Hej!

Mój facet ciągle ściaga jakieś pornosy, dla kolegi  ;-)

I ok! Nich sobie ściaga, ja mam w kompie zdjęcia
przystojnych facetów, ubranych co prawda, ale mam.
Kazdy coś tam sobie ma.

Tylko po co ja mam o tym wszytskim wiedzieć!?
Po co on mi opowiada co za film ściagnoł,
kobieta nie lubi wysłuchiwać takich rzeczy!
kurde!
Mówiłam mu już, a i tak co jakis czas zostaje uraczona jakims
szczegółem z filmu, a to że jakas pani piersi miała dziwne,
a to ze coś tam robiła!
No po kiego ja mam to wiedzieć!? : )

myszka


· 


| wczesniej byl bezinteresowny... zreeszzta teraz mam pol ciala w gipsie...
| nawet zdjec do dowodu nie ma jak zrobic

jaki bezinteresowny... już ci mowilem zebys byl ładną laską to sesje
moglibyśmy robic tak często jak chcesz, a ze jestes brzydkim facetem... ;P


jestem bardziej przystojny niz ty:) wrecz pedalki ponoc...


Uwaga frajerzy! Mam komunikat!

Szukam skąd mozna ściągną filmiki, muzyczke z takiej starej czechosłowackiej
bajeczki "sąsiedzi" (inaczej "...a je to" / "Pat a Mat"). Tylko prosze Was
nie wciskajcie mi takich komentarzy, zebym szukał w google , bo tam nie ma
za bardzo. jest tyko oficjalna stronka, ale nie ma żadnej (działającej)
grupy, żeby sie moc do nich odezwać...
  z goory Dzieki!

ms

taks:

Poszły dwie panny na bal sylwestrowy. Do jednej zaczął sie przystawiać
całkiem przystojny facet, wiec po krotkiej wymianie zdań poszli sobie
potańczyć. W pewnej chwili facet mówi:
-Wiem jakiego koloru masz majteczki.
- Taaaak? Jakiego?
- Czerwonego!
Kobitka sie mocno zdziwiła, bo rzeczywiście miała czerwone stringi. Taniec
sie skończył, a ona biegnie do swojej kumpeli i mówi:
- Ty! słucvhaj! tam jest jakiś niesamowity facet. Przystojny, wygadany, a do
tego jasnowidz jakiś...
- Jaki jasnowidz??
- No, normalnie! Tanczymy sobie spokojnie , a koleś mowi, ze wie jakie mam
na sobie majtki!
- śluchaj! zamieńmy sie majtkami, zobaczymy czy teraz bedzie taki mocny!
Tak też zrobiły. I panna idzie znowu tańczyc ze swoim adoratorem. Tańczą ,
tańczą... a koleś:
- O ! zmieniłaś majteczki z czerwonych na niebieskie?!
Klientka zrobiła wielkie oczy, ale nic. W końcu sie wsciekła, poszła do WC
zdjeła majtki. ("zobaczymy co powie na to!")
tańczą, tańczą. Koleś nagle niezauważalnym ruchem wsuwa noge miedzy jej nogi
i krzyczy:
- Kurwa! Nowe lakierki i juz dziura!!!!!


Witam!
Ma ktoś jakieś fajne pomysły na zrobienie kumplowi kawału z samochodem
zaparkowanym przed uczelnią:D Dodam ze jego pojazd to bardzo ciekawie
wyglądający duży fiat i motywy z przyniesieniem mu jego lusterek czy
wycieraczek i wręczeniem na jakims wykładzie juz były, a wtoczenie koła
na zajęcia raczej nie wchodzi w gre:P Wiem ze zaraz znajdzie sie pełno
osób ktore powiedzą ze to dziecinada itd ale co tam śmiechu jest sporo
:D:D:D Kartki z ofertą sprzedaży tez już były zresztą zainspirowane mp3
"oni tu są" znalezioną na tej grupie:)

No i tak jeszcze zeby smutno nie było, chociaz pewnie i tak to juz było:P

Siedzą sobie dwie myszki polne przy worku ziarna w stodole i jedna mówi:
- Wiesz, poznałam wczoraj super faceta, jest taki przystojny,
inteligentny, doskonale się dogadujemy, o wiesz, mam nawet jego zdjęcie
- popatrz.
Druga mysz patrzy uważnie na zdjęcie:
- Przecież to cholerny nietoperz!
- Buuuuuuuu, a mówił, że jest pilotem!!!


· 


No, jak nietoperze już niedosłyszą, to faktycznie nie ma się czego
czepiać.  :- Chyba, że chodzi o te z walkmanami na uszach...  ;-)


albo w pilotkach ;-)

Siedzą sobie dwie myszki polne przy worku ziarna w stodole i
jedna mówi:
- Wiesz, poznałam wczoraj super faceta, przystojny, inteligentny,
doskonale się dogadujemy, mam nawet jego zdjęcie - popatrz.
Druga mysz patrzy uważnie na zdjęcie:
- Przecież to zwykły, pieprzony nietoperz!
- Buuuuuuuu, a mówił, że jest pilotem!!


Jak to nie liczyc na wiecej??????!!!!!!!!!!!!!
Mam 25 lat ale wygladam na 20 moze byc ,"mowia o mnie maly mis bo klapniete
uszko mam" o sorki rozżewnilem sie troszku.
Kolezanki mowia ze jestem przystojny , mam 174 cm (wzrostu oczywiscie,
amyslalas ze niby co ;) eh ty )kiedys chodzilem na silownie .
Czekam na powazne oferty

a masz jakies zdjecie?

| Cześć
| Na imię mam Ala, chodzę do 3 klasy LO we Wrocławiu, od wczorfeaj mam
| prawko na brykę. Moi starzy  pierwszy raz wynoszą się z domu na sylwka.
| Jak na złość 2 tygodnie temu zerwałam z frajerem czyli jestem
| wolna!!!!!!!! po 5 miesiącach (wyobrażacie sobie tak długi staż w moim
| wieku). Moi znajomi organizują odjazdową imprezkę w górach (pod
| Śnieżką)! Nie mogę na nią pojechć sama!!!! Jeżeli jestes z Wrocławia i
| masz między 18 - 20 lat to daj znać na priv ale pamiętaj przed świętami.
| Jestem szatynką mam 170 cm, lubię się bawić, tańczyć do upadłego, chodzę
| do fitnes i siłowni na Spiską. Mój były facet i goście z LO mówili że
| jestem ładna ale pamiętaj nie licz na nic więcej jak wspólny sylwek.
| Czekam na tylko poważne oferty. Do zobaczenia w górach ALA.

| czekam



Ponieważ ostatnio atmosfera na grupie bardzo się zagęściła, pozwolę sobie
na temat lżejszy. Dotyczy on Wielkiego Nieobecnego - Edwarda Robaka* z
Nowej Huty.

Zajrzałem ostatnio na absolutnie najsłynniejszy portal filozoficzny
wszechczasów nasza-klasa i wyszukałem tam Edwarda Robaka. Okazuje sie, że
Mistrz udziela się tam na forum towarzyskim i tworzy poezję.

Wszyscy, którzy podzielają moją niezdrową fascynację Edwardem Robakiem mogą
też tam zajrzeć a znajdą nawet działkowe zdjęcie Twórcy liczby silnej Re1.

To niemal metafizyczne przeżycie móc zobaczyć na własne oczy Edwarda
Robaka, najsłynniejszego obywatela Nowej Huty.

Zachęcam i zapraszam.

--
pozdrawiam,
Michwelt (adres e-mail w polu nadawcy, bez "-")


Też to zauważyłem. Przystojny facet, nawet bez sutanny.
Niepotrzebnie tylko golił sobie gobelina na klacie.
No i w polu wiek sporo sobie ujął.

Swoja drogą, jaki jest taki jest...
Wracaj Dobrodziej, bo szambo się zrobiło i bezhołowie.
Rozpowszechniły się dyskusje o pochodzeniu to tego, to owego.
Co się kto odezwie, to zjebka.
A Re w zapomnienie popada.
Ktoś z tym musi zrobić porządek.

Lajkonix  


Jak chcesz to moge wymodelowac dla ciebie przystojnego faceta :)
Albo lepiej dam Ci moje zdjecie ;)


Alez mnie zaczyt kropnal.....niech mnie ;)
wole zebys mi wymodelowal faceta.
zdjecie tez obleci tylko jak nie zbytladnie wyszedles po podretuszuj zdeko
:))))
M.


Dobra dobra... tylko gdzie tu z poglądami typu albo wygrają nasi,
albo nie ma u was demokracji (jakby to coś złego było...
- znów Daleki Wschód się kłania ). Retoryka jak z piaskownicy.


Druga strona nie gra uczciwie, więc co mają mówić? Położyć uszy po sobie?

Serdecznie mu współczuję, ale mnie osobiście to wygląda
na lokalny odpowiednik SMSa z pogróżkami dla posła Giertycha.
Prymitywne kreowanie się na męczennika.


Daj spokój, porównaj aktualne zdjęcia Juszczenki ze starymi. To był
przystojny facet, a teraz ma facjatę jak potwór. Zastanawiam się, czy oni
chcieli go struć, czy tylko obrzydzic wizualnie?

Pokaż mi bezstronne :OD


Inaczej - media do których równy dostęp mają obie strony.

cut
Dochodzi więc dodatkowy czynnik - lęk przed zmianami.


Owszem, można przyjąć, że Ukraińcy wcale nie popierają Juszczenki, zwrotu na
zachód, itd. Ale niech to się odbywa na uczciwych zasadach. Bo jak jest
przewał, to nie widzę powodu by go żyrować. Druga strona ma swoje chamskie
zasady - więc jej trzeba odpowiedzieć podobnie. Już to raz przytaczałem - ze
skur....ami dialog prowadzi się przy pomocy 6-cio strzałowca.

Może nie tyle naiwność, co postawę znacznie bardziej służalczą,
niż Polski wobec USA.

--
Pozdrawiam,
-<Antey-


Ale to wynika w dużym stopniu właśnie z naiwności.

PAK




| na mojej stronie - na razie cztery.................czekam , ciągle
| czekam...........
   Mnie się najbardziej podoba Stan w otoczeniu pana pisarza APilipiuka
(nie mylić z panem Samochodzikiem i JWędrowyczem) i Paputkiem, czyli szefem
PORTALu i NOSTROMO - ITrzewiczkiem :o)) No - lepszego zdjęcia nie mógł
sobie znaleźć? To ja mam podesłać z szefową SKF-u i PWCem? :o)))


:-)

Podeslalem akurat to, poniewaz widac w pelnej krasie jaki ze mnie przystojny
facet, a w dodatku widac kawalek Twierdzy Torun, a konkretnie Fort IV.
No i bylo to podczas konwentu robionego na klimaty XIX wieczne, a ja jako
szef konwentu mialem identyfikator z jakims czadowym pruskim stopniem

Stan

P.S. A poza tym, moze wiecej ludzi na liscie czytuje Pilipiuka i kupuje
Portal?




| ej, boście malo pomyslowi. widzieliście, jakie okularki ma Ray?
| i nawet nocą je nasza :)
| teraz ja tez sprawilem sobie takie, wystarczająco przyciemnione
| :D

| aaa... zapomnialem ze nosze okulary... :

Ja tez - takie mocno przyciemnione - tylko jak je ostatnio mialem
zalozone to dzieci sie ze mnie smialy :)


moze miales zalozone do gory nogami? :P

| chociaz dzisiaj je oscentacyjnie zdjalem, bo nie widzialem
| szczegolow

a w czym sie ta oscentacja przejawiala? ;)


zdjalem i sie na niego pogapilem. nie zrozumial... :(

| ;P lato idzie, sezon bezrekawnikow! :)

Czasami nawet bezpodkoszulnikow ;P


tez tez :) ale sporadycznie... powinno byc takie prawo chroniace
piekno artystyczne i zakazujace je zakrywac :))

odnosze wrazenie, ze zazwyczaj chlopcy majace ladne cialo sie go
strasznie wstydza... :/ nawet koszuli w serek czy bez rekawkow...
nic. (w przeciwienstwie do facetow po 40tce chodzacych w sznurkowych
koszulkach...)

chociaz dzisiaj jechal w busie chlopak, w bezrekawniku (!) (czy to
sie jakos normalnie nazywa??), z urody - typ brytyjczyka, calkiem
przystojny. nawet spojrzal na mnie ze dwa razy - ale raczej na
zasadzie 'co za bezguscie'... ale przynajmniej sie nie nudzilem :)

moglyby byc w busach telewizory z np. gay tv :P


No jak na pierwszej imprezie dotarles az do lona to starsznie zamknieta z niej dziewczyna :O Ale mysle podobnie - kobiety czesto podejmuja decyzje pod wplywem chwili, szczegilnie na imprezie, a jak wracaja do domu to mysla mysla i dochodza do wniosk ze nic z tego nie bedzie. Mialam tera przypadek taki, kolega szalal za moja kolezanka od dawna, robil podchodzy jak Twoje, jakis dotyk przy kazdej okazji, obejmowanie na zdjeciach, tanczenie na imprezach, ze facet przystojny jak cholera i kolezance tez sie podobal to na rozmowie na gg powiedziala ze sprobuja byc razem, nastepnego dnia jej przeszlo bo stwierdzila ze nie pasuja do siebie i nie wie co ja napadlo. Wiec najlepiej pogadac A ja jestem zdania ze jak cos iskrzy to dwie strony maja pewnosc. Jak nie masz pewnosci to raczej nic z tego.

ale z ta Doda to Ci zapamietam


No i jednak mialam racje z tym pejczem

Mia, dama, wybredna i wymagajaca jesli chodzi o facetow. Bardzo elegancka i jakos myslalam,ze jest szatynka a tu blondyneczka na piknych( ) vel baaaardzo wysokich szpilkach sie pojawila.

Yasmine, wbrew temu jak wychodzi powaznie na zdjeciach bardzo zaskoczyla mnie mlodym wygladem i tym ,ze szczuplutkie to takie (figura 1klasa, zdjecia tego nie oddaja).Malomowne, ploche stworzenie ale jak juz "dowali" to z grubej rury

Blazej30, flirciasz wygadany ,bezposredni i jakos na "ofiare losu" nie wyglada.

AMX, dla mnie wielka tajemnica,jeszcze jedno,dwa spotkania i powinnam go rozgryzc , bardzo spokojny i zrownowazony plus przystojny

Andrew wloska mafia rzadzi ,troche sie zawiodlam - nie chcial tanczyc ze mna na stole. Poza tym szczery, nie udaje kogos innego w wirtualu niz jest w realu.No i jak mlodziutkooo wyglada

TedBundy, moja wielka milosc

JA - ADHD, podrywala Teda, miala zadac pytanie ktorego sama nie zna, plotkowala z Mia i Yas w damskiej toalecie. Narwane TO i pyskate ale chyba dalo sie przezyc

AMX, ze przystojny mowic nie musze. Pan magister, najlpiej z zaroscikiem Moja platoniczna milosc Posiada miesnie, co nie przeszkadza mu myslec. Patrzac na zdjecia "imprezowe" wnioskuje, ze takze dobry kumpel do kielicha. Chociaz nie sadze, zeby pil zbyt wiele. Uwage moja zwrocil juz od pierwszego posta. Wybil sie intelektualnie ponad wiele osob, ktore byly tu przed nim wczesniej. Jeden z nielicznych, ktory raczy pisac moj nick z malej litery (na poczatku zdania tez powinno byc z malej BTW)-to takie zboczenie moje z tym nickiem ale mam go juz osiem lat wiec uzasadnione. Nie mam pojecia jak udaje mu sie pozostac kumplem Teda Wnioskuje wiec, ze czlowiek bardzo opanowany i odporny psychicznie. Podobny do swego avatara. Gdybym nie byla mezatka i spodobala sie (watpliwe ) podmiotowi, to bym z nim poszla w tango (juz widze posty "to swiadczy tylko o Tobie" itp. ) Ale coz, taka prawda bo facet jakich malo. No, to tyle wazeliniarstwa

Nosz zapomnialam dodac, ze mieszka w Burkina Faso

Ja ostatnio bylem swiadkiem czegos takiego jak dwie dziewczynki z pierwszego roku ogladaly facetow na sympatia.pl na kompach na uczelni, usmialem sie troche . Nie ukrywam ze obie nie grzeszyly uroda, po prostu bezwzglednie i tak katem oka podgladalem zdjecia facetow i sluchalem ich komentarzy i wyszlo na to ze bardzo przystojni faceci byli dla nich calkiem fajni, przystojni - tacy sobie, a przecietni, cytuje: "a wez prosze cie", "idz sie utop" , "daj zyc czlowieku"

i tak katem oka podgladalem zdjecia facetow i sluchalem ich komentarzy i wyszlo na to ze bardzo przystojni faceci byli dla nich calkiem fajni, przystojni - tacy sobie, a przecietni, cytuje: "a wez prosze cie", "idz sie utop" , "daj zyc czlowieku"

Uważasz, że Sophie Marceau ma prawo podobać się przystojnym facetom bardziej niż tym nieprzystojnym? Nasza uroda nie dyktuje nam tego, jak nam się podoba kto inny. Brzydki oceni piękność podobnie jak ten przystojny.

Nawet za ładną panienką latają wszyscy - i brzydce, i ładni. Brzydcy nie powinni? Dlaczego? Bo lustra w domu nie mają? Ale może mają worek kasy

Większość leci jednak na fizjonomię więc nawet jak masz zajebisty charakter i osobowość to nie masz szansy jej zaprezentować.


Ja powiem tak - jeżeli widuję na ulicy świetne, zdjęte z okładki panny, ale równocześnie z błyskiem pewnej inteligencji w oczach, to z facetami wszelkiego sortu. Najczęściej jednak z takimi, o jakich na pytanie czy przystojny odpowiedziałbym - jako ignorant rzecz jasna - że przeciętny. Natomiast facet w najmodniejszych ciuchach, z najmodniejszym fryzem, zarostem itd. ma zazwyczaj obok siebie takiego kurczaka, co kuprem kręci, ale z oczu jej zionie nieumiejętnością złożenia jednego składnego i/lub sensownego zdania.

Tak więc Błażej nie szukaj przeciętnej. Szukaj gwiazdy, która będzie mogła rozbłysnąć na Twoim tle. A że w głowie masz niemało, bo widzę w jakie dyskusje potrafisz się zaangażować, to tym lepiej dla - potencjalnych - Was obojga.

wiesz intryguja mnie te posty twoje
az mnie ciekawi jak wygladasz a niestety nie załapałam sie na te 5 minut w ktorych sie ukazałes
mozesz mi przysłac zdjecie...

ja sie zalapalam i stwierdzam, ze jest naprawde przystojnym facetem. Ale on nikomu nie wierzy Dobra, sie ze swoja opinia nie narzucam... Blazej ma inne problemy. Ale w koncu najlatwiej jest zwalic na wyglad. W koncu "po co sie mam starac i tak jestem 'brzydki'. "

całujących się facetów to widziałam na zdjęciach z klubów,ale to mógł być w sumie żart w sumie było to tylko zdjęcie,nie wiem jak bym zareagowała,gdybym ich zobaczyła przed sobą np. w każdym razie,widok ze zdjęcia w ogóle mnie nie odrzucił,mało tego-ci faceci byli przystojni i wyglądało to estetycznie a co do kochających się facetów-nie umiem określić swojego zdania.tak generalnie to mało mnie to obchodzi,nie interesuje mnie to,co inni robią w sypialni.

a tak na marginesie to homoseksualizm nie wzbudza we mnie wielkich emocji,nie jest żadną sensacją i nie traktuję go jako wynaturzenie.ot,jest i tyle.żaden homoseksualista swoją orientacją mnie przecież nie krzywdzi.i to chyba jest dobre podejście,nie?

[ Dodano: 2007-05-31, 14:39 ]

To ciekawy fenomen, ze zawsze przy podobnych topikach ktos musi wspomniec, ze zna jakas tezsza kolezanke, ktora ma powodzenie/lub przystojnego faceta. Ja nie znam, ale pewnie bywaja. Wlasnie - BYWAJA. Fakty sa takie, ze wiekszosc mezczyzn woli kobiety normalne/szczuple. Nie oznacza to, ze laska grubsza nigdy nikogo nie znajdzie, ale po prostu zaweza sobie grono potencjalnych kandydatow, tym samym utrudniajac zadanie. Ciuchy moga sprawe zamaskowac, ale kiedys pewnie trzeba je bedzie zdjac.

Rozpisaliscie sie ...a chyba nie potrzebnie , bo wystarczy dać swej kobiecie aparat do reki aby poszła wsrod przystojnych facetów porobić im (popróbowac ) zrobić zdjecia gdy są nadzy , a zrozumiecie o co chodzi tej dziewczynie . I nie mówcie mi, ze nic w tej kwesti nie poczujecie ! Bo tylko sie Wam tak wydaje !Rozsądek to jedno , a konstrukcja człowieka ...to drugie , i nie wymagać od wielu , by byli maszynami emocjonalnymi .Bowiem co innego gdy poznajesz kogoś, i na poczatku sie dowiadujesz iż jest on fotografem który robi "akty" kobiece , a co innego gdy tan poznany ktoś , zabiera sie do tego ! Tu trzeba zrozumiec i dziewczynę !

Ja tam mogę powiedzieć iz facet jest przystojny , czy nawet ładny , bo wyrazam swój gust , i tak jak moje wczesniejsze awatary były brane własnie z tego mojego poczucia piekna . tak i wsród spotkanych w realu osób z tego forum , mogę powiedziec iż np. Lorenzen , jest bardzo fajnym facetem (tu uwaga dziewczyny , jest chyba nadal wolny) ma bardzo ładne oczy ! Eng ! tez fajny gosć urodziwy , ze tak powiem ale cholera z niego ! i choć go w realu nie poznałem oceniam go na podstawie zdjec ! to ci co najbardziej mi do gustu przypadli , choć jeszcze dwóch pominołem , ale nie chce mi sie siegac do zdjec ! Wiec nie rozumiem jak mozna nie wiedzieć co sie komu podoba!

Widzialem Twoje zdjecie jak i moja zona i nie tylko twierdzi , ze jestes bardzo przystojnym facetem , wiec nie badz znowu taki skromny
moja przystojnosc , sie nie umywa co do twojej . Zapewniam Cie .

Mam zupełnie inne doświadczenia w tej dziedzinie ... słyszałem wystarczająco dużo niemiłych słów od kobiet na temat swojego wyglądu, wzrostu itd ... Na szczęście teraz mam do głęboko gdzieś

Niski wzrost dziewczynie w znalezieniu partnera nie przeszkadza, wysoki tak, a u facetów jest odwrotnie, oczywiście są odstępstwa ale niewielkie.
Nie rozumiem z czego to wynika, ale to podobnie jak grubymi i chudymi kobietami - są amatorzy grubasek, ale większośc jednak woli szupłe

Sluchajcie, ja pare lat temu poznalam chlopaka na czacie, pozniej nasze rozmowy przeniosly sie na telefon. Byl starszy ode mnie o 4 lata, bardzo mily, sympatyczny, kulturalny. Super mi sie z nim gadalo. W koncu po miesiacu takiej wirtualnej znajomosci spotkalismy sie. On przejechal prawie pol Polski zeby mnie zobaczyc, i moze nie mowilismy sobie tego wprost, ale wyczuwalo sie od poczatku, ze bedziemy mieli na siebie ochote. Powiem wam, ze strasznie ryzykowalam, bo nawet nie widzialam zdjecia tego faceta, nie mialam pojecia czy spodoba mi sie fizycznie, ale krecily mnie bardzo te nasze wielogodzinne rozmowy przez telefon. Okazalo sie, ze wcale nie jest piekny ani przystojny, ale okazal sie super kochankiem. Spedzilismy dwa cudowne dni w górach, kochalismy sie juz po paru godzinach odkad sie zobaczylismy. Bylo to naprawde cudowne przezycie i czesto wracam do tego myslami. Kontakt utrzymujemy do dzis, mimo ze minelo juz od tamtego spotkania 3 lata. On ma juz zone i dziecko, a ja rozstalam sie miesiac temu ze swoim facetem i moze ponownie sprobuje zakosztowac takiej przygody, oczywiscie z kims innym I wcale nie uwazam to za cos zlego czy niemoralnego. Najwazniejsze zeby jak ktos tu napisal nikogo tym nie ranic. Moim zdaniem dobrze jesli jestesmy po prostu sami i nie mamy zobowiazan. Wtedy mozna puscic wodze fantazji

Do wierszyków mamy talent,
Piszę siejąc tutaj zamęt,
Chociaz, o talentach już dośc,
Bo nam one dają w kość,
Zrobiło się monotematycznie,
Może przystojni jeźdźcy zjawią się licznie,
I nam zawrócą w głowie,
A może o miłośc ktoś coś powie,
Bo juz nudne są wierszydła,
W którym talenty robią za straszydła,
I zamaist przyciągać - odstraszają,
Chyba już magi w sobie nie mają.
Zdjęcie jakiegoś przystojniaka,
Filmik jak ktoś dał drapaka,
Krótka scenka rodzajowa,
Jak ktoś w piasku głowę chowa,
Jakiś tekścik o Zamachowskim,
Może też być o Żebrowskim,
Coś o Maćku Zakościelnym,
Naprzykład w "Gościu Niedzielnym",
O Bradzie Pittcie z Angeliną Jolie,
Lub o Banderasie, jak kto woli,
Jak Viktoria z swym Bekchamem,
wypchali swego synka sianem,
Albo coś o polityce,
Co niezmienna jest w taktyce
Rozśmieszania i i bawienia,
Nie przyczyniając się do naszego zbawienia,
I o facetach najprzystojniejszych,
W pozach najróżniejszych,
Niech ktoś wstawi coś fajnego,
Coś do smiechu, coś zabawnego.

Bossska! dopiero odkryłam temat ale już nadrabiam no kurczę, po prostu świetnie! piękne zdjęcia i bardzo się cieszę że udało ci się zrealizować marzenie jeszcze raz wszystkiego najlepszego i wypiję za wasze zdrówko no a mąż to fakt przystojniak zresztą tak jak mój no ale faceci z klimatu to muszą być przystojni zwłaszcza nasi mężowie kochani

ekhu ekhu...a czy przystojni faceci zostają księżmi?
Znam taką jedną fajną dupę z księdza... Uczył mnie w liceum i bardzo nie lubił mojej koszulki z okładką Fuck me Jesus (;
ale fajna dupa z niego była... mrau <:

Ja jeszcze nie spotkałem "ładnej dupy z twarzy" w habicie (może to dlatego, że rzadko ich widuję) Zresztą jeden chuj czy ładny czy nie... niezdatne to do użytku
nie widziałam jeszcze ładnej zakonnicy (: ale rzeczywiście nie do użytku, chodzi takie niewykorzystane po świecie.

A siostrzyczki ktorych zdjeciami sie kiedys chwalilas?

Btw, ja za to widzialem pare fajnych dup-zakonnic, ale nie wygladaly na chetne...

ja widzialem jego zdjecia bez maski,normalny facet,mozna nawet powiedziec ze przystojny.chociaz nie wiem, bo sie na meskiej urodzie nie znam hehe

No to dalej bierzemy pod uwagę, że nie ma nosa ani oka

A btw... Na zdjęciach z Wrath of the Tyrant wygląda noramlnie - jeśli mozna tak powiedzieć

Siedzą sobie dwie myszki polne przy worku ziarna w stodole i jedna mówi:
- Wiesz, poznałam wczoraj super faceta, jest taki przystojny, inteligentny, doskonale się dogadujemy, o wiesz, mam nawet jego zdjęcie - popatrz.
Druga mysz patrzy uważnie na zdjęcie:
- Przecież to cholerny nietoperz!
- Buuuuuuuu, a mówił, że jest pilotem!!!

Wchodzi kogut do łazienki, a tam...kurki zakręcone..

[ Dodano: Czw Maj 24, 2007 5:54 pm ]

------------------------------------------------------------



Data premiery: 2002-10-18 (Świat)

Produkcja: Niemcy, USA
Gatunek: Komedia romantyczna

Rezyseria: Brian Burns
Scenariusz: Brian Burns
Zdjecia: David Herrington
Muzyka: David Schwartz



Związek Owena i Chloe jest jak z bajki. On szalenie przystojny, ona piękna, początkująca gwiazda filmowa. Czar jednak pryska. Owen zastaje swoją ukochaną w objęciach kolegi z planu filmowego. Jest kompletnie załamany. Jednak od czego ma się kumpli. Radzą mu zapomnieć i podsuwają propozycję randki w ciemno z Nadine. Jednak serce nie sługa, Owen wciąż myśli o Chloe i traktuje Nadine jak przyjaciółkę. Mija czas i nagle oboje z Nadine zauważają, że nie mogą bez siebie żyć. Właśnie wtedy wraca Chloe stawiając Owena przed trudnym wyborem.



Milla Jovovich - Nadine
David Krumholtz - Owen
Dan Montgomery Jr. - Jack
Jessica Cauffiel - Diane
Denise Richards - Chloe

------------------------------------------------------------

Na Paprotkonie było jak, co celnie zauważył Rybak, w Forresto Gumpowym witnamie;) padało z każdej strony i bez przerwy. Zaczęło się pierwszego dnia rano a skończyło kiedy wraz z Dibbem żegnaliśmy warszawe przez okna PKP:).

Mieszkanie pod namiotami miało swoje czysto hardcorowo-survivalowe strony (DESZCZ) i te bardziej wesołe - butelke czy puszke rzucałeś gdzie Ci się podobało nie baczac na to ze komuś to będzie przeszkadzac, śpiewałeś tak głośno jak tylko miałeś na to ochote (dopóki nie dostałeś w... :P) i stawiałeś steropianowo-drewniane szałasy, pawilony, czy też "poręczne stoliki" tam gdzie najładniej komponowały się z otoczeniem:P.

Narazie czekajcie na zdjęcie, jak lubicie przystojnych facetów w mundurach to to będzie jedna z fajniejszych rzeczy jakie w życiu widzieliscie :wink:

Dzięki za ten czas dla:
Paprota (stanowczo pierwsze miejsce na liście za liczne poświęcenia i zaangażowanie, reszta ksywek loso:P), Ezza, Dibblera, Bora, Macka, Pozioma, Klepczara, Marcina i Rybaka.

--
[img]http://i6.photobucket.com/albums/y249/Poplavsky/Komentuj2.jpg[/img]

aż sie wierzyć nie chce ze takie chore incydenty miały dzisiaj miejsce... Pro zdjęć dziś nie bedzie bo nie bylo pro aparatu Jedyne zdjęcie jakie mogę zaprezentować z dzisiaj ,fotka niezwykle przystojnego faceta jakiego spotkałem dziś na strzelance i koniecznie musialem mu zdjecie zrobic http://img254.imageshack....e=mundurzm0.jpg . A co do terminatorow to może niektórzy mysla ze maja 100 hp i jedna kulka to -1

Wiecie co ...
Ja tak sie składa że dostałam zdjęcia Miriam ...NAGO ...całe ,,to to `` jest nago wiec widac dobrze co to tak na prawde jest ...
Jeśłi jest ktoś tym zainteresowany mogę przesłać na maila ..tylko napiszcie
marta_sitarek@wp.pl

Dla mnei to jest po prostu chore to za mało powiedziane !
ja ogladam to od pierwszego odcinka i póki nie wiedziałam ze cos jest z TYM nie tak nic nie przykłuło mojej uwagi ale teraz kiedy juz wiem coraz czesciej widze w tym czymś faceta ,
rysy twarzy , pryszcze , budowa ......

To jest suka nie z tej ziemi wyrachowana suka która jest chora psychicznie mowie tu z całym szacunkiem dla innych osób po zmianie płci , ale którzy życja normalnie a nie robia cos takiego jak TO

Ono ma swoja strone oficjalna gdzie pisze ze finał wygra biedny TOM i nie zgodzi sie popłynąc z nia w rejs... ktos mi mowił nawet ze ponoć nawet oberwie od któregoś

tak wiec moze yc ciekawie ....
Ale serdecznie współczuje tym kolesiom choć sa BEZNADZIEJNI ja na zadnego z nich nie zwróciłabym uwagi , pomijajac ich urode bo dla mnei nikt tam nie jest przystojny i normalny SORRY moze z wyjatkiem mojego faworyta ARONA który odpadł - na jego szczescie ...bo ta cała NAPALONA ŚWIŃSKA PROSTA I NIEOCIOSANA RESZTA ....to po prostu rece opadaja.....

NO COMMENTS

Piszcie jak jesteście zainteresowani tymi ,,rewelacyjnymi `` zdjęciami


-Gregor to takie ciacho,że tylko się ślinić
-widziałam Angelo pierwszy raz na żywo i wiecie co ... On nie zbrzydł,to jest przystojny facet,no przynajmniej mi się podoba!


muszę się zgodzić. Angelo w rzeczywistości wygląda duuużo lepiej niż na zdjęciach.

Moim zdaniem na zdjęciach najlepiej wychodzi Barby, Patricia, a z facetów Jimmy i John. Paddy, z całym szacunkiem dla jego osoby, uważam że jest przystojny i w ogóle, ale zdecydowanie bardzo często wychodzi na fotach niekorzystnie. Oczywiście zdarza mu się też wyjść nieźle, ale tylko mu się zdarza. Stawiam na Barby, przejrzałam jej wątek z fotkami i nie mogę się oprzeć żeby nie oddać na nią głosu.


każdy kto nie jest ich fanem i zobaczyłby jego zdjęcie na pewno powiedziałby coś w stylu: BLE. Znajdzcie mi jedną osobę z poza kelly-manii, która powie, że Angelo jest przystojny....Przystojny jest on w oczach tylko swoich adoratorek i tyle.

Oj Iwonko niestety tutaj Cię zmartwię.Moja znajoma która nie jest fanką Kellych uważa Angelo za najprzystjniejszego faceta jakiego kiedykolwiek widziała Wiec tutaj to już chyba występuje kwestia gustu.
A że przystojny jest w oczach swoich adoratorek to z tym się zgodzę. W końcu dla Angelo-Family to Angelo jest ten naj naj naj

nawet wtedy ciągle będą się mnożyć tematy o ideał dziewczyny, o to co on tam robi, o tym co zrobił na takim koncercie, takim bs'ie, kto go spotkał i o czym rozmawiali itp itd. A nawet gdy zdjęć zabraknie, to może zacząć się polowanie na Paddy'ego w habicie.


Wasze podejście do sprawy mnie trochę zadziwia.. To normalne że są dziewczyny które Paddy pociąga fizycznie (bo przyznam że przystojny z niego facet) i nie widzę w tym nic dziwnego. To że Paddy jest w zakonie oznacza że już nie można sobie potajemnie do niego wzdychać?? (chyba że dla niektórych jest to niemoralne.. )
Nie dziwi Was jak któraś chwali wdzięki Jimmiego czy innego Kelly faceta ale jak powie sie coś miłego o Paddym to już wielkie przestępstwo. A chciałam zauważyć że Jimmi i każdy Kelly facet jest juz zajęty więc czemu tego tak nie krytykujecie.
Wiem że niektóre dziewczyny przesadzają w wielbieniu Paddy'ego ale co Wam to przeszkadza? Niech sobie żyją z tą swoja nadzieją że Paddy wyjdzie z zakonu i zostanie ich mężem, może poprawia im to humor i ja nie widzę w tym nic złego. Mi to nie przeszkadza. Każdy ma swojego Kellysa ulubieńca i jest OK.

to zalezy czy patrza rzeczywiscie na wyglad czy oceniaja go po tym ze jest z kelly family...jak kiedys pad mial dlugie wloski to moje kumple co nie sluchaly kelly stwierdzily ze jest przystojny...no ale fakt ze nie jest az taki rewelacyjny...no i tu sie z nimi zgodze

[ Dodano: 2005-01-26, 02:52 ]
Marta napisał:
Ano racja
choć też nie grzeszy wzrostem
Na szpilkach ........hmmm chyba jednak bym go ``pobiła ``

he,he... ja to nawet nie musiałabym specjalnie szpilek zakładać, ot wystarczyła by grubsza podeszwa... a może i to nie było by konieczne...


a ja to nie mam z tym problemu ...kazdy facet jest ode mnie wyzszy...no ale sama nie lubie niskich chlopcow musialbym facetowi conajmniej do ramion siegac zebym czula sie naprawde dobrze

[ Dodano: 2005-02-03, 16:34 ]
wiecie co...tak sobie ogladalam na jakiejs stronce aktualne zdjecia (tzn. nie tyle aktualne ale juz w krotkich wlosach) i sobie stwierdzilam ze on wyglada po prostu beznadziejnie
moje zdanie...

@ A ja znam, a ja znam męża Alieneczki Siedziałam obok niego z godzinę nie wiedząc, że to jej facet hihihihi Bardzo przystojny pan

@ Marta szkoda, że te zdjęcia trochę niewyraźne, ale już dawno chciałam Ci napisać, że świetnie się ubierasz

A teraz ja z małej imprezki domowej na sylwestra

początek: antyrama
http://i202.photobucket.c...a17/jamarek.jpg

Teraz już sama tańcuję do indyjskiej muzyki
http://i202.photobucket.c...lka17/ja2-1.jpg

Mój najlepszy przyjaciel, wiem wyglądamy jak para Kiedyś będzie moim kochankiem, bo dobrze gotuje
http://i202.photobucket.c...17/jamarek1.jpg

A tutaj z jednym z bliźniaków-Patrykiem, spotkanie po 10 latach Hureeejjjj
http://i202.photobucket.c...17/patrysja.jpg

A na sam koniec wyglądałam tak
http://i202.photobucket.c...lka17/ja1-1.jpg



Aaaa!!! Ale pióra!
Dzięki Sianokos
Uwielbiam Pada z tego okresu, mogłabym tak patrzeć godzinami. Mam wrażenie, że wtedy promieniała od niego wielka radość życia a muzykowanie i bycie idolem nastolatek sprawiało mu wielką frajdę. Miał w sobie jakąś charyzmę, potrafił zaczarować na koncertach tłumy ludzi. Później iskierki w jego oczach przygasły, dlatego mniej zdjęć z ostatnich lat robi na mnie takie wrażenie.
Dla mnie Paddy z krótkimi włosami to tylko przystojny facet, a w długich – totalna magia.
Niby ta sama osoba, ale „nowy” Paddy jest jakiś taki poważny, smutny, zmęczony
Może jeszcze się przestawię, ale na razie czekam na kolejne porcje fotek z piórami

Wiraha -to ten przystojny facet -to Ty ?
jak fajnie widzieć kto pisze -no i szkoda ,ze blog nie po Polsku.


oj marzycielko
nie ma mnie na tych zdjeciach choc spotkaniem z Aajonusem bym nie pogardzil. nie wiem czy on pije bo jesli nie pije to pozniej musialbym wpasc do Ellisa

pozd
WiRAHA

Dlatego ludzie naturalni są tak pociągający.


dlatego ewentualnie wskazałam na pierwszego pana, którego zdjecie pojawiło sie w poście i nie osukujmy się cieżko mówić o "naturalności" w przypadku fotek pochodzących z filmów

ogólnie jednak zgadzam sie z Tobą, pierwsze wrażenie ma ogromne znaczenie...
niedawno zdarzyła sie pewna sytuacja:
idzie przystojny facet, wysoki, dobrze zbudowany, prawie jak żołnierzyk z postawy, w oliwkowym garniaku, krawat i koszula idealnie dobrane, płaszcz wojskowy, z jakąś teczką w ręce, cudo, a znajoma mówi - Ja bym nie mogła być z takim facetem, bo chyba bym paznokcie do łokci poobgryzała ze strachu, że jakaś go odbije

i chyba miał jakieś naszywki

Dlatego ludzie naturalni są tak pociągający.


dlatego ewentualnie wskazałam na pierwszego pana, którego zdjecie pojawiło sie w poście i nie osukujmy się cieżko mówić o "naturalności" w przypadku fotek pochodzących z filmów

ogólnie jednak zgadzam sie z Tobą, pierwsze wrażenie ma ogromne znaczenie...
niedawno zdarzyła sie pewna sytuacja:
idzie przystojny facet, wysoki, dobrze zbudowany, prawie jak żołnierzyk z postawy, w oliwkowym garniaku, krawat i koszula idealnie dobrane, płaszcz wojskowy, z jakąś teczką w ręce, cudo, a znajoma mówi - Ja bym nie mogła być z takim facetem, bo chyba bym paznokcie do łokci poobgryzała ze strachu, że jakaś go odbije

i chyba miał jakieś naszywki

o ku*wa, to mogłem być ja

pierwsze wrażenie ma tak istotne znaczenie, gdyż nie jest niczym zmącone

[ Dodano: Pią 01 Cze, 07 12:41 pm ]

99-in-the-shade,
z pewnością mamy pokrewny gust muzyczny ale chyba nie tylko:P Zgadzam sie z Twoją poprzednia wypowiedzią, że " chyba jeszcze długo nie wyrosnę z poglądu, że przystojny facet zaczyna się od włosów do ramion"

Ale Bach na tym zdjęciu wygląda ekstra!:P

A justin chambers w ogóle nie w moim typie:/

Dlaczego mężczyźni są jak reklamy w telewizji?
Ani jedno słowo z tego co mówią, nie jest prawdziwe.

Dlaczego tak dużo kobiet ma udawany orgazm?
Dlatego, że tylu facetów robi im udawaną grę wstępną.

Dlaczego mężczyźni lubią się masturbować?
Bo to seks z kimś, kogo kochają.

Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny?
Bo on przeważnie już ma chłopaka

Co należy zrobić, żeby uratować mężczyznę przed utonięciem?
Zdjąć nogę z jego głowy. =>

Jaka jest najszybsza droga do męskiego serca?
Ostrym nożem przez klatkę piersiową.

Co Bóg powiedział po stworzeniu mężczyzny?
Pierwsze śliwki robaczywki.

Jak wyglądalby świat bez mężczyzn?
Byłby pełen szcześliwych, grubych kobiet.

No zła nie jest, ale jakoś specjalnie nie podoba mi się. Być może dlatego, że to zdjęcie niewiele mówi.
Bardzo podoba mi sie kobitka z twojego poprzedniego postu i ta pierwsza z postu malagi.
Oczy muszą przyciągać moją uwagę - muszą być duże, mieć iskierki; niektóre mają taki specyficzny ostry - intensywny kolor (cięzko to opisać).
Poza tym, wyraziste rysy twarzy...przykład: Edyta Górniak...

Każdy ma tam inny gust, niektórzy wolą słodziutkie lolitki.

Ciekawe jest, że kobiety się wypowiadają o kobietach .

Taką samą opinię mam jeśli chodzi o facetów, dla mnie facet może być przystojny ale nie może być w tym wszystkim słodki, cukierkowaty.
Tak jak w przypadku kobiet przyciągają mnie rysy twarzy, oczy i pewna "łagodność".

ooo widziałam to większe zdjęcie, jak dla mnie ładna kobieta, i ta jej twarz jest taka łagodno-pogodna.

To chyba nie tylko kwestia kontaktu. Niektórzy po prostu mają to coś, co sprawia, że każde zdjęcia z takim modelem ma coś w sobie. Ostatnio strzelałem serię do sklepu z koszulkami. Jeden świetny (teoretycznie) model. Rewelacyjnie zbudowany, przystojny o zabójczym uśmiechu. Prawie jak Brat Pitt. Ale już podczas sesji widać było, że bliżej mu do Pinokia czy Rasiaka, niż modela. Wszedł za niego przeciętny koleś, który z miejsca został pokochany przez obiektyw.
Nie mam pojęcia na czym to polega.
Miałem swego czasu kumpelę. Każdy facet wymiękał w jej towarzystwie po kilku minutach, Po prostu elektormagnes. Hipnotyzowała wszystko wokół. Na zdjęciach porażka. Albo wyglądała na 10-15 lat starzej, albo jak facet.
Czym to uzasadnić?

ja korzystałem z takich serwisów spotykałem się z kilkoma dziewczynami z tamtąd z 2 troche dłużej z resztą 1-2 razy mam też kolegów którzy z nich korzystają zrobiłem sobie też konto jako dziewczyna żeby sprawdzić jak im się powodzi w sieci
moje wnioski na temat tych serwisów są takie że dziewczyny dostają o wiele więcej wiadomości niż faceci najważniejszy jest wygląd ładna kobieta może dostawać setki listów tygodniowo bardzo ładny facet też dostaje sporo listów ale oczywiście mniej niz kobieta
przeciętnie ładna dziewczyna tez jest popularna ale już przeciętny albo nawet wmiare przystojny facet jednak nie idealny sam musi pisać bo wiadomość może dostać raz na miesiąc facet bez zdjęcia praktycznie nie ma szans żeby do niego napisano
jeśli chodzi o opis to ma on 2 rzędne znaczenie w przypadku kobiet jest właściwie bez znaczenia jakis bardzo orginalny opis u faceta może pomóc ale i tak zdjęcie jest najważniejsze
co do dziewczyn z któymi się spotkałem to były całkiem normalne jacy są faceci z sieci nie wiem bo żadnego nie spotkałem ale sądze że jeśli np na sympati jest 1,8mln profili to normalni ludzie też tam muszą być

ja korzystałem z takich serwisów spotykałem się z kilkoma dziewczynami z tamtąd z 2 troche dłużej z resztą 1-2 razy mam też kolegów którzy z nich korzystają zrobiłem sobie też konto jako dziewczyna żeby sprawdzić jak im się powodzi w sieci
moje wnioski na temat tych serwisów są takie że dziewczyny dostają o wiele więcej wiadomości niż faceci najważniejszy jest wygląd ładna kobieta może dostawać setki listów tygodniowo bardzo ładny facet też dostaje sporo listów ale oczywiście mniej niz kobieta
przeciętnie ładna dziewczyna tez jest popularna ale już przeciętny albo nawet wmiare przystojny facet jednak nie idealny sam musi pisać bo wiadomość może dostać raz na miesiąc facet bez zdjęcia praktycznie nie ma szans żeby do niego napisano
jeśli chodzi o opis to ma on 2 rzędne znaczenie w przypadku kobiet jest właściwie bez znaczenia jakis bardzo orginalny opis u faceta może pomóc ale i tak zdjęcie jest najważniejsze
co do dziewczyn z któymi się spotkałem to były całkiem normalne jacy są faceci z sieci nie wiem bo żadnego nie spotkałem ale sądze że jeśli np na sympati jest 1,8mln profili to normalni ludzie też tam muszą być


Ciekawe obserwacje, ale tego mozna bylo sie domyslic bez wnikliwych badan
Wiadomo, ze ludzie patrza glownie na fotki, a poniewaz ja jestem raczej przecietniakiem, a moze i nawet pod kreska dla niektorych to nie bralem tych serwistow na powaznie, a jedynie zarejestrowalem sie, aby popatrzec na ludzi.

U nas było też dobrze. Chłopaki z zespołu występili w szarych koszulach i czarnych spodniach i jako, że zakazałam im pstrokatych kamizelek lub tego typu akcentów założyli tylko krawaty z wzorem nawiązującym do tego co robili czyli z elementami muzycznymi. Mieli też górę, czyli marynarki, ael z racji upało zdjęli je bardzo szybko
Kamerzysta wystąpił też w szarej koszuli i czarnych spodniach no i krawacie. Swoją drogą, to też wpadł w oko wielu moim koleżankom - no cóż przystojny z niego facet, a jak całuje w rękę......... można zemdleć, bo patrzy przy tym głęboko w oczy

Kelnerzy ubrani byli w białe koszule, czarne spodnie i kamizelki. Pani kierownik sali również. Jak gdzies znajdę fotki to wkleję. (Fotki grajków i kamerzysty gdzies już na Forum są)

Moja super eksdziewczyna(2006) lektor pl



Reżyseria: Ivan Reitman
Scenariusz: Don Payne
Zdjęcia: Don Burgess
Produkcji: USA

Gatunek:Komedia, Fantasy, Romans

Bycie superbohaterką ma swoje zalety, ale również wady. Trzeba nosić te absurdalnie obcisłe stroje, pomagać ludziom w potrzebie i ukrywać swoją prawdziwą tożsamość. To nieustanna walka o utrzymanie normalnych relacji z otoczeniem. Jenny Johnson (aka G-Girl) wie to najlepiej. Ma już dość problemów ze znalezieniem partnera i odstawiania swojego życia osobistego na boczny tor.Wszystko to jednak się zmienia, gdy poznaje Matta Saundersa.Matt jest całkiem przystojnym facetem przed trzydziestką. W dniu, w którym odkrywa, że jego dziewczyna, Jenny, jest w rzeczywistości seksowną superbohaterką G-Girl, staje się najszczęśliwszym facetem na ziemi.Pomyślcie tylko o tych wszystkich możliwościach wykorzystania supermocy w związku. We dwoje przeżywają wiele cudownych chwil, nadają nawet całkiem nowe znaczenie łóżkowej zamianie ról... Miestety, gdy początkowe podniecenie mija, Matt zrywa z Jenny, by dość szybko odkryć, że nie tak łatwo opuścić wzgardzoną superbohaterkę. G-Girl, zanim pozwoli mu odejść, zmieni jego życie w piekło.



Przyjaciele z Kasą - Friends With Money DVDRip PL (2006)



Opis:
Opowieść o czterech przyjaciółkach "na całe życie”, mieszkających na Zachodnim Wybrzeżu, które osiągnęły już pewien poziom wygody w swoim życiu i już zdążyły przyzwyczaić się do markowych ciuchów, przyjęć charytatywnych i opieki nad mężami i potomstwem. Ale gdy osiągają „pewien wiek” niezałatwione sprawy zaczynają burzyć ich wygodne życie.

Obsada:
Jennifer Aniston :Olivia
K.C. Clyde :Kelner
Bobby Coleman :Marcus
Joan Cusack :Franny
Catherine Keener :Christine
Frances McDormand :Jane
Jason Isaacs :David
Scott Caan :Mike
Greg Germann :Matt
Simon McBurney :Aaron
Bob Stephenson (II) :Matt
Cass Asher :Dwight Morgan
Reggie Austin :Młody mężczyzna
Troy Ruptash :Przystojny facet
Ty Burrell :Aaron

produkcja: USA
gatunek: Dramat, Komedia rom.
data premiery: 2006-01-19 (Świat)
reżyseria: Nicole Holofcener
scenariusz: Nicole Holofcener
zdjęcia: Terry Stacey (I)
muzyka: Rickie Lee Jones , Craig Richey
czas trwania: 88

Lektor PL
Format: AVI



Przyjaciele z kasą - Friends With Money (2006)
Lektor PL
Format: RMVB



Produkcja: USA / Gatunek: Komedia rom., Dramat
Data premiery: 2006-01-19 (Świat)
Reżyseria Nicole Holofcener / Scenariusz Nicole Holofcener
Zdjęcia Terry Stacey / Muzyka Rickie Lee Jones, Craig Richey
Czas trwania: 88 minut

Obsada:
Jennifer Aniston: Olivia
K.C. Clyde: Kelner
Bobby Coleman: Marcus
Joan Cusack: Franny
Catherine Keener: Christine
Frances McDormand: Jane
Jason Isaacs: David
Scott Caan: Mike
Greg Germann: Matt
Simon McBurney: Aaron
Bob Stephenson: Matt
Romy Rosemont: Gretchen
Cass Asher: Dwight Morgan
Reggie Austin: Młody mężczyzna
Troy Ruptash: Przystojny facet

Opis:
Oliwia ma trzy bardzo dobre przyjaciółki. Mimo, że wszystkie z nich są zamożne, jedna nawet bardzo zamożna, nie przeszkadza im, że Oliwia pracuje jako sprzątaczka. Przeszkadza to jednak Oliwii, która nie dość, że mało zarabia to jeszcze nie ma żadnego mężczyzny, podczas gdy jej przyjaciółki są zamężne już od kilku lat. Niebawem jednak to trzy przyjaciółki będą zazdrościć Oliwii, ponieważ życie każdej z nich zaczyna się w pewien sposób walić, podczas gdy szara sprzątaczka wychodzi na prostą...



Pass:        DarekZgRed

Nie wiem czy pasuje do tego działu... Ale do innych na pewno nie.

Otóż przedwczoraj oglądałam program o straszliwie oszpeconych ludziach, ich życiu i związkach. Jedna pani miała zupełnie sparaliżowaną twarz, nie mogła "użyć" mimiki - nie potrafiła się uśmiechać, płakać, złościć (tzn. potrafiła ale twarz tego nie pokazywała). Inna miała... nie wiem jak to się nazywa... w każdym razie jej twarz była pokryta sinymi plamami, wyglądała jakby wylała na siebie dżem śliwkowy - nie miała naturalnego koloru twarzy, tylko prawie granatowy. I ona miała męża, podobno przystojnego (nie był pokazany) i któremu nie przeszkadzał jej wygląd. Kolejna kobieta przeżyłą wybuch bomby, ale straciła oko i część skóry twarzy. Był też mężczyzna ze sztucznym okiem. Gdy zdjął okulary wyglądał jak groteskowy rysunek - jedno oko o wiele niżej, nieruchome, nawet nie miał powieki. Ale za to facet miał zachwycająco piękną żonę (była z nim)! Ona też przechodziła operacje plastyczne twarzy po jakimś wydarzeniu, ale śmiem twierdzić że w zasadzie dzięki tym operacjom była tak piękna - modelowy maleńki nosek, wydatne wargi itd...

Zapewne jest tu wiele osób które twierdzą że wygląd nie ma znaczenia, ale... potrafilibyście się związać z kimś kto ma całkowicie oszpeconą twarz?

gdy dałam zdjecia kt w miare mi sie podobają wyszło ze jestem podobna do:
1. Mischia Murton <?>
2. Jessica Stan <?>
a dalej były nieznane azjatyckie aktorki

Dróga próba
1. Jakis azjata przystojny
2. Znowu jakiś facet
3. Christina Ricci
4. Sandra Bullock

Zdenerwowana wrzuciłam brzydsze fotki
1. Kate Bosworth
2. Cameron Diaz
3. Kristen Dunst
4. Mischele Pfeifer
5. Rita Hayword
6. Ava Gardner

Ja jesten podobna najbardziej do Christiny Ricci ale tylko z charakteru

oj Mareczek, naprawdę tak sobie wyobrażasz bosko przystojnego faceta?





Chcę zdjęcia faceta w piżamie.

Nie moge sobie wyobrazic, ze pociagaja mnie kobietki. Artystycznie, wizualnie to moze tak. Ale zeby z nimi cos robic? Jakos w zaden sposob nie moge siebie wyobrazic w tej roli Jako lesbijke moge siebie wyobrazic jedynie na manifestacji jakiejs, walczaca o prawa kobiet, piszaca listy do senatu itp. Bardzo latwo tez moge siebie wyobrazic w sytuacji opisanej prze Ande, w homo klubie, rzucajaca strzalkami w zdjecia mezczyzn. Hehe, nie jestem lesbijka, ale czasem bym sobie porzucala.
Zamieszkac w trojke? Hmm... W tym momencie wyobraznia podsuwa mi dwoch niemozliwie przystojnych facetow. Chyba na lesbijke sie nie nadaje....

O, mam, mam! Pewnej pięknej soboty, moja mama pojechała po zakupy. Była godzina 11.00 i jak to w sobotę, leżałam sobie jeszcze grzecznie w łóżeczku i czytałam. Chwilę po tym jak mama wyjechała, rozległ się dzwonek do drzwi. Byłam PEWNA, że to mama jak zwykle zapomniała karty kredytowej, albo prawa jazdy, więc bez skrępowania wyskoczyłam w BARDZO KUSEJ piżamce i otworzyłam drzwi. Niestety nie ujrzałam tak upragnionej sylwetki mamy. Zamiast tego na schodach stało dwóch facetów, jeden mniej więcej w moim wieku, drugi trochę starszy. Byli chyba równie zaskoczeni jak ja, bo na chwilę ich zatkało, a potem nagle zaczęli nawijać o jakiejś Wyższej Idei i że akcja jest przeprowadzana na całym świecie, po czym wcisnęli mi do rąk gazetkę i poszli. Słuchałam ich przemowy z taką miną: . Cóż, chyba nie muszę dodawać, że byli to Świadkowie Jehowy ==' NAJGROSZE jest to, że zwykle przychodziły jakieś stare baby, ale AKURAT wtedy musiało przyjść dwoje przystojnych mężczyzn.

http://img149.imageshack....dscf2778ld6.jpg
Zdjęcie piżamki, jakby kogoś interesowało JAK BARDZO musiałam się za siebie wstydzić. A sylwetki Adriany Limy nie mam, mogę zapewnić.

lecąc na wymianę do hiszpanii dostałam miejsce w samolocie między moją przyjaciółką, a jakimś obcym facetem, przed 30tką. Facet przystojny, opalony, typ urody latynosa, dałabym sie pokroić, że Hiszpan ewentualnie z Ameryki Południowej wiec nachylam sie do rudej i komentuje ten fakt, po czym zaczęłyśmy wychwalać jego urodę
Startujemy, obydwie pierwszy raz w samolocie, przerazone jak cholera, drzemy sie do siebie cos w stylu "jezuuu nie moge umrzeć!! Ja najpierw musze wyjśc za mąż! Ja tam jade sobie kogoś poderwać, ja nie moge teraz umrzeeeeć!!!" Myślę sobie, jak to dobrze, ze facet nas nie rozumie...
lecimy już nad Alpami, nachylam się do okna chcąc zrobić im zdjęcie, a facet do mnie "To może ja się przesunę, zebyś mogła to zdjęcie zrobić?"
Wtopa tysiaclecia

Ja bym miała jeszcze ochotę na Lennego Kravitza mimo, że nie uważam żeby był przystojny czy coś... ale jeszcze szalenie pociągający^^ taka egzotyka

I bardzo się dziwię, że nikt z facetów jeszcze nie napisał nic o Carli Bruni....
wg mnie piękna to ona niekoniecznie jest... jej rozbierana zdjęcia z paru lat wstecz są wprost obrzydliwe, za chude itp. ale teraz (jako żona ) wygląda kwitnąco

A mi się wydaję ze ten na zdjęciu to zwykły podrywacz... nie ma do czego wzdychać. Tacy umięsnieni i przystojni nigdy nie są wierni. wiem co mówię. Obecnie nie mam faceta ale jesli bym szukała to napewno nie super przystojniaka miałąm jkiedyś takiego. Ciągle lalki sie przy nim kręciły i w końcu wykręciły mi go przed samym slubem....

Dobra, ekspertka od niskiej samooceny rusza do akcji (zaraz mnie tu o hipokryzję oskarżą ;P).

Zacznijmy od fizyczności- zapamiętaj sobie, że jest bardzo niewielka grupa osób brzydkich (a faceci mają jeszcze lepiej, bo czasem facet nie musi być przystojny, wystarczy, by był interesujący). A jeśli to już sobie do głowy wpakujesz, to połowa sukcesu za Tobą. Poza tym, jest naprawdę multum rzeczy, które przy odrobinie wysiłku możesz w sobie zmienić. Cera, karnacja, fryzura, nawet waga: przecież został jeszcze ponad miesiąc do rozpoczęcia roku szkolnego. Weź się w garść, zmień to, co Ci się w sobie nie podoba, potem zaakceptuj to, jaki jesteś i do boju!

Będziesz miał o tyle lepiej, że większość ludzi nie będzie o Tobie wiedziała nic - możesz zacząć pisać swoją historię od początku. Ale zapamiętaj jedno: nie mówię tu o udawaniu kogoś, kim nie jesteś. Wystarczy, że na początek postarasz się ich nie zrazić, będziesz miły i otwarty. A najlepszym sposobem na strach jest... jego przełamanie. Więc uśmiech na twarz i do ludzi ;)

[ Dodano: Czw 17 Lip, 2008 ]
Edit: poza tym obejrzałam zdjęcia i stwierdzam, że przesadzasz :P

Podejdź do niej, zdejmij gacie rzuć tekstem: Takiego konia jeszcze nie ujeżdżałaś

A tak serio, to jak nie podejdziesz to się nie dowiesz, nie bój się, nie powinna cię wyśmiać bo to znaczyłoby o jej niskim poziomie. A wygląd niepotrzebnie opisujesz bo każdej co innego się podoba, poza tym nawet bardzo przystojny facet dla jednej może mieć w sobie to "coś" a dla innej nie...
A co do tańców to nie sądzę, że akurat na balu gimnazjalnym przydadzą Ci się choć na pewno będzie to jakiś plus skoro umiesz się ruszać.
Jak nie zagadasz to chu* wie ile czasu będziesz sobie potem o niej rozmyślał, idealizował, wyobrażał...a tak podejdziesz i zobaczysz, kamień z serca ci spadnie, później samo się jakoś potoczy. Nawet jeśli nie będzie zainteresowana to nie dotknie Cię to tak, jak gdybyś w ogóle do niej zagadał.
Pamiętaj: najgorzej żałować, że czegoś się nie zrobiło.
Jak jesteś bardzo nieśmiały to spróbuj najpierw może zagadać na gg albo coś a potem jakieś spotkanko itd. Dasz radę chłopie!


---------

Jej ciało - biała mąka - przesypuje się przez palce,
brzuch gorący jak miejska łaźnia, parujemy. Wilgoć
wnika w pęknięcia tapet, między szczeliny framug,
rozwarstwia paznokcie dziewczyny, która pod oknami
sprzedaje róże.

Kalorie kontra geny. Wolę z nią jeść niż kopulować,
nie chcę się rozmnażać, ale ona wciąż myśli
o różowych ciałkach liszek, mości dla nich miejsca
w pokoju obok. W pokoju obok oglądamy stosy zdjęć:

matka z brzuchem jak akwarium, ojciec w masce
z wosku zbyt lekki w rękach ciotek, pieczołowicie
układany do sny (w bramie jakaś dziewczyna
sprzedaje róże).

Pod pępkiem pozioma szrama, różowe ciała liszek
odpoczywają na liściach łopianu. Kiedy odwracam głowę
otula je mchem, na parapecie schną sznury pępowin.
Wymknąć się z ciała kobiety, pozwolić by pieczołowicie
ułożyła do snu, razem z różą nie unikać śmierci.


Nie jestem biegły w krytyce feministycznej, której efekty zdają się coraz
ściślej oplatać męski pień korzeniami tkwiącymi w arystotelesowskiej poetyce
(choć wiem, że w odnóżach, a raczej w nibynóżkach derridiańskiej otchłani
spotykamy się - przynajmniej mam taką nadzieję). Stojąc jednak w blasku
porcelitowej muszli, wiem także, że jestem facetem. I czuję egzotykę,
spotkanie dwóch światów. I wiem, że każdy nowy aktor mysi być przystojny,
podobnie jak nowy wokalista topowej kapeli. I wiem, że najlepiej, gdybym był
stanowczy i nosił miękki, moherowy sweter. No i lekki zarost równomiernie
płożący się po ostro zarysowanym podbródku. Uczę się jak żak w szkolnej
ławie.

--
Anna pa,pa


Pozdrawiam, Telik.


Mi sie podoba. :)
Nawet bardzo.
M.


Jak chcesz to moge wymodelowac dla ciebie przystojnego faceta :)
Albo lepiej dam Ci moje zdjecie ;)


BaNaN z Krosna nawet przystojny facet zdjęcia, jak sie tu rozkręce bo jestem
nowy.

Druga strona nie gra uczciwie, więc co mają mówić? Położyć uszy po sobie?



"jeżeli wygramy wojnę z ich pomocą, to pozostana po nas nie ideały
o które walczyliśmy ale metody ich osiągnięcia".
Dylematu w zasadzie nie ma - albo uszy po sobie, albo w łapę kija
( i ew. marchewkę ) i za Ojczyznę...tylko czym wtedy będą się różnić
od tych, których zwalczają ? ;O)

Daj spokój, porównaj aktualne zdjęcia Juszczenki ze starymi. To był
przystojny facet, a teraz ma facjatę jak potwór. Zastanawiam się, czy oni
chcieli go struć, czy tylko obrzydzic wizualnie?


Nie prościej było zabić, porwać, przekupić ew.
doprowadzić np. do śpiączki ?
Ale z drugiej strony, to by się przydała opinia fachowca
od medycyny. Czym i jak...bo sprawa może mieć drugie
dno, przy którym kwestia władzy na Ukrainie może się okazać
drugorzędna.

Inaczej - media do których równy dostęp mają obie strony.


:O) Ile mamy publikacji UPRu w mediach :OD
Czy to znaczy, ze nie ma u nas demokracji ?

Owszem, można przyjąć, że Ukraińcy wcale nie popierają Juszczenki, zwrotu
na
zachód, itd. Ale niech to się odbywa na uczciwych zasadach.


Zgoda. Tyle że bezpośrednie wiązanie wyniku z zasadami
jest mocnym uproszczeniem.

Druga strona ma swoje chamskie
zasady - więc jej trzeba odpowiedzieć podobnie.


A może jakoś mądrzej ?

Już to raz przytaczałem - ze
skur....ami dialog prowadzi się przy pomocy 6-cio strzałowca.


Dobre :O) Tylko znowu przypomina się znany tekst :
"a najdzielniej biją króle, a najgęściej giną chłopy".



| Daj spokój, porównaj aktualne zdjęcia Juszczenki ze starymi. To był
| przystojny facet, a teraz ma facjatę jak potwór. Zastanawiam się,
| czy oni chcieli go struć, czy tylko obrzydzic wizualnie?

Nie prościej było zabić, porwać, przekupić ew. doprowadzić np. do
śpiączki ? Ale z drugiej strony, to by się przydała opinia fachowca
od medycyny. Czym i jak...bo sprawa może mieć drugie dno, przy którym
kwestia władzy na Ukrainie może się okazać drugorzędna.


Faktycznie, przeglądając stare, archiwalne zdjęcia oraz aktualne widać
ogromną różnicę. Pierwsze doniesienia o użyciu rycyny lub podobnie
działającego środka mogły być prawdziwe - rycyna działa na wszystkie
metabolizujące komórki (były nawet próby zastosowania do zwalczania
nowotworów) i wyniszcza cały organizm, a zewnętrznym efektem jeśli
człowiek przeżyje jest właśnie postarzenie. To cholerstwo jeśli
wstrzyknięte do nerwów np. nogi potrafi ją sparaliżować całą bo jest
transportowane w środku tych nerwów, na szczęście mózgu nie rusza. Po
wstrzyknięciu do krwioobiegu objawy są bardzo podobne jak przy sepsie.
Ale zjedzone, jak podobno było w przypadku Juszczenki (oficjalny
obiadek) robią właśnie coś takiego jak widać na zdjęciach, powodują
silne odwodnienie a w środku uszkadzają jelita, wątrobę, śledzionę i
nerki. Dodam, że do zabicia jednej komórki może wystarczyć jedna
cząsteczka i że w przypadku szefa opozycji było jej (jeśli była) za mało
aby zabić, ale też prawdopodobnie za mało aby wykryć ślady.

Rycyna była używana przez KGB ("strzelające parasole") i wiele innych
mniej lub bardziej legalnych organizacji. Były próby użycia tego w
celach terrorytycznych w wielu miejscach na świecie, m.in. w USA,
ostatnie całkiem niedawno. Ze względu na łatwość wytworzenia i ogromną
toksyczność jest w czołówce listy potencjalnych "argumentów"
bioterrorystów.


Widzialem Twoje zdjecie jak i moja zona i nie tylko twierdzi , ze jestes bardzo przystojnym facetem , wiec nie badz znowu taki skromny
moja przystojnosc , sie nie umywa co do twojej . Zapewniam Cie .

"Na serwisie aukcyjnym Allegro można sobie kupić... mężczyznę na jedną noc - poinformował Alert24.pl jeden z użytkowników. "Czy Allegro umożliwiając prostytucję stawia się w roli czerpiącego korzyści z nierządu, krótko mówiąc sutenera?" - pyta Pan Morales.

Pod podanym przez Pana Moralesa numerem faktycznie widnieje oferta wylicytowania... mężczyzny. "Przedmiotem aukcji jest wynajęcie mnie na jedną noc na terenie Wielkopolski. Aukcja przeznaczona tylko dla kobiet" - informuje sprzedawca. Opisuje się jako "26-letni mężczyzna, bez nałogów, przystojny, ładny, zadbany, 184 cm, 85 kg, szatyn, krótkie włosy, piwne oczy, odpowiednie rozmiary." Pod opisem widnieje zdjęcie mężczyzny w bokserkach od pasa do ud, które usuwa wszelkie wątpliwości, do czego w nocy można takiego faceta wykorzystać (podpowiadamy - nie do prasowania i naprawy zlewu). "Mam duże doświadczenie" - zapewnia mężczyzna do wynajęcia.

Z opisu dowiadujemy się także, że do ceny należy doliczyć koszty przejazdu do klientki. Wiek klientki nie gra roli. Liczy się dyskrecja oraz higiena. Sprzedający gwarantuje 100% zadowolenia i satysfakcji z aukcji. Więcej fotografii i szczegóły oferty możemy dostać na maila.

Sprzedawca ma 36 pozytywnych komentarzy o swoich aukcjach. "Wszystko ok. Gorąco polecam sprzedawcę. Duży POZYTYW!!!!!" - to jeden z nich.

- Pierwszy raz spotykamy się z taką ofertą na naszym serwisie - mówi Patryk Tryzubiak z Allegro. - Aukcja zostanie natychmiast usunięta, a allegrowicz poinformowany o tym mailowo. Będziemy zastanawiać się, czy nie wprowadzić do regulaminu osobnego punktu zakazującego takich aukcji. Użytkownicy serwisu mogą się poczuć urażeni. Nie chcemy, aby nasz serwis był kojarzony z takimi aukcjami.

Wystawiający się na aukcji zachęcał kupujące, aby do niego napisać, wtedy odpowie na pytania i przyśle swoje zdjęcia. Jeszcze nie dostaliśmy odpowiedzi na naszego maila. Ciekawi nas zwłaszcza, czym się kierował ustalając cenę wywoławczą za spędzenie z nim nocy na 2 złote. Tym bardziej, że wyłącznik termiczny, który także oferuje na aukcji wycenił na 29,90 zł za sztukę.

Po godzinie 13 aukcja 26-latka nie była już dostępna na serwisie Allegro.

Źródło: Alert24.pl

Trzylufka już oczywiście oglądałam, na stronie byłam. Nie ma dwóch zdań,facet przystojny jak malowanie, szkoda,że Arachia już ma swoje latka. Jeśli chodzi o zamieszczanie zdjęć na forum,to zaraz spróbuję coś pomóc.

Ekipa:
Planujecie polowanie.

Ev:
- No to daj mi ręke i idziemy.
Prowadził cię uliczkami miasta. ak, za pewne wszystkie miejsca tutaj były one ponure i nieprzyjazne. Co jakiś czas twojego przewodnika pozdrawiał jakiś znajomy. W końcu doszliście do jakiegoś budynku. Nad wejściem do środka widniał spory neon z napisem "Bar pod Odstrzałem". Weszliście do środka.
Wewnątrz nie było wcale przyjemniej niż na ulicy. Pełno tu było dziwnie wyglądających typków, którzy przez swój wygląd nie zdobyliby niczyjego zaufania nawet w zupełnych ciemnościach.
Za barem stał dość młody, całkiem przystojny mężczyzna i jako jedyny z całego towarzystwa jakoś się prezentował. Przy barze siedziało dwóch traperów ze strzelbami na plecach, oraz w pewnej odległości od nich jeden ghul, który do swojej dyspozycji miał snajperkę. W barze znajdowało się 7 stolików. Pięć z nich było zajętych.
Przy tym najbliżej drzwi siedziała trójka facetów w skórach, najprawdopodobniej miejscowi gangsterzy. Nie widzisz czy mają broń, ale jesteś o tym przekonana.
Trochę dalej od nich siedział jakiś nieogolony facet z dwoma kobietami, wyglądającymi na... kobiety lekkich obyczajów.
W samym rogu siedział niesamowicie umięśniony facet. Takiego jeszcze nie widziałaś. Widziałaś tylko zdjęcia takich jak on, to Super Mutant. O ściane stał oparty dosyć ciężki karabin.
Stolik najbliżej baru zajmowali chyba najdziwniejsi z tu obecnych. Każdy z nich miał w swoim ubiorze jakiś czerwony element. Jedni chusty na głowie, inni przepaski, albo czerwone kurtki. Było ich pięciu i każdy z nich miał pistolet maszynowy i parę granatów.
Przy stoliku znajdującym się na samym środku siedziała trójka facetów ubranych w garnitury. Każdy z nich miał identyczny pistolet maszynowy.
Twój przyjaciel podszedł do barmana i powiedział:
- Cześć Krzysiu (ilu załapało parodię? ). Słuchaj, szukam Żabola, widziałeś go gdzieś?
- Tak na chwilę wyszedł. Usiądź niedługo wróci.

ehhhh I co przystojny z niego facet, nawet bardzo..a co do zdjęć Paddy wychodzi gorzej niż on a nikt się nie czepia

ehhhh I co przystojny z niego facet, nawet bardzo..a co do zdjęć Paddy wychodzi gorzej niż on a nikt się nie czepia


Witamy na kelpixie!!! Tu sie NIE WOLNO SIE trzepiac Paddiego.. dlatego jest.. montonnie...

Domcia pierwsze zdjecie Jimma hihihi super Ale sie usmiałam A tak to tez stwierdzam ze przystojny z niego facet

Cóż, pare takich rzeczy było.

Kiedy byłam nieco mniejsza (jakieś 4 lata) moją ulubioną zabawą nagle stało się wchodzenie na puszkę po jakichś cukierkach i utrzymywanie na niej równowagi (wiem, dziwne -_-) tak się zdarzyło, że raz równowagi nie utrzymałam i wyrżnęłam czołem w kant szafki. Mam blizne na czole XD.

Jakoś niedługo, może rok, póniej postanowiłam pokazać mamie, że tata wyjął drzwi z zawiasów. Krzyknęłam "mamo, patrz!" i pociągnęłam za drzwi, które spadły mi na głowe i przebiłam się przez szybę, prócz guza niby nic mi się nie stało, ale mózg nie tak sprawny jak kiedyś ;P.

W przedszkolu zaś skacząc przez gruby drut (jakieś 5 cm średnicy) potknęłam się i wbiłam go sobie w kolano, przez co mam teraz taką podłużną bliznę schodzącą aż na łydkę.

Dalej.. W podstawówce na obozie kondycyjnym prócz oczywiście paru nieznaczących upadków (czyt. Aeri wywraca się biegnąc i turla się ze wzgórza na sam dół XD) bawiłyśmy się w podcinanie nóg miotłą, a że rączka była urwana, a ja uderzyłam z całej siły dłonią w zakończenie, moja ręką szybko zrobiła się cała czerwona.

A na koniec coś z tych wakacji:

Aeri bardzo inteligentnie wyszła z psem (Huskim, czyli dość duuuużym psem o.o) w czasie deszczu, żeby nikt jej nie przeszkadzał w rozmowie przez telefon. Szłam sobie, szłam i rozmawiałam, aż tu nagle patrzę, dorga się kończy i jest pole. Więc poszłam polem, idę, idę nagle pies mnie pociągnął i JEB! leże w rowie, telefon wypadł mi z ręki i nie mogę wstać, bo tak mnie noga boli. Znalazłam telefon, poklęłam trochę i doszłam do domu w jakieś pół h, okazało się, że skręciłam kostkę i wsadzili mi ją w gips. Jakoś tak wyszło, że w pierwszy dzień po zdjęciu gipsu Aeri zbiegała po schodach jak kózka i odwróciła się za jakimś przystojnym facetem, po czym spadła ze stopni na... drogą nogę, skręcając ją również XD ale w gips nie dałam włożyć, tylko utykałam jakiś czas. Dalej się ze mnie Tyr śmieje jak miałam opis "tym razem zjeba*am się ze schodów na drugą nogę XDDDD" ;;_;;

Wszyscy pamiętają mojego ślicznego avka.
Postanowiłem zebrac co najciekawsze komentarze jakie do mnie dotarły na jego temat:

Cytat:

Pierdole wyznania religijne, ale to jest ochydne. Ja wiem ze Tobie to nie przeszkadza, ale mnie sie rzygać chce. Nie moge nic za to. Tak juz mam. A więc prosze Ci usuń tego avatara Mam nadzieje że moja prośba zostanie spełniona. Jeżeli nie bede sie łaszczył przed ludzmi z forum by poparli mnie.

Cytat:

Ano... wolałbym nie patrzeć na tn obrazek... tym bardziej, ze jestes moim MG :D

Cytat:


jak dla mnie to usuń, nic to ładnego
cieszę się, że mogłeś zaspokoić swoje "liczenie"
nie znajdziesz 22. od razu mówię.

Cytat:

wielce nieestetyczny av. wieeelceee. w sumie dobre wychowanie podpowiadałoby żeby już po owych 10 osobach go usunąć :ble: Ale to tylko takie tam zdanie przeciętnego homofobiczno-faszystowsko-ciemnogrodzkiego homofoba

Cytat:

pw

Cytat:

Nienawidzę pedałów X__x wywal to xDD

Cytat:

Skaven był fajny, Sarumman smieszny.
Ale teraz przesadziłes

Cytat:

wez to zdejmij, bo robi mi sie niezrecznie (nie, nie w spodniach ;PPP)jak tylko czytam twoje posty ;P

Cytat:

Ja w sprawie tego zdjęcia może zmienisz je na dwie całujące się dziewczyny, bo na dłuższą mete tych dwóch facetów kłuje w oczy.

Cytat:

Boli mnie ... to jest znecanie się, oni to moga robić ale NIE KAŻ MI NA TO PATRZEĆ... gwałcisz mnie przez oczy ... ende

Cytat:

Nie jestem homofobem ale to bodzi w moj zmysl dobrego smaku;P Pomijajac ze ci dwaj sie caluja to:
1. Ten avek ma beznadziejna kolorystyke
2. Ten avek zle sie wtapia w moj tru mroczny styl
3. Ci goscie nie sa nawet przystojni
4. Wkurzaj ludzi tak dalejXDD To jest mistrzostwoXD

Cytat:

Interesująca inicjatywa :P

To już nawet nie chodzi o to, że uważam, że to choroba psychiczna i nie ma tolerancji dla promowania dewiacji itd... to jest po prostu niesmaczne (przynajmniej dla zdrowego faceta, np. mnie :P) Dopisz mnie do listy homofobów

Cytat:


Właściwie to nie mam nic do homoseksualistów, ale jeśli mam wybór, to wolałbym nie musieć oglądać ich czułości.. Zbiera mi się na wymioty po prostu..

Oczywiscie były tez głosy na popacie ale nie ma sensu ich zamieszczac. Już nie są tak zabawne

poczyniłem obserwację, że mój Av przeszkadzał tylko facetom. Dziwne jest, że obrazek dwóch całujących się kobiet im nie przeszakdzał. dziwne....

Jeśli facet jest przystojny, to po prostu jest.


racja racja a ten, ktorego zdjecia dalam bez tych tatuazy, tuneli i moherowego beretu tez bylby cholernie przystojny

Ja już dobrze wiem Ale Julian Mc Mahon bo to on jest na zdjęciu naprawdę jest przystojnym facetem i maładną klatę, miałam zamieścić zdjęcie ale jakoś oprócz jego klaty nic nie było ładnego..cała aranżacja zdjęcia jakaś beznadziejna...

Po kolei, od początku tematu

Ever – postać z Medalikowa Jezus jej przyjacielem jest, procz Niego kocha jeszcze Świnki. I nawracać świat

Kapral – przepozytywna postać zwykle na forum kreująca się na głąba i pustaka Doskonale tłumaczy i opowiada Uwaga: strzela z broni ostrej. Prawdziwy twardziel

An-ninja – często powie, zanim pomyśli. A później pomysli i powie i tak oburza się, że mogła zostać uznana za jedynego rozrabiake na forum lubi zadawać trudne pytania w hardcorze. Zapewne do czasu

Topik – forum w samorządzie. Samorząd na forum. Topik lubi sobie pogderać i ponarzekać. A przeciez nie ma powodów Lubi zwierzątka. Czarny mówił, że uwalnia orki w rektoracie

Wandzia – kiedyś nudziła się na zajęciach, teraz je lubi. Biega po korytarzach w poszukiwaniu przystojnych wykładowców

Piotr – zrobił wejście na forum, a pozniej nazbierał ostrzeżen, nie wrócił po 14 dniach i ucichł. A tak bardzo lubił Cathy z forum

Fimbulwinter – Sreberko. Aktualnie strzela czternastodniowego focha bo dostał ostrzeżenie . Nordyckie klimaty to jego domena. Ma zadatki na pedała, bo obaj z Donem nie doceniają M. Bellucci. Za to preferuje dziwny typ kobiecej urody.

Koza1981 – pani magister kwadrat zwykle twarda i racjonalna, ale na zajęciach z nami zdejmuje maskę. Niecierpki sukienek i szpilek. Uwielbia czytać i myśli, że wszyscy uwielbiają i mają na to czas. Koza fajna jest.

Larou – w grupie moich ulubionych poli-i bywa zasadniczy i rygorystyczny. Pilnuje regulaminu i nie pomaga w przekętach Dobrze poinformowany bywa złośliwy. Niedowidzi

Don – nie ma wina z dolnej półki, którego by nie znał. A jeśli nie zna, to widać nie warto. Gra na basie i śpiewa. Przebrał się za Emo-pedała i twierdzi, że mu się nie podobało. Lubi Emo-kolegów siostry. Nie lubi Bellucci. Może nie będę pisac dalej

Morrigan – ma gust jeśli chodzi o facetów (Schweiger, Bale). Gust avatarowy – zmysłowy. No i gust – Belluci. Wychodzi na to, że kobieta ze smakiem

FakeKate – nie ma gustu jeśli chodzi o facetów. Freud bankowo by się do jej preferencji przyczepił Na swoich zdjęciach, którymi nas zasypuje wiecznie zamyślona, a na forum trzpiotka. Domaga się uwagi i akceptacji.

Swidka – nowa . kumpela anniji. Mam nadzieje, że mniej rozrabia

Cathy – gupia jak ja i wszystko
Nooo dooobra. Zwykle dobrze zorganizowana i odpowiedzialna. Można na niej polegać. Kobieta za kierownicą. Zaparkuje wszędzie

Naamah – lubi czerwone i czarne. Ma dewiację podobną do Evermind – kręcą ją Świnki. Szczególnie te łyse Bywa dosadna.

dzerry, to twoja córka?

No nieee, takiego przystojnego faceta z dziewczynką pomylić...
Właśnie miałam spytać, dzerry, Julek trochę pozował do tego zdjęcia?
Czy tak naturalnie wyszło?

Sto lat dla fajnego faceta . Proszę o więcej zdjęć tego przystojnego mężczyzny

Baardzo ładnie
Piękna kobieta, przystojny facet - to i zdjęcia są śliczne

[ Dodano: Czw Wrz 04, 2008 5:36 pm ]

Jelonku, super zdjęcia. Wiesz, jesteś bardzo ładną kobietą o Wi bardzo przystojnym facetem. Zdjęcia mi się bardzo podobają. Są takie niewymuszone. I to jest super!!

No mefisto,hmmm zdjecie moge zapodac,ale musisz dac znac gdzie?pozdrawiam was wszystkich i z tego co piszecie,byłoby na kim oko zawieśić:-)same piękne kobietki i przystojni faceci...

O, nie zwrocilem uwagi na ten temat, zdjecie juz zamiescilem w "przystojnym facecie" .

Bliżej / Closer (2004)



Blisko, coraz bliżej (kino)

Alice (Natalie Portman) i Dan (Jude Law) spotykają się przypadkiem na ulicy. Przelotna znajomość przeradza się we wzajemną fascynację. Kiedy dwa lata później pojawia się on w studiu fotograficznym Anny (Julia Roberts), chcąc zrobić sobie zdjęcie na okładkę swej nowej książki, okazuje się, że pani fotograf - kobieta silna i świadoma swej atrakcyjności - nie jest obojętna na jego zaloty, więc ich historia będzie ewoluowała. Po jakimś Anna zostaje przypadkiem umówiona na randkę z nieznajomym, zresztą zabójczo przystojnym lekarzem (Clive Owen). Tym, kto zaaranżował całe spotkanie był Dan, który podając się za kobietę "rozpalał" na czacie przypadkowych facetów.

Akcja filmu dzieje się w Londynie. Towarzyszymy czwórce bohaterów w danej scenie, by za chwilę przenieść się wraz z nimi o kilka miesięcy do przodu lub cofnąć się w czasie. Struktura filmu jest precyzyjnie zaplanowana, bo mimo braku wyraźnych sygnałów zapowiadających kolejny przeskok, bez trudu orientujemy się w sytuacji.

Postacie w tej uczuciowej mozaice są cały czas te same, zmienia się tylko układ elementów. Ale nie to jest w filmie najważniejsze, kto z kim i kto do kogo bardziej pasuje. Istotne są słowa prawdy, przy pomocy których potrafią zadawać sobie ból kochankowie. Bezpośredniość i szczerość to pojęcia, które królują na ustach bohaterów i w ich wzajemnych zwierzeniach, choć raczej komplikuje im to życie niż pomaga.

Inteligentne dialogi sprawiają, że obserwujemy zmiany partnerów i motywacje tych poczynań z rosnącym zainteresowaniem, ale też z mieszanymi uczuciami. Egoistyczni, zimni, zatracający się w namiętności bohaterowie, są jednocześnie tak piękni i pociągający, że czasami wszyscy przypominają postacie wycięte z żurnala. Nie zapominajmy jednak, że piękno to nie wszystko, bo na ekranie oglądamy czwórkę świetnych aktorów.

Mike Nichols udowodnił niejednokrotnie, że doskonale potrafi analizować emocje, wystarczy przywołać choćby takie tytuły jak "Porozmawiajmy o kobietach" czy "Kto się boi Virginii Wolf". W "Bliżej" według scenariusza Patricka Marbera - autora sztuki pod tym samym tytułem - udało mu się w ciekawy sposób pokazać złożoność współczesny relacji damsko - męskich, choć wielu z pewnością zarzuci mu cynizm i przesadny, spreparowany chłód, który miejscami bije od bohaterów.


Noca najbardziej romantycznie

Widziałam tylko w dzień




Zdjęcie przystojnego faceta



A ja chcę zdjęcie nieprzyzwoicie przystojnego bruneta, tylko nie znaną gwiazdę.
(P.S. Mareczek odpuść sobie, żarty i nie wstawiaj swojej, bo ja chcę zobaczyć NAPRAWDĘ przystojnego faceta)

Zalety:
- jest niesamowicie słodki ;)
- zawsze potrafi mnie rozśmieszyć
- świetnie całuje :D
- jest baaardzo dobry w łóżku i doskonale potrafi zaspokoić wszystkie moje pragnienia
- akceptuje mnie w pełni taką jaka jestem
- mówi jaka to ja jestem, piękna i cudowna i jak bardzo mnie kocha
- potrafi pięknie mnie przepraszać
- bardzo się o mnie troszczy
- jest życiowym optymistą i zawsze potrafi wyciągnąć mnie z dołka (chociaż przy nim miewam takowe bardzo rzadko)
- potrafi być tak słodko zazdrosny :P
- jestem jego pierwszą dziewczyną (!!!) *nie wiem jak to możliwe w tym wieku i to jeszcze jeśli chodzi o takiego faceta, ale mi się tak udało ;) widać jest bardzo wymagający :D* i on traktuje mnie jak księżniczkę, tą jedyną najwspanialszą i ogólnie jakby ten związek miał być na zawsze... No, poprostu traktuje mnie bardzo poważnie ;]
- zapoznał mnie ze swoimi kumplami (z którymi z resztą bardzo dobrze się dogaduję)
- jest wierny, nawet nie patrzy w stronę innych dziewczyn :D
- świetnie wygląda, jest nieziemsko przystojny i ogólnie w moim typie
- nie pali
- nigdy się przy nim nie nudzę
- szanuje mnie
- jest bardzo inteligentny, rozmowy z nim są zawsze ciekawe
- ma świetny gust
- gra na gitarze :D :D :D w dodatku jest świetny w tym co robi, a jak gra specjalnie dla mnie, to hoho
- mogę się przy nim zachowywać niepoważnie, z resztą my dość często zachowujemy się jak przedszkolaki :P
- moi znajomi i rodzina go uwielbiają ;]
- znosi moje humory
- ogólnie jest przekochany :D
Wady:
- potrafi być baaaaardzo uparty
- nie jest zbyt punktualny
- często nie ma dla mnie czasu bo np. woli się spotkać z kumplami, albo pojechać na ryby ><
- często mówi, że jest beznadziejny
- robi mi zdjęcia bez mojej zgody :P
- jest zazdrosny o moich przyjaciół (tych płci męskiej oczywiście)
- ma słabość do "kończenia" w moich ustach... (chociaż nie lubię smaku spremy )
- ale najbardziej mnie wkurza to, że nie chce mnie całować (nie mówiąc o czymś więcej) w miejscach publicznych a mnie właśnie to kręci... I ogólnie czasem mam wrażenie, że on tego nie robi, bo się mnie wstydzi :/ :/ :/

Ale i tak Damian, moje najukochańsze słońce jest dla mnie wszystkim :D :* :* :*

Witam szanownych grupowiczów.

Mam pewien problem. Jestem wręcz zrozpaczony zaistniałą sytuacją ;(
Wszystko zaczęło się od tego że jakieś dwa miesiące temu poznałem
Pana Mariana. Był on wtedy palaczem u nas w spółdzielni. (teraz pracuje
jeszcze jako nocny stróż) Wszystko zapoczątkowała niewinna rozmowa.
Mijając Pana Mariana powiedziałem że "dzisiaj uroczo ptaszki śpiewają i
że chyba będzie ciepła zima". On mi powiedział w słodki sposób, żebym
go nie wk***iał, bo jak będzie ciepło to straci posadę i kiedy na to
wszystko
zadłubał palcem w nosie to przeszedł mnie jakiś dziwny dreszczyk. Od
tego czasu, kiedy się mijaliśmy zawsze rano pod klatką, mówiliśmy
sobie dzień dobry. Później zaczęliśmy nieśmiale uśmiechać się do siebie.
Za każdym razem gdy mijaliśmy się, lub wręcz ocieraliśmy się o siebie
przechodził mnie ten sam dziwny dreszczyk co na początku. Wreszcie stało
się. Odważyłem się, żeby zrobić ten pierwszy krok. Cały wieczór wyglądałem
przez okno, kiedy będzie przechodził i kiedy go ujrzałem wybiegłem przed
klatkę. Zapytałem go czy może miałby ochotę na herbatkę i ciastko ??
Powiedział: "Czemu nie ?", więc zaprosiłem go do mieszkania. Było całkiem
miło. Pan Marian robił na mnie coraz większe wrażenie. Jest silnym i
przystojnym mężczyzną a zarazem wrażliwym i szarmanckim. Nawet nie
spostrzegłem się, że minuty mijają jak sekundy, a godziny jak minuty ;)
Wybiła 23:00 Pan Marian powiedział że musi już wyjść. Odparłem, że może
wpadać do mnie na herbatkę i ciastko kiedy tylko chce. Przez trzy kolejne
dni go nie widziałem. Pomyślałem już, że jestem mu obojętny :( Nagle
przyszedł
w piątek. Na dworzu padał deszcz, a Pan Marian był cały przemoczony.
Powiedziałem żeby wszedł i się ogrzał. Wtedy zaczęło się na dobre. Pomogłem
zdjąć mu kurtkę. Kropelki wody, jak małe kryształki lśniły na jego włosach.
Zapytałem co się stało, że go nie było tyle czasu. Powiedział że zjadł
jakieś
gówno i chyba się przytruł. Byłem wręcz wniebowzięty, że to tylko choroba
a nie unikanie mojej osoby. Cały wieczór spoglądałem na niego nieśmiało.
Przysunąłem się bliżej niego i szepnąłem mu do ucha, że jest naprawdę
przystojnym facetem. Nie zrobił nic, więc go pocałowałem w uszko, następnie
w nosek, a  później ... to już samo przyszło. Przytulił mnie, tak bez
zbędnych
słów. Zaczęliśmy się namiętnie całować. To był najcudowniejszy wieczór w
całym moim życiu. Przez następne dni widzieliśmy się prawie codziennie.
Spędzaliśmy ze sobą tyle czasu. Albo Pan Marian u mnie w domu, albo ja u
Pana Mariana w kotłowni. Powiedział mi, że jeszcze nie spotkał nikogo
takiego
jak ja, a ja jemu że go kocham i że nie przeszkadza mi, że nie ma oka.
Wtedy zrobiliśmy to pierwszy raz. Było namiętnie i romantycznie. Tylko ja,
Pan Marian i trzaskające drewno w piecu kotłowni. Zakochałem się na zabój.
Myślałem ze ta sielanka nigdy się nie skończy, że z Panem Marianem to już
na stałe. Wtedy stało się. Czar prysnął jak bańka mydlana. Dzisiaj Pan
Marian
powiedział mi, że moja ślina już mu nie smakuje i że chciałby spróbować jak
to
jest z innym. To wszystko spadło na mnie jak grom z jasnego nieba.
Popłakałem się. Wybiegłem z kotłowni i pobiegłem do
domu. Przez kilka godzin nic nie robiłem, tylko płakałem w poduszkę.

Czekałem na to, aby Pan Marian przyszedł z kwiatami i powiedział że
przeprasza
i że żałuje. Czekałem ... ale nie przychodził. Odpowiedzcie ... czy to już
skończone? Czy prawdziwa miłość odnajdzie swoją drugą połówkę... ?
Tęsknię za Panem Marianem ...


nie ma to ku**a jak byc debilem i zazdroscic ludziom takiego miasta jak
Łódź....
wez arystoimbecylu spakuj swoje kompleksy i wyp... na Fidzi


Na powyzszy post Shrek powiedzialby zapewne:
"Myslisz, ze facet ma jakis kompleks czy cos???"

Tax:
Kilka toastow:

Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż.
Wąż myśli "Ugryzę - zrzuci", żółw myśli "Zrzucę - ugryzie"...
Wypijmy za nierozerwalną przyjaźń, co znosi wszelkie przeciwności!

Kobiecy toast: Wypijmy za mężczyzn!
Nie za kawalerów - ci się nigdy z nami nie ożenią.
Ani za rozwodników - ci byliby złymi mężami.
Wypijmy za żonatych - ci kochają swoje żony i o nas nie zapominają!

Każdy wypity kieliszek, to gwóźdź do naszej trumny.
Pijmy więc tak, by trumna się nie rozpadła!

Idzie osioł przez pustynie. Idzie dzień, drugi, trzeci... Słońce praży,
osła męczy pragnienie. Nagle widzi: stoją dwie wielkie beczki -
jedna z wodą, druga z wódką. Z której zaczął pić? Oczywiście z
pierwszej!
Nie bądźmy więc osłami i napijmy się wódki!

Dziewczyna szła wieczorem ulicą i usłyszała za sobą kroki. Obejrzała się
i zobaczyła przystojnego chłopaka. Obejrzała się drugi raz, chłopak
wciąż szedł za nią. Uznała, że warto na niego poczekać. Obejrzała się
po raz trzeci - chłopaka już nie było...
Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali
zamykać studzienek!

Wiecie, czym się bajka różni od życia? Bajka to ożenić się z żabą, a ona
okaże się królewną. W życiu zaś dzieje się odwrotnie.
Wypijmy więc za to, by nasze życie było bajką!

Szła żaba przez jezdnię, a że nie uważała, straciła tylne łapki pod kołami
samochodu. Doczołgała się do chodnika i myśli sobie: Całkiem ładne były te

jak następny samochód pozbawił ją głowy.
Wypijmy za to, by nie tracić głowy dla ładnych nóg!

Przed bramą niebios stanęła grupa kobiet.
Święty Piotr popatrzył na nie z niechęcią i powiedział:
- Droga do niebios wymaga wspięcia się po tym długim, gładkim słupie!
Mimo wielu prób, wszystkie ześlizgiwały się.
Tylko ostatnia padła na kolana i zaczęła się modlić:
- Panie, spraw, żeby ten słup pokrył się sękami i niech tych
sęków będzie tyle, ilu mężczyzn miałam w swoim życiu!
I stał się cud. Słup pokrył się tyloma sękami, że kobieta dostała się
do nieba bez trudu.
Panowie! Wypijmy za to, żebyśmy zawsze ułatwiali kobietom wstęp do
nieba!

W upalny letni dzień szedł drogą pewien mężczyzna.
Żar lał się z nieba, więc postanowił się wykąpać w pobliskim strumieniu.
Zdjął ubranie, położył na brzegu, kapelusz powiesił na krzaku i nago
wskoczył do wody. Kiedy już się ochłodził, z przerazeniem spostrzegł,
że ubranie zniknęło, a z całego odzienia pozostał mu tylko kapelusz.
I właśnie w tej chwili na ścieżce za krzakiem ukazała się piękna
dziewczyna.
Trzymając kapelusz oburącz, ledwo nim zdołał przykryć swą męskość, gdy
dziewczyna zbliżyła się do niego i patrząc mu głęboko w oczy, słodko
rzekła:
- Podaj mi prawą rękę.
Chłopak podał.
- Podaj mi swoją lewą rękę.
Chłopak podał.
A teraz wypijmy za tę siłę, która podtrzymywała kapelusz!


Pewnemu facetowi podczas delegacji w miescie Lodzi (a bylo to przed
wojna)
zepsul sie zegarek. Zaczal szukac zegarmistrza. Chodzi, chodzi, patrzy a
tu
na jadnej z wystaw stoi zegar. Wchodzi do srodka i mowi, ze chcialby
naprawic
zegarek. A na to facet, ktory byl w srodku:
-Panie, przeciez tu nie jest zegarmistrz!
-No to co tu jest?
-Burdel!
-To dlaczego na wystawie stoi zegar?
-A co mialem wystawic?

Tym razem inny, mlody, przystojny hrabia tanczy na balu. Wszystkie
arystokratki
niemal mdleja na jego widok, kazda chcialaby choc raz z nim zatanczyc.
Tancza wiec i tancza, a hrabia caly czas milczy. W koncu jedna tancerka
pyta sie hrabiego:
 - Czemu hrabia taki milczacy?
A on na to:
 - No i chuj, ale fajnie tancze.

-Co to sa mieszane uczucia?
-Gdy tesciowa spada w przepasc twoim samochodem.

Sierotka Marysia idzie do lazienki wykapac sie. Krasnoludki chca ja
podgladac, jednak sa za male, aby dosiegnac dziurki od klucza.
Uradzily wiec, ze stana jeden na drugim, a ten ne gorze bedzie ja
podgladal i bedzie mowil pozostalym co widzi.
Gdy juz dosiegnal dziurki od klucza, mowi:
-Zdjela stanik!
-Zdjela stanik, zdjela stanik, zdjela stanik - powtarzaja szeptem
jeden drugiemu, az wiesc doszla do stojacego na dole.
-I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na gorze.
-Zdjela majtki!
-Zdjela majtki, zdjela majtki, zdjela majtki...
-I co, i co, i co?
-Nic, stoi.
-Mnie tez, mnie tez, mnie tez...

- Uwaga mowie kawal: Leci sobie bocian i krzyczy - "mam orgazm, mam
orgazm!",
  znacie to?
Odpowiedz: Nie...
- A szkoda, bo fajne uczucie.

 Przychodzi baba do lekarza z ponczocha na glowie.
 - Co pani dolega ?
 - Niewidzisz gamoniu , ze to napad ?!

  Mial facet malpe, ktora strasznie lubila telefonowac. No i nabijala
mu strasznie rachunki. Wnerwil sie wiec, i powiedzial, ze jesli tak
dalej bedzie dzwonic, to ja przybije do sciany.
  Malpa jednak glupia, nie posluchala i dalej dzwonila. Gosciu do
niej:
 - Sama tego chcialas - no i przybil ja do sciany.
 Malpa wisi, niewygodnie jej, zobaczyla jakiegos goscia na krzyzu,
tez przybitego, pyta sie wiec:
  - Ej, ty. Tez cie przybili?  Jak dlugo juz tak wisisz?
  - Bedzie jakie dwa tysiace lat...
  - Rany boskie, to gdziezes ty dzwonil???!!!

Anemik postanowil popelnic samobojstwo. Wyskoczyl z 10 pietra i spada
mruczac pod nosem:
- 9 pietro.......  (3 sek. pauzy)
- 8 pietro.......
- 7 pietro.......
- 6 pietro.......
- 5 pietro .......
- 6 pietro .......
- 7 pietro.......
- 8 pietro.......
- Cholera, znowu ten wiatr.

 Rolnik kupil do gospodarstwa zebre i zaprowadzil ja do obory.
 Zebra zaczela sie zastanawiac co tez ona bedzie tu robic i
 postanowila spytac wspollokatorow.
 Zaczela od krowy:
 -Krowa ,co tu robisz ?
 -Rano wyprowadzaja mnie na pastwisko ,pase sie tam caly dzien ,
 potem wieczorem mnie doja i odprowadzaja do obory .
  "Nie jest zle"-pomyslala zebra ,ale zpytala jeszcze konia ,na co ten:
 -Czasem pociagne jakis woz ,czasem zaoram jakies pole ,ale najczesciej
 pase sie spokojnie na pastwisku.
 Zebra postanowila jeszcze spytac byka :
 -A co ty to robisz ?
 -Te, mala, sciagnij pizamke to zobaczysz !

Idzie nurek w pelnym stroju (akwalung, pletwy, itp) przez
 pustynie, spotyka Araba i pyta:
 -Daleko stad do morza ?
 -Z 500 km .
 -Alescie, kurwa plaze se zrobili !!

Przyjechal raz Brezniew do Polski w odwiedziny.Podczas wizyty Gierek
oprowadza goscia po muzeum.Leonid nudzi sie niemilosiernie, bierze w
rece ksiazke ktora okazuje sie rekopis Pana Tadeusza. Czyta zdziwiony
pierwsze strofy inwokacji: "litwo, ojczyzno moja.."Twarz pokrywa mu
grymas zlosci

Zatrwozony Edward mowi cicho:
- To Mickiewicz, ale on juz nie zyje...
Na to na twarzy Leonida pojawia sie usmiech
- I za to cie lubie Edziu!

-Czy Ewa zdradzala Adama ?
-Tego dokladnie nikt nie stwierdzil, ale niektorzy uczeni uwazaja, ze
czlowiek pochodzi od malpy...

wszystkie znalezione w sieci i nie mam pojecia do kogo naleza prawa
autorskie. :)
Marek


http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24864

a zwłaszcza:

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24864&w=91164085

Skupmy się na chwilę na opowieści tej 25 letniej studentki....

Jak to wszystko się zaczęło:
----------------------
Moja historia jest banalna..Byłam na 2 tygodniowym urlopie z moim facetem,
po
tygodniu mój Ł. zauważył, że przygląda mi się pewien mężczyzna..
NO I WTEDY OLŚNIŁO MNIE...dostrzegłam szalenie przystojnego mężczyznę, który
przez kolejne dni pobytu zaczepiał mojego Ł. mówiąc Mu, że jest
szczęściarzem,
że mnie ma, że bardzo Mu zazdrości, że jesteśmy blisko, bo On ma swoją
kobietę
daleko, daleko, w Holandii.
Dobiegał koniec urlopu, a tu żadnych oczek, zaczepek, nawet zdanie nie
zamieniliśmy...za to jakaś magia unosiła się nad nami, tylko spojrzenia
krótkie,
skryte i tak słodko niewinne wymienialiśmy...
Na koniec poprosiłam swojego Ł. żeby do wspólnego zdjęcia Go zaprosił. W
zamian
dostaliśmy Jego e-mail i nr tel. Po powrocie do domu wysłałam Mu nasze foto
we
trójkę, ale nie dostałam potwierdzenia, że dostał to foto. Wysłałam jeszcze
kilka smsów, ale nigdy nie dostałam odpowiedzi..

Rozumiałam Jego ciszę, bo zakochany był w tej swojej...więc przestałam
czekać...

Aż tu...1 listopada 2008 sms...czy Go jeszcze pamiętam i jak nam się powodzi
w
Polsce. Odpowiedziałam od razu, zresztą mój Ł. też się ucieszył. Mój
Egipcjanin
pytał czy nadal jestem ze swoim "mężem" i tak nawiązala się znajomość...i
trwała
do 29 lutego, bo nadal milczy...

P.S. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam A. zamurowało mnie, od razu wiedziałam,
że to
facet mojego życia. PSTRYK i już..

Po powrocie do domu wszystkim koleżankom opowiedziałam o mojej historii i o
tym,
że jestem święcie przekonana, że to męzczyzna mi przeznaczony...
Głupio mi było jak tygodnie mijały a moje Przeznaczenie milczało, wtedy

A teraz szalenie cierpię, gdy milczy. Wiem, że ma problemy po śmierci ojca,
jest
najstarszym synem, pewnie musi zająć się domem, matką, rodzeństwem...

Zaraz któraś mi napisze, że to naiwne, że tak czekam i czekam, zwłaszcza, że
1
nogą powinnam być już na lotnisku.
Spokojnie, sprawdziłam Go kilka razy, zawsze był fair wobec mnie, dlatego
nie
panikuję, wiem, że napisze i wszystko wyjaśni.
TYLKO TEN CHOLERNY CZAS TAK WOLNO PŁYNIE!!!!
-------------------

Co było dalej:

------------------
Przepraszam za tak długą nieobecność...

Pewnie nie jedna z Was zastanawia się co z moim wyjazdem...
a więc...ZDECYDOWAŁAM SIĘ!!!!

W piątek kupiłam ofertę do Al Divan, wylot 10/03 o godzinie 6 rano.
Z lekką ręką wydałam 1879zł, czego nie robi się w imię wielkiej miłości...

Odpowiedź była błyskawiczna: "Oh my Sweet I am very, very, very happy!"

Nazajutrz z samego rana zaczęłam szperać w szafach i kombinować co ze sobą
wziąć
a czego nie...

O 15:30 dostałam sms'a od A. że nie potrafi się skupić w pracy, że kocha,
tęskni
i nie potrafi się doczekać mojego widoku.
W tej wielkiej radości przy okazji zrobiłam generalny porządek w szafach )

Godzina 17:30 sms...

Stała się tragedia, ojciec mojego A. zmarł na nowotwór, muszę anulować mój
przyjazd, On musi jechać do domu...

Tyle z mojego romansidła................................

Jutro idę do biura podróży odebrać moje 50% kwoty wpłaconej na pobyt w
Egipcie.

Nic więcej nie napiszę, bo serce mi pęka...

PARSZYWE ŻYCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!
---------------

I mały epilog na koniec:

---------------
BYŁAM Z OSZUSTEM!!!!!

Wszyscy mi to mówili, wszyscy to widzieli, tylko nie ja...

Kupiłam starter z heyah i zaczęłam dawać Mu sygnałki, w końcu wysłałam
sms'a, że właśnie wróciłam z Egiptu, że byłam w Tym hotelu gdzie Go
poznałam, że szukałam Go, ale okazało sie, że już tam nie pracuje, więc Jego

kobietą i chciałabym z Nim spędzić szalony czas, że proszę o kontakt, jeśli
chce, prześlę zdjęcie...

Odpisał po 5 minutach...

Jestem w Sharm, jak możemy sie spotkać moja słodziutka xxxx

Auć, auć jak to boli...a ja wierzyłam w te Jego bujdy, że w domu jest, że
problemy ma, że rodziną musi się zająć po śmierci ojca, że Mu strasznie
ciężko w tej sytuacji...

Oj, oj jak ja w to wierzyłam...
------------------

Straciłem resztę wiary w człowieczeństwo...

W.



| Ja nie uwazam sie za dobrego tancerza, a dziewczyny wrecz
| same mnie prosza do tanca ;))
Moze przystojny jesteś??? :)))


Za przystojniaka tez sie nie uwazam :)

Albo przed baletami zużywasz flaszke feromonów:)))


Tylko mydlo i czasem jakis dyzio :)

Poza tym faceci z rególy tak tanczą że wystarczy aby ktoś
potrafił choć troszeczke sobie z tym radzić :)))


To chyba bedzie to! :)))

| Mozg wydziela endorfinki bo jest przekonany że fajka musi
| dać określony efekt a nie dlatego że nikotyna czy co tam
| innego przenikneło do krwi.
| To jest wlasnie uzaleznienie psychiczne. Niestety niektorzy nie
| sa na tyle silni aby przezwyciezyc ten rodzaj uzaleznienia i
klops.
Bynajmiej to jeszcze nie jest uzależnienie psychiczne. To zaczyna
się
dopiero wtedy gdy wyrabia się w tobie świadome nastawienie że
papieros jest ci potrzebny.


Ja powaznie nie potrafie zrozumiec o co Ci chodzi :-P  Zauwaz, co
pisales wyzej: "mozg jest przekonany, ze fajka musi dac okreslony
efekt". Skoro mozg, a wiec nasz psychika jest o czyms przekonana, choc
sie myli, to to jest IMHO uzaleznienie psychiczne :)

Patent z endorfinkami dotyczy równiez mnie a żadnego
spychicznego uzależenienia nie ma.


Bo Ty jestes uzalezniony od endorfinki tak jak inni od adrenalinki.
Skoro potrafisz naklonic mozg do wydania polecen o wydzieleniu
endorfiny bez papierosa to Twoj plus. Jesli ktos tego nie potrafi
to... kazdy orze jak moze.

| Facet musial sie z apteki ewakuowac :)
No to pisze ze czasem coś takiego rzeczywiscie się zdaża ale
to rzadkość.


No niestety jak to Martin ciagle powtarza, po owocach ich poznacie.
Niestety te gorsze przypadki sa bardziej widoczne i swiadcza o ogole.

| Zdecydowanie jednak glupoty. Gdy ktos ma choc troche oleju w
| glowie to potrafi zrozumiec czym jest film.

rozróznia kiedy ma do czynienia z fikcją a kiedy z faktem w
telewizji.
Ale to jeszcze nie jest głupota.


Glupota, bo czlowiek swoj rozum ma i nie powinien gubic sie w takich
sytuacjach. No chyba, ze ludzka inteligencja to mit...

| Tym bardziej, ze wszedzie naokolo i na kazdym kroku mowi sie
| o aktorze grajacym role taka i taka w pewnym filmie.
No i co z tego??Mysłisz że taka babcia ogląda jakąs publicystyke
czy coś w tym stylu skąd mogłaby się o tym dowiedzieć??


Na pewno studiuje wszelkie plotki i ploteczki ze swiata mediow, a to
wystarczy. Malo tego! Przeciez mowimy o takiej sprawie, ze wystarczy
choc raz spotkac sie z informacja, ze to tylko fikcja aby raz na
zawsze wbic to sobie do glowy. Obecnie zas zycie jest tak przesycone
informacjami (gdzie nie spojrzymy tam jakies ulotki, pisma, zdjecia,
audycje itp.), ze nie wiem gdzie te babcie musialyby siedziec aby choc
jeden raz nie uslyszec o tym na czym polega aktorstwo.

| No to jest wlasnie uzaleznienie psychiczne! :))  Psychika
czlowieka
| mowi mu, ze bez danej substancji nie wydoli...
Owszem tylko że to nie psychika cos mówi czlowiekowi tylko on sobie
sam wmawia. Psychika sprawia tylko pewne predyspozycje.


Chyba znalezlismy problem. Dla Ciebie czlowiek sobie a psychika sobie.
Dla mnie swiadomosc zawiera sie w psychice.

| A to jest zerwanie z nalogiem i wyjscie z uzaleznienia
psychicznego.
Bynajmiej to nie jest jeszcze to. (...)
Pamietaj że organizm nadal lubi palić:)))


A tutaj znow piszesz o uzaleznieniu fizycznym. Mieszasz Mike :))

pozdrawiam



Tylko to nie jest kopiowanie warezow albo cos innego co kogos kosztuje tylko
kase, tylko tam jest pornografia z dziecmi... zdaj sobie sprawe z tego ze
dla wiekszosci tych dzieciakow ktorych do tego wykorzystali normalne zycia
jest niemozliwe.


Zalezy gdzie sie te zdjecia/filmy robi. U nas jest juz w miare cywilizowany
kraj, ale gdzie indziej wystepowanie w takich filmach moze dla dziecka
oznaczac ze jeszcze przez jakis czas nie umrze z glodu.
W koncu prostytutki tez nie uprawiaja tego zawodu tylko dla przyjemnosci.
A poza tym jezeli ktos uwaza ze jak sie czegos zabroni to sie to
wyeliminuje to musi chyba byc po seminarium.

Wyobrazmy sobie taka sytuacje:

Gdzies w Polsce: zadupie, zadnego przemyslu, PGR sie sypnal,
facet zostal sam na gospodarstwie z 8 dzieci, zona mu umarla przy
ostatnim porodzie. Proboszcz ma go w dupie, wladza tez bo nie moze sie im
niczym zrewanzowac, sasiedzi sa rownie biedni jak on. Nie ma konia zeby
obrabiac pole ani krowy zeby miec swieze mleko. Od pol roku jedza tylko
czerstwy albo nawet splesnialy chleb i popijaja woda. W zimie spia w kupie
zeby bylo cieplo, bo chalupa sie sypie i zadne grzanie nie pomaga.
Facet staje na uszach zeby troje najstarszych mialo w czym i z czym
chodzic do podstawowki w sasiedniej wsi.
Przychodzi do goscia syn sasiada ktory ma znajomego pasera w miescie
i mowi: namow twojego Jaska i Maryske ze jak sie popieszcza i pobzykaja
tak na niby, a ja to nakrece, to dostana po piec dych na slodycze i trampki
a tobie odpale piec stowek i bedziecie mieli co jesc przez miesiac.

I co Wy byscie zrobili?

Co, zgorszeni???

No tak, jak sie ma cieple mieszkanko, Internet, prace/studia, normalna
rodzine itd. to sie czlowiekowi zmienia punkt widzenia.
A ja na przyklad jak jeszcze chodzilem do szkoly to zostalem sam w domu
(reszta rodziny wymarla albo sie wyniosla - roznie to w zyciu bywa).
I przyszedl do mnie proboszcz mojej parafii.

I co - myslicie ze chcial mi pomoc?

He, he - sk[...] probowal sie do mnie dowalac. Obiecywal, ze jak
sie mu podporzadkuje, bede jezdzil z nim na oazy itp. to bede dostawal
upominki etc. a poza tym nie bede sam, Bozia sie bedzie cieszyc itp.
Tez wtedy bylem jeszcze nieletni. Ale bylem juz na tyle inteligentny
ze wypieprzylem goscia za drzwi i wiecej go nie wpuszczalem,
chociaz przychodzil, a potem pisal do mnie teskne listy.
Oczywiscie przestalem tez chodzic na religie - zadna strata.
A co by bylo gdybym sie zgodzil? I facet by mnie zdeprawowal?

Jak widac nie trzeba do tego zadnych filmow, oficjalnych pedofili,
a zadne zakazy czy sa czy ich nie ma nic nie pomoga. Ludzie to swinie
(w wiekszosci i nie obrazajac swin) i po prostu trzeba pilnowac siebie
i swoich dzieci. A jak ich nie upilnujemy to bedziemy mieli niedlugo
'mechaniczna pomarancze'.

P.S. Proboszczowi sie nie dziwie bo jestem wcale przystojny.

JaKo


8.06.04r.

dziś znów był targ... w zeszłym miesiącu udało nam się sprzedać Pokera, dzisiaj przyjechaliśmy z Kasią. wzbudziła duże zainteresowanie. była jedną z tych perełek, które pojawiają się w kleszczowie... konik do wszystkiego, ładny i niedrogi. od razu znalazło się kilku chętnych. jedni targowali się, inni oglądali, dopytywali; odchodzili i wracali. zrobiłam z Karinka szybkie kółko po placu targowym, żeby się zorientować cóż to tym razem przyjechało i zrobić małe zakupy.

pierwsze co mi się rzuciło w oczy, to fakt, że jeden z moich ulubionych sprzedawców stał w innym miejscu niż zwykle;) konie przeciętne... dużo maluchów (szetlandopodobne), kilka miśków, jakieś koniki pod siodło... jeden zwrócił naszą uwagę - siwy jabłkowity ciężki ogier... mmm... piękny... i jeszcze jeden - trzylatek, ciemnogniady, bardzo wysoki, chyba miał jakiś papier, ale nie pytałam, przeszłam tylko oglądając się za nim. dwóch chłopaków palomino, tylko że jakieś dziwnie niekształtne koniki. Karince wpadł w oko jeden zimnokrwisty kary (chyba) ogier - wg mnie nie był przystojny;) mi się podobał roczniak naszego sąsiada, który przyjechał z Kasią w przyczepie;) Ślązak, ciemnogniady, śliczniutki ogierek.

nakręcałam gapiów, jeśli nie na kupno konia, to na prenumeratę ŚK;) ale muszę przyznać, że Karinka była w tym drugim nie do pobicia:) dziewczyna nadaje się na akwizytora:D po niespełna godzinie Kasik był sprzedany... a ja nie mogłam patrzeć w jej smutne oczy...

c.d.n.

________________________________________________

odsłona druga

nowy właściciel klaczki bardzo się niecierpliwił, ale mieliśmy w planach zostać na targu jeszcze 1-2 godziny. ja miałam kilka spraw do załatwienia, sąsiad chciał sprzedać swojego ogierka, szef miał okazję spotkać się ze znajomymi.

kiedy ludzie dowiedzieli się, że Kasia jest już sprzedana, wzrosło zainteresowanie zdjęciami Pedra. jak automatyczna sekretarka powtarzałam te same odpowiedzi na te same pytania, które wszyscy zadawali (Karinka robiła to lepiej - ze sztucznym uśmiechem na twarzy, milusim do bólu głosikiem...). do znudzenia tłumaczyliśmy, jak można dotrzeć do naszej stajni. w końcu zaczęliśmy chętnych naprowadzać na zakład znajomego, który miał ich dalej poprowadzić. na pustym gadaniu mijały minuty.

zrobiło się bardzo ciepło. Kasia była spocona (też ze stresu). w końcu padło hasło: jedziemy!
klaczka bez oporów weszła do przyczepy. Ares miał jakieś obiekcje. właściciel trzymał go za uwiąz, ja asekurowałam lewą stronę, szefo prawą, a z tyłu stał jeszcze jeden sąsiad. przyplatał się jakiś facet, który zaczął powtarzać, żebyśmy zrobili to bezstresowo... hmm... na pewno konik się stresował, ale staraliśmy się go uspokoić i w zasadzie został do tej przyczepy wprowadzony (oparł się na nas i powoli zaczął przebierać nóżkami, aż wszedł na swoje stanowisko).

ruszyliśmy do domu. Ares wrócił do stada, my zebraliśmy sprzęt od Kasi, przepięliśmy przyczepę do naszego samochodu i pojechaliśmy z konicą do jej nowego domu. facet, który ją kupił zarzekał się, że to jest najwyżej 60km - okazało się, że grubo ponad 80km... na miejscu okazało się, że ci ludzie nie potrafią nic przy koniu robić, więc udzieliliśmy im krótkiego instruktażu i znowu w samochód... już wcześniej zadałam szefowi najgorsze pytanie, jakie mi mogło przyjąć do głowy: czy wziął pan od Maćka papiery od przyczepy? ...

c.d.n.

________________________________________________

odsłona trzecia - możecie mieć nadzieję, że ostatnia

głośny, jednostajny huk tarpanowego silnika usypiał mnie. monotonny krajobraz: pola, pola, pola... przez chwilę rozmarzyłam się, jak by to było, gdybyśmy niedaleko stajni mieli tyle wolnej przestrzeni. i urwał mi się film. co chwilę otwierałam oczy, ale byłam prawie nieprzytomna - za szybami wciąż to samo, silnik nadal pracuje głośno i jednostajnie...

aż tu nagle jebudup! (wybacznie określenie, ale to jest jedyne, które przychodzi mi na myśl).
coś stuknęło, coś trzeszczy, coś szarpnęło! ...
przestaliśmy jechać.
stoimy na środku drogi, ponad 80km od domu. nie mamy papierów od przyczepy. utknęliśmy pośrodku niczego. Świetnie...
szefo wyszedł z samochodu, obszedł go dokoła, zajrzał pod niego. okazało się, że to jakiś wałek, jakaś śruba puściła, czy coś w tym stylu (nie będę nawet próbowała udawać, że się na tym znam). w każdym bądź razie bez tego podobno jechać się nie da. tyle dobrze, że znalazła się jakaś inna śruba, jakiś drucik... i wszystko poskładane zaiście po makgajwerowskiemu zaczęło działać! co prawda zatrzymywaliśmy się kilka razy, żeby sprawdzić, czy to cholerstwo jeszcze trzyma, ale do domu dojechaliśmy:D

była godzina 16:30, może 16:40... a robota miała się dopiero zacząć...