temat
nakręcono!
    I tak to się radośnie kręci, w epoce, gdzie informacja jest dostępna,
ale raczej w postaci ścinków (podsumowań) - bo w końcu czytelnik fachowego
raportu nie zrozumie niczego z tekstu, a poza tym po 30 stronie z 1200 to
ucieknie z krzykiem nic z niego nie rozumiejąc, skoro to nie jego branża.
Ludzka potrzeba wiary w tajemnicze i niewyjaśnione zjawiska nadal się nie
zmienia od czasu, kiedy kudłaty przodek obserował błyskawice i oczami
wyobraźni widział bogów burzy. Kiedyś UFO, dzisiaj spiski rodem z archiwum
X, ciekawe co będzie hitem jutra? Znowu wrócimy, jak to drzewiej bywało, do
skrzatów, wąpierzy, utopców, czartów i aniołów za każdym krzakiem i w
każdym strumyku? :o)

    Innymi słowy, Łukasz, jak tam Twoja wiedza o rozmaitych wypadkach
lotniczych z całego świata, ile ich do tego czasu przeanalizowałeś, a nie
przepisałeś z jakiejś strony, w której ktoś, gdzieś rzekomo zrobił to za

    REMOV


Pafnucy Kobialka zajmuje w tej kwestii oboz syjonistyczno-pacyfistyczny
szerzac teze jakoby Migracja Lam nie miala miejsca i byla jedynie
pomowieniem konsumpcyjnego srodowiska adminow.


Eee tam... Tezę tą przełamali przedstawiciele radykalnego koła adminów
"Uwolnić Lamę", na dowód oraz w proteście udostępniając wszystkie konta Lam
co światlejszym obsługiwaczom Jasia Ripera

p. Pafnucy dodaje tu rowniez:
- publikowanie stron o tematyce hartkorowo-porno-hejhopowej z odcieniami
naturalizmu
- streszczanie na lamach protokolu http kolejnych odcinkow zbuntowanego
aniola oraz dynastii karinktonow.


W tru kolorze, palu i sekamie do wyboru. Chwalebnie przyczyniając się przy
tym do zmniejszenia zagrożenia przeludnieniem poprzez eliminację chorych na
katatonię oraz daltonistów, którzy mrą jak muchy na zawał, po raz pierwszy w
życiu widząc kolory dzięki ich natężeniu tudzież ilości.

slyszalem o kolejnej mutacji - niesamowicie groznej ktora uzywa ponoc
Mikrosoft Eksela oraz w sobie tylko znany sposob - Pasjansa i
Odtwarzacza CD.


Tak, to prawda. Ekselem posluguja sie te chakery, które dowiedziały się z
niżej wymienionych lektur o przewadze tabel nad ramkami. Trafiają one na
Eksela w poszukiwaniu programu o najwiekszym natężeniu tabelek na metr
kwadratowy ekranu.
Sposób użycia Pasjansa w webdesignie został wnikliwie opisany w publikacji
W.S. Rach'a pod tytułem "Sposób użycia Pasjansa w webdesignie". Sposób
uzycia Odtwarzacza pozostaje tajemnicą najbardziej chakerskich chakerów.

Z doskoku korzystaja rowniez z Biblii internauty wydanej przez Adama
Slodowego o wszystkomowiacym tytule: "W Sierdci Interpretu" - pisze w
swej pracy p. Pafnucy.


Dodam, że A. Slodowy zginal zamordowany przez spisek adminow przy uzyciu
samonaprowadzającego się pakietu RST+ACK w zemście za publikację "Zrob to
Sam - Publikacje Interpretowe dla Każdego"

"Chcesz zarobic i sie nie narobic? I jeszcze se poogladac Nagom Brytni?
I posuchac fajnyk kawalkuw? No to kliknij!"


Doszło nawet do kilku awarii ruterów poprzez zamoknięcie, albowiem na widok
pakietu z ową treścią rutery te zapluwały się z wściekłości...

ze na owych systemach owszem mozna zarobic ale
pod warunkiem ze witryna nie zamieszcza zdjec nagiej britny. w
przeciwnym razie nalezy liczyc sie z wysokimi kosztami odszkodowan oraz
finnsowania operacji ucz u ogladajacych je.


To nie jest do końca udowodnione, albowiem większość zdjęć gołej Britni to
fotomontaże. Prawdziwe zdjęcia gołej Britni powodują konieczność uiszczenia
opłat pogrzebowych, a nie operacji, przy czym trup ściele się gęsto ze
śmiechu lub z żalu, w zależności od płci i orientacji sexualnej.

istote zas oddaje wizerunek roota ktoremu lamy myjom plecy zeby tylko
dal im jeszcze 10 mega na dwa 3 sekundowe porno filmy w roli glownej z


Znany jako "Myśliciel" Rodina, przy czym Lamy zostały obłupane przez
światłych turystów... ;-))

 generalnie. przestawione tutaj mysli sa absolutnie wolne od podatku i
rozsadku. jakiekolwiek ustosunkowywanie sie do nich wiaze sie
jednoczesnie z akceptacja regulaminu bofhow
http://www.bofh.org.pl/manifest.html oraz wyrazeniem aprobaty na
zamieszczenie zdjecia swojej ulubionej lamy w swoim naturalnym
srodowisku http://www.bofh.org.pl/badass.jpg
kopyleft by pl.comp.www.nowe-strony / GNU GPL
http://www.linux.org.pl/linux/licencja-gnu.shtml


pozostaje bez zmian

 Pieprzył bez sensu, ale za to ponownie
 MiSi/o

no - widze ze przejmujesz moj styl :)


Taa... a jak nas zaraz za ten styl opieprzą, to dopiero będzie stylowe...
Jak sam Wielki CSS...

;-)))


Dziś trochę więcej do poczytania. To miał być tryptyk, ale wyszedł w końcu
poliptyk. O miejscu bardzo mi bliskim - małej, uroczej dolince, którą często
kiedyś odwiedzałam podczas wycieczek rowerowych. Bardzo za nią tęsknię.
Posyłam Wam kawałek mojej Pająkówki.

PAJĄKÓWKA

Dziś na Pająkówce narodził się spokój
tak cicho i prosto jak dziecko w Betlejem
skrawek błękitu, wrześniowe obłoki
wędrujące samotnie po wierzchołkach jodeł

Dziś na Pająkówce wyrosły dwie chatki
wapnem bielone, ze studnią i płotem
kozą, kotem, kurą, kogutem krzykaczem
bez "oczka", krasnala, bocianów gipsowych

Dziś słońce zajrzało do małego domku
do chatki leśnika, choć leśnika nie ma
jest za to marynarz, stary człowiek morza
z bruzdami na twarzy jak mapą żeglugi

Na Pająkówce nie ma zegarów
minuty odmierza spadające jabłko
a czas płynie kremowy tak jak kozie mleko
zmącony jedynie odlotami ptaków

Moja Pająkówka to inny wymiar życia
z odległych galaktyk przywiana gazeta:
podwyżka, uchwała, zbrojne grupy, protest
- jak książka science-fiction gorszego gatunku

Dziś na Pająkówce narodził się spokój
serce przystanęło chłonąc cud stworzenia
gdzie nie ma zegarów i gdzie kiedyś znajdę
swój własny, bezpieczny kawałek błękitu

(wrzesień 2002)

DLACZEGO PAJĄKÓWKA

bo aniołom bliżej do ziemi
i niebo się krwią nie oblewa
a tylko się zmierzchem rumieni
i tiulem osiada na drzewach

bo słońce najbardziej pyzate
a ozon ktoś zacerował
tu deszczyk wzrusza się latem
gdy głaszcze stokrotki po głowach

bo zamiast budzika skowronek
w duecie z kogutem u okna
tu każde źdźbło policzone
i każda biedronka istotna

bo od lat trzech może czterech
w chatce żeglarza pod lasem
Bóg wynajmuje kwaterę
i nawet sypia tam czasem

bo Jemu nieśmiało potrzeba
podglądać kwiatki i mrówki
skraweczkiem swojego nieba
nacieszyć się z Pająkówki

(kwiecień 2003)

POŻEGNANIE PAJAKÓWKI

Dziś znów przystaję na zakręcie
ściskając w garści przeszłe sny
i jak uwierzyć mam w poczęcie
nowego szczęścia poprzez łzy

Gdy kicz spod pióra się wylewa
litery grzęzną, idą wspak
na Pająkówce milczą drzewa
i z chmury spadł ostatni ptak

Codziennie wmawiam sobie "żyj"
krocząc niepewnie - śliski brzeg
uparcie chwytam długi kij
próbując wrócić rzeki bieg

A Ty mnie trzymasz na niteczce
kołyszesz sobie w wiatru takt
aż kiedyś spadnę. W żółtej teczce
umieścisz mnie wśród starych akt.

(czerwiec 2003)

* * *

jak można wierzyć nie widząc
nie Boże to nie o Tobie
tutaj nie jesteś Wyjątkiem

nie mam nawet zdjęcia
można by spojrzeć tak od niechcenia
i zauważyć nic się nie zmienia
lub wręcz przeciwnie

próbuję jej szukać w mojej głowie
tam nie ma już miejsca
święty Augustynie
mój ogród pamięci to wielkie śmietnisko
burzą się ekolodzy
z wyjątkiem jej jest tam przecież wszystko

kawałki może byłyby
jakiś okruch słońca który padł na szybę
pień sosnowy pole nawet kozie mleko
ale wiatr wrześniowy puzzle ze stolika
miesza czasem gubi

jak można wierzyć nie widząc
że ciągle tam jesteś
może na mnie czekasz tylko na mnie
i tylko mnie do szczęścia ci brak

nie mogę cię poskładać za żadną cholerę
Pająkówko z wrześniowym obłokiem
tylko pamiętam jak pięknie w niedzielę
tam modliły się drzewa wysokie

(maj 2004)

ishtar


lola

roznosiciel pizzy podał mi margerite przez próg
choć przysięgam, że dałabym mu skorzystać
ze stołu i ze mnie
(to takie modne uprawiać seks z dostawcą)


jest 12,40 a ja.. zastanawiam się czy jest sens
czytać kolejny raz, czwarty ??
czy lepiej zabrać się za umorzenie niskocennych
i te cholerne odsetki od pap.wart.krótkot..
a może lepiej zjeść rogalika, łyk kawy ..

zawiesza mnie gdzieś pomiędzy smakiem i nie.

przelatuję sobie nad tym wierszem jak ptak,
kołuję nad resztkami pizzy..
przede wszystkim przypomniał, że jestem stara:
-nie podobają mi się dostawcy.

kobieca na wskroś, jak ona to robi, że zawsze,
że zawsze w końcu ląduję na klęczkach,
to tak jak z poezją marco -- działa.

każde słowo żyje, pulsuje, jest.
dla mnie jest.

sfery erotyczne jak w tropikach.. gęste, zielone,
mroczne, czy żądza bywa udręką ?
i czy ciemność zawsze nagli, popycha nas..

lubię czasami spojrzeć na siebie w świetle

i przez ten czas starać się nie pojmować unikać wypluwać ukradkiem z ust
smak pleśni).


literackość.. myślę sobie.. poetyckość..
mruczę i wyglądam przez to wielkie
panoramiczne okno tuż nad biurkiem,
a gdyby okazało się, że anioły mają doklejane
skrzydła na 'kropelkę' to co ? TO CO?

tak czy owak poezji w nich wiecej niż.

a koszmary mam takie rzeczywiste.


a miłość do mnie zakradła się przez śnieg.
tylko, ze znowu przytyłam.

nieznacznie tylko przekręcone w stosunku
do tego co tutaj. jak czeskie błędy w pisowni lub odbicie
w lustrze kiedy lewa ręka jest nagle prawą. więc
twarze są niby prawdziwe choć tkwią w nich jakieś obce fragmenty jak puzzle
z innej układanki.


rysunki, obrazy, jeden za drugim mignięcia,
kadry, cyk, cyk, zdjęcie za zdjęciem,
lolka słowo-- ja klatki wspomnień, pamięci;
wyciaga z mojej głowy zapomniane światy,
wywołuje, przywodzi na myśl;
kojarzę świetliście i mgliście, jakaś sobota  czerwcowa, stare dzieje,
sztuczne perły,
liście lilii wodnej, boze!!- wieki temu,
a swoją drogą lubię wilgoć i czystość.

gdy śpisz zbyt daleko ze strachu pozwalam wsuwać w siebie palce
bezsennym poszukiwaczom sensu.


jest smutniejszy niż zazwyczaj.

minęło zaledwie 6 godzin
odkąd kochałam się z G.

właściwie miałabym ochotę zrobić to znowu z
kimś innym. jednak.
czyżbym nie była dość stara ?? hmm roznosiciel..
może być i roznosiciel

Anna pa,pa

lolka, to eksperyment, czytałam Twój wiersz i
notowałam jak leci, nie gniewasz się ?
puszczam bez korekt.


"Magdalena Paśnikowska w rozmowie ze swym dajmonionem:-)

jest poranek tak szary jak jego własne zdjęcie
godzina ósma trzydzieści
ponoć najgorsza z możliwych
na tym najgorszym ze światów

i deszcz pada lekko
zacinając nieco z ukosa
a ja do pewnego stopnia myślę
ale nie zanadto

18.09.2001


Pierwszym komentarzem tutaj powinien być cytat z "Ars poetica?"
Miłosza.
            "Ten pożytek z poezji, że nam przypomina
            Jak trudno jest pozostać tę samą osobą
            bo dom nasz jest otwarty, we drzwiach nie ma klucza
            a niewidzialni goście wchodzą i wychodzą.

            Co tutaj opowiadam, poezją, zgoda, nie jest
            Bo wiersze wolno pisać rzadko i niechętnie,
            pod nieznośnym przymusem i tylko z nadzieją,
            że dobre, nie złe duchy, mają w nas instrument."

W harmiderze, który panuje na tej liście, trudno jest zadumać się
nad tym czy innym wierszem. Liczne komentarze są ciekawe, ale mówią
nam więcej o tym kto komentuje i jej/jego odczytaniu wiersza. To się także
odnosi do mnie. Rzecz jasna. :-)

Rdzeń poematu może tkwić w jednej metaforze, w kilku obrazach,
w bogactwie słów, ale rzadko w jego formie. Poezja musi mieć w sobie

Melodia może być formą, ale nie każda forma jest melodią.

Magda słusznie podkreśliła, że jej wiersz był improwizacją.
Improwizuje się pod natchnieniem, a natchnienie to właśnie, jak zauważa
Miłosz, ten "dajmonion ,choć przesadza się utrzymując, że jest na pewno
aniołem". Czasem bywa demonem grafomanii.

A teraz przeczytajcie uważnie pierwsze cztery wersy tej improwizacji
 Pisząc dokładnie w tydzień po straszliwym wtorku, peel nie tylko widzi w

szarości (dym i kurz) które ukaże nam telewizja we " własnym zdjęciu" , ale
także niemal dokładnie pamięta moment gdy pierwszy samolot śmierci
trzasnął w tę wieżę: 8.30. I rzeczywiście to była - dla 7,000 ludzi -godzina

                "ponoć najgorsza z możliwych
                na tym najgorszym ze światów

Jest całkiem  możliwe, że w tym wypadku "improwizacja" była nieświadomym
odtworzeniem świeżych wydarzeń w pamięci peela.
Jest także możliwe, że tylko ja- czytelnik- tak sobie ten wiersz
interpretuje. Głębsze rozważania mogą mnie jednak zwabić w lotne piaski
wielu słów pozbawionych  tak tutaj wielce cenionej "treści". :-) Milknę.

 Dodam tylko, że puenta w której objawił się "dajmonion"
jest w ostatnich dwóch wersach. A dlaczego, to już sami sobie
wykombinujcie. :-)

Pozdrowienia

Stefan



ze
sie rzeklo, tudziez naskrobalo cos w ten desen:
.......
- Ruja i porubstwo, a gdzie prawdziwa sztuka?
- Kto to powiedzial?
- A jak myslicie dzieciaki? Poznajcie po oddechu ho ho ho!
- Cusik to siarka jakowas leci......
.......
and so the legend continues...........

- Bo zembow nie mylem od tygodnia - rzekl Grendel - a wszystko to przez
ta moja nowa hiszpanska brode. Troche sie cholera jedna zawinela i nie
moge do ust trafic.
- No to zawezmiemy szanownego kolege na jakas kroplowke, zeby nam nie
zmarl, a i nam sie z pewnoscia przyda jakas wyzerka.
- To ja tak delikatnie i dosc skromnie, jak na slabowita istotke
przystalo, zaproponuje skladnice kurczaczych truchel, zwana niekiedy
KFC. - powiedziala Aga.
- A kurczaka w kroplowce tez tam mozna dostac?
- Cole albo fante i do tego slomke ............. moze i duzy kaliber ale
da sie wykorzystac jako igla hiiiihhh.
- No to chyc chyc, jak gdyby niby nic, idziemy skocznie bockiem przez
owies, choc snieg po pas, aby najsamprzod cosik na ruszt wrzuciwszy, a
potem kiedy mgla sie rozwieje i wrzosowiska splyna fjoletem, szkoczywszy
na maly browar.- i to rzeknawszy Brat CHAVEZ podjal sie trudnego zadania
wytyczenia drogi wsrod tlumu warszawiakow biegajacych po schodach

Pominmy milczeniem lub tez uczcijmy mimuta ciszy trudna probe przedarcia
sie przez tluszcze, albowiem graniczylo to cudem, a poza tym szkoda
palcow wspolautora bo bola go jak jasna cholera, jako ze znowu dzwonil o
struny po nocy.

- No i oto jest to co kocham najbardziej - rzekla Aga - Mekka narodow z
niewiadomej przyczyny zwana KFC. Mniam!!
- No i oto jest to co kocham najbardziej - rzekla Gabi - samotny bialy
Harley, a jego naiwny wlasciciel wlasnie zzera jakies martwe kurczole
popijajac syntetycznymi rozpuszczalnikami przedniego i tylnego
uzebienia. - co rzeklszy skoczyla dziarsko na motur i z kopa pobudzila
go do zycia.
- O kurde bele, wyczuwam klopoty - mruknal Lobo i jak na mezczyzne,
czujacego sie w obowiazku do unikania klopotow, obrocil sie tylem i jal
obczajac jak ksztaltuja sie ceny sznurowek u ulicznych sprzedawcow.
W tym czasie Gabi zdalyla juz wrzucic drugi bieg i zdjac z glana
trzeciego mijanego dresa. Nastepnie na prostej nabrala dostatecznej
predkosci by jej bujne blond loki przesunely sie w pozycje horyzontalna.
- Nie uwazacie moi mili ze Gabi pakuje sie w kanal? - Spytal retorycznie
Grendel. Retorycznie bo wszyscy wlasnie byli zajeci pogwizdywaniem i
studioweaniem stopnia wygancowania wlasnego i cudzego obuwia.
- Wlasciwie to Gabi przydalaby sie jakas boska ingerencja - mruknela Aga
- naprzyklad w postaci Aniola Stroza lub tez Anielicy Strozowny - co
mowiac zdjela gorna czesc przyodziewka i rozpostarla swe biale skrzydla
zrywajac sie do lotu.
- O spojrzcie - rozleglo sie w tlumie - To ptak! Nie to samolot! Nie,
glupcy, to Superman!!!! Nie to ................

cdn ..... (znow za pol roku)


Brawooooooo.........
Dzięki za "Wejście Smoka" hihihihihihihih

Ja myślę że tam będzie fruwał Long tajm hihihihihh
-----Oryginalna wiadomość-----

Wysłano:       18 sierpnia 2000 12:47

Temat:  Sagi czesc LVII

ze
sie rzeklo, tudziez naskrobalo cos w ten desen:
.......
- Ruja i porubstwo, a gdzie prawdziwa sztuka?
- Kto to powiedzial?
- A jak myslicie dzieciaki? Poznajcie po oddechu ho ho ho!
- Cusik to siarka jakowas leci......
.......
and so the legend continues...........

- Bo zembow nie mylem od tygodnia - rzekl Grendel - a wszystko to przez
ta moja nowa hiszpanska brode. Troche sie cholera jedna zawinela i nie
moge do ust trafic.
- No to zawezmiemy szanownego kolege na jakas kroplowke, zeby nam nie
zmarl, a i nam sie z pewnoscia przyda jakas wyzerka.
- To ja tak delikatnie i dosc skromnie, jak na slabowita istotke
przystalo, zaproponuje skladnice kurczaczych truchel, zwana niekiedy
KFC. - powiedziala Aga.
- A kurczaka w kroplowce tez tam mozna dostac?
- Cole albo fante i do tego slomke ............. moze i duzy kaliber ale
da sie wykorzystac jako igla hiiiihhh.
- No to chyc chyc, jak gdyby niby nic, idziemy skocznie bockiem przez
owies, choc snieg po pas, aby najsamprzod cosik na ruszt wrzuciwszy, a
potem kiedy mgla sie rozwieje i wrzosowiska splyna fjoletem, szkoczywszy
na maly browar.- i to rzeknawszy Brat CHAVEZ podjal sie trudnego zadania
wytyczenia drogi wsrod tlumu warszawiakow biegajacych po schodach

Pominmy milczeniem lub tez uczcijmy mimuta ciszy trudna probe przedarcia
sie przez tluszcze, albowiem graniczylo to cudem, a poza tym szkoda
palcow wspolautora bo bola go jak jasna cholera, jako ze znowu dzwonil o
struny po nocy.

- No i oto jest to co kocham najbardziej - rzekla Aga - Mekka narodow z
niewiadomej przyczyny zwana KFC. Mniam!!
- No i oto jest to co kocham najbardziej - rzekla Gabi - samotny bialy
Harley, a jego naiwny wlasciciel wlasnie zzera jakies martwe kurczole
popijajac syntetycznymi rozpuszczalnikami przedniego i tylnego
uzebienia. - co rzeklszy skoczyla dziarsko na motur i z kopa pobudzila
go do zycia.
- O kurde bele, wyczuwam klopoty - mruknal Lobo i jak na mezczyzne,
czujacego sie w obowiazku do unikania klopotow, obrocil sie tylem i jal
obczajac jak ksztaltuja sie ceny sznurowek u ulicznych sprzedawcow.
W tym czasie Gabi zdalyla juz wrzucic drugi bieg i zdjac z glana
trzeciego mijanego dresa. Nastepnie na prostej nabrala dostatecznej
predkosci by jej bujne blond loki przesunely sie w pozycje horyzontalna.
- Nie uwazacie moi mili ze Gabi pakuje sie w kanal? - Spytal retorycznie
Grendel. Retorycznie bo wszyscy wlasnie byli zajeci pogwizdywaniem i
studioweaniem stopnia wygancowania wlasnego i cudzego obuwia.
- Wlasciwie to Gabi przydalaby sie jakas boska ingerencja - mruknela Aga
- naprzyklad w postaci Aniola Stroza lub tez Anielicy Strozowny - co
mowiac zdjela gorna czesc przyodziewka i rozpostarla swe biale skrzydla
zrywajac sie do lotu.
- O spojrzcie - rozleglo sie w tlumie - To ptak! Nie to samolot! Nie,
glupcy, to Superman!!!! Nie to ................

cdn ..... (znow za pol roku)


Uffffffffffffffffffff ..... udalo się !
Sagi czesc kolejna.
Ku przypomnieniu zostawilismy naszych ulubiencow w nastepujacych pozycjach:

- Wlasciwie to Gabi przydalaby się jakas boska ingerencja - mruknela Aga -
Na przykład w postaci Aniola Stroza lub tez Anielicy Strozowny - co mowiac
zdjela  gorna czesc przyodziewka i rozpostarla swe biale skrzydla zrywajac
się do lotu.
- O spojrzcie - rozleglo się w tlumie - To ptak! Nie, to samolot! Nie
glupcy, to Superman!!!!!!! Nie to ...........

- aaaaaaaaAAAAAAAAAaaaaaaa
aaAaaaaaaaaaaAAAAAAAAAAAAA
AAAaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUaaaaaaaaaaaaaaa
...... aaaaaaaaaaaaaauuuuuu aaaaaaaauuuuua aau auuu aua aua

- Lobo!!!!!!!!! Ty stary, dawno nie smarowany rowerze bez pedalow!!!!!!!!!
Znowu to robisz ?!!! - Aga wrzeszczala na caly glos narazajac i tak już
mocno zszargane gardlo, umiejscawiajac jednoczesnie na kragalym tylku Brata
Lobo swoja rozhustana nozke, przyodziana w cudnej formy papucie z blacha.

- Aaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuu...... Co ja zrobilem takiego ? No co ? No co ?
.... - jeczal Lobo
- Co zrobiles???!!!!!!!! Znowu ci się perwersje jakies w glowie legna
!?!?!?!?!?!
- Yyyyyyyyyyyyyyyyyyyy eeeeeeeeeeeee yyyyyyyyyy eeeeeeee yyyyyyyyyyyyyy
......... - brat Lobo wydawal się zywo zainteresowany artykulowaniem
samoglosek ...
- Ty mi tu przestan yyyyyaaaaaac dopsssszzsssssssszsszze !? - syknela Aga -
Widze Twoje mysli jak na dloni ... ja bez przyodziewka .... z rozpostartymi
SKRZYDLAMI ???!!! ... w dodatku na oczach tlumow !!!!
- Yyyyy ..... a skad ty rybko ..... ???
- Teraz jeszcze RYBKO ?!!!?!! - Aga zaczela się krztusic - ty jakis animal
maniak jestes !!! Trza ci terapii jakies cy cus!
- Cy cus !!!! Mrrrrrrrrrrrrrrruuuuuu ! - Lobo wydawal się wyjatkowo
zadowolony
- Milcz!!!! Trza ci terapii ! Siostra gabi z pewnoscia mnie poprze!! Siostro
? ........ Gabi ?! GABIIIII!!!!!!!!!!!!!!!!! O zesz ku........... kurcze z
KFC!!!!! Ratuj się kto może!!!!!!!!!!!!!!!! .......
...............
czas jakis pozniej
...............
- I znow kurczol przelecial mi kolo nosa - syknela Aga - pakujac swoja
szanowna na krzeslo w szpitalnej poczekalni (nie wiedzac czemu wczesniej
zalegala centralnie pod nim). - myslalam ze zwykle widzi się gwiazdy, a mi
kurcze jedno za drugim wokół glowy zap....ala.
- Od tego wszystkiego dostalem zeza - jeknelo smoczysko przegladajac się w
podrecznym lusterku - a kurczole widze podwojnie ....
- Czy ktos pamieta co się wlasciwie stalo ... ? - niesmialo zapytala Gabi,
która doslownie przed chwila odzyskala jasnosc tfu raczej niejasnosc umyslu.
- YyyyyyyyYYYYYYyyyyyyyyYYYYYY ........
- Czego yyyyasz bracie Lobo ? - chrapnelo pytajaco smoczysko ?
- Yyyyyyaaaaaa niedosc ze mozgownica jak piaskownica to jeszcze wygladam jak
chinskie osiem! Co się k... stalo ???!!!
- Nastepny prosze --- w drzwiach gabinetu lekarskiego pojawila sie kobitka w
bialym przyodziewku i czepcu na glowie,  przerywajac bohaterom bezcelowe
zabiegi odszukania bladozielonego pojecia na temat co wlasciwie zaszlo. -
Aaaaaaaaa to ci z pod kurczakowni doktorze hie hie - zablyszczaly zembiska
siostrzyczki - was zapraszam stadnie.
- Czego ona sie tak szczerzy jakby co dopiero licowke zembow przeszla - Lobo
podejrzliwie lypal okiem - ale potulnie podazyl za biala dama, a za nim
reszta naszych bohaterow.
- A co ty tu kurde robisz !!!!????? - wrzasnela nagle Gabii patrzac na
osobnika w bialym kitlu - patrzcie toz to ..........................

i w tym ze mijscu cdn
(mam nadzieje ze szybciej niz za pol roku !)


No i bylo nie bylo chyba musialo to kiedys nastapic. Tak wiec i ja czuje sie
w obowiazku poinformowac wszem i wobec wszystkich obecnych i nie obecnych,
ze oto nadchodzi nieublagalnie i nie zaprzeczalnie nastepna z czesci naszej
jakze popularnej i lubianej a przez niektorych tez kochanej i pisanej  SAGI
o numerze nastepnym LVIII

...........
- naprzyklad w postaci Aniola Stroza lub tez Anielicy Strozowny - co
mowiac zdjela gorna czesc przyodziewka i rozpostarla swe biale skrzydla
zrywajac sie do lotu.
- O spojrzcie - rozleglo sie w tlumie - To ptak! Nie to samolot! Nie,
glupcy, to Superman!!!! Nie to ................

......to, to ..... No wlasnie i tu autor zastanowil sie co zobaczyli ludzie.
W koncu zawsze wszystko konczylo sie na Supermenie lub lobotomi a tu trzeba
cos wymyslic. No i wymyslil ze na niebie lotem koszacym zborze a nawet
dresiarzy pojawila sie ......
........ Supergirl (zwana tez w kregach znajomych Agnieszka :-)
- Eeeeeeeee
- ?????????
- Eeeeeeee widzieliscie to samo co ja - wydukal Grendel
- Eeeeeeeee - powiedzial po raz drugi CHAVEZ
- Eeeeeeeee - powtorzyl Lobo
- Ja, ja bym to okreslil jako nie, nie ..... nie no tego to sie nie da
wytlumaczyc - rzucil Grendel
- Eeeeeeeee nie no trzeba za nimi biec bo GABI jest gotowa zatluc wszystkich
dresow i co nam pozostanie na nudne wieczory.
I tak o to pozostawimy na chwile naszych nadal zdziwionych facetow a
spojrzmy co dzieje sie u GABI i Lesia a tekaze u naszej uroczej Supergirl
- Prrrrr, stoj, stac, stop, zwolnij, zatrzymaj sie, czy ktos wie jak
zatrzymac Lesia - krzyczala GABI. W koncu dopiero po skasowaniu dwunastu
dresow, jednego rowerzysty, trzech rabatek w pobliskich ogrodach i wrzuceniu
czwartego biegu przypomniala sobie ze zapomniala na kursie spytac sie jak
zatrzymac to cudo na ktorym wlasnie siedzi i ktore pedzi prosto na
trzymetrowa sciane.
- Hilfe, wy mnie pamagac, help me, pomo..... (i tu powinien nastapic piekny
opis lotu nurkowo, koszaco, obrotowego Supergirl ale jakos nie mam pojecia
jak opisac artystycznie dwie sroby z przewrotka i zlapaniu GABI przed murem)
- I co moja siostra teraz powie. He - spytala Aga
- Cool
- Ze co, ze jak ???
- Cool, Cool i jeszcze raz Cool.
- Nie no GABI przy Tobie to mi rece opadywuja bo nie mozna powiedziec ze
opadaja.
- Nie jest zle Aga. Kolo KFC widzialam jeszcze lepsze moto, ale jak dorwe
wlasciciela to spytam sie jak to bydle sie zatrzymuje.
I juz Aga miala cos zrobic lecz zza horyzontu nadbieglo trzech dziwnie
znajomych facetow .
- Co sie stalo, gdzie Lesio - spytal Lobo
- Lesio wlasnie wyszedl na dluzszy urlop, i nie wiadomo kiedy powroci. Gdyby
nie ja to i GABI udala by sie na duzszy urlop - powiedziala skromie Aga
- Aha - przytakneli Grendel i Lobo lekko zmachani i nie wiedzacy jeszcze
dokladnie czego byli swiadkami
- Bezsens - rzekl CHAVEZ
- ???????
- Eeeee. Co brat mowi
- Bezsens - powtorzyl CHAVEZ
- Jaki bezsens
- No mowi sie ze kosmos jest ostatnia granica ale jesli jest granica to musi
z czyms graniczyc a jesli ostatnia to nie moze z niczym graniczyc.
- Nie, nie, nie. Ostatnia granica jest lobotomia, ktora zaraz bratu zrobie o
ile brat nie zacznie normalnie funkcjonowac.
- Ludzie przestanie sie klucic. Chodzmy cos zjesc i przejechac sie na Lesiu
nr 2 - powiedziala z lekko szalonym usmiechem GABI
No i ruszyli przed siebie ku zachodzacemu sloncu, KFC i Lesiowi nr 2

C.D.N. (o ile ktos da i ktos napisze :-)))

CHAVEZ