Jak to nie? A jak działa radar? jak lecą dwa samoloty:
jeden w odległości 10km, a drugi w odległości 30km
i jeden jest za drugim, to radar widzi jeden czy dwa samoloty?
Dokładnie tak samo działa głowica USG


ok, ale to sa odleglosci a nie kierunki

Nietoperz ma zwykłe uszy - podobne do twoich
i kręcąc głową podobnie jak ty słyszy sygnały odbite od blizszej
przeszkody lub dalszej - rozpoznaje po tym wielkość
przeszkody, czy się ona przesuwa i w którym
kierunku.


jestes pewny, ze tak jest ?? ze musi krecic glowa

To właśnie w głowicy usg jest kilkadziesiąt małych
echosond ultradźwiękowych  ( w takiej ręcznej)
co się bada płód.


kilkadziesiat tworzylo by obraz bardzo malej rozdzielczosci !!

w obrotowej jest chyba jedna - kręci się ona
na ogromnym kole, do którego wjeżdża łóżko
z pacjentem, więc powstaje obraz tak jakbyś robił
zdjęcia komina kręcąć się wokół niego po spirali


wiesz, ale chyba mylisz tomografie komuterowa
lub rezonans magnetyczny z USG

Tomek


· 

Podsylam Wam zdjecie z ostatniego dyzuru- 17 tydzien, przerwanie ciazy z powodu zwielokrotnionych wad.
Wyobraz sobie, ze zaplaciles kupe forsy za USG, ktore w detalach pokazuje ewentualne wady, do tego- bo to modne, zbadaliscie z kobieta wody plodowe, by dowieciec sie plci dziecka. I wychodzi, ze Wasz plod na wskutek jakiegos "zwarcia", jakie ma czesto w naturze miejsce, nigdy nie bedzie zdrowym, normalnym czlowiekiem.
Jak w pokazanym przypadku, organy sa poprzestawiane, powloki brzuszne otwarte, brakuje palcow, jedna noga nie wyksztalcila stopy.
Twarz nigdy nie bedzie twarza czlowieka, o funkcjach mozgu mozna podyskutowac.
Para zdecydowala sie na zakonczenie tego procesu.
Jezeli zdjecie jest zbyt drastyczne, prosze moderatora o usuniecie.
Ukryty text (antispoiler): 


Czesc dziewczyny wrociłam z usg WSZYSTKO OK
tylko trafilam na taką s........ ze nawet nie widzialam dzidzi w monitorze bo ona musi dobrze widziec ale chociaz dostalam zdjecie i jestem szczesliwa ze z moim skarbem wszystko dobrze, i jak zapytalam sie o plec to powiedziala ze w tym wieku ciaży nie mozna zobaczyc co za plec.
A oto wynik badania
Ciąża żywa pojedyncza, połozenie płodu zmienne (tzn ze dzidzia jest ruchliwa tak??)
Wiek ciąży wg wymiaru BPD-(33MMM) 15Hbd+3d.
Łozysko zlokalizowane na przedniej ścianie jamy macicy.
Centralny układ nerwowy płodu bez ewidentnych cech patologii, czynność serca miarowa.
Prawidłowa ilość płynu owodniowego.
Teraz nie ma co ide prywatnie do mojego lekarza gdzies za miesiac i wszystko zobacze,
JESTEM SZCZĘSLIWA MÓJ MĄŻ JAK ZOBACZYL ZDJECIE TO POWIEDZILA ZE PODOBNE DO NIEGO HIHI

Ja też chcę CC, chciałam jeszcze przed zajściem w ciążę, a właściwie zaraz po moim ostatnim porodzie ( ponad 8 lat temu) . Obiecałam sobie ,że nigdy więcej nie chcę przez to przechodzić i wyłożę każde pieniądze za CC Drugiego dziecka zachciało mi się mniej więcej 5 lat po tym porodzie, a decyzja o CC pozostała
Dziewczyny wiem kiedy miałam owulację (13 listopada) i termin USG pokrywa mi się z terminem OWU - według nich obydwu dokładnie dzisiaj zaczyna mi się 9 tc. Dzwoniłam dziś i zapisałm się na trójwymiarowe USG w celu oceny ewentualnych wad płodu. Takie USG trzeba wykonać koniecznie w 10 tc, licząc od owulacji, a w 12tc licząc od ost. @. Robiłyście może takie? Macie zdjęcia ?

· 

Jak ktoś chce sam się dokąłdnie przyjrzeć to pod hasłem Zdjęcia USG :"zdjęcia przedstawiają objawy aneuploidii chromosomowych i niektóre inne nieprawidłowości
u płodu pomiędzy 12 a 20 tygodniem ciąży"
jak ktos chce sobie popatrzeć
Stronka do zdjęć USG

źródło: str. dr. Dudarewicza

Właśnie wróciłam z USG i mogę odetchnąć z ulgą
zdjęcia wkleję w poniedziałek bo za chwile wyjeżdżam, a oto wyniki:

W badaniu USG w jamie macicy płód w polozeniu dowolnym, o wymiarze
BPD średnica główki 18 mm co odpowiada standardowi ciąży 11 HBD
HC obw. główki 65 mm
AC obw. brzuszka 48 mm
FL dł. kości udowej 9 mm
NT przezierność karkowa 1.4 mm
Prawidłowe struktury wewnątrzczaszkowe. Symetryczna linia kręgosłupa, prawidłowa ilość płynu owodniowego, widoczne ruchy i tętnienie dużych naczyń, widoczne narządy jamy brzusznej, kosmówka bez cech odklejania.
Ekspertem nie jestem ale według mnie chyba wszystko wygląda dobrze.

Dostałam 4 zdjęcia, ale bardzo mało na nich widać, nie mogłam nagrać badania, bo na każdą pacjentkę jest 5 min i lekarz nie miał czasu. Szkoda, że Dawid nie mógł być ze mną, dziś siedzi w pracy 12 godz:( sam i nie miał go kto zastąpić. A mnie lekarz nawet nie odwrócił monitora. Ale dla mnie najważniejsze jest że wszystko jest ok:) Jestem spokojniejsza.

Witam Was serdecznie informuję że nasze dzieciątko jest całe i zdrowe!!!!!!!!!!!.
Wszystko serduszko, nerki, głowka , kręgosłup w komplecie i bez wad, waży ok 380gram
Pan Dokotor powiedział "wzorcowy płód", no i nawet poznaliśmy płec ale ....
ponieważ nie mam zdjęcia potwierdziającego tego faktu ani filmiku , przynajmniej na razie,
to na razie będzie mój sekret, natomiast jeśli tylko będziemy w posiadanu zdjątka
z którego będziecie mogły zgadywac co się tam wykluło to na pewno zaraz je wkleję obiecuję>
tymczasem dwa zdjęcia USG naszego maleństwa



Oczywiście głowka jest cała niestety dzidzia tak sie ułożyła że miała głowkę pod łożyskiem przez co lekarz miał problem żeby ładnie je uchwycic.
A wierciło i wierciło nawet zdjęcie trudno było zrobic
No i tym razem mieliśmy okazję posłuchac serduszka naszego maleństwa , przepiękny odgłos , aż mi się łezka w oku zakręciła
Poza tym stwierdzam że mam bardzo ruchliwego dzieciaczka:-),
już nie mam problemów z odróżnieniem ruchów

A więc w czwartek byłam na drugim badaniu USG Specjalistycznym. Mam filmik, ale niestety nie umię go wstawić
Na tym badaniu lekarz sprawdza, wielkość kości, główki, mózgu. Sprawdza budowę serduszka, aorty, czy nie ma rozczepienia wargi, kręgosłupa, czy nerki pracują.... no i można bardzo dobrze zobaczyć jaka płeć
Kosztowały 150 zł, ale takie badania naprawdę trzeba zrobić.
U naszego dzidzia wszystko w porządku, wiek płodu według pomiaru to 24 tydzień. Waga to 581 gram.
Jeśli chodzi o płeć, to właśnie chciałam, abyście zgadywali po filmiku... a tu nie mogę go wstawić. Za chwilę wstawię kilka zdjęć

tak jest Axxa - na pierwszej stronie robie modyfikację!

CHoco - już powizycie:

Na podstawie wielkosci plodu GIn zmienil termin porodu z 14 X na 18 X !
Widziałam bijące serduszko (hmmm a raczej pulsująca zatokę żylna!) Ale urocze. 10mm ma moje malenstwo i ze soba ma woreczek z pehcerzykiem xółtkowym z którego się odżywia. Jak zrobię skan zdjecia z usg - to wkleje by się pochwalić , a na razie ejstem szczęśliwa że wszystko z maleństwem dobrze.
Ja zaczynam wchodzic w etap anemi, na razie próbujemy zwalczyć to dobra dietą, za miesiac na kolejnej wizycie zobaczymy jak będzie po morfologi.

No i mam nadal dupasthon brac 2x1 po hiperprolaktynemi zalecane...
No i prenatal jako kompleksowe witaminki łykam od poczatku ciaxy.

I zaczne chodzić na basen, a po nim mam brac lactovaginal na wszelki wypadek by się coś nie przyplątało.

W sumie wizyta boska!!!
Trzymam kciuki za twoją 13.03!!!
A i mam książeczke ciążowa!!![/b]


Melduję się i ja.

Kachna- trzymam kciuki i mam nadzieję, że jednak wszystko będzie w porządku. Niedawno jedna z moich wirtualnych podopiecznych (tak to ujmijmy) dostała diagnozę zespołu Patau, zrobili amniopunkcję, a podczas oczekiwania na wynik była na kilku USG coraz to wyższego szczebla, gdzie profesorowie deliberowali nad jej brzuchem i pokazywali studentom na monitorach charakterystyczną trąbkę na twarzy płodu.
Ogólnie wypatrzyli wszystkie cechy zespołu Patau. Tymczasem przyszły wyniki amnio i okazalo się, że są negatywne. Dziecko jest w pełni zdrowe.
Tak więc nadzieja ma nie tylko sens, ale czasem pozwala trzymać się przy zdrowych zmysłach wbrew błędom otoczenia.
Wierzę, że poniedziałek będzie szczęsliwy.

(oczywiście jeśli ktoś nie wie, co to zespół Patau, niech tego lepiej nie sprawdza, a już na pewno nie w Wikipedii, gdzie są zdjęcia)

Bluemendale- ja proszę, błagam i żądam choćby skrótowego opisu Twojego porodu, bo słowa, że był krótki i intensywny mnie zafrapowały. Albowiem mój tez był krótki i intensywny, chcę porównać doświadczenia

Do imion się nie przyznaję

kerala

ps. wszystkim pokopanym przez życie wewnętrzne gratuluję odczucia ruchów płodu

nie jestem jakimś katolikiem, a i do wiary mi daleko ale 8 czy 12 tygodniowy płód jakoś trudno mi nazwać kupą komórek. Do wszystkich pań wypowiadających się za w tym temacie, które w przyszłości może będą kobietami w ciąży. Jak dostaniecie do ręki zdjęcie usg w 8 lub 12 tygodniu - nazwijcie to kupą komórek.

I najlepiej niech każdy decyduje sam.

Słuchaj nie jestem wierzący to po pierwsze primo.
Dla ciebie czy kogoś innego może to być "kupa komórek", o dorosłym też tak można napisać.
Ja gdy widziałem zdjęcia usg (swojega malucha) - wiedziałem, że jest to moje dziecko. Tyle w tym temacie.

P.S. Piszecie ogólnie - a zastanówcie jak sami byście postąpili.


O doroslnym nie mozna z punktu widzenia biologicznego. To jest zupelnie inna sytuacja, plod a uksztaltowany czlowiek. Ty widziales w usg czlowieka a ktos zobaczy co innego - sprawa indywidualna. Piszecie ogolnie? A co mamy pisac? Na probe zajsc w ciaze i zobaczyc co bedzie dalej?

jedna dziewczyna, taka moja dalsza znajoma dała do galerii zdjęcie usg płodu, jak była w ciąży(!!!) ochyda:( niedobrze mi się zrobiło


jak dla mnie to już przesada,wielu ludzi wychodzi z założenia ze ich intymne sprawy z życia prywatnego na pewno zainteresują wszystkich forumowiczów bo takie to jest intrygujące a potem wychodzą z tego niezłe jazdy takie jak ta:)

Wrzesniowe mamusie własnie wrocilam z USG.
Oto wynik USG 28w0d:
W jamie macicy płód pojedynczy, polożenie płodu główkowe, łożysko na ścianie przedniej, stopień dojrzalości I, ilość płynu owodniowego prawidłowa, ruchy płodu +, tetno płodu +.
Zarys czaszki i struktur mozgu prawidłowy, zarys kręgoslupa prawidłowy, jama brzuszna obraz prawidłowy, obraz 4 jam serca prawidłowy, kończyny kształtne symetryczne.
HC 268mm
BPD 71mm
Fl 52mm
AC 239 mm
waga:1200.
Wymiary odpowiadaja 27 tyg. ciazy (tam dokladnie bylo 27w 3 lub 5d). Terminporodu bez zmian: 30.09.2004.
Poza tym widzielismy jak maluszek lupal okiem. :oko: Szkoda tylko ze nie dostalismy zadnego zdjecia. Malenstwo jest sliczne i tak slodko sobie lezalo.

Ależ mnie długo nie było... 5 czy 6 stron musiałąm przeczytać, żeby wiedzieć co u Was słychać.

Ja juz po czwartkowej wizycie, nie mam robionego usg za każym razem jak coniektóre z was. Ale tetno dzidziusia zawsze (uwielbiam go słuchac) i położenie i wielkość płodu namacalnie. Chyba sie już odwróciło, nózkami mnie smyra pod zebrami, pupą wierci pod przeponą. No i lekarz potwierdza swoje, że chłopak duzy. Wiecie, ja tam tłuszczu mam jak na lekarstwo i dzidzię świetnie czuje, wiec tez widze, że duży. Jak w styczniu będę miała planowe usg, to w celu potwierdzenia ulozenia, wielkosci dziecka i gabarytów mojej miednicy (czy będę mogła urodzic synka naturalnie). Aż sie boję...

Zdjecia waszych dzieci są cudowne. Jednak dziecko to piekny dar. My czekamy na swoje z niecierpliwościa, chociaz wiadomo, że chcemy zeby urodził sie w terminie. Ale przytulić tez by sie juz chciało.

W piątek byliśmy na zakupach dzieciaczkowych cd. Kupiliśmy łóżeczko, materacyk (kokos-pianka-gryka - tak juz postanowiliśmy), dokupiliśmy piueluch i parę gadżetów. A w sobotę kupiliśmy dla mnie nowy szlafrok, bo stary to do szpitala wstyd brać, i dwie koszule rozpinane. Tak wiec pomału zbieram rzeczy do torby szpitalnej. No i choinkę kupilismy...

Co do seksu teraz, w tym wieku ciaży. Też sie zastanawiam, czy nie zaszkodzi, bo wiecie... przy orgazmie brzuch sie bardzo spina i ostatnio nawet mnie pokłuwało trochę po. I mąż się zmartwił i postanowił, że to był ostatni raz. A co wy na to?

To tyle, duzo mi wychodzi, gdy mnie długo tu nie ma. Pozdrawiam wasze brzuszki!!!

Dzięki bogu Marla wszystko dobrze się skończyło!!!trzymamy kciuki za siostrę!! powiedzicie mi kochne co oznacza zapis na zdjęciu USG płód w położeniu główkowym ???czy to znaczy, że sie juz obrócił ???czy to możliwe ze w 31 tyg moja Zosia ułozyła sie już do porodu ??? czy może sie jeszcze kilka razy obrócic i ten sapis nie jest ostateczny ?? hm.......

No dziewczyny gdzie sie podziewacie??
Ja byłam dzisiaj na wizycie, ale nie dostałam skierowania na USG, pójde prywatnie to bede miala je zrobione. Ciąża rozwija się dobrze i to mnie uspokoiło na jakiś czas.
Dzisiaj wyjątkowo czuje swojego skraba, bo obija się o ściany pęcherza płodowego. Pani dr uspokoiła mnie i powiedziała, że narazie moge przez kilkanaście godzin nie czuć maleństwa bo ma tam dużo miejsca. Jak ona to określiła, że dzidziuś jak kopie to można porównać do rybki, która obja się o wode.

Evi czekamy na zdjęcia. Ja ide się położyć, bo korzonki mnie bolą przez prostujący się kręgosłup i ledwo co chodze.

Symfonia, to wielkie gratulacje, ciesze sie ze wyszstko ok no i przy okazji zwiedzilas miejsce, w ktorym niebawem, ale jeszcze troszke sie znajdziesz.

Ja dzis bylam tez na USG i wszytsko jest ok, dr powiedzial ze malutka nie chce sie ladnie obrocic by mogl zrobic jej zdjecie portretowe, czym zasugerowal mi ze z kobietami to w zyciu nie jest latwo
Natomiast zrobil mi zdjecie malutkiej warg sromowych, co by nie bylo watpliwosci ze to dziewczynka.

Rowzoj plodu prawidlowy, polozenie podluzne glowkowe, a waga to: EFW 1987 g.

Melduje sie po wizycie.
Oto wynik USG 28w0d:
W jamie macicy płód pojedynczy, polożenie płodu główkowe, łożysko na ścianie przedniej, stopień dojrzalości I, ilość płynu owodniowego prawidłowa, ruchy płodu +, tetno płodu +.
Zarys czaszki i struktur mozgu prawidłowy, zarys kręgoslupa prawidłowy, jama brzuszna obraz prawidłowy, obraz 4 jam serca prawidłowy, kończyny kształtne symetryczne.
HC 268mm
BPD 71mm
Fl 52mm
AC 239 mm
waga:1200.
Wymiary odpowiadaja 27 tyg. ciazy (tam dokladnie bylo 27w 3 lub 5d). Terminporodu bez zmian: 30.09.2004.
Poza tym widzielismy jak maluszek lupal okiem. Szkoda tylko ze nie dostalismy zadnego zdjecia. Malenstwo jest sliczne i tak slodko sobie lezalo.
Jeszcze tylko jutro wizyta kontrolna, no i ciekawe jak wyszla krzywa cukrowa.

CZEŚĆ KANGURKI
JAKOŚ NIE MOGE SIĘ WYSPAĆ PO TYM SZPITALU
Codziennie musialam wstawać o 06:00-ej rano a w domku nastepowało to około 11-ej hihi.Cieszę się,że jestem juz z wami.Tyle się wydarzyło pod moja nieobecność...
Napiszcie co z FLETZERKE....bo nie moge znaleść czy urodziła juz i się martwię..
DANIA,AGAHAN witam serdecznie na naszym mamowym forum
Wiecie tutaj piszemy o wszystkim...nawet mama wie mniej...hehehe
nie wspomnę o mężu..
ANECZKO napisz jak pomniejszylaś zdjecie z bebenkiem?...też sobie zrobię...ale bedzie super!!!
Co u dziewczyn z naszego podium?Napiszcie jak sie czujecie(mam nadzieję,żę nic nie przegapiłam)
TESS jakoś mało pisze.. TESS jak sie czujesz....ATAD też...i inne dziewczyny..

Napisze wam moje wyniki z usg jezeli komuś się przydadzą:

Wg ostatniej miesiączki tydzień 31 i 6 dni...

BIOMETRIA PŁODU:
BPD=86,5MM=34,4 TYDZIEŃ
FL=67,1MM=34,4 TYDZIEŃ
HC=303,6MM=33,5 TYDZIEŃ
AC=300,3MM=33,6 TYDZIEŃ

Jak widzicie troche Majeczka wieksza niż powinna być ,ale to super!! wcześniej może ją zobaczymy z
mężem...
ANECZKO czyli były byśmy w podobnym czasie ciąży.Jak możesz napisz mi swoje wymiary dzidzi bo chcę się upewnić czy gdyby była w 34 tyg. to jest wszystko ok.
Dobra juz nie ględzę buziaczki.....

czarnaaj nie wiem czy Natalii chodziło o usg na Reymonta w Instytucie Polsko-Francuskim ale wydaje mi się że tak. Ja byłam tam dwa razy i napisze Ci co i jak. Usg jest rewkacyjne, widac wszystko jak na dłoni, lekarka (są dwie ale ja byłam u dr Sitko) wyjaśnia wszystko i pokazuje. Zdjęć dostałam chyba z 8. Generalnie lekarka specjalizuje sie w wykrywaniu wad wrodzonych płodu. Sprawdza dosłownie wszystko, od serca, po nerki, żołądek, kręgosłup. No wszystko. I chyba zawsze potrafi odnaleźć co ma dzidzia między nogami. Przynajmniej powiedziała wszytskim moim kolezankom które u niej były (i jeszcze ponoć się nie pomyliła). U mnie też wykryła siusiaka i do tej pory potwierdza się to na każdym usg. Jeżeli chodzi o koszty to nie jest tak jak napisała Natalia że im bardziej zaawansowana ciąża tym droższe, wprost przeciwnie. (o ile piszemy o tym samym usg). Ja pierwsze robiłam w 21 tyg (80zł) a drugie w 31 tyg (60 zł). To usg właśnie robi się w tych tygodniach jak mi pwiedziano w recepcji, to nie jest tak że można przyjść w obojętnie którym. Ja z doświadczenia wiem że najlepiej iść na połókowe (czylo 21 tydz) bo wtedy naprawdę wsztystko super widać. Podaję ci numer telefonu, zadzwoń sobie iewentualnie wszystkiego dopytaj, mam nadzieję że nic nie pkręciłąm 633-33-68. Polecam, ja byłam bardzo zadowolona i przede wszystkim spokojniejsza.

Wysłany: Dzisiaj 12:12 Dwa razy poronienie,teraz nowa ciaza i kolejny raz zagrozona

--------------------------------------------------------------------------------

Witam.

Wszystko zaczelo sie na poczatku grudnia zeszlego roku. Zaszlam w ciaze po czym krwawilam trzy razy w miesiacu,dzwoniac do poloznych odpowiadaly,ze to normalne. Dzwoniac,ze nie moge wytrzymac z bolu odpowiadaly,ze to taze normalne... W styczniu poszlam do ginekologa i powiedzil,ze poronilam,ale moze spotkamy sie poraz kolejny poniewaz wyczuwa po macaniu nowa ciaze.. I tak okazalo sie,ze jestemw ciazy. 22lutego poszlam na USG z mysla,ze wreszcie otrzymam zdjecia,jednak polozna oznajmila,ze ok 10lutego poronilam... Kazala poczekac dwa tygodnie i zrobic test ciazowy,poniewaz przez te dni moglam zajsc kolejny raz. Wiec zrobilam i wyszedl pozytywny,zadzwonilam do poloznej i powiedziala mi ,ze mam przyjsc na USG 26marca,jednak 14marca dostalam krwawienie i pojechalam do nej,a ona po zbadaniu stwierdzila,ze nie jestem w ciazy ,a test wyszedl pozytywnie poniewaz hormon po poronieniu sie utrzymywal w postaci plodu. A gdy zapytalam o tabletki antyk to odpowiedzila,ze mam sie wstrzymac ... I teraz okazalo sie ,ze jestem w ciazy,ale jest to ciaza w ktora zaszlam ok 10-15LUTEGO ,polozna zbyt wczesniej mnie badala do tego gdy krwawilam robila mi dopochwowe USG i co ja mam zrobic ???Normalnie gdyby wszytsko bylo bylabym w 5miesiacu ciazy a tak...:(

Znacie nr do polskiego szpitalu w Den Haag?

zdjęcie, zdjęcie.... wiedziałam że nie zamilkniesz
jaka baba z ciebie okropna
Jeśli w ciągu 3 dni uda mi się pojechać na USG to zrobię to zdjęcie dla Ciebie specjalnie
jeśli się nie uda to nie bo po 30-tym dniu nie jest tak już widoczne. Płód jest już większy, bardziej "rozmazany". 28 - 30 dzień najlepiej widoczne. W sobotę minęło chyba 28 dni od krycia, więc czasu na zdjęcie mało.

Witam,

obiecuję, że zdjęcia będą na blogu. Już nawet wybrałam, ale zmienialiśmy niedawno komputer i muszę teraz na nowo zainstalować program do obróbki zdjęć.
Brzusio mam spore. Niestety dużo w nim mojego tłuszczyku
Wczoraj byłam na wizycie u mojego lekarza. Przeżyłam chwile grozy, bo gin nie mógł znaleść tętna płodu. I nie znalazł, musiał zrobić usg, gdzie zobaczyliśmy, że serduszko pulsuje. Dziecko dalej młodsze o te 2 tygodnie.
Dopiero od niedawna czuję bardzo delikatne ruchy.
Ciśnienie się trochę unormowało, niestety wyłącznie dzięki lekom. Pojawiły się obrzęki nóg. Lekarz za każdym razem powtarza, że już mnie nie puści do pracy.

Marta co chwilkę przeziębiona, dużo teraz siedzi ze mną w domu.

Nie mam ostatnio nastroju, żeby dużo pisać. Brak sił na wszystko.

Pozdrawiam

martka, właśnie oglądałam film dokumentalny na discovery o wieloraczkach Niezły czad Fajne zdjęcia, szczególnie z usg 4d, widać, jak dzieciaczki bawią się ze sobą, kopią się itd Na końcu przy porodach oczywiście się zryczałam jak bóbr

Fajne było, jak mówili, że dzieci czasem przenoszą te zachowania z życia płodowego do życia na zewnątrz, np. o bliźniakach, które w macicy regularnie przytulały się do siebie policzkami(były dwujajowe i dzieliły je worki owodniowe) a jeszcze rok po urodzeniu jedną z ich ulubionych zabaw było stanie po przeciwnych stronach zasłony i dotykanie się przez nią, co "wywoływało u nich salwy śmiechu"

Będą ten film jeszcze powtarzać, ale nie wiem czy jest do ściągnięcia...

Mnie czeka jeszcze przeprowadzka w styczniu/lutym
to współczuję, my przeprowadzaliśmy się jak byłam w 9 miesiącu- masakra, jeszcze okna musiałam myć
a co do zdjęć 4d, to też potwierdzam, że są w Anglii, reklamują nawet w czasopismach, ale bardzo drogie, do tego lekarze mi odradzali robienie ich, bo to nowe,,,, nie do końca przebadane jak niby działa na płód...i takie tam to się wystraszyłam i nie robiłam, ale myślę, że nie macie dużej straty, bo te ich usg jest tak bardzo wyraźne, że i tak bardzo dużo widać w sumie wszystko (ja do dziś nieraz zaglądam na te zdjęcia i wszystko widać: i czaszkę i kręgosłup i serduszko itd,Chociaż na pewno super pamiątko to jest
Ale w Anglii robią tylko 2 USG przez całą ciążę, dziwne nie??? też tak macie? bo w Polsce częściej nie?

[ Dodano: 2007-11-30, 20:10 ]

Rtg pomaga stwierdzić czy wszystkie płody są żywe i czy nie będzie jakiś komplikacji przy porodzie

A nie chodzi przypadkiem o USG. Wg mnie RTG daje tylko statyczne zdjęcia i nie bardzo można stwierdzić czy coś żyje czy też nie..

edit:
Ale mogę się mylić

Poza tym zastanawiam się też, jak ułożyć suczkę

Zdjęcie robi sie, suce leżącej na boku.

A odnośnie usg, właściwie u kobiet też zlaeca sie jak najmniejszą liczbę badań usg płodu (max 3 w ciągu całej ciąży). Nieszkodliwość usg dla płodu nie została potwierdzona, co oczywiście nie zmienia faktu że to badanie może być mniej szkodliwe niż rtg.

Dobra są obrzydliwe - tylko psy są piękne i koty perskie i pudle pudliczki i nic poza tym, bo cała reszta jest paskudna i nam szkodzi lub nas razi. A i jeszcze wypada się zachwycić dobrym koniem i zgrabną nogą sekretarki... jest już przecież jedyny KANON Nie zmieniajmy tego... Broń Boże
Jakiekolwiek odstępstwo od kanonu zachwycania się jest źle widziane od teraz
A mi się głupiej podobał płód na zdjęciu jak mi USG photo synka zrobili - a mówiąc szczerze to już wiem, że był obrzydliwy
Boris Vian miał cholerną rację WYKOŃ(Y)CZMY WSZYSTKICH OBRZYDLIWCÓW !

1
Byłam w środę na pierwszym usg..
Była akurat moja pani doktor, razem z lekarzem robiącym usg spoglądała na ekran, ja to mogłam jedynie kątem oka rzucić, nic prawie nie widziałam.. Tylko słyszałam, że "chyba tu, a nie, chyba tu, a tu chyba bije serduszko"
No to do jasnej ciasnej - chyba, czy nie chyba?? Trochę udało mi się dojrzeć i sama chyba widziałam moje szkrabiątko Potem pani doktor podziękowała i powiedziała, że ona weźmie już wyniki badania - do mnie nikt nic nie powiedział na temat badania. Spytałam, czy wszystko dobrze? Pani doktor odpowiedziała, że tak, oczywiście.. Już prawie wychodząc nieśmiało spytałam, czy nie mogłabym jakiegoś zdjęcia dostać?? Pan doktor powiedział, że na razie nie ma czego

Ogólnie kicha

Na drugi dzień byłam u pani doktor - okazało się, że nie ma moich wyników, bo się zacięła drukarka

Poszłam dziś ponownie - wreszcie wyniki dotarły - mam opis taki na karcie: "Płód w jamie macicy pojedynczy, żywy, 6tc"

Pani doktor zleciła mi zrobienie badań: mocz, morfologia i cukier i z wynikami mam się u niej zjawić

Tylko jedno mnie zmartwiło - NFZ refunduje tylko 3 badania usg w czasie ciąży.. Jedno już miałam, następne będzie w 20 tc i 30 tc ostatnie.. Pani doktor obiecała mi, że da mi jeszcze skierowanie w 12 tc - i żebym się wtedy upomniała u lekarza, żeby mi wszystko dokładnie pokazał i dał wydruk Jeśli znowu to usg będzie takie byle jakie jak to pierwsze, to pójdę prywatnie.. Przynajmniej będę mieć pewność, że wszystko jest ok

hej
pisałam już z Madzią dokładnie na ten temat
ciąży znów nie stwierdzono
ale ma w środku coś - takie jajeczko małe - albo wczesny płód około miesiąca co nie jest możliwe (1 świnka) albo nie wiadomo co.
za 3 dni czeka ją fotka bo na usg się u świnki niczego konkretnego nie dopatrzy. mam nadzieję , że się ładnie uśmiechnie do zdjęcia
ogólnie ma się super
wet mówił, że ciąża to nie miękki , wydatny brzuch i 'ślizgający się balonik'. ciąża to wielki brzuch ale w tym okresie już czuć twarde świnki w środku.

To znowu ja...

Czy znacie moze jakies stronki, na ktorych bylyby zdjecia usg plodu w poszczegolnych tygodniach ciazy?
Bo ja nie moge sie doczekac na to usg (a i tak ide wczesniej niz zamierzalam) i moze chociaz w Necie cos poogladam.

Jak na razie udalo mi sie znalezc kalendarz ciazy, ale bez zdjec:
http://www.mediweb.pl/womens/vad03.php

Cześć, Ciężarówki

Edysiu, znalazłam w necie stronkę, gdzie na podstawie wyników USG można obliczyć wagę płodu. Niestety, jest płatna (SMS za 2 zł).

Wiek ciąży a wymiary USG (BPD, AC, FL oraz waga płodu)

Jest też inna strona o rozwoju płodu (długość i waga, zdjęcia)

Rozwój płodu tydzień po tygodniu

Pozdrawiam, Margoth

Roszkowski jest uznanym specjalistą w zakresie rozpoznawania wad wrodzonych płodu. Ma bardzo dobry sprzęt. Zdjęcia są w cenie badania ja dostałam 4, w tym 2 w 3D. Nagranie też jest za darmo, ale kasetę trzeba przynieść ze sobą.
Wolałam się upewnić u kogoś, kto naprawdę wie co widzi, a nie tylko dorwał się do dobrego aparatu i coś mu się wydaje. Dzięki temu jestem spokojna. Na pewno bym nie miała tak dobrego humoru tylko po USG w rejonie, gdzie dobrze jak lekarz umie obsłużyć aparta, a co zoboczy to już kwestia przypadku.

Cześć brzuchatki
dawno się nie odzywałam ale nie było o czym pisać ale w związku z tym że dziś byliśmy na USG to zdam relację
USG - 27t3d ciąży
Dalej mamy synka - po raz kolejny pokazał pięknie co ma między nóżkami .
Synuś waży 1184g.
BPD - 73,3mm
HC - 263,9mm
TCD - 32,6mm
AC - 235,7mm
FL - 53,3mm
długośc stópki - 55mm
tętno 140/min
WNIOSKI: "w przeprowadzonym badaniu USG nie stwierdzono wad rozwojowych u płodu".
Na dzień dzisiejszy ułożony jest nóżkami pod prawymi żebrami (co daje mi wyrażnie odczuć) a główką dotyka ujścia szyjki. Rączki z koleji ma albo na główce (myśliciel ) albo przy nosku.
No i niestety nie dało rady zrobić żadnych ładnych zdjęć ponieważ synek leży z buziunią przy łożysku i za żadne skarby nie chce się przekręcić. Mamy za to nagranie z wizyty - choć tyle.
Jedyne co mnie lekko zaniepokoiło to szyjka która skróciła się z 31,8mm na 27,7mm w ciągu 5 tygodni.

Rjr trzymam kciuki żeby twoja niunia przestała testować twoją wytrzymałość

Pozdrawiam

Melduję się po usg!
Wszystko z naszą Justysią dobrze!!
cytuję:
Płód pojedyńczy, położenie podłużne główkowe. Łożysko na ścianie tylnej po stronie prawej G II. AFI norma. ASP plus. Stwierdzam czterojamowy, symetryczny obraz serca, z prawidłowym odejściem dużych pni tętniczych. Układ naczyń w śródsierdziu prawidłowy. Indeks sercowy poniżej 0,3.
Indeks mózgowo-łozyskowy powyżej 1 (w granicach normy).
Stwierdzam trzy naczynia pępowinowe.

Tak się cieszę oglądałam śliczną maleńką cipcię (nawet zrobiła nam siusiu podczas oględzin) Mała wstawiła się już łepetynką nizutko i nie udało nam się zrobić zdjęcia buziaczka choć pan doktor robił podchody ze trzy razy....
Widać już tylko kawałek noska i oczko. No cóż miało być zdjęcie 3d do albumu ale sie spóźniliśmy...



I jak? widzicie coś Forumowe Ciocie?

Jeśli chodzi o wymiary to jak zwykle jest wieksza i tak: BPD 38w2d FL 39w3d długonoga ta nasza córcia!
Waga na dzień dzisiejszy 2924g termin porodu z usg 24.10.
No poczekamy zobaczymy!

Takie własnie maleństwo zobaczyłam na zdjęciu po USG. Można rozpoznać główkę, rączki chyba nóżki. Słyszałam bicie jej serca. bardzo szybkie. Dobry mają ten aparat do USG. Nawet u Sowińskiej w novum nie mozna słuchać bicia serca. A szkoda bo chciałabym żeby mężus też usłyszał to pukanie.

Wszystko jest w porządku. tylko wymiar szyjki mnie martwi - tylko 2 cm. Dziś sie zapytam ginka jak to jest.

Maleństwo wymiarowe tak jak powinno byc w 9 tygodniu, termin też książkowy - 28 listopada.

To maleństwo juz zmusiło mnie do kupienia pierwszej ciążowej spódnicy. ponieważ nie chodze zazwyczaj w spodniach więc nabyłam sobie długa spódnicę z lycrą z miejscem na brzuszek. Teraz jest puste ale pewnie szybko zacznie sie wypełniać no i nareszcie nic mnie nie gniecie w pasie.

Rozmawiałam już z moim dyrektorem. Zmieni umowe na czas nieokreślony :-)) Więc moge zacząć się martwic tym jak tu zrobic zeby jak najdłużej pobyc w domu z maleństwem.

Dzieciom w klasie też juz powiedziałam Po tym jak odwołałam zielona szkołę to byłam zmuszona im powiedzieć. teraz tylko porównuja mój brzuch z brzuchem koleżanki, która rodzi w lipcu. mi na razie tylko uwidocznił się brzuszek tłuścioszek, którego nie udało mi się spędzić do konca podczas diety. teraz po prostu nie moge go wciągnąć żeby ukryc.

Jutro konczę 10 tydzień. Nasze maleństwo (wg mądrego czasopisma) przestaje być zarodkiem a zaczyna być płodem - czas zrobic małą uroczystość???

Ann zalecane jest, że powtórze za koleżankami usg w okolicach 21/22tyg. Bo płody ludzkie, rozwijają się w takim samym tempie do około 20 tyg więc te 2 tygodnie to jest po to aby już można było zauważyć indywidualny styl wzrostu dziecka ale też żeby nie było jeszcze zbyt wielu odchyłek od normy. Zasadniczo każde urządzenie 3d posiada również 4d - to są właśnie te zdjęcia twarzy które swoją drogą są niesamowicie bezcennym przeżyciem

agula dzięki za info w sprawie inflanckiej... zawsze miło i spokojniej jak się słyszy "znajomą" opinię Ale prawdą jest, że musimy tam pojechać i się rozejrzeć zobaczyć jakie nawyki i obyczaje tam panują

Ulla kciuki non stop w gotowości

Cynnamonku obyś wróćiła z najlepszymi na ten moment informacjami

Ja dzisiaj jakaś melancholijna jestem i taka poza światem... wszystko mnie drażni... normalnie zamknę się w sobie do jutra

Panowie. Lewactwo próbuje powrócić z politycznego niebytu i stąd te tematy. Aborcja, kler, Kościół, geje, lesbijki itp. Nie ma czym się przejmować, żadna większa partia polityczna nie zechce burzyć istniejącego i z trudem wypracowanego kompromisu z lat 90-tych.

Wrócę do sprawy tej 14-to latki która przeprowadziła aborcję. Nie została zgwałcona jak na początku utrzymywano. Sięgnięto po argument że ciąża pochodzi z czynu zabronionego:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5324839,KAI__14_letnia_Agata_z_Lublina_usunela_ciaze.html

Ja się pytam dlaczego dziecko zostało ukarane za to że ta gówniara postanowiła się zabawić z rok starszym kolegą? Gdzie jest kara dla tych dwojga gówniarzy? Tej aborcji nie powinno być. Powinna ponieść konsekwencje tego co dobrowolnie zrobiła. Powinna zobaczyć zdjęcie USG prawie 12-to tygodniowego płodu. Ciekawe czy powiedziałaby o nim "zlepek komórek".

Gubernator stanu Ohio w USA, Ted Strickland, wprowadził zmiany dotyczące przeprowadzania aborcji. Teraz każda klinika, w której wykonuje się zabiegi przerywania ciąży, będzie musiała pokazać kobiecie chcącej usunąć dziecko film z USG, na którym widać płód, oraz poinformować ją o alternatywach wobec aborcji.

Według badań jednej z grup pro-life, które notabene bardzo cieszą się z propozycji gubernatora, tylko Âź kobiet rozważających aborcję, poddała sie jej po ujrzeniu zapisu badania USG, obowiązkowego przed zabiegiem. Aborcja to decyzja, której nie można odwrócic i kobiety zasługują, by znać jej wszystkie strony. To podobna sytuacja, gdy pacjenci przed operacją widzą zdjęcia rentgenowskie. Natomiast film z USG pozwala kobietom zobaczyć rozwój swego nienarodzonego dziecka i podjąć decyzję z większą świadomością, mówi Mary Balch z organizacji National Right to Life.

Prócz Ohio, jeszcze 13 stanów wprowadziło takie rozwiazania. Kilkanaście innych stanów, jak np. Luizjana, posiada zapis prawny, który mówi, ze zapis USG należy obowiązkowo pokazać tylko tym kobietom, które chcą dokonac aborcji po 20. tygodniu ciąży. Decyzja gubernatora Stricklanda uprawomocni się za 90 dni.

Funky a głośniki były włączone??Na początku to moze nie słychać serduszka tylko widać jak pulsuje,a poza tym nasze dzidzie w tym tygodniu to mają ok. 1cm to wiadomo,ze nie będzie widać na usg płodu tylko małą kuleczkę.


No nie bylo na tym USG w ogóle głośników, więc nie mogłam słyszeć ale myślałam ze zobaczę jak pulsuje, tylko ze to zdjęcie mam zrobione z daleka i widać w oddali moją kropeczkę no i ma 6.8 mm (czyli się zgadza )

moja fasolka miala i raczki i nozie i jeszcze oczywiscie kuperek, hihi
raczki podciagniete pod brodke - a glowa ogromna, w stosunku do reszty ciala. polecam wspaniale artykuly - linki znajdziecie na tym forum i na tym forum rowniez znalazlam kiedys fantastyczny opis calego zycia plodowego poczawszy od jaja do narodzin - wraz ze zdjeciami. jak cos to mam to w wordzie zapisane......jezeli nikt nie wniesie sprzeciwu to moge przeslac - fajnie jest porownac obraz z usg swojego malenstwa z tym co na zdjeciu.

Hmmm, niedokładnie to pewnie określiłam - sorki. Płód ma 63mm i wg USG jest to12tydzień 3dzień, ale doktorek jak maleństwo wyciągnęło nóżki powiedział, że w sumie jest 15cm – ale dodał, że normalnie liczy się bez nóżek, czy jakoś tak. Na zdjęciu USG i karteczce pisze 63mm.
Gabi mogłabyś przesłać link do tej tabelki –proszę?

Hej Kobietki
ale naskrobałyscie tego

ja jak zwykle sto lat za murzynami nie iwdziałam Amelii ale nie wierze w te jej marudzenie o złej figurze moja to jest zła jak kula hi hi

witam wszystkie nowe przyszłe mamusie ale chyba zadna nie ma terminu na wrzesien zostane tu sama jak palec wszystkie beda z maluszkami a ja na posterunku

jeannette ja mialam pobierana cytologie wczoraj na wizycie to nie zaszkodzi Fasolce lub Groszkowi a bedzie wiadomo co tam sie dzieje

a teraz moje sprawozdanie z wizyty
po pierwsze przez 5 tygodni nie przytyłam nawet dkg jestem z siebie dumna jak do tej pory nie jest jeszcze źle

po drugie miałam troche stracha bo w ciagu miesiaca spadły mi o 7 tys leukocyty ale zrobiłam drugi raz morfologie i wszystko jest ok

po trzecie maleństwo rosnie zdrowo wyglada ślicznie ostatnio widziałam kropeczke a wczoraj ładna główke i reszte ciałka superasny widok
moje maleństwo ma 59 mm serduszko uderzało 141 r/min,
ruchy płodu widoczne, wszystkie kończynki na miejscu , brak cech trofoblastu, objaw przezierności karku 0,6 mm czyli w normie, kośc nosowa widoczna wszystko dobrze bardzo się ciesze

a poza tym doktorek powiedział mi na jaka płec dziecka na obecna chwile mamy wieksze szanse, ale to mozna bardziej potwierdzic w 14 tygodniu a ja jestem w 13 ale zobaczymy czy sie potwierdzi pierwsze przypuszczenie

we wtorek jade jeszcze do szpitala na usg 4D wtedy wkleje jakies zdjęcie mojego dzieciątka

dziewczyny ale jestem uchachana

to ja zycze takich samych wieści

Kasia, na usg z 19.2 hbd mam również, że żołądek płodu był niezbyt silnie wypełniony, a z dziś mam, że słabo wypełniony. Muszę coś zrobić, żeby moja mała zechciała się napić tego cholernego płynu owodniowego przed kolejnym USG i żeby pokazała, że jej żołądek się ładnie wypełnia. Kurka, sama nie wiem, co robić i co to może oznaczać.
Dziewczyny, macie oceniany stopień dojrzałości łożyska U mnie jest pierwszy cały czas, ilość płynu owodniowego u mnie to AFI=16. Wszystko niby prawidłowe, ale ten żołądek mnie męczy straszliwie. Poza tym mam wielgachną pochwę mojej księżniczki na zdjęciu
Z resztą, to zdjęcia zdjęcia


Buziulka

AnnaBo ale mieliście niespodziewaną niespodziankę od losu ja jeszcze bardzo głośno tego nie mówię ale chciałabym też od razu zajść w ciążę.. aż się boję że jak odsuniemy to w czasie to potem znowu będzie "powtórka" tych dwóch okropnych lat
usagi u nas dziś zapiekanki też pieczarkowo

a mnie nagle ni stąd ni z owąd odsunęło od ogórków i śledzików na rzecz słodyczy z tego też powodu zdążyłam od rana zjeść paczkę delicji i kinder czekoladki a teraz mnie mdli

berta mój mąż chodzi ze mną ale zostaje w poczekalni do tej pory miałam usg dopochwowe i choć widoki były super to jednak nie zależało mi żeby był przy tym a teraz to już chyba zacznie chodzić ze mną wszak to też jego dzidziuś
poważnie zastanawiam się nad usg 3d i 4d.. u nas to koszt ok. 150zł.. dostaje się nagraną płytkę i zdjęcia. Z jednej strony bym chciała a z drugiej trochę mi żal tych pieniędzy... nie wiem
berta cóż to jest ten miód z mleczu??
mama kupiła mi inhalol - pisze na nim że ze względu na to że nie ma badań nt jak oddziałowuje na płód nie zaleca się stosowania u kobiet w ciąży. I co inhalować?

Cześć Dziewczyny ,

BYłam u Roszkowskiego w Warszawie na USG. Podobno jeden z najlepszych specjalistów itd. naczytałam się w internecie pochwał i historii o cudnych trójwymiarowych zdjęciach i filmach i wiecie co ?
Ku naszemu zdziwieniu, zrobił normalne (fakt, że bardzo dobrej jakości) usg, określił przeziernośc i inne parametry i powiedział, że USG 3 D jest w tak młodej ciąży szkodlliwe dla płodu...
Na pewno na tym nie zaoszczędził (chyba, że czasu) bo wziął tyle ile za 3 D.Co o tym myślicie?
W każdym razie dzidzia zdrowa, od głowy do pupy ma 5, 32cm.

A jak wasze wymiary?:-)

No i wróciłam od gina wkurzona i zrezygnowana. W końcu jestem w tej upragnionej ciąży a dokoła same konowały!!!! Nie mam do kogo iść o fachową poradę, jak coś się będzie działo (odpukać) to jestem zdana na lekarzy, którzy w 6 tyg. ciąży mój płód wielkości 12 mm nazywają "stertą galarety"!!! Po prostu super perspektywa. Wziął 70 dych za 14 minut gadania o niczym (z usg powłokowym i z moim wstępem). I dalej nic nie wiem (((((((. Chyba tylko trzyma mnie to, że jak 16.12. poziom beta HCG miałam 2763,0 i jak 28.12 wzrośnie do ok. 10.000 to będzie oznaczało ze płód rozwija się na 99% prawidłowo (tzn. że nie jest to puste jajo płodowe). Chyba że znacie przypadki, w których z pustym jajem płodowym beta HCG tez rosło???????
Na "tandetne i wymuszone" zdjątko usg mojego Maleństwa - bo
przeciez tego nawet zdjęciem nie można nazwać - szkoda miejsca!!!!!!!!!!!!

Roztrzęsiona i wku...... i z oczami pełnymi łez Ula

Wróciłam od gina. Mały się wkurzył i nie pokazał się nam z profilu, także zdjęcia mam kręgosłupa, główki z góry i nerek. No co za uparciuch!!! A poza tym wszystko w normie. Waży 360 g. Obwód brzuszka, główki, dł. kości nosowe, kości udowej i szer. fałdu karkowego - w normie. Jedyne co przede mną to test PAPPA. Poniewaz w męża rodzinie był przypadek zespołu Downa, także chce Małego dokładnie przepadac za 2 tyg. w specjalistycznej klinice, do której będę musiała pojechać. Jeżeli test PAPPA nie wykaże ryzyka, wtedy namawia mnie jeszcze na amniopunkcję, ale ja z niej już zrezygnuję. A co do cytomegalii, to kieruje na nią kobiety, u których podczas badania usg coś wskazuje na nieprawidłowości, a tak to powiedział że nie widzi sensu robić tego typu badania, bo tego i tak się nie wyleczy podczas ciąży. To jedynie da tyle, że my będziemy wiedzieli że mamy tą bakterię i ze to ona może być odpowiedzialna za wady, jakie spotkają płód, a reszta w opatrzności Boskiej. A ciśnienie mam 100/50. Koszmar.
Co do karmienai piersią, powiedział ze jest to w pewnym sensie dziedziczne, ale nie doceniamy psychiki ludzkiej, a ona dużo potrafi. Także dobre nastawienie i ....pokarm będzie



Czesc dziewczynki, pamietajcie ze ja cały czas trzymam za was wszystkie kciuki żeby sie wam udało.

W piatek byłam na usg.
4 tydzien 5 dzien - piekny 4 mm pęcherzyk płodowy prawidłowo umiejscowiony w macicy i wszystko prawidłowo.
Mąż sie popłakał ze szczęscia gdy wróciłam do domu i mu pokazałam zdjęcie naszej kruszynki. Powiedział ze to najcudowniejsza chwila w jego zyciu.
Naprawde oboje bylismy bardzo szczesliwi. Nie trwało to długo ... w niedziele dostałam bardzo silnych skurczy i zaczełam krwawić.
Dzis jestem juz w domu, wyszłam ze szpitala. Nie jestem juz w ciązy.
Zaczynam ponownie brac pigułki antykoncepcyjne, o dziecku pomyslimy za rok, dwa lata dopiero, wczesniej nie chce. Nie zasłuzyłam na to co mnie spotkało i nie chce tego znowu.
Gabi prosze o korekte na pierwszej stronie

Gosias Gosiu, szczere wyrazy współczucia, ja straciłąm ciążę w 3 miesiąu, ale dowiedziałam sie że płód obumarł na badaniu USG i niestety widziałam moje dzieciątko w powiekszeniu i to dla mnie był dopiero szok zobaczyc jak ma już nóżki i paluszki i widac było nawet kosteczki w paluszkach i kręgosłupik..ale serduszko juz nie biło....byłam w szoku jak to zobaczyłam,że nie potrafiłam nawet zapłakać... Do dzisiaj przed oczyma mam ten smutny widok s monitora USG pamietam jak i ja bardzo sie cieszyłam z "kropeczki"...Ja tez się boję kolejnej ciąży:cry: Głowa do góry i bądź dzielna Gosiaczku!!!!

Lalika też słyszałam o soku z buraków, jednak jeden z lekarzy do którego chodziłam powiedział żebym nie wierzyła w takie bzdury jak dobroczynna moc soku z buraków czy szpinak. Mi smakuje taki sok, mogę pić
Ja też się zastanawiam co robi dzidziuś, czytam o rozwoju płodu w poszczególnych tygodniach ciąży:) Taka mała dzidzia podobno bardzo aktywna jest, prawie ciągle w ruchu Poczytaj sobie http://www.noworodek.pl/index.php?ms=3&art=39
http://babyonline.pl/kalendarz_ciazy.ht ... =&cac_no=2
A to zdjęcia USG 3D z pierwszego trymestru:
http://www.noworodek.pl/index.php?ms=3&art=47

Witam Dziewczynki Nie napisałam nic wczoraj, bo u mnie była burza i miałam odłączony komputer.

A więc pojechałam do tego szpitala, okrężną drogą przez McDonald's [wiem, nie powinnam tego robić ] bo tak strasznie się bałam złych wieści.
Paskudny, odrażający ordynator, na szczęście skierował mnie w końcu do ginekologa.
I widziałam swoje Maleństwo na ekranie!
Co prawda, kiedy badał mnie przez brzuch, powiedział, że wogóle go nie widzi, więc może wcale nie jestem w ciąży, na co szczerze mówiąc zrobiło mi się przykro, bo już zdążyłam pokochać mojego Dzidziusia.
Ale potem zbadał mnie od środka; powiedział, że to ciąża pojedyńcza, pokazał mi echo serca, więc Bąbelkowi bije serduszko, ma 1,96cm i na USG 4D główkę podobną do Taty
Lekarz powiedział też, że z pęcherzykiem płodu wszystko gra (powiecie mi, o co w tym chodzi? bo pamietam, że któraś z Was miała z tym problemy)
Dokładnie tak jak sobie to wyliczyłam, dziś jest 8tydz i 5 dzień ciąży.

Oczywiście nie obyło się bez opierdzielu z czym ja przychodzę do szpitala, że od tego są przychodnie ['my tu życie ludzkie ratujemy, a ty przychodzisz z takim czymś'] ale wiecie, gdzie to mam?
Najważniejsze, że z Maluszkiem wszystko w porządku.
I gadek moralizatorskich:
-Ile masz lat?
-18
-Co tak szybko?
Tyle, że po fakcie ja to wszystko wiem.

A co do tego CZEGOŚ, co we mnie urosło, to lekarz twierdzi, że to szyjka macicy i tak ma być. I zawsze było. Nie było zawsze, ale to nic.
Wczoraj pół godziny przed snem gapiłam się w zdjęcia mojego Dzidziusia.
JESTEM NAJSZCZĘŚLIWSZĄ MAMĄ NA ŚWIECIE!

Skaner?! Ja nie sadze zeby wiele z nas mialo, po prostu roimy zdjecia i wklejamy.

Gratulacje fasoleczki, to ze plod jest mlodszy na usg nie ma wielkiego znaczenia, w koncu miesiaczka nie jest najbardziej miarodajna, no chyba ze znasz, tak jak ja, dokladny moment zaplodnienia. Plod w tym okresie moze miec gwaltowne wzrosty z dni na dzien, niewykluczne ze jutro czy pojutrze bylby znacznie wiekszy.

Nie kumam czemu idziesz na nastepny scan za 11 dni ale ciesz sie ze masz taka mozliwosc.

Hmm nigdy nie slyszlam zeby wielkosc plodu miala cos do czynienia z pobraniem krwi u matki, ja mialam pobrana ok 7tc i jakos wyszlo, ale pewnie sie nie znam.

Witam.
Dziewczyny nie martwcie sie humorkami juz niedlugo i bedzie po wszystkim. Glowa do gory.
Bylam dzisiaj na usg i wszystko jest ok tetno plodu tez i nawet dostalam dzisiaj moje pierwsze zdjecie synka na ktorym uwidocznione sa jego klejnoty Synus wazy juz 3500 a do szpitala na cale szczescie mam isc dopiero za tydzien no chyba ze zacznie sie dziac cos wczesniej.
Co sie tyczy sylwka to spedzam go sama bo maz ma dyzur a samej nie chce mi sie isc.
Funcia a jak tam cukier?
A tak poza tym to co tam slychac u kiki czy ktos cos wie?


My już po usg. Wszystko prawidłowo. Dzidziuś rośnie książkowo. Miałam najpierw sondą dopochwową, ale widać było albo łożysko, albo pępowinę. Później przez brzuch. Dzidziuś uciekał raz na dół, raz do góry. Miejsca ma sporo, gdyż macica zaczyna wychodzić za pępek - wielkość na około 20 tygodni - i właśnie na wysokości pepka po prawej stronie najczęściej go czuję. Zdjęcie mam, ale za wiele na nim nie widać.
Oto opis: Jeden płód w położeniu zmiennym. Ruchy (+) FHR (+).
Prawidłowa ilość płynu owodniowego. Trofoblast - ściana tylna. Na ścianie tylnej zagęszczenie echa 25x20 (mięśniak śródścienny?).
CRL - 95 mm. - 15,2 hbd
BPD - 30,4 mm. - 15,4 hbd.
Grav 15/16 hbd.

Tym mięśniakiem mam się nie przejmować, bo jest bardzo malutki.

Pozdrowionka.

bo znów będzie afera jak w temacie "moje dziecko nie będzie chodziło w szmatach po innych dzieciach"

widzę ze bardzo cię to boli

...ha ha ha wracamy do dyskusji czy lepiej używane rzeczy zakładać dziecku czy wieszać je w ramkach na ścianie...

ja tez mam usg na każdej wizycie, rozmawiałam o tym z moim lekarzem- jego opinia jest taka, że usg unikają "stare pryki-starej szkoły", a jest to jedyne obiektywne badanie płodu...i jestem przekonana, że fale od kompów przy których tak dużo siedzimy...są bardziej szkodliwe niż te kilka minut raz w miesiącu, skoro juz robić USG to warto znać wszystkie wymiary dziecka żeby monitorować czy jest wszystko ok- to jest właśnie to obiektywne badanie...nie tyle żeby popatrzeć ale żeby zmierzyć główkę, brzuszek itd...

a tak dla ścisłości mysie pysie to zdjęcie jako takie to już jest 2D gdyż ma tylko 2 wymiary ( wys i szer)....hi hi hi, ale poza tym to happy ma rację...chociaż laila ma wszystko najlepsze razem z gin i jej sprzętem więc pewnie tak jest i koniec ...a i wszystkie jesteśmy zazdrosne i zawistne...zapomniałabym...

Witam zafasolkowane
właśnie wróciłam z usg wszystko w jak najlepszym porządku... ruchy płodu widoczne, czynność serca widoczna ( i słyszalna ) i ach, szczęśliwa jestem i już nie mogę doczekać się następnego a moja fasolka mierzy 45mm
niestety nie mam jak chwilowo zdjęcia wkleić ale za parę dni się postaram lepiej :D:D

witam wkoncu forum dziala az sie stesknilam.po pierwsze prosze bardzo o wpisanie na pierwszej stronie ze bede miala coreczke kopie jak szalona a jeszcze jak forum dzialalo sama sie strasznie martwilam ze nic nie czuje.teraz przy pierwszej ciazy chyba nie czulam tak wyraznych kopniakow
sporo sie wydarzylo u mnie od tamtej pory w miedzyczasie mialam robione usg 2x lekarz ktora robila mi usg znalazla w mojej macicy pasmo owodniowe powiedziaal mi ze jesli plod zagniezdzil by sie w tej okolicy to nie bylo by zbyt dobrze ale chwala Bogu to pasmo mam w samym rogu macicy i w zaden sposob nie zagraza juz teraz mojej coreczce.nawet gdyby opwinela sobie wokol raczki to nic sie nie stanie.uspokoila mnie chociaz na poczatku jak opisywala mi jco by moglo sie stac jesli by dzidzius rozwijal sie w okolicy to masakra to pasmo mogloby wrosnac nawet w cialko.jestem spokojna.nawet pytalam czy nie sa wymagane dodatkowe badania ale powiedziala ze nie bo dziecko jusz jest bardzo duze i nic sie zlego nie wydarzy.dala mi na to swoje slowo.wierze jeje i naprawde ufam.Laura bo tak bedzie miala na imie moja coreczka jest bardzo duza nie dalo sie jej uchwycic na zdjeciu w calosci mam tylko poszczegolne czesci cialka.oto one:





musze troszke poobrabiac wiecej fotek to wam wrzuce
pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie i naprawde bardzo sie ciesze ze forum znowu dziala

Hej dziewczynki

Niestety jeszcze nie rosne
I jak wariatka przegladam sie dziennie rano w lustrze, ale brzusio za cholere nie chce wyjsc
Apetytu nie mam, po tej grypie zoladkowej przez Swieta napewno spadlam z wagi i dalej jest tak samo, tzn spodnie sa wciaz luzniejsze niz byly przed Swietami.
Pochwale sie w poniedzialek zdjeciem Adasia lub Haneczki (narazie mysle o takich imionach)
Faktycznie historia Iziac jest tak strasznie dolujaca, ze nie udzielam sie poki co na forum i jestem lekko przerazona co zobacze i uslysze w poniedzialek - bo wiecie, ani ja ani S. juz najmlodsi nie jestesmy i ryzyko schorzen genetycznych jest.
No ale byle do poniedzialku ...

BTW Omarka ty juz jestes po pierwszym usg - powiedzieli ci wtedy, ze z dzidzia ok czy robilas te specjalistyczne platne na badanie syndromu Downa? Bo wiem, ze te pomiedzy 11-14 tyg sa platne a pozniejsze w ok 21 tyg tez badaja syn. Downa ale to jest za darmo.
Ja nie wiem kompletnie czego sie moge spodziewac po pierwszym usg - czy tylko okreslenia wieku plodu?
Bo w sumie to nazywaja go timing scan
Poradz dobra kobieto:)

Juz dostalam zaproszenie na drugie usg 13 marca - to bedzie piatek
Bede wowczas w 21 tyg.

Wega: dzisiaj mogę się pochwalić, że idziemy "łeb w łeb"

Byłam wczoraj na USG w św. Rodzinie.
Maluszek ma 8 tygodni i 2 dni
A więc sporo mniej, niż wg daty ostatniej miesiączki. Wiedziałam że tak będzie, ta data OM daje słabe rozeznanie, bo w końcu cykle i 50-dniowe można mieć, a dla mnie to był pierwszy cykl po odstawieniu tabletek, więc w ogóle rozregulowany na maksa.. Wg daty o. m. powinnam zaczynać 12 tydzień, a tutaj leci nam dopiero 9.
Ale się nie przejmuję, ważne, że dzieciaczka na USG było widać. I serduszko widziałam i mogłam posłcuhać

Na badanie przezierności karkowej jeszcze za wcześnie, będę musiała pewnie wydębić od gina kolejne skierowanie na USG, prawda ?
Poza tym mam wątpliwości, czy w św. Rodzinie zrobią mi to badanie prawidłowo ? Ta głowica USG wydaje się mieć niską rozdzielczość, ledwo u dzieciaczka można było odróżnić głowę od tułowia, a widziałam w internecie, że sprzet naprawdę jest różny i na badaniach wychodzą zdjęcia od ledwo widocznego przecinka do całkiem dobrze widocznego płodu (do badania przezierności trzeba by było chyba mieć takie zdjęcie: http://pro-femina.com/MED_38.JPG, a nie takie: http://pregnancy.about.com/cs/ultrasoun ... aaaaab.htm) .

Zresztą niedługo dorwę się do skanera, to wstawię fotkę z USG

1
Uważajcie na Klaudie20-kradnie zdjęcia dzieci i usg płodów(NIE SĄ TAKIE SAME)każda matka pozna po swoim usg że zostało skradzione to osoba która buszuje po całym necie w złych zamiarach.Zanim osądzicie osoby które chcą was przestrzec sprawdżcie ją -wpiszcie w wyszukiwarke klaudie20 i zobaczycie,nie kryje się za bardzo!jest znana na wielu forach,ostatnio i do nas zawitała z tą różnicą że jako ślązaczka20 i starająca się.Z Pszczyny oczywiście.Nie dziwi was to jak pragnie wasze fotki zobaczyć wreszcie?jest bestią która obraża matki które utraciły swoje dzieci,pisze obelżywe i wulgarne pw do osób które ją rozszyfrowały.Dziś okazało się że ukradła zdjęcie i dziewczyna się dowiedziała o tym-właścicielka zdjęcia.Mam nadzieje że teraz nie uniknie odpowiedzialności.DZIEWCZYNY NIJT BEZ POWODU NIE PRZEŚLADUJE NIEWINNEJ OSOBY-SPRAWDŻCIE I UWAŻAJCIE jest bardzo wulgarna

Martka miałaś przeziernośc karkową i test PAPPA tez to miałam ( to nic innego jak badania prenatalne nieinwazyjne) w celu wykluczenia zespołu Downa Edwardsa i Patu, cieszę się ze wszystko dobrze przeziernośc karkowa czyli skóra na karku u płodów chorych jest dużo grubsza ( chyba po wyżej 5 mm) a kość nosowa nie występuje. Jeśli wyniki są złe wysyła się pacjentkę dodatkowo na USG genetyczne ( tkzw USG 3d lub 4d i jeżeli zajdzie taka konieczność na amniopunkcje), ale jestem mądra hihihihihi

tez mam takie zdjęcie Jaśka w kolorze nawet tylko ze to jest nagrane w formie filmiku i ja nie umiem wkleić tu czegoś takiego wiec Wam nie mogę pokazać

Jesteśmy z Piotrem pod głębokim wrażeniem stosowanych obecnie technologii. To nieprawdopodobne, że dziś można oglądać płód ze wszystkich stron. Sama diagnostyka dokonywana jest za pomocą dwuwymiarowego obrazu USG: dziecko oglądane jest od czubka główki aż po piętki, w kilku płaszczynach i nawet zaglądamy mu w głąb czaszki, aby obejrzeć struktury mózgowe. Poza tym widać pulsujące serduszko i wszystkie kosteczki, na czele z pięknie ukształtowanym kręgosłupem.
A potem następuje Hollywood, jak to Zula fajnie określiła, i oglądamy dziecko w trzech wymiarach: komputer składa obraz 3D ze stop-klatek 2D robionych pod różnymi kątami. Efekt - taki jak na zdjęciu plus trzy krótkie filmy, na których mały rusza rączkami i widzimy też, jak pulsuje krew w pępowinie. Zapierający dech w piersiach spektakl. Aż trudno uwierzyć, patrząc na monitor ultrasonografu, że to wszystko dzieje się w moim brzuchu.

w ubiegły piątek zakupiłem szynszylkę.
W sklepie zoologicznym znalazła się z koleżanką, jej małym i w oddzielnej klatce samcem(wszystkie przyniósł ten sam właściciel). Właściciel ok.4miesiące temu dopuszczał do siebie te gryzonie.
Samiczka jest bardzo gruba, ma napięty brzuszek, dużo je, i nie daje się po brzuszku głaskać(wogóle to co raz mniej się daje głaskać w okolichach brzucha i boczków).
I tu moje pytanie...po czym rozpoznać że jest w ciąży??
myślałem żeby zrobić zdjęcie usg lub zwykły rendgen ale nie chce jej stresowac bo i tak ledwo co się do mnie oswoiła.
Kiedy czytam przy niej książke(jak biega) to się do mnie już tuli ale pogłaskać się po brzuszku nie da.
Zauważyłem że troszeńkę więcej pije a i także co raz więcej zjada. Wcześciej jak jej sybałem ćwierć miseczki to zjadała kapeńkę a teraz to zostaje kapeńka(dziś zostało kilka ziarenek).
Staram się wyczuć maluchy i wydaje mi się że coś się rusza ale nie jestem pewien czy ja nie mylę bicia jej serca z płodem. Teraz poprosiłem tą w sklepie żeby się zapytała byłego właściciela czy je dopuszczał.
Jeśli ewentualnie się urodzą samiczki to może uda mi się przekonać rodziców na zostawienie jednej(ale to będzie równoważne ze straceniem z nią takiego kontaktu jaki jest teraz??). Jeśli nie pozwolą to będę sprzedawał(3ozł) lub oddwała. Nie lubie tego robić bo nie wiem do kogo w trafią ale nie mam warunków na trzymanie ferajny. Szynszyla musi biegać po dużej szawie(2,5m) bo jakby mój pies(rasa Alaskan malamute) by ją słapał to by nie miała szans.


teraz juz sie nie zmieni rodzicow naszych rodziców,wiec trzeba znaleźć metode na dziecko w dobie XXI wieku.


Ja chyba znalazłam
Zamknąc te wszystkie nasze-klasy, fotki, eplusy i inne takie, gdzie z reguły niezbyt lotne osoby wstawiają sto takich samych zdjęć, od wczasów w Egipcie do zdjęcia USG swojego płodu. I komentują z uporem maniaka, coby sobie ego podnieść w gronie 666 znajomych.
Może wtedy ludziska z nudów zaczną się edukować

071- 7855200 wroclaw ul sw.mikolaja dr fusch
reweacyjny lekarz, pracyje miedzy innymi w szitalu na dykektorskiej- ginekologiczny
doktorat pisal na temat usg plodow

daje film i zdjecie cenie
bylam u niego w 13 i 20 tyg w pierwszej ciazy

Mnie najbardziej na n-k irytują zdjęcia usg płodów, które umieszczają "kochające" mamusie - często nieletnie, albo przed ślubem - zgorszenie!

Ja postanowiłem założyć w proteście jakiś głupi profil i tak powstał profil mojego podręcznika do biologii: http://nasza-klasa.pl/profile/19419325

no to ty troszke późno poszlaś bo z tego co wiem to zalecane jest między 20-24 tygodniem, jeśli chce sie najdokladniej zbadac pod kątem wad plodu. Ja wlasnie w Marriott będę robić to USG tylko u innego lekarza, a jeśli hcodzi o plytę to nie ma dla mnie znaczenia czy zdjęcia bedą na DVD czy na CD

Czesc dziewczyny,
dziekuje Wam serdecznie za wsparcie, bardzo mi to teraz potrzebne.
Wczoraj bylam u pani doktor ktora jest specjalistka od patologii ciazy.
Kazala mi poczekac do 21go lutego, dala skierowanie do szpitala jakby cos sie zaczelo dziac. Ale jesli nie to mam czekac do soboty 21go i wtedy przyjsc na kolejne usg.
To czekanie i niepewnosc jest okropna.
Tamten lekarz nie mogl wogole dostrzec plodu tylko plame ciemna. A pani wczoraj wydrukowala mi zdjecie i zaznaczyla nawet serduszko tylko powiedziala ze nie moze wyczuc tetna. Przez chwile wydawalo jej sie ze widzi ale nie wie na ile to to a na ile chce mnie uszczesliwic...
Kazala czekac.
Boje sie ze nawet jesli sie okaze ze jakims cudem przetrwalo to ze moze byc chore jesli nie rozwija sie prawidlowo...
Druga sprawa to to ze mieszkam w Dublinie a tutaj te badania prenatalne i opieka lekarska troszke inaczej wyglada niz w Polsce. Wiec nawet na badania krwi musze miec skierowanie.
tutaj sie raczej nie podtrzymuje ciazy jesli jest slaba, bo tak widocznie chciala natura, wyeliminowac slabe organizmy.
Piszcie prosze co myslicie bo bardzo mnie to wszystko duzo stresu kosztuje.
Budze sie rano i pierwsza rzecz to sprawdzam czy nie bylo krwawienia.

Witam ponownie jestem po krotkiej wizycie na Grabiszynskiej we Wroclawiu zanim tam trafilam powiekszyly mi sie wezly chlonne na obojczyku i w okolicach mostka na tyle duzo ze wystawaly tworzac zludzenie opuchniecia zrobiono mi ponownie usg wszystkich narzadow i pobrano wycinek z jednego z powiekszonych wezlow dzis lekarz zadzwonil z wynikiem jest tam rowniez nowotwor ten sam ktory wyszedl przy pierwszym wyniku po bronchoskopii jade jeszcze za tydzien na oddzial na jakies 3-4 dni zeby zrobic gastoskopie by wykluczyc zmiany w przelyku lub zoladku moze zdecyduja sie na zdjecie rtg pluc bo lekarz mowi ze mozna mnie podwojnie zabezpieczyc fartuchem i promienie nie przedostana sie do plodu

a co dostrzegasz na usg wątroby, serca czy innego organu? też niewiele...zrób usg 4-d to zobaczysz wiele...nawet w opisanym wczesniej przypadku 14 tyg do którego legalna jest aborcja

Koleżanka na studiach przyniosła zdjęcia tzw. 4D, swojego potomstwa. I jakoś nie zmieniło mojego poglądu. Powiem więcej. Trochę mi się niedobrze zrobiło.
Cóż za fascynująca atrakcja. Robić sesję zdjęciową swojego płodu.

Warszawa:

Ja trochę niepopularnie, bo ciążę prowadziłam u dr Arkadiusza Tosiaka z Przychodni AON w Rembertowie na NFZ. Sam doktor to świetny specjalista, bez problemu sam z siebie zlecił wszystkie badania (w tym cytomegalię i toxo), uprzedził za które badania z krwi muszę zapłacić,więc nie było stresu w laboratorium. Usg szybkie na każdej wizycie, bo ma aparat w gabinecie. Poza tym 2 dokładne, półgodzinne usg w 12 i 20 tyg. Bada ginekologicznie prawie na każdej wizycie. Zwolnienie lekarskie bez problemu.
Ale są i minusy:
-jest małomówny, trzeba się czasem dopytać o szczegóły, ale na pytania odpowiada cierpliwie
-nie pracuje na oddziale położniczym (na Szaserów nie ma porodówki)
-ogromne, straszne kolejki i czasem długie czekanie, a panie oczekujące nie zawsze są chętne do przepuszczania ciężarnych.
Przyjmuje też prywatnie w Almedzie na Chruściela.

USG 3D robiłam 3 razy u dr Salama Salti na Targowej. Krótko mówiąc-rewelacja! Dokładnie, spokojnie, wszystko wyjaśnione, bada b. szczegółowo (zwłaszcza serce płodu). Dostaje się wydruki najładniejszych zdjęć i płytkę z filmem.

oczywiście że myślałem żeby zrobić zdjęcie usg lub zwykły rendgen ale nie chce jej stresowac bo i tak ledwo co się do mnie oswoiła.
Kiedy czytam przy niej książke(jak biega) to się do mnie już tuli ale pogłaskać się po brzuszku nie da.
Zauważyłem że troszeńkę więcej pije a i także co raz więcej zjada. Wcześciej jak jej sybałem ćwierć miseczki to zjadała kapeńkę a teraz to zostaje kapeńka(dziś zostało kilka ziarenek).
Staram się wyczuć maluchy i wydaje mi się że coś się rusza ale nie jestem pewien czy ja nie mylę bicia jej serca z płodem. Teraz poprosiłem tą w sklepie żeby się zapytała byłego właściciela czy je dopuszczał.
Jeśli ewentualnie się urodzą samiczki to może uda mi się przekonać rodziców na zostawienie jednej(ale to będzie równoważne ze straceniem z nią takiego kontaktu jaki jest teraz??). Jeśli nie pozwolą to będę sprzedawał(3ozł) lub oddwała. Nie lubie tego robić bo nie wiem do kogo w trafią ale nie mam warunków na trzymanie ferajny. Szynszyla musi biegać po dużej szawie(2,5m) bo jakby mój pies(rasa Alaskan malamute) by ją słapał to by nie miała szans.

[ Dodano: 2006-09-03, 11:23 ]

Pierwszy rok? Czyli jest duża szansa, bo rehabilituję małą najwcześniej jak można. Właśnie byłam tydzień temu u neurologa i było ok. Skrzywiła się dwa dni później. Chyba istotnie skoczę bez umawiania się dzisiaj, niech to zobaczy naocznie:). Mam zdjęcia USG trójwymiarowe ułożenia płodu i wiem jak Sandersik był ułożony. Główki nie miała przekrzywionej. No może poza tym, że intensywnie przytulała się do łożyskowej podusi po lewej stronie i w tą właśnie skłania główkę. Dziwne, przykurcz powinien być więc z prawej? Jakby poza do zdjęcia Damy z Łasiczką.

nie znam się na biologii do tego poziomu, ale sądzę, że ciąża staje się życiem w gdzieś koło 3ciego miesiąca, tak jak wspominałem wyżej.

Wcześniej jest to płód bez świadomości. Nie wiem jak to określić.

A na pewno jest już życiem od 6stego miesiąca wzwyż.

musiałbyś zadać to pytanie specjalistycznemu lekarzowi z zdjęciem USG.

Witam! Ja w pierwszej ciazy przytylam okolo 12kg, w drugiej tak samo a obecnie jestem w ciazy na poczatku osmego miesiaca i narazie przytylam tylko 6kg. Gin powiedzial mi ze mam troche maly plod, ale ja porownywalam wage plodu z poprzednimi zdjeciami z usg moich dzieci i nic nie odbiega od normy. Pozdrawiam wszystkie mamusie te przyszle i obecne!

ZASKOCZENIE!
Mamusia Oliwki jest w ciazy!!
Bylam dzis z Mamusia zeby sprawdzic stan jej ropnia. Ropnia juz nie ma!
Za to lekarka zauwazyla, ze Mamusia ma napecznialy brzuszek, uznala, ze to moga byc torbiele na jajnikach.
Masowala, masowala i wyczula cos twardego w srodku..
Porwala swiniaka na usg, na usg wyszlo ze w srodku jest cos, co sie nie rusza, wiec albo martwy plod albo cholera wie co.
Wziela proska na rtg. Musialam czekac 20min, zestresowana, az zdjecia wyschna.
W pewnym momencie druka lekarka weszla do pomieszczenia gdzie sie suszyly zdjecia i wyszla krzyczac "O rany!".
Skoczylam, przerazona, co sie dzieje?? A wetka, ze jest plod!
A ja, OMFG ! :X
Ale brzuszek jej sie w ogole nie ruszal!!
Plod spory, juz taki zaawansowany... Wlasciwie, lada moment moglby sie urodzic. Ale wciaz bylo pytanie, czy maluch zyje...
Lekarka, probowala stetoskopem uslyszec jego serduszko, w pewnym momencie dala mi sluchawki mowiac, zebym posluchala.
I co?? Uslyszalam szuranie zabkow!! Maluszek byl wielce niezadowolony, ze go tak mecza i szural zabkami!
Potem weszka druga lekarka i tez posluchala. Niesamowity dzwiek

Ojoj, pierwszy raz słyszę, żeby świnka była tak długo w ciąży. Podręczniki podają, że najdłuższy termin to 72 dni. Trzeba koniecznie się upewnić, co się z nią dzieje. Niekoniecznie trzeba robić USG. Jeśli świnka nawet jest w ciąży - w co wątpię - na tym etapie RTG nie jest niebezpieczny dla płodów. Prześwietlenie jest tańsze, a sprzęt do rentgena jest w prawie każdej klinice. Kiedy robiłam zdjęcie swojej ciężarnej samiczce, kosztowało mnie to 30 zł razem z wizytą. USG robiły dziewczyny w warszawskiej Oazie, może napiszą, ile to kosztowało.

w zasadzie nie wiem czy na dobrej grupie zadaje to pytanie,
z tego co czytalem glowica USG zawiera piezo ktore
nadaje fale i tez je odbiera -- to rozumiem, na tej
zasadzie mozna by zrobic chociazby pomiar odleglosci
na zasadzie ultradzwiekow ale nie rozrozniajacy
wielu przeszkod


Jak to nie? A jak działa radar? jak lecą dwa samoloty:
jeden w odległości 10km, a drugi w odległości 30km
i jeden jest za drugim, to radar widzi jeden czy dwa samoloty?
Dokładnie tak samo działa głowica USG

wiec jak w USG jest tworzony obraz ??
jak glowica wie z ktorego kierunku pochodzi sygnal
aby potem stworzyc obraz ??

w sumie to samo pytanie dotyczy tego jak to sie dzieje
u np. nietoperza ?? - tylko, ze mozna przypuszczac,
ze nietoperz ma "siatke czujnikow" tak ja w oczach


Nietoperz ma zwykłe uszy - podobne do twoich
i kręcąc głową podobnie jak ty słyszy sygnały odbite od blizszej
przeszkody lub dalszej - rozpoznaje po tym wielkość
przeszkody, czy się ona przesuwa i w którym
kierunku.

a nie jak w USG pojedynczy element


To właśnie w głowicy usg jest kilkadziesiąt małych
echosond ultradźwiękowych  ( w takiej ręcznej)
co się bada płód.

w obrotowej jest chyba jedna - kręci się ona
na ogromnym kole, do którego wjeżdża łóżko
z pacjentem, więc powstaje obraz tak jakbyś robił
zdjęcia komina kręcąć się wokół niego po spirali
Reszta - jak z tego zrobić obraz trójwymiarwy
to sprawa komputera- przetwarzanie 3D - nie znam
sie na tym ale jak wszyscy wiemy jest to możliwe

Leszek


| Jak to nie? A jak działa radar? jak lecą dwa samoloty:
| jeden w odległości 10km, a drugi w odległości 30km
| i jeden jest za drugim, to radar widzi jeden czy dwa samoloty?
| Dokładnie tak samo działa głowica USG

ok, ale to sa odleglosci a nie kierunki


Radar przecież się obraca i powstaje mapa na okrągłym
ekranie

| Nietoperz ma zwykłe uszy - podobne do twoich
| i kręcąc głową podobnie jak ty słyszy sygnały odbite od blizszej
| przeszkody lub dalszej - rozpoznaje po tym wielkość
| przeszkody, czy się ona przesuwa i w którym
| kierunku.

jestes pewny, ze tak jest ?? ze musi krecic glowa


tak - bo inaczej nie rozpoznałby z którego kierunku pochodzi
echo

| To właśnie w głowicy usg jest kilkadziesiąt małych
| echosond ultradźwiękowych  ( w takiej ręcznej)
| co się bada płód.

kilkadziesiat tworzylo by obraz bardzo malej rozdzielczosci !!


Tak, ale lekarz jeździ nią po brzuchu i z tych obrazów
małej rozdzielaczości komputer tworzy obraz o większej
rozdzielczości - przekrój lub 3D

| w obrotowej jest chyba jedna - kręci się ona
| na ogromnym kole, do którego wjeżdża łóżko
| z pacjentem, więc powstaje obraz tak jakbyś robił
| zdjęcia komina kręcąć się wokół niego po spirali

wiesz, ale chyba mylisz tomografie komuterowa
lub rezonans magnetyczny z USG


tomografia to chyba promienie X ? (mogę się mylić)
a USG to ultradźwięki. istnieje i jedno i drugie

Leszek


W Polsce dzieją się okrutne rzeczy?
Info ze Stanów:

W marcu 2007 r. organizacja Obywatele za Społeczeństwem Pro-Life znaleźli akta medyczne i szczątki przynajmniej 18 usuniętych płodów w kontenerze na śmieci za kliniką aborcyjną Lathrup Village Woman Care Alberto Hodariego w Michigan. Policja prowadzi śledztwo w sprawie jego innej kliniki.
Rzeczniczka organizacji pro-life opowiedziała o wykonanych badaniach znalezisk:
- Każdy płód był owinięty w zawiązaną zakrwawioną gazę. Po jej rozwinięciu były widoczne części ciała dzieci. Każde zawiniątko z dzieckiem było owinięte w zakrwawioną bibułę, którą kładzie się na stole operacyjnym oraz zużyte lateksowe rękawice.
Organizacja oddała policji akta medyczne:
- Znaleźliśmy ok. 200-300 szczegółowych opisów, na podstawie których można zidentyfikować pacjentki.
- W śmieciach znaleźliśmy używane strzykawki, otwarte opakowania prezerwatyw, używane prezerwatywy, zdjęcia USG dzieci, fiolki po lekach, kroplówki, zakrwawioną bibułę, zakrwawione narzędzia do rozszerzania szyjki macicy do późnych aborcji.
Przewodnicząca organizacji ALL (Amerykańska Liga Życia) skomentowała śledztwo w sprawie Hodariego:
- ...ono pokazało, że aborcjoniści wcale nie są dobrotliwymi, litościwymi ludźmi, na jakich kreuje ich Planowane Rodzicielstwo i biznes aborcyjny.

Prokurator Oakland ma przeprowadzić śledztwo w sprawie niewłaściwego przechowywania odpadów medycznych i danych pacjentek.
Za kliniką pojawiły się już nowe kontenery na śmieci. Sam Hodari stwierdził, że poprawi kontrolę nad pracownikami dotyczącą odpadów medycznych i zakupi niszczarki do likwidowania akt medycznych. Wątpił jednak w niewłaściwe przechowywanie płodów.

W listopadzie 2007 r. Hodariego skrytykowano za wykład na uniwersytecie stanowym w Wayne. Hodari powiedział studentom medycyny:
- Czasem trzeba okłamywać pacjentki na temat tego, co chcą zrobić i czego chcą się dowiedzieć.

Przepraszam za odkurzanie starego wątku ale od pewnego czasu nurtuje mnie właśnie sprawa bezmózgowia a przeczytanie tego wątku jakoś nie doprowadziło mnie do jednoznacznej odp. Poszłam kiedyś z ciekawości na wykład nt. tej wady i dowiedziałam się, że jest to wada wykrywana, na podstawie wielu badań, tak jak przedmówca powiedział, nie tylko testem potrójnym i diagnoza nie jest stawiana na podstawie podwyższonego stężenia alfafetoproteiny ale wielu innych tesów, w tym usg, na którym nie ma wykształconych elementów mózgu. I tu pojawiają się moje pytania. Jak powiedział Bogusław - Czy te "płody" to w ogóle istoty ludzkie, skoro nie mają wykształconego mózgu (przepraszam za takie ujęcie, wiem, że brzmi to makabrycznie i nieludzko ale nie wiem w jaki spośob inny to ująć). Przecież to kresomózgowie decyduje o naszym człowieczeństwie, w tej sytuacji przez bardzo krótki czas i to jeżeli mówimy o tych kilku procentach, które żyją po urodzeniu, zachowywany są funkcje tylko pnia mózgu, oddychanie itp, które przy braku kontroli kresomózgowia po kilku godzinach zanikają.Te urodzone żyjące płody nie czują bólu (powtarzam to, co usłyszałam na wykładzie), ponieważ ich kresomózgowie nie istnieje więc nie dochodzi do przekazywania informacji bólowych do tego centrum i nie ma uświadomienia tego bólu...
I jest jeszscze jedna kwestia, poruszona tutaj - trauma kobiet. Otóz poród taki jest znacznie wydłużony ponieważ nie ma wytwarzanego kortyzolu przez nadnercza płodu właśnie przez brak jakiejkolwiek kontroli nerwowej. Te kobiety, rodzą bardzo długo, w ogromnym bólu fizycznym i psychicznym, ze świadomością, że to co, za chwilę zobaczą w nikłym stopniu będzie przypominało dziecko jakiego by pragnęły i najprawdopodobniej urodzi się martwe, a jeżeli nawet nie to i tak umrze za chwilę lub maksymalnie kilka godzin...
Przedstawiłam wydaje mi się dokładny opis tej sytuacji i prosiłabym o pomoc gdyż jak napisałam ten przykład nurtuje mnie już długo, przegrzebałam różne źródła medyczne na ten temat, zdjęcia, które widziałam są dla mnie przerażające, nie mówiąc o tym co muszą czuć kobietu, które po bardzo długim porodzie widzą taki owoc swego łona. Dlatego proszę, napiszcie, co myślicie że trzeba by było zrobić w tej sytuacji, tylko nie zaczynajmy znowu dyskusji o dzieciach niepełnosprawnych czy z zespołem Downa...
Ja osobiście zastanawiam się, czy rzeczywiście aborcja w tym przypadu nie byłaby uniknięciem większej traumy. Tu nie ma cudów, to można zbadać dokładnie a układ nerwowy kończy się kształtować jeśli o tę wadę chodzi po około 4- 5 tygodniach. Pomóżcie....

witam,

chciałbym prosić o opinię w mojej kwestii otóż, spotykałem się z dziewczyną równo tydzień i ostatniego dnia poszliśmy razem do łóżka.

chciałem użyć prezerwatywy lecz ona zapewniła mnie, że jest na tabletekach poza tym w danym momencie miała okres ( był to bodajże 17 październik)

jakieś 1,5 tygodnia potem oznajmiła mi, że zrobiła test, który wykazał, iż jest w ciąży i jak się okazało, tabletki odstawiła tydzień przed naszym stosunkiem (2-3 tygodnie wcześniej rozstała się ze stałym partnerem z którym była 3 lata), twierdząc, że nie będzie brała takowych, bo nie zakładała, iż będzie miała kolejnego stałego partnera (wtf ?)

przez kilka dni tkwiliśmy w zawieszeniu, trawiąc wiadomość, gdy w pewnym momencie (ok 9 listopada), dziewczyna rzekomo dostała krwawienia (nie jestem w stanie określić czy był to okres, który niby przypadał jej na te dni, czy zwykłe plamienia - ponoć według niej ten okres różnił się nieco od poprzednich)

12 listopada zrobiliśmy kolejny test (tym razem we dwoje) i wykazał on wynik negatywny ( ku ogólnemu uradowaniu)

25 listopada dostałem zdjęcie USG z rzekomym zarysem płodu, co ma świadczyć o tym, iż dziecko rzeczywiście "jest".

i teraz moje pytanie do Was

jako że nie utrzymuję z dziewczyną kontaktu (przestaliśmy się spotykać po tamtym feralnym tygodniu zakończonym niezamierzonym seksem) czy możliwe jest, iż ona tak naprawdę w ciąży nie jest, ponieważ nie byłem obecny przy robieniu 1 testu ani przy USG (dostałem jedynie niewyraźne zdjęcie MMS'em) pewne rzeczy nie trzymają się kupy, dziewczyna ma pewne problemy emocjonalne i ciężko przeżyła nasze rozstanie, poza tym wydawać by się mogło, iż warunki poczęcia były dość niesprzyjające

co na ten temat sądzicie ?

A czy byla na USG widoczna akcja serca? Mowili cos? Moze ciaza jest mniejsza
niz zatrzyman ie miesiaczki.


> Właśnie, że podobno nie było widać akcji serca .Lekarz ten drugi mówił, że
nie słyszy echa płodu,i jajeczko ma bardzo dziwny kształt taki podłużny i ze
najpewniej jest to wada genetyczna jajeczka, ponieważ wcześniej były
bliźniaki.Pierwszy lekarz pokazał mi coś na kształt płodu i wydrukował
zdjęcie natomiast u drugiego już nic nie było jajeczko było puste na drugi
dzień zniknął płód:)?? i odrazu powiedział iż według niego trzeba usunać i
mam góra tydzień na usunięcie.Ja myślę,że okres jajeczkowania mi się
przesunął bo byłam na kursie i zmiana klimatu tak na mnie działa że
jajeczkowanie miałam później i ciąża moze być mniejsza niz lekarze mi
wyliczają. Pozatym bardzo dobrze się czuję tylko piersi mnie bolą, ale to
chyba dobry objaw.

Jestem przerażona. Pójdę chyba za 2 tyg do innego lekarza
może już będzie tętno?

Za 2 tygodnie. To troche dlugo.


Pójdę wcześniej, bo umrę z niepewności. Najpewniej w piątek, bo jutro
pracuję:(

A pamietasz moze date poczecia? Nie sugeruj sie data ostatniej miesiaczki.
Spokojnie, czasem w USG widac cos nie tak,szczegolnie na poczatku ciazy, a
za 2-3 dni jest ok.


Daty poczęcia nie pamiętam i nie wiem. Żeby było raz lub 2 w miesiącu:)) to
bym wiedziała:), ale tak myślę,że może to być koniec lutego, bo właśnie
wróciłam z kursu:) to około 26 lutego

Gdzie mieszaksz? tak w przyblizeniu? Hafsa
mieszkam w Suwałkach na końcu świata:)



--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

Powróciliśmy z wojaży. nie bylo mnie w łodzi 3 tyg. (jupi!). najpierw kraków, bo zdawałam zaległy egzamin sesyjny plus dodatkowy na wymarzoną specjalizacje tłumaczeniową i DOSTAŁAM SI?!!! witaj 4 roku na UJ!!! myślę, że moje marzenia o tłumaczu przysięgłym się spełnią, mimo ciąży i wszystkiego trochę tylko więcej w domciu będę się uczyć, bo musiałam wziąć dziekankę.

Potem dojechał do mnie Luby i wylecieliśmy z Balic do Italii. W sumie przez te 2 tygodnie miałam 4 loty. To bujda, że w ciąży nie można latać. w sumie leciałam już 6 razy i jak widać jestem cała i zdrowa. No może podświadomie się tymi lotami trochę stesowałam. Ale za to jacy wszyscy mili na lotnisku, nie trzeba przechodzić przez bramki i cię przed wszystkimi przepuszczają...

W każdym razie podróz poślubna przebiegła pomyślnie, mimo że na początku plany były zupełnie inne. zaraz po ślubie byliśmy nad Bałtykiem, na Helu i w Gdańsku (to w ramach pokazywania mojemu Włochowi mojej ojczyzny), no a we wrzesniu gorąca Sycylia Zrelaksowaliśmy się bardzo. Byliśmy w luksusowym hotelu z centrum SPA, także chodziłam na masaże, zabiegi...jak się dowiedzieli, że jestem w ciąży to już się mną zaopiekowali, a szczególnie przydał mi się na krążenie drenaż limfatyczny:D No i boska kuchnia, sprobowalam wielu nowych smakow... i w ogóle wszyscy nam usługiwali
Pozwiedzaliśmy dużo również, bo dobrze się czulam i nic mnie nie bolało, poza tym ciepłe morze, baseny, wypożyczyliśmy też auto...SUPER!

Wszystko się kiedyś niestety kończy i trzeba czekać do następnych wakacji, już z bobasem tym razem, ale już myślimy GDZIE!

Dziś kolejna wizyta u mojego gina, z badań krwi wychodzi, że chyba mam lekką anemię. Ale ogólnie czuję się oki. No i najważniejsze- zrobilismy to USG 3D/4D wraz z ECHO SERCA PLODU (zdjecia dałam do galerii USG). wszystko wyszło perfekcyjnie, a dr Grzesiak powiedzial, że naprawdę jest mało prawdopodobne, że dziecko urodzi się chore (zaznaczylam, ze test potrojny wyszedl dodatni). TAKZE B. ZALUJE, ze zrobilam te badania prenatalne, bo dziecko jest zdrowe, ale do stycznia i tak bedzie mi to chodzic po glowie)

A kopie jak nie wiem, od 17 tyg....brzuch mi juz skacze i faluje!
No...trzeba bylo nadrobic zaleglosci. PozdrawiaMY!

[ Dodano: Wto Paź 07, 2008 12:32 pm ]

Dziecko ze stopą w mózgu
Źródło: PAP

W mózgu noworodka operowanego z powodu podejrzenia nowotworu chirurdzy odkryli ...stopę, udo, rękę i jelito. To jeden z bardziej osobliwych przypadków w historii medycyny - informuje serwis The DenverChannel.com.

Dr Paul Grabb z Memorial Hospital for Children w Colorado Springs operował mającego zaledwie trzy dni Sama Esquibela. W mózgu dziecka badanie USG ujawniło obecność nieprawidłowej masy. Trzeba było ją jak najszybciej usunąć.

Nowotworowe guzy mózgu, nawet u niemowląt, nie są czymś niespotykanym. Jednak w tym przypadku doświadczonego chirurga spotkała niespodzianka - z mózgu dosłownie wyskoczyła mała stopa. Dokładniejsze oględziny wykazały, że stopa jest połączona również z kawałkiem jelita, kolejną stopą, rączką i udem.

- W życiu nie widziałem czegoś takiego. Wyglądało jak poród pośladkowy dziecka rozwijającego się w mózgu – powiedział chirurg.

Początkowo lekarze przypuszczali, że to potworniak (teratoma) - rodzaj nowotworu złożony z nietypowych dla otaczającej go tkanki komórek w rodzaju zębów czy włosów, albo też płód wewnątrz płodu (fetus in fetu) - nieprawidłowość rozwojowa, polegająca na rozwijaniu się jednego z bliźniąt wewnątrz ciała drugiego. Badanie przeprowadzone przez patologa wskazuje raczej na potworniaka, jednak granica pomiędzy potworniakiem a płodem wewnątrz płodu jest tu słabo uchwytna. Doktor Grabb widywał potworniaki średnio raz na parę lat, jednak nigdy nie były to zmiany aż tak dobrze zróżnicowane, by przypominały normalną stopę czy rękę. Żaden z najbardziej doświadczonych specjalistów świata, którym zaprezentowano zdjęcia z operacji, także niczego takiego nie widział.

Mały Sam Esquibel dochodzi do siebie po operacji. Czuje się dobrze, a badanie neurologiczne nie wykazało nieprawidłowości. Jego matka czuje się przytłoczona zainteresowaniem mediów z całego świata. Od lat wraz z mężem starała się o dziecko, zaszła w ciążę, gdy już wydawało się, że nie ma nadziei na poczęcie. Ciąża przebiegała bez powikłań - aż do momentu, gdy USG wykryło coś w mózgu Sama.

Uff, wszystko dobrze, ale dzidziuś postanowił podnieść mamie ciśnienie, choć koniec końców prawdopodobnie chodziło mu o to by mama miała okazję go zobaczyć poza konkurencją No więc podczas wizyty pani doktor miała trudności ze zlokalizowaniem bicia serduszka. W końcu stwierdziła że słychać, było szybkie ale słabiutko słyszalne - miałam bardzo nieprzekonaną minę No to powiedziała że nie ma sprawy, że mam się przecież czuć komfortowo, i zaraz zrobimy szybkie usg. Przyciągnęla jakiś przenośny sprzęt, odpalila... ale złośliwa maszyna nie chciała ruszyć z miejsca (dostali ponoć jakiś nowy sprzęt). Ściągnęła posiłki, ale nic to nie dało - komputer się zawiesił i odmówił wszelkiego posłuszeństwa. No więc próbowała jeszcze raz tym nieszczęsnym dopplerem, i tym razem nic. W końcu poszła szukać innego rozwiązania, i umówiła nas na usg na "normalnym sprzęcie", na które co prawda musieliśmy czekać 3 godziny, ale cóż - nie mogłam nie skorzystać z takiej szansy i z jednej strony się odrobinę zdenerwowałam, no a z drugiej cieszyłam że przynajmniej zobaczę Malucha. Oczywiście wszystko było w porządku, i było tak jak przypuszczalam - łożysko jest uformowane od zewnętrznej strony brzucha, tak więc dzidziuś jest głębiej i trudniej usłyszeć serduszko. Tymczasem bije sobie radośnie 149 razy na minutę, dziecko pokiwało główką i łapkami, zrobiono mu też zdjęcie en face - śmiesznie wygląda
I w ten sposób miałam już 2 nadprogramowe usg
I wiem też że skończyłam I trymestr - oni tu liczą II od początku 14. tygodnia.
I wiem też że na pewno nie kupię sobie domowego detektora tętna płodu - czytałam że te urządzenia nie są tak czułe jak te profesjonalne, więc przy moim ustawieniu dziecka zafundowałabym sobie niepotrzebne stresy.

jedna dziewczyna, taka moja dalsza znajoma dała do galerii zdjęcie usg płodu, jak była w ciąży(!!!) ochyda:( niedobrze mi się zrobiło

Treść artykułu

Plakat ze zdjęciem płodu trzymającego się rączki tramwajowej ma zachęcać do ustępowania miejsca w komunikacji miejskiej kobietom w ciąży. Feministki są oburzone. - To sprowadzenie kobiety do roli inkubatora - mówią

Plakaty wiszą na przystankach, w autobusach i tramwajach. Jest na nich zdjęcie USG płodu z dorysowaną rączką tramwajową oraz hasło "Podróż męczy nie tylko przyszłą mamę - ustąp miejsca dziecku w drodze". To część kampanii społecznej, którą wymyśliła i przygotowała agencja reklamowa Doug Faber Family. - Kobiety w ciąży często skarżą się na trud podróżowania komunikacją miejską. Nawet jeśli poczują się źle i poproszą o ustąpienie miejsca, czasem spotykają się z obraźliwymi komentarzami - wyjaśnia Monika Mielczarczyk z zarządu agencji.

Afisze wywołały poruszenie w środowiskach kobiecych. - To umniejszanie roli kobiety na rzecz dziecka. Kiedy zobaczyłam ten plakat, poczułam niesmak i niedowierzanie. W powszechnym odczuciu ciągle wciąż najważniejsze jest dziecko. Kobieta jest futerałem, inkubatorem - denerwuje się Roma Cieśla, dyrektorka fundacji OŚKa.

- To jest nieprawdopodobne. Absolutnie oczywiste wypchnięcie kobiety z pola społecznego i wszelkiego widzenia. Jej po prostu nie ma - wtórowała jej na antenie Radia TOK FM dr Bożena Umińska, publicystka i feministka.

Ewa Rutkowska z Feminoteki tonuje te wypowiedzi, choć sama też ma mieszane uczucia: - Kiedy widzi się zdjęcie płodu, od razu przychodzi na myśl prawicowy dyskurs. Promujmy po prostu macierzyństwo. Gdyby feministki miały pieniądze, ta kampania wyglądałaby inaczej.

Takich wątpliwości nie ma Sylwia Chutnik, prezeska fundacji MaMa, partnera społecznego kampanii. Uważa, że feministki podnoszą niepotrzebne larum. - To mocny przekaz, ale przestańmy robić paranoję. USG jest po prostu badaniem medycznym. Nalez odczarowac zdjęcie płodu - mówi.

Jej częścią są też piktogramy, które będą umieszczone na stałe w autobusach i tramwajach, a potem może także w urzędach i sklepach. Mają sprawić, żeby kobiety w ciąży nie bały się poprosić o ustąpienie miejsca.

Podobnie tłumaczy się Monika Mielczarczyk: - Potrzebny był silny symbol. Szkoda, że nikt nie rozumie, że zdjęcie USG jest zwróceniem uwagi na dziecko. Małego pasażera, który też podróżuje.

Iza Krzysztoporska jest właśnie w ciąży z drugim dzieckiem. Plakat jej nie razi. - Nie czuję się żadnym inkubatorem, tylko szczęśliwą mamą. Kiedy zmęczona po pracy wracam do domu, bardzo chciałabym móc usiąść - mówi. - Zbyt często różni młodzieńcy patrzą w okno i udają, że mnie nie widzą. Może taki plakat do nich przemówi. Samo zdjęcie lepiej by było jakoś wkomponować w zarys brzucha kobiety, ale tak też jest dobrze.


Hahaha ostatnio na NK rozpierdala mnie to , że ludzie wrzucają foty z płodami czyli USG

na naszaklasa.blox.pl widziałem zdjęcia, że gościary wrzucały foty Z PORODU

1
Byłam w środę na pierwszym usg..
Była akurat moja pani doktor, razem z lekarzem robiącym usg spoglądała na ekran, ja to mogłam jedynie kątem oka rzucić, nic prawie nie widziałam.. Tylko słyszałam, że "chyba tu, a nie, chyba tu, a tu chyba bije serduszko"
No to do jasnej ciasnej - chyba, czy nie chyba?? Trochę udało mi się dojrzeć i sama chyba widziałam moje szkrabiątko Potem pani doktor podziękowała i powiedziała, że ona weźmie już wyniki badania - do mnie nikt nic nie powiedział na temat badania. Spytałam, czy wszystko dobrze? Pani doktor odpowiedziała, że tak, oczywiście.. Już prawie wychodząc nieśmiało spytałam, czy nie mogłabym jakiegoś zdjęcia dostać?? Pan doktor powiedział, że na razie nie ma czego

Ogólnie kicha

Na drugi dzień byłam u pani doktor - okazało się, że nie ma moich wyników, bo się zacięła drukarka

Poszłam dziś ponownie - wreszcie wyniki dotarły - mam opis taki na karcie: "Płód w jamie macicy pojedynczy, żywy, 6tc"

Pani doktor zleciła mi zrobienie badań: mocz, morfologia i cukier i z wynikami mam się u niej zjawić

Tylko jedno mnie zmartwiło - NFZ refunduje tylko 3 badania usg w czasie ciąży.. Jedno już miałam, następne będzie w 20 tc i 30 tc ostatnie.. Pani doktor obiecała mi, że da mi jeszcze skierowanie w 12 tc - i żebym się wtedy upomniała u lekarza, żeby mi wszystko dokładnie pokazał i dał wydruk Jeśli znowu to usg będzie takie byle jakie jak to pierwsze, to pójdę prywatnie.. Przynajmniej będę mieć pewność, że wszystko jest ok


Jejku spaghetti ale masz fantastyczne i ekscytujace przezycia - prowadz kochana jakis dziennik co by sie Nam (dopiero planujacym) przydal.
Pozdrawiam i zycze wszytskiego co najlepsze dla ciebie i Twojej/Waszej fasolki

Maja, tylko spokojnie. Sama pamiętam jak bardzo na początku się denerwowałam czy wszystko jest w porządku, ale po pierwszym USG przeszło mi jak ręką odjął. Trzymam kciuki za to żebyś jak najszybciej mogła zobaczyć swoje maleństwo z bijącym serduszkiem. Myślę, że od tej pory z każdej takiej wizyty będziesz wychodziła, podobnie jak ja i inne dziewczyny, z uśmiechem na ustach. A toksoplazmoza owszem stanowi zagrożenie dla rozwoju dziecka, ale wcale nie jest łatwo się zarazić. Ja od dziecka miałam kontakt z kotkami i innymi zwierzakami (wakacje u dziadków na wsi ), ale jak się okazało nigdy nie miałam kontaktu z tym pierwotniakiem. Z tego co czytałam nawet gdybyś (tfu, tfu...) zaraziła się w tym momencie, to ryzyko przeniesienia na rozwijający się płod we wczesnej ciąży jest najmniejsze, duuużo poniżej 50% (nie jestem pewna, ale chyba jest to szacowane na 10-20%). Więc głowa do góry i nie stresuj się.
Sam, miłej zabawy na weselisku. My mamy podobną imprezę w sierpniu, ale chyba tym razem obejdziemy się smakiem, chociaż trochę mi przykro bo to ślub mojej kuzynki, która bardzo lubię i chciałabym ją zobaczyć w białej sukni. No, ale mówi się trudno. Pooglądam zdjęcia. A Dzidzia jest nadal 2 w 1. Przedwczoraj była w szpitalu w związku z opuchlizną, ale szybciutko ją wypuścili i nadal czeka. Na GG ma info, że rozwarcie już na 2 cm, ale nadal nie zapowiada się na szybciutki poród.
Ann, no to trzymam kciuki za popołudniową wizytę. Pewnikiem okaże się że to nic poważnego. Też tak miałam kilka tygodni temu. Nogi wyglądały po prostu paskudnie, nie widać było kostek, stóp nie mogłam włożyć w żadne buty prócz letnich sandałków na które było zdecydowanie za zimno. Badania oczywiście były w porządku i po pewnym czasie wszystko minęło. Tyle, że u mnie głównym podejrzanym jest lek, który brałam na nadciśnienie - Dopegyt, ale na 100% nie mogę być pewna.
Pola, brzuszek rośnie do samego końca.... niestety. Grozi mi, że jak jeszcze dłużej pozostanę w tym stanie to nie zmieszczę się nawet w moje workowate spodenki ciążowe. A ja ciągle pamiętam jak założyłam je po raz pierwszy, co prawie skończyło się fontanną łez kiedy zobaczyłam ten nadmiar materiału marszczący się niezbyt estetycznie w okolicy kroku. Możecie mi uwierzyć, teraz nie ma już co się marszczyć.
A u mnie wczoraj minął pierwszy z wyznaczonych terminów (wyznaczony przez FF na podstawie owulacji). Oczywiście nadal nic. Siedzę i czekam, z dnia na dzień z coraz większą niecierpliwością. Kolejna daty to oczywiście 6 czerwca (FF), 8 czerwca (ginekolog) i 10 czerwca (pierwsze USG), ale wiecie co ... Dzisiaj mamy podobno pełnię
Ach, jeszcze jedno... mamy dzisiaj pierwszy prawdziwie ciepły dzień w Gdańsku

A więc byłam na USG.

Było tak: Leżę. Nie widzę monitora, tylko minę lekarza. Nie jest fajna, pomrukuje coś, mówi "i niestety...". Prawie tam umieram. Boże tylko nie to, niechcę znowu tego słyszeć. Ogląda, ogląda. Potem odwraca monitor w moją stronę i mówi tu jest pęcherzyk, tu to, tamto, a tu mamy krwiaka (to na jego widok mówił niestety).

A dokładnie opis brzmi tak:
"W powiększonej macicy uwidoczniono prawidłowo usadowiony pęcherz ciążowy z żywym pojedyńczym zarodkiem wewnątrz o wym CRL-11 mm co odpowiada ciązy 7-8 tyg.
Pęcherzyk żółtkowy o śr. 4,4 mm.
Ilość płynu owodniowego w normie.
Uwidoczniono czynność serca płodu.
W okolicy ujścia wewnętrznego widoczny zorganizowany krwiak o wym. 26 x 12 mm"

Wczoraj był skończony 7 tydzień i 1 dzień. Wg wielkości fasolki to 7-8 tydzień. Wg OM termin porodu to 15.06, a wg USG to 24.06, więc gin stwierdził że zarodek jest jakby tydzień za mały niżby to wskazywała OM. Jak to jest? Chyba te maszyny coś sobie przeczą. No bo jak 11 mm to 7-8 tydzień, czyli zgodnie z OM, to jak termin porodu może być niezgodny na podstawie wielkości i OM?

Ogólnie cieszę się bardzo że jest fasolka, i jest serducho, ale z tego towarzysza to się nie cieszę. Wręcz się martwię bo się naczytałam że to zagraża poronieniem. Lekarz mówił że dobrze że ten krwiak jest zorganizowany i że nie mam (ani nie miałam) żadnych plamień. Progesteron mam na poziomie 80-115, więc nie potrzebuję dopalaczy. Pozostaje mi się oszczędzać i polegiwać, choć lekarz nic o tym nie mówił.

Czy któraś z Was miała krwiaka? Czy sam się wchłonął? A co będzie jak się nie wchłonie? Czytałam że ten mój jest w dobrym miejscu (o ile zaciążona macica jest dobrym miejscem dla krwiaka), bo przy szyjce, a nie gdzieś na górze.

Mężuś ogląda zdjęcia co chwila i nie może uwierzyć. Rano budzi się, spogląda na zdjęcie i mówi "cześć fasolku"

Panowie. Lewactwo próbuje powrócić z politycznego niebytu i stąd te tematy. Aborcja, kler, Kościół, geje, lesbijki itp. Nie ma czym się przejmować, żadna większa partia polityczna nie zechce burzyć istniejącego i z trudem wypracowanego kompromisu z lat 90-tych.

Wrócę do sprawy tej 14-to latki która przeprowadziła aborcję. Nie została zgwałcona jak na początku utrzymywano. Sięgnięto po argument że ciąża pochodzi z czynu zabronionego:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... ciaze.html

Ja się pytam dlaczego dziecko zostało ukarane za to że ta gówniara postanowiła się zabawić z rok starszym kolegą? Gdzie jest kara dla tych dwojga gówniarzy? Tej aborcji nie powinno być. Powinna ponieść konsekwencje tego co dobrowolnie zrobiła. Powinna zobaczyć zdjęcie USG prawie 12-to tygodniowego płodu. Ciekawe czy powiedziałaby o nim "zlepek komórek".
Panowie. Lewactwo próbuje powrócić z politycznego niebytu i stąd te tematy. Aborcja, kler, Kościół, geje, lesbijki itp. Nie ma czym się przejmować, żadna większa partia polityczna nie zechce burzyć istniejącego i z trudem wypracowanego kompromisu z lat 90-tych.

Wrócę do sprawy tej 14-to latki która przeprowadziła aborcję. Nie została zgwałcona jak na początku utrzymywano. Sięgnięto po argument że ciąża pochodzi z czynu zabronionego:

http://www.lewica.pl/?id=16772) miały miejsce. Może wreszcie uzmysłowią niektórym, że należy zliberalizować obecnie istniejącą ustawę antyaborcyjną. W Europie przepisy podobne do polskich ma zaledwie kilka państw i terytoriów zależnych (Malta, San Marino, Watykan, Monako, Andora, Liechtenstein, Irlandia, Cypr, Wyspy Owcze, Irlandia Północna i Gibraltar).

Witam was serdecznie w ten upalny letni dzień.
We wtorek byliśmy w Łodzi na USG połówkowym i echu serca płodu. Nasz dr. nas przekonał że to jest bardzo ważne badanie w całej ciąży i warto je zrobić na najlepszym sprzęcie - dlatego wybraliśmy DIASON w Łodzi.
--------------------------------------------------------------------------------
Usg genetyczne i echo serca wyszły wporządku, nie ma ryzyka rzadnych wad czy chorób. Nasze maleństwo jest zdrowe, waży 685g i mierzy ok 23 cm. Ze wszystkich pomiarów wychodzi że jest starsze o jakiś tydzień i termin porodu przesunie się na połowę października. Oczywiście jak na każdym usg maleństwo chowało się i zasłaniało rączkami z każdej strony. To jest twarzyczka naszego skarbu http://img66.imageshack.us/img66/5743/dsc06471ba7.jpg a to dowód na to że będziemy mieli syneczka http://img137.imageshack.us/img137/5857/dsc06472jq3.jpg . Jesteśmy strasznie szczęśliwi, a widok naszego GABRYSIA - POPROSTU BRAK SŁÓW. Pani dr. była bardzo miła i wszystko super tłumaczyła a pomiary były tak dokładne że aż zaskakujące. Słyszeliśmy bicie serduszka, szum przepływającej krwi w pępowinie no i oczywiście wszystkie narządy. Widzieliśmy też moment jak nasz synek bawi się rączką siusiaczkiem, łapał go i puszczał na zmiane .
Teraz czekam na wizytę u mojego dr. 10 lipca. Mebelki do pokoiku jeszcze niedoszły więc wstrzymam sie z wklejaniem zdjęć - poczekam aż przyjdą. Ja czuje sie dobrze a Gabryś coraz częściej i mocniej przypomina mamusi że mieszka w brzuszku - co jest strasznie przyjemne.

Julianna Miło cię widzieć na wątku. Co do tego kota i sąsiadki to poprostu SZOK ja bym chyba zwariowała. Jakiś czas temu ja miałam problem z gołębiami które upatrzyły sobie dach mojego ganku za toaletę i co rano musiałam zmywać ich dorodne kupki ze schodów . Super że masz już urlop i możesz wypocząć. Trzymam kciuki za wyniki i za możliwość szybkiego podejścia do crio.
ewela 22 mam nadzieje że 16 lipca będzie dla ciebie szczęśliwy i że z ust twojego dr. padną te wyczekiwane słowa że " możecie zaczynać"

pozdrawiam was i całuje mocno

Jestem )))
Jest pęcherzyk!To bardzo wczesna ciąża- 4-5 tydzień, muszę zmienić suwak. Owu miałam 22dc, więc tak może być. Owu była z prawego jajnika, on właśnie mnie mocniej kłuje, jest tam ciałko ciążowe.
Pęcherzyk ma ok 4mm. Plamienie jest niegroźne, ale mam prowadzić kanapowy tryb życia. Mam zwolnienie do 9 lutego. Wtedy też mam kolejną wizytę i usg.
Od jutra steryd, brrr....30mg, lekarz twierdzi, że to niedużo, ale ja się boję. W ulotce jest napisane, że może powodować niewydolność nadnerczy u płodu....Boję się, tego co będzie i jak będę się po tym czuła.

Jeszcze 2-3 dni Duphaston w większej dawce 3xdziennie, później tylko 2, jeśli nie będzie plamienia, a narazie brak.
2 razy dziennie Encorton, brrrrr, raz dziennie Euthyrox na tarczycę i Acard. No i folik oraz no spa. Boziu, jestem chodzącą apteką!
Dziś wydałam w przychodni 140zł, a w aptece 100. Zbankrutuję.
Czuję się dobrze, jestem szczęśliwa, ale i zmartwiona.
Przed lekarzem byliśmy w Sanktuarium, ja nie wysiadałam z wozu, mężuś zaniósł kwiatka, potem pojechaliśmy do Gdyni do lekarza, a następnie do Swissmedu zapisać się na wizytę i zrobić betę- ale okazało się, że muszę być 2 godziny po posiłku, a dopiero co zjadłam drożdżówkę. Pojadę w pt.

Będę chodzić prywatnie, gdyż na NFZ już się nie da prowadzić ciąży.
Jakoś to będzie.
Steryd i Acard mają działać osłonowo. Lekarze wybrali mniejsz ezło, korzyść ze stosowania sterydu jest większa niż zagrożenie. Muszę zrobić za 2,5 tyg badania elektrolitów, cukru, moczu, WR, tSH i fT4. Przy sterydzie trzeba sprawdzać cukier i elektrolity. Pójdę do ogólnego po to, bo inaczje finansowo nie damy rady, sam Duphaston jest b. drogi.

Będzie dobrze.

Jeśli macie doświadczenie w przyjmowaniu sterydów, to proszę dajcie znać.

Nie musze ciągle leżeć, ale mam odpoczywać. Lekarz powiedział, że narazie jest nieźle
Specjalnie dla mnie przyjechał wcześniej do pracy, a ja widziałam kropkę
Bardzo słaba jakość zdjęcia, mężuś poprawi w kompie i Wam wstawię. Ale Wielkolud ))

Dzięki za wsparcie!

Witajcie.
Na usg widziałam mojego Maluszka- wszystko z Nim/Nią dobrze Wymiary: 43,2mm, FHR (czynność serca płodu):140, NT (przezierność karkowa) 1,5 (a lekarz napisał mi 1,7, chyba się pomylił, bo powtarzał 2 razy, że jest 1,5), NB-kość nosowa 2,6mm. Wszystkie te wymiary są w normie. Widziałam jak bije serduszko, jak Maluch fika nóżkami
Wszystko ma na miejscu, jeszcze nie można poznać płci.

To było usg genetyczne, lekarz tłumaczył, że to takie, kiedy właśnie mierzy się powyższe parametry. Za kilka tygodni obejrzymy dokładnie serce i kręgosłup, gdyż teraz jeszcze mało widać.
Niestety na tym sprzęcie nie robi się 3D, ani nie nagrywa obrazu, szkoda. Ale jakoś to przeżyję.

Dostałam witaminki- Feminatal, mam znów zrobić morfologię, mocz, TSH, grupę krwi i odrazu przeciwciała anty-D, z tokso i cyto mam zrobić tylko IgG. No i zapytał o diagnostykę prenatalną, bo mamy w rodzinie dziecko z zespołem Downa. Prosił abym zapisała się do genetyka w Swissmedzie, ale na miejscu dowiedziałam się, że to jest wizyta prywatna, a test zintegrowany kosztuje 720zł! Mój lekarz po prostu nie mógł mnie zapisać na NFZ, gdyż sam przyjmuje mnie prywatnie. W tygodniu lecę do lekarza państwowego i spróbuję uzykac to skierowanie, gdyż to własnie odpowiedni czas na to badanie. Denerwuję się, zawsze to stres, tak latać po lekarzach.....Jeśli się nie uda- to sobie oduszczę, nie stać mnie, ale z tego co wiem, to przysługuje mi darmowe badanie, bo jestem w grupie ryzyka.
Oczywiście jestem zadowolona, ale i zmęczona. Wydałam w aptece 210zł, a za wizytę z usg i cytolgią 185, czyli razem 400zł

Idę się położyć, jestem zmęcozna. Później wstawię zdjęcia.

Pozdrawiam.

PS: Mogę za tydzień jechać do szkoły
Lekarz powiedział, że ten mój brzuch to nie tylko ciąża, gdyż Maluch jest jeszcze mały, ale wiecie....nadmierne jedzonko Ale nie krzyczał za wagę .

W 4-tym miesiącu może zdarzyć się wszytsko

Siedziałam sobie wczoraj z facetem, oglądalismy film - dzień lenistwa.. poszłam do wc i zaczęłam krwawić.. nie jakies plamienia, tylko więcej. Spanikowałam, wziełam chłopa i biegiem na pogotowie.. Już wiem co znaczy badanie wziernikiem.. Lekarz mnie zbadał, rozwarcia nie mam, szyjka wysoko - czyli wszytsko ok.. Później USG (wreszczie mam zdjęcia). Z Maluchem wszytsko dobrze, rosnie jak na drożdżach Srducho ładnie biło i się wiercił.. chociaz się wystraszyłam, bo jak przystawił głowice to chyba spało dziecię... Ale zaraz w nią kopnął (nie powiem, że lekarz robił to delikatnie...). Okazało się, że krwawienie jest prawdopodobnie z samego początku łożyska, chociać na USG nie widac było, żeby się odklejało.. Dostałam No-spe forte i magne b-6 3xdziennie.. I mam lezeć dzisiaj i jak nie przejdzie to nastepny tydzien przeleżę z duphastonem... Posłucham się Pana lekarza, bo mnie nastraszył szpitalem

Lekarz mówił, że powinnam teraz dbac o siebie i zwolnić.. wkońcu nie jestem juz sama.. ale jak ja czuję się wyśmienicie to biegam, latam, załatwiam slub, mam mega stresy.. To moja wina wszytsko jeszcze wczoraj takie wielkie pudło z 15-20kg wciągnęłam na szafę.. Pamiętam, że az mnie brzuch rozbolał po tym I cos mi się zdaje, że to przez to.. Chciałam pokazac jaka jestem silna i sobię radzę ze wszytskim.. echh.. już będę dbała o siebie, żeby Maluch miał dobrze, i zacznę prosić o wyręczanie w trudniejszych sprawach..

To teraz wyniki USG. Według ostatniej miesiaczki jestem w 14t 6d, wg USg 15t 5d Urosło mi dziecię strasznie, przez 2 tygodnie.. nawet termion mi sie przesunął na tydzień wcześniej..

BPD: 3,10cm (15t 5d +/- 9d) szerokość główki odległość dwuciemieniowa
AC: 9,85cm (15t 6d +/- 12d) obwód brzuszka
FTA: 7,72cm2 wymiar klatki piersiowej
FL: 1,99cm (15t 6d +/- 10d) długość kości udowej (troche za długie nogi ma)

Tylko zanizone mam FL/BPD 64,19% (norma 71-87%), ale nie martwię sie tym, USG przeciez nie jest w 100% dokładne

i waga: 138g,położenie miednicowe płodu, płyn w normie, kosmówka ściana tylna, FHR 150/min.. reszty oznaczeń nie znam niestety (jakieś SD, GA, EFW..)

To na tyle następne dokładniejsze usg po 20 tyg

wróciłam z USG 3D..... rany co za przeżycie ale nie myślcie sobie że wszystko widac jak na tych obrazkach w necie. Główka badana jest w przekroju i nigdy twarzyczki nie widać. Nasze Słońce ma nosek dł. 2,2 mm (ukształtowany nowsek w tym wieku wyklucza zespół downa). Czaszka prawidłowa, ciągła symetryczna. Echo środkowe mózgu prawidłowe, uwidoczniono sploty naczyniówkowe komór bocznych mózgu. Prawidłowe, ciągłe ściany powłok brzusznych. Uwidoczniono żołądek. Serce- lokalizacja prawidłowa czynność miarowa 160/min (słyszałam tutututututu ) . Uwidoczniono pęcherz moczowy. Kręgosłup ciągły symetryczny, Uwidoczniono kończyny górne i dolne budowa prawidłowa. Pępiwina trójnaczyniowa. Prawidłowy przepływ w przewodzie zylnym płodu. Łożysko po lewej stronie i wszystko z nim ok. Wg USG dziecko ma 12 tyd i 5 dni więc 2 dni więcej. Waży 61 gram co za wielkolud hehehe a mierzy

Oprócz tego badanie fałdu karkowego mam 1,45 i jest ok.
Inne wymiary:

CRL= 64 12 Tygodni 5 dni,Odchylenie standardowe:+/- 8 Dni (długość ciemieniowo siedzeniowa:)

BPD= 19.50 13 Tygodni 0 dni,Odchylenie standardowe:+/- 8 Dni (Biparietal Diameter)-wymiar dwu ciemieniowy:

HC= 67.70 12 Tygodni 5 dni,Odchylenie standardowe:+/- 8 Dni obwód główki:

AL= 63.10 13 Tygodni 0 dni,Odchylenie standardowe:+/- 12 Dni -obwód brzuszka:

FL= 74 37 Tygodni 6 dni,Odchylenie standardowe:+/- 22 Dni długość kości udowej:

Jestem zachwycona lekarzem choć klinika budzi obawy...malutki korytarzyk na klatce schodowej i jeden gabinet. Ale wszystko było super. Leżałam na łóżeczku, nad soba miałam monitor a córka stała i patrzyła na ten co lekarz. Lekarz wszystko nam tłumaczył. Dostałyśmy płytkę z 4 filmami całkiem fajnymi naprawde wiemy co gdzie jest , dwa zdjecia pocztówki i 3 strony opisów bada[bń plus fotki z USG 2D
SUPER !!!
mąz postara się z filmiku wyrwać fotki by wstawić ) i dzidziuś machał nam łapką ) papa robił mówię Wam...powaznie

a właśnie.... płci nie da się określić przed 15-18 tygodniem bo wtedy jeszcze nie jest ukształtowana. [/b]